lucy.lucy
09.06.08, 13:03
Przydent chciał przyznać pośmiertne odznaczenie dla Agaty Mróz-Krzyż
Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Mąż Pani Agaty nie przyjął tego
odznaczenia i stwierdził, że na odznaczania jego żony był czas za
jej życia. I ja przepraszam najmocniej ale ja mam pytanie-a za co?
Nie jestem do końca przekonana czy to co chciał zrobić prezydent
było słuszne. No ale jestem sobie w stanie wyobrazić, że to był taki
serdeczny gest w strone Pani Agaty i ukłon w stronę jej rodziny i
jej samej. Właśnie dlatego, że jej się nie udało.
No ale za co miał ją odznaczać kiedy jeszcze żyła?
Fanką Pani Agaty nie byłam ale rozumiem, że to ogromne nieszczęście
i współczuję bliskim Pani Agaty. Zastanawiam sie tylko czy mąż Pani
Agaty nie posunął się trochę za daleko.