4tore
30.05.08, 21:59
Ha, jechalam sobie na kurs i wszystko byloby o.k., ale przypomnial
mi sie eksio.
No i czy to sluszne, ze od dwoch tyg. sprawa sie rypla, a ja mysle o
tym, jak zareaguje na prezent urodzinowy (maja mu wyslac za trzy
tygodnie). Mialo byc jednorazowo, ale teraz pomyslalam, ze moze tak
wysylac mu co roku. W koncu poczta w calej europie dziala
Moze by mu oko zbielalo, gdybym z wlasnej francuskiej winniczki
wyslala.
Co myslicie, pewnie glupio robie, ale lubie z roznych sytuacji
wychodzic z klasa, nawet swoja robote koncze przyzwoicie, nawet
jesli mi za nia nie zaplaca, lubie takie eleganckie zakonczenia
roznych niemilych sytuacji.
W sumie to niemilo ni bylo, ot, skonczylo sie, a ja glupia, zamiast
sie cieszyc z kursu, to sie tu gryze.