Związek toksyczny - co to znaczy?

01.06.08, 19:25
Pytanie jak w temacie - to dość popularne stwierdzenie, ale wytłumaczcie mi
proszę, co dla Was znaczy?
Może jakieś przykłady?
    • bertrada Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 01.06.08, 19:27
      Z literatury to na przykład taka pani Dulska. Toksyczna i
      nadopiekuńcza.
    • kaamilka Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 01.06.08, 19:36
      jeżeli partner (niekoniecznie facet, bo może to też być niby
      przyjaciółka) wysysa z Ciebie całą energię, zabiera chęć życia i nie
      daje nic w zamian.
    • lucy.lucy Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 01.06.08, 19:37
      To taki związek, który Cie zatruwa. Zamiast podnosic do gory, dawac
      radosc i szczescie to Cie ciagnie w dol. Moze to byc chorobliwie
      zazdrosny partner, ktory Cie blokuje w dzialaniach. Moze to byc
      tyran, przy ktorym czujesz sie jakbys nie miala prawa do wyrazania
      swojego zdania i uczuc. Moze to byc kochanek, ktory z jednej strony
      daje slodycz ale z drugiej zatruwa Cie wyrzutami sumienia.
      Przykladow jest wiele.
      Mysle ze takie zwiazki daja cos dobrego ale cena jaka placisz za
      to 'dobre' jest zbyt wysoka. I datego wlasnie to jest toksyczne. I
      czesto ludzie ktorzy sa w takich zwiazkach nie zdaja sobie z tego
      sprawy. Albo sobie zdaja ale mysla ze nie maja sily zeby odejsc.
      Albo ze juz nigdzie i nigdy nie zaznaja tej slodyczy.
      • liisa.valo Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 01.06.08, 19:38
        Chciałam się tu udzielić, ale nie napisałabym nic innego niż Lucy.
      • ursz-ulka Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 09:56
        Albo kiedy to ty jesteś tą osobą, która blokuje tą którą niby
        kochasz. I czerpiesz niesłychaną satysfakcję z tego, że z nim jesteś
        i niby sprawiasz, że on staje się lepszy. A tak naprawdę wcale się z
        nim nie liczysz, chcesz np. by był twoją wierną kopią a nie osobnym
        bytem.
    • beata7525 Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 01.06.08, 20:29
      To zwiazek który niszczy, jedno albo oboje partnerow. najcześciej
      mamy tu do czynienia z relacjami typu kat- ofiara z tym ze "ofiara"
      ma tak zrobione pranie mózgu iz wydaje sie jej iz na zycie w takim
      zwiazku sobie zasłuzyła. Mysle że mozna to ując inaczej " znęcanie
      sie psychiczne". Trudne do udowodnienia, zręcznie , inteligentnie
      przeprowadzone zostawia trwały slad w psychice. Takie jest moje
      zdanie. Byc może się mylę...
      • 1.xxx12345 Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 10:07
        dobrze ujęte
    • masher Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 10:24
      durny wymysl na okreslenie wlasnych ulomnosci. czemu wlasnych? bo kazdy wiazac
      sie z kims ma oczy i widzi co bierze. kazdy z nas tez sie powienien wczesniej
      zastanowic przed tym nim sie zwiazac zachce czy wie czego chce i ile jest gotow
      poswiecic. jak pozniej nagle cos wyskoczy i zaczna sie problemy to ludzie slabi
      i niedojrzali a nawet bym powiedzial glupi zaczynaja podchody, uciekanie,
      zwalanie i nazywanie czegos mianem toksycznego. zwykle durne wymysly na
      okreslenie wlasnych ulomnosci w mysl chorej poprawnosci politycznej. a gdzie w
      tym miejsce na wlasna wine i przemyslenie spraw? brak. co jest- jest tokstyczny
      zwiazek. P I E P R Z E N I E W B A M B U S!
      • 1.xxx12345 Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 10:42
        masher napisał:


        > P I E P R Z E N I E W B A M B U S!

        jest bardzo toksyczne. :))


        > bo kazdy wiazac
        > sie z kims ma oczy i widzi co bierze.

        charakter partnerów zmienia się z czasem i jest raczej normalne, że te zmiany idę u obydwojga w tym samym kierunku.

        > kazdy z nas tez sie powienien wczesniej
        > zastanowic przed tym nim sie zwiazac zachce czy wie czego chce i ile jest gotow
        > poswiecic.

        gratuluje tej umiejętności. nie zastanawialeś/łaś się nad podjęciem zawodu wróżbity.


        • masher Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 12:01
          nie sadzisz ze ktos kto uzywa mozgu na codzien powinien wiedziec czego chce,
          oczekuje od zwiazku i przynajmiej miec mgiste pojecie o tym jak do tego dazyc?
          to chyba nie jest wielka filozofia.
          dla jednych prosciej jest sie pozegnac i zwalic wine na kogos innego a inny
          zakasa rekawy i posprzata co napaskudzone i dalej beda umacniac zwiazek. kwestia
          czlowieka i jego podejscia do sprawy.
          • 1.xxx12345 Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 12:05
            masher napisał:

            > dla jednych prosciej jest sie pozegnac i zwalic wine na kogos innego a inny
            > zakasa rekawy i posprzata co napaskudzone i dalej beda umacniac zwiazek. kwesti
            > a
            > czlowieka i jego podejscia do sprawy.


            wszystko się zgadza tylko, że jeden tu nic nie wywojuje. jak mawiał sztaudynger
            - do tego trzeba dwojga.
            • ursz-ulka Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 12:08
              Racja, racja, trzeba dwojga, bo jeden starający się może sobie flaki
              wypruć a i tak nic nie zdziała.
            • masher Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 12:09
              ano trzeba, o tym caly czas mowie. dwojga doroslych swiadomych i rozumnych istot
              ktorzy potrafia wiecej dawac niz brac ;) inaczej zarabia adwokaci, psycholog i
              jeszcze medycy roznej masci jak kto czym ciezkim zarobi ;)
              • 1.xxx12345 Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 12:36
                masher napisał:

                > ano trzeba, o tym caly czas mowie. dwojga doroslych swiadomych i
                > rozumnych istot

                i tu masz problem ze swoim rozumowaniem.
                w toksycznym związku, przynajmniej jedna z osób, zatraciła zdolność bycia świadomą i rozsądną (np. zazdrość). druga, przeważnie ta, której bardziej na związku zależy, ma zrobione pranie mózgu i też zatraca zdolność do rozumnego myślenia. w tej sytuacji nie są one zdolne do rozwiązania własnych problemów, "niszczą" się nawzajem, doprowadzają do koszmarnego życia -> to jest toksyczny związek, zatruty wewnętrznie.
                • ursz-ulka Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 12:43
                  Siły trzeba by z tego się wyrwać, wiem coś o tym.
                • romy15 Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 12:49
                  Zwiazek toksyczny, jest to zycie z osoba schizoidalna, ktora systematycznie
                  niszczy swoim cynicznym zachowaniem wszelkie objawy
                  czulosci swego partnera. Osoba ktora w chwili najbardziej intymnego
                  otwarcia sie partnera rani go bolesnie slowem.
                  Zada dla siebie nieograniczonej wolnosci, szuka krotkich, intensywnych,
                  urozmaiconych zwiazkow. Niewiernosc w jej ocenie jest czyms naturalnym.
                  Partner schizoidalny nie przyzna sie nigdy przed soba, ze to wlasnie jego
                  zachowanie doprowadzilo do problemow w zwiazku.
                  Zycie z osoba schizoidalna nie tylko jest toksyczne , jest pieklem.
                • masher Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 13:14
                  chyba jednak nie. nie ma czegos takiego. ktos postanowil cos nazwac okreslajac
                  winowajce bez nazywania wprost i wymyslil taka durnote. teraz kazdy kto ma z
                  czyms problem w zwiazku/malzenstwie bedzie mowil 'zyje w toksycznym zwiazku'
                  czyt. ja jestem w porzadku ale to ten/ta jest zla i robi mi z zycia pieklo.
                  wracamy wiec do poczatku- GALY WIDZIALY CO BRALY. jak sie bierze idiote/tke i
                  bydlaka/suke za partnera to nie ma zmiluj sie ale bedzie cos wczesniej czy
                  pozniej nie tak i trzeba liczyc sie z konsekwencjami. chyba ze ktos lubi takie
                  sadomaso to juz inna bajka. ale niech nikt nie mowi ze jest cos takiego jak
                  toksyczny zwiazek bo to zwykle pieprzenie w bambus. mowie na takie cos prosto-
                  masz co chciales/as teraz z tym zyj. w tym celu mamy przecie w glowach mozgi aby
                  ich uzywac. jedni kieruja sie glowa inni przyrodzeniem/tylkiem mysla.
                  • 1.xxx12345 Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 13:42

                    ty swoje, ja swoje :))

                    określenie toksyczny jest, masz tu chyba rację, nowotworem językowym.
                    dla mnie toksyczny nie musi być tylko związek małżeński. to mogą być również np. wzajemna nietolerancja pomiędzy współpracownikami w firmie, którzy się nie znoszą a mimo to, jeżeli zmiana pracy nie wchodzi w rachubę, współpracować muszą.
                    ponieważ za takimi relacjami stoją przede wszystkim emocje a nie racjonalne zachowanie, trudno jest tutaj mówić o możliwościach rozsądnego rozwiązania konfliktu i to niezależnie od tego czy winny czy niewinny. w firmie, przeważnie taką sytuacją musi rozwiązywać szef-pośrednik. w zamkniętym związku małżeńskim o pośrednika trudno. zresztą określenie jednoznacznej winy w takich przypadkach jest trudne, jeżeli w ogóle możliwe. zazwyczaj obydwie strony mają zdrowo na sumieniu.
                    • masher Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 13:52
                      i to jest wlasnie durnota tej nowomowy. teraz kazda niesnaske czy zwykly fakt
                      nie przepadania za soba nazywany bedzie 'toksycznoscia'. przecie sie mozna
                      pochlastac z takim podejsciem. mamy na to okreslenia 'nie lubie go/jej' 'dziala
                      mi na nerwy' czy najzwyklejsze siarczyste 'ktos mnie wku...a'. za chwile ktos
                      sprowadzi to do zwierzat i powie ze kot z psem ma toksyczna nature istnienia lol
                      zazwyczaj w przypadku dwojga rozumnych istot mozna szybko wypracowac taka
                      sytuacje ktora opiera sie na;
                      - wspolpracy zawodowej
                      - profesjonalizmie
                      - zwyklej kulturze osobistej
                      jesli tego brak to pracodawca widzac to powinien wkroczyc i nawet wywalic jesli
                      nie jedno to dwojga delikwentow. chyba ze lubi jak mu w firmie sie robi syf.
                      wciaz wracamy do poziomu i rozumnosci danych osob. nikt mnie nie przekona ze
                      jest inaczej bo wszystko sprawdza sie do tych podstawowych rzeczy. a to ze ktos
                      ma kaprys nowomowy i kalania logiki i jezyka ojczystego to jego problem. mimo to
                      uznaje prawo kazdego do takich fanaberii, mimo iz uznaje je za bladzenie.
    • hell Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 13:58
      ,,wracamy wiec do poczatku- GALY WIDZIALY CO BRALY." Jasne tylko ze ludzie sie zmieniaja i po 5,7,8 latach czesto mamy osobe diametralnie rozna od tej ktora wybralismy na partnera.
      • masher Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 14:26
        kazdy sie zmienia z czasem. dlatego trzeba dbac o zwiazek, pracowac w nim na
        10ty etat i zmieniac sie razem. za friko to nawet w pysk sie nie dostanie a
        chcieliby wszyscy aby bylo jak z bajki i to za darmoche. jak ktos to wszystko ma
        gdzies to wybacz, wracamy do punktu poczatkowego- widzialy galy co braly. albo
        pozostaje biadolenie ze cos jest nie tak lub ekstremalne wyjscie czyli rozstanie
        • hell Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 14:36
          Widzialy galy co braly....ale tego sie nie spodziewaly:):) wiesz w zwiazku gdzie pracuja na jego korzysc 2 osoby wspieraja sie i pielegnuja go nie ma mowy o ,,toksycznosci". Toksycznosc jest wtedy (moim zdaniem) gdy jedna ze stron zaczyna gnebic psychicznie lub fizycznie 2 strone, wysysa z niej sily zyciowe, i co jest czeste obarcza osobe poszkodowana odpowiedzialnoscia za zlo ktore jej robi. Pomijam zwiazki gdzie partner lubi takie zycie bo przeciez ,,kazdy musi dzwigac ten krzyz":/
          • masher Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 14:43
            jak sie nie spodziewaly to najwyrazniej do okulisty sie powinny udac owe galy ;)
            niestety ale na to nie ma rady. moim zdaniem trzeba sie uwaznie przygladnac
            takiej osobce. wszak powierzamy jej cos wiecej niz jakas nic nie warta rzecz,
            tylko siebie i zycie ktorego cofnac sie nie da. wiem ze moze zdarzyc sie roznie,
            komus sie odechce pracowac nad zwiazkiem... tylko co to oznacza ze sie odechce?
            komus sie nie chcialo od poczatku i nie bylo w tym prawdziwej milosci ktora sie
            nie konczy nie wygasa [czesto slysze ze komus cos zagaslo... wtedy mowie ze
            tylko rozum mu zgasl] albo ma taki juz spaczony charakter. wtedy wracamy jakby
            nie patrzec do poczatku albo widzialy albo nie widzialy owe galy ;)
            • 1.xxx12345 Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 14:49
              że się wetnę :))

              masher idealizujesz!! teoretycznie masz rację, ale tylko teoretycznie. jak długo
              jesteś z partnerem/ką? zawsze rozsądnie, bez emocji rozwiązywaliście każdy
              konflikt tylko przy pomocy racjonalizmu i obustronnych kompromisów?
              • masher Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 15:10
                rozstalismy sie po ponad 6 latach. roznie bywalo. z perspektywy czasu moge
                powiedziec ze wiecej ja w tym pracowalem, mimo ze tez powodowalem rozne
                problemy. na koniec to mnie wycieto numer wiec... ale w zyciu bym tego nie
                nazwal toksycznoscia. koncowke bym nazwal totalnym odpierd... z jej strony. mimo
                to staralem sie ratowac co jeszcze bylo zginajac kark do granic mozliwosci.
                srodek i poczatkiem normalnym zyciem we dwoje ze wzlotami i upadkami. klotnie
                byly sporadyczne, wlasciwie raz na rok mozna bylo sie o cos posprzeczac i
                pogodzic ;) sprzeczki o duperelki szybko byly zaltwiane jesli takie byly.
                obustronne kompromisy byly codziennoscia. przyklad z pie... mnie gonila z
                zotawianymi kubkami i talerzykami wszedzie a ja ja za kudly na umywalce hehehe
                wiecej w tym bylo humoru niz zlosci
                • 1.xxx12345 Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 15:27
                  masher napisał:

                  > mimo
                  > to staralem sie ratowac co jeszcze bylo zginajac kark do granic mozliwosci.

                  właśnie to zginanie karku nazywam toksycznością - żadne argumenty nie pomagają,
                  nie jesteś akceptowany, jeżeli ci zależy, musisz gwałcić własną osobowość.
                  • masher Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 15:52
                    wlasnie ze nie. na tym polega to bycie razem- dzis ja zginam kark jutro ty. dzis
                    ja poprawiam cos co tobie nie pasuje- nie zostawiam kubka tylko umyje. takie
                    kolejne dobrowolne poswiecanie dla dopasowania wzajemnego. to sie nazywa praca w
                    zwiazku a nie toksycznosc [tfuuuuuuu nie znosze tego okreslenia]
    • jan-w Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 29.10.08, 14:45
      Związek chemiczny, który jest toksyczny. Np cyjanek potasu, alkohol, nikotyna.
    • e-daria Re: zapytaj tych co sa po 40 lat w zwiazku 29.10.08, 14:56
      lepiej zapytaj ludzi ktorzy sa w zwiakach po 30-40 lat "co to sa
      toksyczne zwiazki" - tu teorii nie bedzie tylko fakty. Pewnie
      bedzie jedyna rada - w pore isc na detox
    • qw994 Re: Związek toksyczny - co to znaczy? 30.10.08, 06:23
      Według mnie taki, który cię niszczy, ale nie potrafisz odejść.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja