beata_4
02.06.08, 17:31
witam. Od 2 lat jestem na urlopie wychowawczym. We wrześniu się
kończy. Mogę przedłużyć o kolejny rok ale kusi mnie żeby wracać.
Była rozmowa z męzem, mamą i teściową ( jako że właśnie babcie
zajęłyby się małym przez te 8 godzin praca od 6 do 14 . I tak mąż
radzi bym wzięła kolejny rok urlopu a w ty czasie spokojnie
poszukała nowej pracy ( ta jest dość słabo płatna ). Babcie orzekły
że owszczem "jeżeli zajdzie taka konieczność to się zaopiekują
małym " Ale entuzjazmu nie było. Była też rozmowa z szefem a ten
przyjąć z powrotem mnie przyjmie ale co potem to on nie wie.
Powiedział zobaczymy. Czyli może się zdarzyć że wrócę do pracy i
dostanę wypowiezenie. Tyle tylko że gdybym była bez pracy to
miałabym większą motywację by szukać nowej pracy a tak to jest jak
jest. O np teraz nie szukam bo wakacje zaplanowane, bilety
zabukowane. Jak to u Was było - wracałyście do tej samej pracy, czy
może na dziń dobry dostałyście zwolnienie a może podczas urlopu
znalazłyście sobie nną pracę. Poradzcie bo nie chcę wyjść na tą
głupią naiwniaczkę co to kolejny raz w życiu podjęła nieprzemyślaną
decyzję