o naturze ludzkiej ;)

02.06.08, 19:34
Napisałam piękny i kwiecisty post, ale mi go wcięło. Streszczę więc myśl
zasadniczą: "Nigdy nie ufam ludziom bez wad". A wy mi napiszeci, czy się
zgadzaciei dlaczego, a ja się podpisze pod odpowiedzią najbardziej zbliżoną do
tego, co napisałam chwilę temu, bo już mi się nie chce. OK? :-D
    • kontik_71 Re: o naturze ludzkiej ;) 02.06.08, 19:38
      Bez wad to znaczy, ze obiektywnie ich nie maja czy oni twierdza, ze
      takowych nie posiadaja?
      • 2szarozielone Re: o naturze ludzkiej ;) 02.06.08, 19:40
        Powiedzmy, że patrzysz na człowieka i wad nie widzisz... Ja nie spocznę, dopóki
        nie znajdę. Albo nie zaufam takiemu ;]
        • kontik_71 Re: o naturze ludzkiej ;) 02.06.08, 19:42
          Nieee.. no skoro ich nie widziesz to wcale nie znaczy, ze ich nie
          ma.. predzej mialbym ograniczone zaufanie do wlasnego postrzegania :)
    • rosa_de_vratislavia Nic Ci nie napiszę... 02.06.08, 19:39
      2szarozielone napisała:

      > Napisałam piękny i kwiecisty post, ale mi go wcięło. Streszczę
      więc myśl
      > zasadniczą: "Nigdy nie ufam ludziom bez wad". A wy mi napiszeci,
      czy się
      > zgadzaciei

      Nic nie napiszę...bo nigdy nie widziałam człowieka bez wad. Ani
      takiego "pozornie bez wad". Żadnej idealnej żony kochającej
      sprząanie ani żadnego dziecka jak z reklamy pieluch, ani żadnego
      policjanta jak Columbo, etc. etc.
      Przykro mi.
      Znam samych normalnych ludzi.
Pełna wersja