Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady

01.06.08, 10:30
Wyobraźcie sobie następującą sytuację. Jesteście mężatkami, wydaje
wam się, że wasz związek jest udany, macie dwójke dzieci a tymczasem
po kilku latach okazuje sie, że wasz mąz mial romans i z tego
romansu urodziło sie jego dziecko. Teraz matka tego dziecka a
kochanka waszego męza jest cięzo chora w zasadzie umierająca i prosi
waszego męza żeby zaopiekował się ich 4-letnim synem poniewaz jesli
tego nie zrobi to pójdzie on do domu dziecka. Waszego męza dręcza
wyrzuty sumienia i przyznaje się do zdrady i do tego, że ma syna
oraz, że chciałby go adoptować. Moje pytanie brzmi jak reagujecie na
cała tą sytuację. Wiem, że to czysto hipotetyczna sytuacja i trudno
odpowiadac na tak postawione pytanie nie będac w takiej sytuacji lae
może jednak spróbujcie się wczuc w role takiej zdradzonej żony.
    • 8n Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:32
      hipotetyczny 4latek. no, no.
    • mariaeva Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:34
      to trudna do wyobrazenia sytuacja- wszystk zalezy wg mnei co teraz
      czuejsz do meza, czy potrafisz z nim byc i codziennie patrzec na
      niego i dziecko, ktore w gruncie rzeczy niczemu nie jest winne i
      nalezy zadbac o nie w tej sytuacji
    • kotkaaaa Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:39
      jesli potrafie byc dalej z mezem to tak, oczywiscie
      juz mi sie macierzynskie uczucie wlaczylo, na sama mysl o biednym 4
      latku
    • tina111 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:41
      Przede wszystkim mialabym dylemat, czy byc nadal z mezem czy go zostawic. A
      moglabym sie zdecydowac na kontynuowanie malzenstwa jedynie w przypadku, gdybym
      tego bekarta ze zdrady nigdy na oczy nie musiala zobaczyc.
      • kontik_71 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:43
        A dziecko jaka wine ponosi? Okreslenie bekart jest wyjatkowo
        obrzydliwe i trafia w zupelnie niewinna istote.. Wstydz sie
        • tina111 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:44
          To juz nie jest moj problem. Takie jest moje stanowisko, ty mozes sobie inaczej
          uwazac ale innych nie pouczaj, jak maja myslec i postepowac.
          • kontik_71 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:45
            Co nie znaczy ze nie mozna zwrocic uwagi na dosc obrzydliwe
            stanowisko.. I takie jest moje zdanie
            • kotkaaaa Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:46
              kontik, stanowisko jest tak oczywiscie obrzydliwie smierdzace, ze
              az... pachnie trollem, nie poczules?;)
              • kontik_71 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:47
                Cos w tym jest.. :)
              • mallina Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 14:12
                dlaczego kazda odpowiedz, ktora komus nie pasuje to od razu trollowanie?
                jakas tam tina wyrazila swoja opinie, taka a nie inna, kontik wyrazil swoja -nie
                zgadzaja sie, tak bywa, w zyciu poza netowym tez:)
                • ila251 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 15:16
                  bo kontik i kotkaaa napewno sami zdradzali swoich partnerow i maja bekarty z
                  tych skokow w bok :))
            • tina111 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:47
              twoja opinia mnie nie interesuje. ja odpowiedzialam na post autorki watku, ty
              moja osoba sie nie interesuj, bo ja nie zalozylam watku i nie pisalam do ciebie
              • kontik_71 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:48
                wez pod uwage, ze jestesmy na OTWARTM forum na ktorym kazdy moze
                odpowiadac na kazda wypowiedz.. wredne babsko..
                • tina111 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:49
                  masz racje, to ja powinnam zignorowac twoj post do mnie
                  • kontik_71 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:50
                    Masz do tego pelne i niezbywalne prawo:)
      • kotkaaaa Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:43
        a nie przeszkadzalby ci widok 'klejnotow' twojego meza? one
        najbardziej czynny udzial mialy w zdradzie;)
        • tina111 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:45
          Nie. Ja nie akceptuje nawet corki mojego meza z pierwszego malzenstwa i nie mam
          z nia kontaktow na moje wlasne zyczenie a co dopiero bachor ze zdrady.
          • kotkaaaa Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:47
            a maz ci nie przeszkadza?
            • tina111 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:48
              nie
              • tina111 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:48
                mamy cudowna coreczke, wspolna
                • kontik_71 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:49
                  Corka moze cudowna ale matka jakas taka wredna..
                • kotkaaaa Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:53
                  jasne, wiec jak ci 'odbije' meza, nie powinnam miec skrupulow i
                  radzisz mi trzymac twoje dziecko w piwnicy, zeby mnie w oczy nie
                  klulo?

                  tylko nie pisz, ze to niemozliwe, bo on cie kocha i nigdy nie
                  zostawi;)))
                  • kontik_71 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 10:55
                    Kotkaaaa.. jestes okrutna :) Tak trzymaj :)
                    • sabriel Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 11:08
                      Nie ma mowy. Już sam fakt, że facet zdradził jest okropny,a co dopiero żeby
                      wychowywać owoc tej zdrady.
                    • kotkaaaa Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 11:09
                      tak bede trzymala;) tymczasem znikam z forum, tina pewnie oderwala
                      sie od netu, pobiegla do meza i kaze mu przysiac, ze jej nigdy nie
                      opusci;)
                      • kontik_71 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 11:10
                        Albo wlasnie odcina mu klejnoty :)
                        • ila251 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 15:18
                          sami zdradzaliscie albo zostaliscie zdradzeni i teraz mierzycie wszystkich swoja
                          miara? Nie kazdy maz zdradza zone i nie kazda zona zdrafza meza, ale pewnie
                          trudno wam to pojac
      • marlenka1512 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 13:54
        tina, dokladnie sie z toba zgadzam!
    • listekklonu Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 11:07
      Tak czysto hipotetycznie, to był długi romans, czy chwilowy skok w bok? Myślę,
      że jednorazowy błąd byłabym w stanie wybaczyć mężowi, prowadzenia podwójnego
      życia - nigdy. Jeśli chodzi o dziecko, to ktoś się powinien nim zająć i jeśli
      matka wybiera się na tamten świat, to oczywistym kandydatem jest tatuś dziecka.
      Dziecko nikomu nie zawiniło, więc jeśli jednak zdecydowałabym się na pozostanie
      z takim mężem, to na opiekę nad tym dzieckiem też musiałabym się zgodzić.
    • marlenka1512 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 13:52
      Rozwiodlabym sie z mezem.
      za zdrade i klamstwo. na pewno bym nie wychowywala jego dziecka i
      placila na nie!
    • bertrada Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 14:01
      Myślę, że adoptowałabym dziecko. I nie sądzę żebym dowiedziała się o
      zdradzie dopiero po kilku latach małżeństwa. Ja mam bardzo liberalny
      stosunek do wierności i zdrad, więc nie sądzę, żeby ewentualny mąż
      zadawał sobie tyle trudu żeby łżeć i coś ukrywać.
    • kozica111 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 14:11
      Tak, zgodziłabym sie.
    • mahadeva Nie ma problemu :) 01.06.08, 14:14
      Ja kocham ludzi i chetnie bym pomogla.
    • marianna72 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 14:20
      Jaslibym wybaczyla zdrade czyli podjela decyzje o pozostaniu z mezem
      to mysle ,ze w tej sytuacji nie mialabym innego wyjscia jak przyjac
      i zaakceptowac dziecko.
      Ale ja "stara" jestem w zyciu troche przeszlam sama mam trojke
      dzieci i nie wyobrazam sobie inaczej.
      Dziecko nic nie winne czula bym sie paskudnie gdybym sie na nie
      wypela.
    • a.part Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 14:26
      w pierwszej chwili pomyślałam że nie miałabym nic przeciwko tylko problem w tym,
      że dzieckiem bym mogła sie zająć ale męża to bym pogoniła :)))
    • ila251 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 15:16
      Nigdy w zyciu.
      • adela38 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 15:50
        Wywalilabym meza na zbity pysk i niech sobie zajmuje sie dzieckiem...gdzies z
        dala od naszej rodziny...
    • li_lah Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 16:21
      droga autorko wątku, po pierwsze, jesli jestes w stanie przezyc zdrade męża i
      teraz jeszcze przyjąć pod swoj dach jego dziecko, ktore tak jak kazde inne
      bedzie dawalo Ci w kosc, a Ty bedziesz musiala to znosic i poswiecac sie dla
      niego to ok, ok jesli wybaczasz meżowi. czego nie pochwalam..bo dojdzie Ci
      obowiazkow a 3 dzieci nie planowalas co nie? jesli jednak zostajesz z mezem, to
      nie aodptuj dziecka formalnie, bo bedziesz miec wobec tego dziecka zobowiazania
      prawne chyba..niech sobie zyje ale nie adoptowane przez Ciebie
    • ewik_75 Re: Czy adoptowałybyście dziecko ze zdrady 01.06.08, 18:58
      Taki scenariusz to niezły koszmar.

      Na pewno bym nie adoptowała. Nie chciałabym żadnych prawnych
      zobowiązań co do tego dziecka.

      Zgdziłabym się pewnie na wspólne mieszkanie na jakiś czas na
      początek. W zalezności od tego, jak układałyby się wzajemne stosunki
      w rodzinie, jak dzieciak podchodziłby do mnie, do ojca i do naszych
      dzieci - zobaczylibyśmy co dalej.

      Możliwe, że w ogóle rozstałabym się z takim facetem, nie mówiąc o
      wychowyaniu dziecka ze zdrady...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja