Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :)

08.06.08, 19:41
Wysłałam babce tekst z dwudniowym opóźnieniem i napisałam, że bardzo
przepraszam, ale Euro się zaczęło i ja nie miałam czasu i głowy. I
mi napisała, że "co to za wymówka. Myślę, że stać panią na więcej."
To co? Miałam kłamać, że mi babcia umarła albo nogę skręciłam albo
laptopa ukradli? Ja szczere stworzenie jestem.
    • rosa_de_vratislavia Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 19:49
      liisa.valo napisała:

      > Wysłałam babce tekst z dwudniowym opóźnieniem i napisałam, że
      bardzo
      > przepraszam, ale Euro się zaczęło i ja nie miałam czasu i głowy.

      Pokazałaś kobiecie,że mecze w są ważniejsze od pracy naukowej. Na
      pewno będzie Cię traktowac poważnie ;/

      Nie uważam,że powinnaś była kłamać, tylko przeprosć za zwłokę i tyle.
      Jak słysze tego typu wymówki, to zawsze mówię,że taka szczerość nie
      popłaca, bo dowiaduję się tylko,że ktoś lekceważy umowę między mną a
      nim. Nic mnie tak nie wkurza, jak niedotrzymywanie terminów.
      • liisa.valo Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 19:50
        Oj, co ty... Ja myślałam, że to równa babka jest, zrobiłam jej buźkę
        uśmiechniętą, a tu takie coś... Tym bardziej, że przesadziła, bo w
        czwartek mieliśmy egzamin, a w piątek miały byc teksty zrobione...
        To jak to tak... dzień po dniu...
        • rosa_de_vratislavia Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 19:55
          liisa.valo napisała:

          > Oj, co ty... Ja myślałam, że to równa babka jest, zrobiłam jej
          buźkę
          > uśmiechniętą, a tu takie coś...

          Ej, Liso, ale to naprawdę nie przedszkole tylko uczelnia!
          To,ze ktoś jest "równy" nie oznacza,ze należy go olać.

          > Tym bardziej, że przesadziła, bo w
          > czwartek mieliśmy egzamin, a w piątek miały byc teksty zrobione...

          Ej, ale nie powiedziała o tym w środę? Prawdaaaa???
          :)
          • liisa.valo Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 19:56
            Właśnie powiedziała. Wcześniej miały być gotowe dopiero na środę -
            tą teraz.
        • youruichi Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 19:55
          też dostaję białej gorączki jak ktoś nie dotrzymuje terminów,
          dlatego gdybym to ja była na miejscu tej kobiety to pewnie bym o wiele ostrzej
          odpowiedziała :)

          o tekstach do przygotowania dowiedziałaś się w dzień egzaminu?
          • liisa.valo Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 19:57
            Dopiero w dzień egzaminu się dowiedziałam, że już na piątek są.
            • rosa_de_vratislavia Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 19:59
              liisa.valo napisała:

              > Dopiero w dzień egzaminu się dowiedziałam, że już na piątek są.

              I zamiast napisać,że za późno się dowiedziałaś (też słaba wymówka),
              musiałaś rzucić tekstem o piłce nożnej????
              Coś mi tu nie gra...
              • liisa.valo Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 20:01
                O, matko, ale to nie miała być żadna wymówka... Nie mogłam wcześniej
                napisać, bo... nie mogłam.
                • uhu_an Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 20:18
                  tak wiemy, bo euro. ;)
                  • liisa.valo Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 20:27
                    Nie, bo jestem żywym człowiekiem, a nie robotem i mam też inne
                    przedmioty na uczelni, nie tylko te jedne ćwiczenia. Tylko tego jej
                    napisać nie mogę.
    • rose-ana Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 20:08
      Tu chyba same obowiązkowe ludzie siedzą co wszystko maja zrobione na wczoraj, a
      przed egzaminem to ani seksu, ani piwa, ani kina tylko nos w notatkach.:)
      Wyluzujcie.

      Rzeczywiście szczerość nie popłaca. Kiedy pisałam pracę mgr to promotor za
      bardzo naciskał z terminami, a ja piszę nie tylko wtedy kiedy muszę ale też
      wtedy gdy mam wenę. Czyli też musiałam ściemniać, że 2 tygodnie po napisaniu
      trzeciego rozdziału nie przyniosłam czwartego bo coś tam w domu, coś tam w
      pracy, a nie że mi sie nie chciało poza tym mam jeszcze dużo czasu.

      To tak samo jak w podstawówce czy w szkole średniej, jeśli jesteś
      nieprzygotowana, to głupio pytają "dlaczego". Kurna, pies zjadł pracę domową.:)
      • liisa.valo Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 20:12
        No, ale ja chciałam rozluźnić atmosferę, żeby było miło i
        sympatycznie... Taka jestem, tak już mam. No, skąd ja miałam
        wiedzieć, że flądra ma znowu zły humor.
        • rose-ana Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 20:17
          Wiem, niestety dobre chęci nie zawsze zostaną docenione...
          • youruichi Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 20:24
            dobre chęci, o czym Ty mówisz?

            termin to termin - nie ma znaczenia czy to praca, uczelnia czy spotkanie z
            przyjaciółą
            • liisa.valo Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 20:26
              Ej, no, połowa ludzi pooddawała to dzisiaj. Tylko, że innym się
              komputery psuły i do szpitala trafiali.
        • uhu_an Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 20:18
          No to ci nie wyszlo. ;) I nie sadze, aby to byla jej..wina
          • liisa.valo Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 20:25
            Trudno, jakoś to przeżyję.
            • uhu_an Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 20:27
              ano. zdarza sie.
              • liisa.valo Re: Wiecie co?Wykładowcy nie cenią szczerości :) 08.06.08, 20:45
                Ech, zaskakujące, że u nas na uczelni kontakty wykładowca - student
                są świetne, bardzo na luzie, ale jak widać nie wszystkim się to
                podoba. Cóż, ma kobiecina prawo do tego...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja