countrydreams
31.05.08, 17:07
Faceci pusci - bojacy sie zwiazkow, kocajacy swoja wolnosc,
obrazalscy, wytykajacy, skomplikowani, obojetni, plytcy,
aroganccy... Mozna by wyliczac.
Czuje, ze sie rozpisze... :-)
Pozbywam sie zludzen i tylko kiedy zauwazam cechy pozera, jakies
dziwactwa, cos co jest plytkie, niemile, niszczace, ignorujace -
odwacam sie na piecie. Najpierw w myslach. To one decyduja o naszej
wartosci. Wartosc z partnerem ktory czyni nas smutnymi ?
Niezadowolonymi ? Ktory jest obojetny wobec nas ? Nie liczy sie z
naszymi uczuciami -a przewaznie sa one smutne. Czy o takiego faceta
warto zabiegac ?
Zabiegajmy o wlasna osobe. Dbajmy o siebie, ksztaltujmy sie, nie
zapominajmy o wlasnej klasie. Zadajac sie z facetem dziwakiem
automatycznie spadamy do jego poziomu. Przeciez logiczne,ze to nie
jest zachowanie inteligetnego faceta posiadajacego pewne wyczucie -
a wlasnie to wyczucie, ta wrazliwosc, takt swiadczy o inteligencji
danego szlowieka.Facet fajny m czas i na wlasne hobby i na prace i
potrafi okazac milosc swojej wybranej. Dziewczyny - lepiej
pocierpiec pare dni, tygodni i przedewszystkim postawic na wlasna
wartosc. Fajny facet o jakim marzymy wlasnie szuka takiej kobiety -
ktora jest wyluzowana, zadowolona z siebie i z wlasnego zycia z
wlasnych decyzji, potrafiaca odzucic to co jej szkodzi a ubiegac sie
o to co wartosciowe.
Mialam jeden 4loletni zwiazek z wlasnie takim pozerem. Oprocz
smutku, zalu, wilekiej, ale jakze plytkiej namietnosci nie wydazylo
sie nic. Bylam mlodziutka. Teraz jestem mloda. :-) Postanowilam
sobie - NIGDY WIECEJ. I znow zpoznalam faceta. Wspanialy na pierwszy
zut oka. Nie nalgal, nie byl nachalny, bylo milo, fajnie, smiesznie,
powoli rodzilo sie uczucie, zapoznawalismy wzajemne nasze cechy -
wydaje nam sie w takich momentach ze to cos szczegolnego... To
przezywa miliony ludzi na swiecie. Ale czy to oznacza - ze chodzi o
cos szczegolnego ? To sie okazuje potem. Moj nowo zapoznany rycerz
zacza pokazywac, dasy, fochy, zacza zachowywac sie nie fair. Poaru
miesiacach ( jakze predko! ;-) to typowe dla pozerow ), kiedy
stwierdzilam ze sie nudzimy, ze mniej zabiega i go na ten temat
zagadalam - niemalze wpadl w furje ! Dwa tygodnie sie nie odzywal.
Podwoch tygodniach stwierdzil ze nie mial checi na dziewczyne
wytykajaca mu brak czasu... To przyklad jeden z tysiace jakie dotycz
wiele z nas- szczegolnie na tym forum. Jeszcze raz wam mowie
dziewczyny - nie warto zawracac sobie glowe dupkami. Bierzcie sie za
siebie a ktos naprawde fajny was zauwazy!
Dlaczego o tym wszystkim, co w sumie jest tak zrozumiale,ale jak
ciezkie do wykonania - pisze?
Naklonila mnie do tego refleksja wlasnie nowo poznanego faceta.
Oczywiscie ze jest mi smutno. Nie wypalilo, a zapowiadalo sie tak
przychylnie. Wiem ze nie ja jedna cierpie. Jedne wiecej - inne
mniej. Ale przedewszystkim JESTEM WIERNA WLASNYM PRZEKONANIOM. Nie
bede ich zmieniac dla dpka ceniacego przelotne blachostki, ale wole
pozostac przy wlasnej wartosci. Naprawde szkoda czasu na pozerow
dziewczyny. Gdyby on byl czlowiekiem fajnym - uczynilby na
szczesliwymi. Nie zapominajcie o tym nigdy!
Zycze sukcesow i powodzenia.