Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo??

IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 19:42
W telegraficznym skrócie:

Poznałam chłopka na czacie, był cudny, boski, jak żaden inny do mnie trafiał
z tym co mówił.DOdam ze ma ogromne powodzenie wśród dziewcząt,aczkolwiek
nigdy z tego nie korzystał dgyż nie jest jeszcze gotowy do zwiazku
poważnego. Spotkaliśmy sie po 5 mcach( wcześniej nie mogłam, a póżniej
trochę zwlekałam), na spotkaniu było ok. DO czasu spotkania, byliśmy tylko
przyjaciółmi. Po spotkaniu się zmienił się i zaczął ze mną prowadzić "ciepłe
rozmowy", a póżniej wyznał ze zrobiłam na min ogromne wrażnie, i że
go "przyparałam swoją urodą do muru".Lecz mnie przeszkadzał fakt iż on ma
tyle koleżanek, a na nie chciałam być jedną z wielu, i dlatego zwlekałam ze
spotkaniem. Gdy już się na nie zdecydowałam , nie miał na mnie czasu, były
inne.... a mówił ze jestem najbliższa, wyjątkowa..........
Po 2 tygodniach, kliknął do mnie jakiś obcy numer, facet o dzwinym zawodzie
i drogiej bryce ( jak się przedstawił) i po 15 min rozmowy chciał się umówić
, gość był dziwny i spieszył się więc jak spytał o ostateczną odpowiedz czy
idę , by go spławić napisałam "ok" - i to okazał sie mój gwóżdz do trumny.
gdyż. tym tajemniczym kolesiem okzazł się mój.............."sympatyczny"
kolega z któym gadałam.On nie wie, ze ja wiem ze to on się podszywał( gdyż
podszywał się używając nr gg swojego kolegi z którym się teraz
zaprzyjażniłam i który opowiada mi co ten mój kolega myśli i mówi na mój
temat). Od momentu tego incydentu minęło 2 mce naszego wspólnego milczenia
aż tu nagle ........spotykamy się na disco.....kulturalna rozmowa.. on
smieje mi się w twarz...wygłupia się specjalnie ze swoimi kolezankami by
pokazać jakie on to na powodzenie.Z relacji tamtego wieczoru którą
przedstawił ON swojemu koledze( czyli i mojemu o którym on nie wie), wiem ze
uwarza mnie za idiotkę która umówiła się z gościem po 15 min rozmowy dla
jego bryki, a z nim się nie umówiła.

Co mam zrobić by on tak nie myślał o mnie?
Jak mu delitanie dac do zrozumienia ze wiem iż to on się podszywał , a
jednocześnie nie wspomninając o naszym wspólnym koledze????
Jak mu pokazac ze nie jestem panną która nie leci na kasę???
Jak mu dopiec bez skrupółów?

Piszcie jak widzicie rozwiązanie tego, czy wógle jakieś, moga być łagodne
bądz stanowcze, przeczytam wszytskie a które zastosuje to zobaczę.

Dzięki za wszytko, i za wytrwanie do końca.

    • melinek_mel Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? 17.09.03, 21:36
      Moja kumpela mowi, ze na czacie czy gg nie ma
      zadnych pozadnych facetow. Ale ja wiem, ze to
      nie prawda, bo ona sie obawia, ze ja jej tych
      facetow poderwe. Ale najawazniejsze jest to, ze
      ona nie wie, ze ja to juz wiem dzieki naszej
      wspolnej kumpeli.
    • Gość: Minimum estetyki Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.03, 21:50
      Gość portalu: taka napisał(a):


      > Jak mu pokazac ze nie jestem panną która nie leci na kasę???
      >


      To już akurat pokazałaś hehehe.
      Nie pozdrawiam.
    • anulex Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? 17.09.03, 22:01
      Nie chce sie czepiac i nie odbierz zle tego postu, ale zwyczajnie nie
      rozumiem. Kiedy chce splawic jakiegos faceta, to mowie mu, ze nie jestem
      zainteresowana, a nie ze "ok"... Wprawdzie nie pochwalam metody, ktora kolega
      chcial Cie sprawdzic, ale w tej sytuacji - tez bym sie zastanowila na jego
      miejscu. Chociaz moze nie od razu takie cyrki uzadzala...
    • Gość: Andrzej Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 22:03
      Wyrwij kartke z zeszytu od poldona i napisz mu list. Wyjasnij wszystko , a na
      zgode daj mu sie wpisac do "Zlotych Mysli", zobaczymy co napisze. Mozesz tez
      podstawic kolezanke, tylko nic nie mow jego koledze bo wygada. Niech kolezanka
      powie ze cie nie zna, a on niech powie co o tobie mysli. Powie, bo nie bedzie
      wiedzial ze ona ci opowie, bo przeciez nie bedzie wiedzial ze ty ja znasz. A
      jak ona ci powie to ty powiedz jego koledze, temu co on nie wie ze ty go
      znasz . Ten kolega niech powie ze ty wiesz co on powiedzial twojej kolezance co
      myslal ze ty jej nie znasz. Jemu sie zrobi glupio, a ty wtedy powiesz mu ze po
      co ci odrazu nie powiedzial tylko powiedzial swojemu koledze co nie wie ze ty
      go znasz. Jakby powiedzial tobie wczesniej , to by sie wszystko wyjasnilo i nie
      byloby takich siupow. Mozesz tez napisac do Bravo, ale oni moga ci dac jakas
      skomplikowana rade wiec lepiej posluchaj mojej. Pozdrawia cie Andrzej co twoj
      znajomy nie wie ktory to ja jestem bo mnie nie zna ani ja jego. Ale jak chcesz
      to moge sie pod ciebie podszyc i do niego napisac ze jestem fajna blondyna co
      ma duzo kasy. Daj mi jego numer i dzialamy. Chyba ze wczesniej dostaniemy
      korby, bo ja juz chyba jestem niedaleki.
      Czuwaj druhno.
      • tralalumpek Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? 17.09.03, 22:10
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Wyrwij kartke z zeszytu od poldona i napisz mu list. Wyjasnij wszystko , a
        na
        > zgode daj mu sie wpisac do "Zlotych Mysli", zobaczymy co napisze. Mozesz tez
        > podstawic kolezanke, tylko nic nie mow jego koledze bo wygada. Niech
        kolezanka
        > powie ze cie nie zna, a on niech powie co o tobie mysli. Powie, bo nie
        bedzie
        > wiedzial ze ona ci opowie, bo przeciez nie bedzie wiedzial ze ty ja znasz. A
        > jak ona ci powie to ty powiedz jego koledze, temu co on nie wie ze ty go
        > znasz . Ten kolega niech powie ze ty wiesz co on powiedzial twojej kolezance
        co
        >
        > myslal ze ty jej nie znasz. Jemu sie zrobi glupio, a ty wtedy powiesz mu ze
        po
        > co ci odrazu nie powiedzial tylko powiedzial swojemu koledze co nie wie ze
        ty
        > go znasz. Jakby powiedzial tobie wczesniej , to by sie wszystko wyjasnilo i
        nie
        >
        > byloby takich siupow. Mozesz tez napisac do Bravo, ale oni moga ci dac jakas
        > skomplikowana rade wiec lepiej posluchaj mojej. Pozdrawia cie Andrzej co
        twoj
        > znajomy nie wie ktory to ja jestem bo mnie nie zna ani ja jego. Ale jak
        chcesz
        > to moge sie pod ciebie podszyc i do niego napisac ze jestem fajna blondyna
        co
        > ma duzo kasy. Daj mi jego numer i dzialamy. Chyba ze wczesniej dostaniemy
        > korby, bo ja juz chyba jestem niedaleki.
        > Czuwaj druhno.


        Andrzej, nie wiem czy zechcesz przyjac ale wreczam ci "zlote pioro wieczoru"
        • nawiedzona_baba Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? 17.09.03, 22:18
          tralalumpek napisała:

          > Andrzej, nie wiem czy zechcesz przyjac ale wreczam ci "zlote pioro wieczoru"

          z platynową skuwką :)))
        • Gość: renia Andrzej dlaczego mi to zrobiles? IP: *.ath.spark.net.gr 17.09.03, 23:00
          Normalnie siedze i rycze ze smiechu, dziecko zaraz obudze, no nie moge ,
          uhahahaha :)))) Malo co gadasz, ale jak juz cos powiesz to zalamka, mozna sie
          posikac, przepraszam bardzo, ale cwicze miesien kegla, to moze nie bedzie tak
          zle :))))

          Andrzej, powinienes pisac teksty dla kabaretow, serio mowie, to zlote pioro Ci
          sie nalezy nie tylko ze zlota skuwka, ale i z butelka atramentu swiecacego w
          ciemnosciach :)))
        • Gość: Andrzej Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.03, 16:38
          Oczywiscie ze przyjmuje, z wdziecznoscia. Od kilku miesiecy nie mam czasu zeby
          tu znowu z wami posiedziec. Ale niedlugo sie to chyba zmieni na szczescie.
          • anahella Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? 18.09.03, 23:44
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Oczywiscie ze przyjmuje, z wdziecznoscia. Od kilku miesiecy nie mam czasu
            zeby
            > tu znowu z wami posiedziec. Ale niedlugo sie to chyba zmieni na szczescie.

            To jak sie odmieni to zaloguj sie w portalu GW i zajrzyj na Dekamerona - mysle,
            ze nasza loza masonska z radoscia przyjmie Cie do bractwa.

            link tu:

            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12223
    • Gość: Lena Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? IP: 80.48.96.* 17.09.03, 22:10
      Nie istnieją odwety z klasą. Z klasą i stanowczo można tylko zrobić odwót.
      • Gość: Lena Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? IP: 80.48.96.* 17.09.03, 22:11
        Miało być "odwrót". Przepraszam.
    • Gość: Koldia Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? IP: 80.244.130.* 17.09.03, 22:42
      może spróbuj odwrócić kota ogonem i powiedz mu że chciałaś tym 'ok' spławić
      gościa zeby cię dłużej nie namawiał taki bałwan i już
      pozatym zasugeruj mu że skoro znacie się tak długo to powinien cię choc troszkę
      poznać i wiedzieć że nie lecisz na nadmuchanych kasa głąbów...

      a jeśli ci na nim zależy to mu to powiedz, myśle że to powinno go osłodzić :-)
      • gidanka do autorki 18.09.03, 02:05
        ja mu sie nie dziwie ze sie zrazil ta szybka zgoda na spotkanie
    • matrek Odwet 18.09.03, 09:51
      ... z definicji kloci sie z klasa.
      • anahella Re: Odwet 18.09.03, 23:45
        matrek napisał:

        > ... z definicji kloci sie z klasa.
        i z delikatnoscia.
    • kurczak1976 Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? 18.09.03, 10:07
      Jak sie kogos chce splawic to sie nie odzywa albo pisze nie albo cos bardziej
      brutalnego. Dziewczynka chciala sobie zostawic furtke, ze jak z tym nie
      wyjdzie to moze z tamtym. No bo ta fura wow. A tutaj taka porazka bo to ten
      sam buuuuu
      • Gość: taka Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 10:18
        Dzięki za wszytskie odpowiedzi i te powazne i te mniej. Co to tej mojej że
        niby "furtki", to o my myślicie ze nie chciałabym się umówić z fajnym gościem,
        (pozornie) skoro tamten porzucił mnie bez słowa śmiejąc się w twarz i nie
        mając czasu na rozmowy po 9 mcach. Wtedy rzeczywiscie chciałam się przyczaić i
        zobaczyc kto perzyjdzie na to dziwne spotkanie ale kolega Jego był pierwszy i
        powiedział ze to lipa i wszytko ON nagrał. A ja chciałam zeby było
        dobrze...........
        • anulex Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? 18.09.03, 11:42
          Wiec dlaczego nam napisalas, ze chcialas goscia splawic?
          • Gość: taka Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 12:30
            Chciałąm spławic tego co się chciał umówić, po 10 min rozmowy wię napisałam ok
            by dał mi spokój........
            • kurwiki_w_oczach Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? 18.09.03, 15:18
              sluchaj, moum zdaniem to powinnas zadzwonic do tego boskiego i wszystko mu
              powiedziec co bylo i jak. tutaj kolezanki wszystkie potwierdza, ze zawsze sobie
              lepiej wyjasniac bo jak sie nie wyjasni to i jak wyjdzie po jakims czasie a w
              miedzyczasie nie bedziesz mogla znalezc szczescia w takim zwiazku. zreszta w
              innym tez. zadzwon do tego co wie, ze ty wiesz i popros, zeby njie byl swinia
              i jemu powiedzial, ze to twoje okej to bylo tylko tak dla odzczepki.
              • fitit Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? 18.09.03, 15:23
                kurwiki_w_oczach napisała:

                > sluchaj, moum zdaniem to powinnas zadzwonic do tego boskiego i wszystko mu
                > powiedziec co bylo i jak. tutaj kolezanki wszystkie potwierdza, ze zawsze
                sobie
                >
                > lepiej wyjasniac bo jak sie nie wyjasni to i jak wyjdzie po jakims czasie a w
                > miedzyczasie nie bedziesz mogla znalezc szczescia w takim zwiazku. zreszta w
                > innym tez. zadzwon do tego co wie, ze ty wiesz i popros, zeby njie byl
                swinia
                > i jemu powiedzial, ze to twoje okej to bylo tylko tak dla odzczepki.

                > Fantastyczna puenta dla tego postu ! Lubię takie poczucie humoru !!!
                • bardzostararura Jak najdelikatniej ! 18.09.03, 20:53
                  Wbij mu noz w oko i przekrec , koniecznie minimum dwa razy.
                  To powinno wystarczyc.
    • serendepity Re: Delikatny odwet?? JAK z klasą i stanowaczo?? 19.09.03, 16:34
      Gość portalu: taka napisał(a):

      > Co mam zrobić by on tak nie myślał o mnie?
      > Jak mu delitanie dac do zrozumienia ze wiem iż to on się podszywał , a
      > jednocześnie nie wspomninając o naszym wspólnym koledze????
      > Jak mu pokazac ze nie jestem panną która nie leci na kasę???
      > Jak mu dopiec bez skrupółów?
      Hehe, nigdy nie zmienisz tego co ktos mysli. Moj byly rozpowszechnia na moj
      temat niezle historyjki i nawet nie wiem czy sam tak mysli czy tylko tak gada,
      zeby pokazac jaka ja bylam/jestem zla. Nie zmienie tego co gada o mnie czy
      mysli. Ale przeciez to co on mysli o mnie, nie ma zadnego znaczenia. Zastanow
      sie nad tym.
      A co do tego smiecia to po prostu go olej. Przypominam Ci tez, ze w GG jest
      opcja blokuj oraz w power gg jest opcja ignorant. Ja tam umieszczam wszystkich
      luserow, ktorzy osmiela sie cos mowic do mnie czego nie chce czytac. Moj byly
      tez tam trafil.
      Smieci nalezy ignorowac.

      No i proponuje poszukania faceta w prawdziwym swiecie. Zreszta moze kiedys sama
      na to wpadniesz.
      Jak mozna sie przejmowac tak beznajdziejnym gosciem. Chcesz nalezec do haremu,
      padac do nog pana i wladcy, szmacic sie byle tylko spojrzal na Ciebie i myslal
      o Tobie pozytywnie????

      Serendepity.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja