To jak już te uda są gładkie, to...

06.06.08, 13:56

[Ha! Zboki, myśleliście, że teraz pójdziemy nieco wyżej? ;-PP]

Ciekawa jestem jakie będzie Wasze zdanie na temat tego, który rodzaj
seksu jest tym 'najbardziej intymnym'. I chciałabym, żebyście
dokonały hierarchizacji względem dwóch - seks klasyczny [tj. ciało w
ciało :-P] i oralny. Hmm generalnie panuje pogląd, że seks oralny
jest wyrazem największej akceptacji partnera. Ja rozciągnęłabym to
pojęcie na seks sensu largo. No ale ja mam dość konserwatywne
poglądy w tej kwestii. :-P Czy w czasach, kiedy ludzie idą do łóżka
na 3 czy 5 randce (czego oczywiście nie krytykuję) i 'każdy ma
swojego fuck buddy' ta granica między intymnością dostępną dla
każdego kolejnego a kogoś wyjątkowego się nie zaciera? :-) Czy w
ogóle wyznaczacie sobie granicę lub kolejność tego, w którą stronę
możecie się najpierw posunąć [bez skojarzeń :-P]. :-)

Więc jak to jest? :-)
    • 3.14-czy-klak Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 13:58
      chyba pocałunek,
      reszta jest juz naturalna koleją
    • rose-ana Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 13:59
      Ja wyznaczam granicę, od drugiej randki do piątej.:) Jeśli nic po tym się nie
      dzieje to znaczy, że facet jest dupa, gej, albo mu sie nie podobam.:)

      Imo seks "klasyczny" jest bardziej intymny niż oralny.
      • kitek_maly Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 14:00

        > Ja wyznaczam granicę, od drugiej randki do piątej.:) Jeśli nic po
        tym się nie
        > dzieje to znaczy, że facet jest dupa, gej, albo mu sie nie
        podobam.:)

        Aaaa w ten sposób. :-)
        No tak, nie wzięłam pod uwagę relacji, w których panowie nie dążą do
        seksu. :-]
    • bertrada Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 14:01
      Stawiam na klasyczny. Wymaga bardzo dużej bliskości, zetknięcia się twarzą w
      twarz, no i w ogóle tworzy się taka intymna atmosfera. Przecież takich rzeczy
      nie robi się z obcymi a już na pewno nikt to burdelu nie chodzi po klasyczny
      seks ani się takowym nie upaja na pornolach.
      • kitek_maly Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 17:10

        a już na pewno nikt to burdelu nie chodzi po klasyczny
        > seks ani się takowym nie upaja na pornolach.

        Hmm całkiem ciekawy argument. :-)
    • justysialek Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 14:05
      Dla mnie seks oralny jest bardziej intymny niż klasyczny -
      szczególnie jeśli pieścimy faceta bez gumki. I to samo jesli facet
      pieści nas! Na pewno nie pozwoliłabym na to na samym początku.
      Musiałabym mieć więcej zaufania i pozytywnych uczuć do człowieka -
      ale ja jestem staroświecka, nie jest mi bliski pomysł fuck buddy ;-)
      • wysad Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 14:21
        justysialek napisała:

        > Dla mnie seks oralny jest bardziej intymny niż klasyczny -
        > szczególnie jeśli pieścimy faceta bez gumki. I to samo jesli facet
        > pieści nas! Na pewno nie pozwoliłabym na to na samym początku.
        > Musiałabym mieć więcej zaufania i pozytywnych uczuć do człowieka -
        > ale ja jestem staroświecka, nie jest mi bliski pomysł fuck buddy ;-

        Tratata:D Nie pozwoliłabyś na początku:DD Tylko na to czekasz.;)
        • justysialek Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 14:37
          wysad napisał:

          > Tratata:D Nie pozwoliłabyś na początku:DD Tylko na to czekasz.;)

          No ty na pewno czekasz ;-P
          • wysad Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 14:47
            justysialek napisała:

            > wysad napisał:
            >
            > > Tratata:D Nie pozwoliłabyś na początku:DD Tylko na to czekasz.;)
            >
            > No ty na pewno czekasz ;-P
            >
            Nie czekam, nie pytam. Przystępuję :D
      • kitek_maly Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 17:11

        > ale ja jestem staroświecka, nie jest mi bliski pomysł fuck buddy ;-
        )

        Ja też jestem dość staroświecka, czego czasem bardzo żałuję. :-)
    • i.nes 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 14:15
      robi się wtedy, gdy korzystacie z tej samej maszynki do golenia: on twarzy, Ty
      bikini. Lub na odwrót... :D
      • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 17:11

        > Lub na odwrót... :D

        :-]
        Kobito, ja poważne pytanie zadaję a Ty jak zwykle swoje. ;-)
        • i.nes Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 18:15
          Słuchaj, kiedyś pocałowałam obcego faceta tylko dlatego, że super śpiewał
          szanty. O ciągu dalszym na zatęchłej łodzi nie wspomnę ;) A jednak miałam pewne
          opory rano przed wspólnym prysznicem. Na taką intymność trzeba zasłużyć :]
          • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 18:17
            i.nes napisała:

            > Słuchaj, kiedyś pocałowałam obcego faceta tylko dlatego, że super
            śpiewał
            > szanty. O ciągu dalszym na zatęchłej łodzi nie wspomnę ;) A jednak
            miałam pewne
            > opory rano przed wspólnym prysznicem. Na taką intymność trzeba
            zasłużyć :]
            >
            Zdecydowała obawa przed poranną akceptacją? :)
            • i.nes Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 18:59
              5er napisał:

              > Zdecydowała obawa przed poranną akceptacją? :)

              A Ty dobrze wyglądasz na kacu z porannym zarostem? ;P
              • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:01

                > A Ty dobrze wyglądasz na kacu z porannym zarostem? ;P

                Nooo to teraz by się zgadzało to 'na odwrót'. ;-)

                'on twarzy, Ty
                bikini. Lub na odwrót... :D'
                • i.nes Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:05
                  kitek_maly napisała:

                  > Nooo to teraz by się zgadzało to 'na odwrót'. ;-)

                  Weź mu nie tłumacz, jak krowie na rowie. Niech sam pogłówkuje :D:D
              • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:13
                i.nes napisała:

                > A Ty dobrze wyglądasz na kacu z porannym zarostem? ;P
                >
                Tak. Bardzo męsko :D
                • i.nes Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:13
                  5er napisał:

                  > Tak. Bardzo męsko :D

                  no ja nie bardzo ;P
                  • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:16
                    i.nes napisała:

                    > > Tak. Bardzo męsko :D
                    >
                    > no ja nie bardzo ;P
                    >
                    Co masz sobie do zarzucenia? Makijaż może być rozmazany b.zabawnie :)
                    • i.nes Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:21
                      5er napisał:

                      > Co masz sobie do zarzucenia? Makijaż może być rozmazany b.zabawnie :)

                      a czy ja piszę o makijażu? ;)
                      • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:23
                        i.nes napisała:
                        >
                        > a czy ja piszę o makijażu? ;)
                        >
                        Trzymasz się prysznica? A co z plecami?
                        • i.nes Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:26
                          5er napisał:

                          > Trzymasz się prysznica? A co z plecami?

                          trochę krzywe, ale to po babci ;)
                          • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:28
                            i.nes napisała:
                            > > Trzymasz się prysznica? A co z plecami?
                            >
                            > trochę krzywe, ale to po babci ;)

                            Interesujący widok meandrującej strógi, przyspieszającej na gładkich
                            udach :D.
                            • i.nes Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:30
                              5er napisał:

                              > Interesujący widok meandrującej strógi, przyspieszającej na
                              > gładkich udach :D.

                              Taaa... struga, jak struga, ale te Óda ;PP
                              • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:32
                                i.nes napisała:
                                >
                                > Taaa... struga, jak struga, ale te Óda ;PP
                                >
                                To Twój mocny punkt?
                                • i.nes Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:35
                                  5er napisał:

                                  > To Twój mocny punkt?

                                  prawy sierpowy mam mocniejszy ;)
                              • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:32

                                > Taaa... struga, jak struga, ale te Óda ;PP

                                Mhhhmm, ale jednak zbliżcie się wreszcie do tematu tego wątku, co?
                                :-)
                                • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:34
                                  kitek_maly napisała:

                                  >
                                  > > Taaa... struga, jak struga, ale te Óda ;PP
                                  >
                                  > Mhhhmm, ale jednak zbliżcie się wreszcie do tematu tego wątku, co?
                                  > :-)
                                  A jaki to temat zbliżeniowy, bo się pogubiłem w tej ortografii:DD
                                  • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:37

                                    > A jaki to temat zbliżeniowy, bo się pogubiłem w tej ortografii:DD

                                    Noo trafiłeś w sedno a mówisz, że nie wiesz. :-P
                                    Tematem są zbliżenia. :-P
                                • i.nes Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:35
                                  kitek_maly napisała:

                                  > Mhhhmm, ale jednak zbliżcie się wreszcie do tematu tego wątku, co?
                                  > :-)

                                  Nie mogę. Jestem mężatką :PPP
                                  Dla mnie ciało-w-ciało jest tak samo intymne jak 'oral pleasure', że zacytuję
                                  Fabienne ;)
                                  • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:38

                                    > Nie mogę. Jestem mężatką :PPP

                                    Ale chyba nie zawsze byłaś, co? ;-) I może coś pamiętasz z czasów
                                    panieńskich jeszcze. :-)
                                    • i.nes Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 20:05
                                      kitek_maly napisała:

                                      > Ale chyba nie zawsze byłaś, co? ;-) I może coś pamiętasz z czasów
                                      > panieńskich jeszcze. :-)

                                      Nie pamiętam. Elka-pętelka twierdzi, że to dlatego, że się starzeję :P
                                • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:36
                                  kitek_maly napisała:

                                  Dla mnie oral jest jedynie wstępniakiem :D
                                  • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:38
                                    Aha, może być także formą zastępczą, wymuszoną okolicznościami.
                                    • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:40

                                      > Aha, może być także formą zastępczą, wymuszoną okolicznościami.

                                      Np takimi comiesięcznymi? ;-)
                                      No dobra, wstępniak, zastępniak. Ehh jak widać faceci mają taki sam
                                      tok rozumowania na ten temat. A u kobiet to różnie bywa. :-) Hmm to
                                      już teraz wiem dlaczego mówi się, że my jesteśmy skomplikowane. :-)
                                      • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:44
                                        kitek_maly napisała:
                                        > > Aha, może być także formą zastępczą, wymuszoną okolicznościami.
                                        >
                                        > Np takimi comiesięcznymi? ;-)
                                        > No dobra, wstępniak, zastępniak. Ehh jak widać faceci mają taki
                                        sam
                                        > tok rozumowania na ten temat. A u kobiet to różnie bywa. :-) Hmm
                                        to
                                        > już teraz wiem dlaczego mówi się, że my jesteśmy skomplikowane. :-)
                                        >
                                        Chętnie poznałbym owe skomplikowanie, lecz kobiety są b.powściągliwe
                                        w ich ujawnieniu. Ja ogólnie nie napotykałem problemów :DD
                                        • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 20:08

                                          > Chętnie poznałbym owe skomplikowanie, lecz kobiety są
                                          b.powściągliwe
                                          > w ich ujawnieniu. Ja ogólnie nie napotykałem problemów :DD

                                          Poważnie mówisz? :-)
                                          To już Cię lubię. :-)
                                          Czasami mężczyźni próbują mi wmówić to skomplikowanie, ale ja się
                                          nie daję. ;-)
                                          • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 20:17
                                            kitek_maly napisała:

                                            >
                                            > > Chętnie poznałbym owe skomplikowanie, lecz kobiety są
                                            > b.powściągliwe w ich ujawnieniu. Ja ogólnie nie napotykałem
                                            problemów :DD

                                            > Poważnie mówisz? :-)
                                            Poważnie. Nie stwarzam sztucznych przeszkód :D






                                            > To już Cię lubię. :-)
                                            > Czasami mężczyźni próbują mi wmówić to skomplikowanie, ale ja się
                                            > nie daję. ;-)
                                            >
                                      • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 19:45
                                        kitek_maly napisała:

                                        > Np takimi comiesięcznymi? ;-)

                                        Masz na myśli, że oral raczej nie wchodzi w rachubę w takich?
                                        • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 20:01

                                          Hehe w sumie to nie wiem co miałam na myśli. Musiałam się chyba
                                          baaardzo zamyślić, bo prawdopobnie chodziło mi o to, że oral właśnie
                                          wtedy wchodzi w grę. A to był by bardzo nietypowy pogląd chyba. ;-DD
                                          • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 20:15
                                            kitek_maly napisała:

                                            >
                                            > Hehe w sumie to nie wiem co miałam na myśli. Musiałam się chyba
                                            > baaardzo zamyślić, bo prawdopobnie chodziło mi o to, że oral
                                            właśnie
                                            > wtedy wchodzi w grę. A to był by bardzo nietypowy pogląd chyba. ;-
                                            DD
                                            >
                                            Czy okres jest przeszkodą w kontakcie face/face? Raczej bywa
                                            wymówką :D
                                            • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 20:45

                                              > Czy okres jest przeszkodą w kontakcie face/face? Raczej bywa
                                              > wymówką :D

                                              Hmm no dla mnie jednak póki co jest to bariera nie do
                                              przeskoczenia. :-) Czułabym się niezwykle niekomfortowo gdyby ktoś
                                              miał mi tam czymkolwiek majstrować w czasie okresu. ;-)
                                              • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 20:55
                                                kitek_maly napisała:

                                                > Hmm no dla mnie jednak póki co jest to bariera nie do
                                                > przeskoczenia. :-) Czułabym się niezwykle niekomfortowo gdyby ktoś
                                                > miał mi tam czymkolwiek majstrować w czasie okresu. ;-)
                                                >
                                                Może powinnaś bardziej polubić się? :)
                                                • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 20:57

                                                  > Może powinnaś bardziej polubić się? :)

                                                  Jeeeeszcze bardziej? :-]
                                                  • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 21:02
                                                    kitek_maly napisała:

                                                    > > Może powinnaś bardziej polubić się? :)
                                                    >
                                                    > Jeeeeszcze bardziej? :-]
                                                    >
                                                    Zrozumiałem, że nie zawsze akceptujesz się w pełni :)
                                                  • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 21:08

                                                    > Zrozumiałem, że nie zawsze akceptujesz się w pełni :)

                                                    Raczej akceptuję siebie w pełni. Ale wiem, że obcowanie z okresem
                                                    nie zawsze należy do przyjemnych. Więc chciałabym oszczędzić tych
                                                    relwelacji innym. ;-)
                                                  • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 21:14
                                                    kitek_maly napisała:
                                                    > > Zrozumiałem, że nie zawsze akceptujesz się w pełni :)
                                                    >
                                                    > Raczej akceptuję siebie w pełni. Ale wiem, że obcowanie z okresem
                                                    > nie zawsze należy do przyjemnych. Więc chciałabym oszczędzić tych
                                                    > relwelacji innym. ;-)
                                                    >
                                                    Rewelacji?:) Jeżeli ktoś to akceptuje? Wiesz, pożądanie bywa silne:D
                                                  • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 21:19

                                                    > Rewelacji?:) Jeżeli ktoś to akceptuje? Wiesz, pożądanie bywa
                                                    silne:D

                                                    Najwidoczniej nie odczułam jeszcze tak silnego pożądania. :-)
                                                    Wszystko przede mną. :-)
                                                  • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 21:43
                                                    kitek_maly napisała:

                                                    > Najwidoczniej nie odczułam jeszcze tak silnego pożądania. :-)
                                                    > Wszystko przede mną. :-)
                                                    >
                                                    Ale Twój facet może odczuwać:D
                                                  • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 21:48

                                                    > Ale Twój facet może odczuwać:D

                                                    To niestety niemożliwe. :-)
                                                    Bo go nie ma. ;-)
                                                  • 5er Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 22:03
                                                    kitek_maly napisała:
                                                    > > Ale Twój facet może odczuwać:D
                                                    >
                                                    > To niestety niemożliwe. :-)
                                                    > Bo go nie ma. ;-)
                                                    >
                                                    Stan przejściowy, czy chroniczny:)
                                                  • kitek_maly Re: 'najbardziej intymnie' to... 06.06.08, 22:11

                                                    > Stan przejściowy, czy chroniczny:)

                                                    Przejściowy, choć niedługo to chyba przejdzie w chroniczny. ;-(
    • wysad Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 14:18
      kitek_maly napisała:

      >
      > [Ha! Zboki, myśleliście, że teraz pójdziemy nieco wyżej? ;-PP]
      >
      > Ciekawa jestem jakie będzie Wasze zdanie na temat tego, który
      rodzaj
      > seksu jest tym 'najbardziej intymnym'. I chciałabym, żebyście
      > dokonały hierarchizacji względem dwóch - seks klasyczny [tj. ciało
      w
      > ciało :-P] i oralny. Hmm generalnie panuje pogląd, że seks oralny
      > jest wyrazem największej akceptacji partnera. Ja rozciągnęłabym to
      > pojęcie na seks sensu largo. No ale ja mam dość konserwatywne
      > poglądy w tej kwestii. :-P Czy w czasach, kiedy ludzie idą do
      łóżka
      > na 3 czy 5 randce (czego oczywiście nie krytykuję) i 'każdy ma
      > swojego fuck buddy' ta granica między intymnością dostępną dla
      > każdego kolejnego a kogoś wyjątkowego się nie zaciera? :-) Czy w
      > ogóle wyznaczacie sobie granicę lub kolejność tego, w którą stronę
      > możecie się najpierw posunąć [bez skojarzeń :-P]. :-)
      >
      > Więc jak to jest? :-)
      >
      dla mnie oral jest wstępem do normalnego rżnięcia. I nie tylko mnie.
      Nie zastąpi też go :)
      • 8n Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 14:24
        zawsze mnie fascynowalo ze tak duzo osob zaczyna od orala. ja musialam do niego... dojrzeć?
        • wysad Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 14:27
          8n napisała:

          > zawsze mnie fascynowalo ze tak duzo osob zaczyna od orala. ja
          musialam do niego
          > ... dojrzeć?

          Oral może być pasywny i aktywny.
          • 8n Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 14:29
            NAPRAWDĘ?!
            • wysad Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 14:31
              8n napisała:

              > NAPRAWDĘ?!

              Co znaczy trzeba dojrzeć?
          • menk.a Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 15:21
            wysad napisał:

            > 8n napisała:
            >
            > > zawsze mnie fascynowalo ze tak duzo osob zaczyna od orala. ja
            > musialam do niego
            > > ... dojrzeć?
            >
            > Oral może być pasywny i aktywny.

            Aktywno-pasywny czy pasywno-aktywny również.;)
            • wysad Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 15:26
              menk.a napisała:

              > wysad napisał:
              >
              > > 8n napisała:
              > >
              > > > zawsze mnie fascynowalo ze tak duzo osob zaczyna od orala. ja
              > > musialam do niego
              > > > ... dojrzeć?
              > >
              > > Oral może być pasywny i aktywny.
              >
              > Aktywno-pasywny czy pasywno-aktywny również.;)

              hehe. Czym różnią się te formy?
      • kitek_maly Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 17:15

        wysad napisał:

        > dla mnie oral jest wstępem do normalnego rżnięcia. I nie tylko
        mnie.
        > Nie zastąpi też go :)

        Yhy. Dobrze wnioskuję z podpowiedzi gazety, że jesteś mężczyzną?
        Czyli rozumiem, że nie rozróżniasz? Seks to seks i tyle? :-) I bez
        znaczenia jak długo [krótko ;-)] znasz kobietę - nie masz oporów,
        żeby pieścić ją oralnie?
        • wysad Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 18:19
          kitek_maly napisała:
          > > dla mnie oral jest wstępem do normalnego rżnięcia. I nie tylko
          > mnie.
          > > Nie zastąpi też go :)
          >
          > Yhy. Dobrze wnioskuję z podpowiedzi gazety, że jesteś mężczyzną?
          > Czyli rozumiem, że nie rozróżniasz? Seks to seks i tyle? :-) I bez
          > znaczenia jak długo [krótko ;-)] znasz kobietę - nie masz oporów,
          > żeby pieścić ją oralnie?
          >
          Jeżeli mam ochotę na seks z daną kobietą, to o jakich oporach możemy
          mówić??
          • kitek_maly Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 18:53

            > Jeżeli mam ochotę na seks z daną kobietą, to o jakich oporach
            możemy
            > mówić??

            Hmm w moim przypadku (ochoty na seks z mężczyzną) o wielu. :-)
            • wysad Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 20:20
              kitek_maly napisała:
              >
              > Hmm w moim przypadku (ochoty na seks z mężczyzną) o wielu. :-)
              >
              Czym zatem kierujesz się? Co cię powściąga? :)
              • kitek_maly Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 20:48

                > Czym zatem kierujesz się? Co cię powściąga? :)

                Jakoś tak uważam, że niektóre atrakcje są zarezerwowane dla
                wybrańców losu. ;-)

                Poza tym opory dotyczące m.in. tego jak to zostanie odebrane. :-)
                • wysad Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 20:58
                  kitek_maly napisała:
                  > > Czym zatem kierujesz się? Co cię powściąga? :)
                  >
                  > Jakoś tak uważam, że niektóre atrakcje są zarezerwowane dla
                  > wybrańców losu. ;-)
                  >
                  > Poza tym opory dotyczące m.in. tego jak to zostanie odebrane. :-)

                  Czemu nie Twoich wybrańców:) Jeżeli nasze potrzeby są źle
                  odbierane, to raczej źle dla odbiorców(?) :)
                  >
                  • kitek_maly Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 21:09

                    > Czemu nie Twoich wybrańców:)

                    Tam właśnie chodziło o moich wybrańców. ;-) Wybrańców mojego losu.
                    :-)

                    Jeżeli nasze potrzeby są źle
                    > odbierane, to raczej źle dla odbiorców(?) :)

                    Hm? Masz na myśli, że moje działanie mogłoby być źle odebrane, tak?
                    I że wtedy to już nie mój problem? ;-)
                    • wysad Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 21:52
                      kitek_maly napisała:
                      >
                      > Jeżeli nasze potrzeby są źle
                      > > odbierane, to raczej źle dla odbiorców(?) :)
                      >
                      > Hm? Masz na myśli, że moje działanie mogłoby być źle odebrane,
                      tak?
                      > I że wtedy to już nie mój problem? ;-)
                      >
                      Ty powiedziałaś, że hamujesz się, gdyż 'moje działanie mogłoby być
                      źle odebrane". Jeśli tak, to już nie Twój problem, uważam :D
                      • kitek_maly Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 21:57

                        > Ty powiedziałaś, że hamujesz się, gdyż 'moje działanie mogłoby być
                        > źle odebrane". Jeśli tak, to już nie Twój problem, uważam :D

                        Trochę mój, bo później musiałabym z tą świadomością żyć. ;-)
                        • wysad Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 22:05
                          kitek_maly napisała:

                          > Trochę mój, bo później musiałabym z tą świadomością żyć. ;-)
                          >
                          taka jesteś wrażliwa na opinie? :)
                          • kitek_maly Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 22:10

                            Po prostu czasami zbyt dużo myślę i analizuję. :-)
                            • wysad Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 22:13
                              kitek_maly napisała:

                              >
                              > Po prostu czasami zbyt dużo myślę i analizuję. :-)
                              >
                              Zadatki na filozofa??
                              • kitek_maly Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 22:15

                                Nieee. :-)
                                Kobiecość, ot co. ;-)
    • 2szarozielone Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 14:32
      nie rozróżniam - jak jest klasycznie, to jest oral i na odwrót. jak jest jedno
      bez drugiego, to się czuję oszukana :P
      • kitek_maly Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 17:16

        :-)
        Czyli za każdym razem musi być i tak i tak? ;-)
    • lola_sofija Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 15:04
      To może ja w ogóle jestem nie z tej epoki. Moim zdaniem zarówno
      klasyczny jak i oralny są bardzo intymną sprawą. Ciężko mi sobie to
      w ogóle rozdzielić.
      • wysad Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 15:06
        lola_sofija napisała:

        > To może ja w ogóle jestem nie z tej epoki. Moim zdaniem zarówno
        > klasyczny jak i oralny są bardzo intymną sprawą. Ciężko mi sobie
        to
        > w ogóle rozdzielić.

        Chyba nie przeżywasz tego w samotności;)
        • lola_sofija Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 15:08
          sobie..w sensie wg mnie:) O samotności w seksie to ja nie słyszałam;)
      • kitek_maly Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 17:17

        Dlatego też <najbardziej intymny> pojawiło się w cudzysłowie. :-)
    • menk.a Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 15:20
      To zależy czy prócz ciała oddaje się też duszę. To kwestia
      zaangażowania emocjonalnego, a nie tylko głębokości penetracji albo
      1 czy 6 randki.
      Zatem dla mnie bez znaczenia jest czy pójdę do łóżka na 1 czy 11
      randce albo czy zrobię to po ciemku pod kołdrą czy w pełnym
      obnażeniu. Istotną kwestią jest fakt, z kim to zrobię. I najbardziej
      cenię sobie seks z kimś, na kim mi zależy. Chociaż odrobinę.;)
      • kitek_maly Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 17:31

        Ahh, żono, my musimy się kiedyś spotkać. ;-) Koniecznie muszę się
        przekonać, jak to z tą naszą pierwszą randką by było. ;-)

        > Zatem dla mnie bez znaczenia jest czy pójdę do łóżka na 1 czy 11
        > randce albo czy zrobię to po ciemku pod kołdrą czy w pełnym
        > obnażeniu.

        Mhm, czy rozumiem, że podobnie jak 2Szare nie wprowadzasz żadnego
        podziału. :-)

        Istotną kwestią jest fakt, z kim to zrobię. I najbardziej
        > cenię sobie seks z kimś, na kim mi zależy. Chociaż odrobinę.;)

        Jasne, ale pytanie główne zostało postawione w oderwaniu od tegoż
        aspektu. :-)
    • lilian101 a co z analnym? 06.06.08, 19:04
      hm, jak to sklasyfikowac!
      • kitek_maly Re: a co z analnym? 06.06.08, 19:10

        Ehh przecież piszę, że interesuje mnie Wasze zdanie jedynie w tej*
        kwestii. :-)

        * I chciałabym, żebyście dokonały hierarchizacji względem dwóch -
        seks klasyczny [tj. ciało w ciało :-P] i oralny.
        • lilian101 Re: a co z analnym? 06.06.08, 19:26
          Cialo w cialo= seks klasyczny zdazalo sie popelniac dziwne decyzje z
          kim, a juz to drugie to nie z kazdym. jednak uwazam, ze latwiej jest
          se puscic, niz zroobic laske.
          O dziwo, kiedys zapytalam o to mojego faceta, powiedzial, ze wolalby
          aby go zdradzic oralnie. Normalnie jak sie nie brzydzi ;-)
    • anna_heche Re: To jak już te uda są gładkie, to... 06.06.08, 19:36
      Zdecydowanie seks oralny jest dla mnie bardziej intymny. Wiem, że
      brzmi to dziwnie w czasach w których dziewczyny robią to obcym
      facetom w toaletach nocnych klubow ale nic na to nie poradzę. Pod
      tym względem nie jestem wyzwolona.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja