alimenty-pomocy co robić...

10.06.08, 16:06
mam problem...jestem studentka...mam 21 lat i moj tata od dawna nie
mieszka ze mna i z moja mama...płącił mi dobrowolnie alimenty w
wysokości1600zl; ale od 4 miesiecy nie płaci a my nie mamy z czego żyć ( moja
mami 800zl alimenty oraz 400 renta ze wzgledu na postępującą utratę
wzroku)Chce wystąpić o alimenty...moj tata zarabia 48 tys miesiecznie...( nie
licze kredytow które zaciagnal ostatnio na firme- lubi luksusowe zycie)
    • dobraduszyczka Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:06
      nie
      wiem co
      robić bo byłam u adwokata ale chciał ode mnie na starcie 1500 zl i mowil ze
      koszt sprawy napewno bedzie wiekszy niz 2.500 tys a ja nie mam tyle
      pieniedzy...zwlasza ze on nie chce mi podac ostatecznej kwoty ile to bedzie
      kosztowalo...nie wiem czy wysokosc alimentow o jakie chce wystapic jest
      sluszna i nie wiem czy adwokat ma racje ze tak wysokie sa stawki...obecnie
      chce isc bez adwokata ale boje sie ostrego adwokata ktorego wynajmie moj tata
      • simon_r Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:10
        Jeżeli jesteś na studiach dziennych i masz dobre wyniki w nauce to żaden adwokat
        tatusiowi nie pomoże..
        Jeśli jednak ledwie przełazisz z semestru na semestr to coraz częściej sądy
        orzekają na korzyść rodziców argumentujących w bardzo prosty sposób, że na
        dorosłego lenia nie zamierzają płacić... i nie ma wtedy znaczenia ile rodzić
        zarabia.

        -------------------
        Sudoku wciąga..
        • dobraduszyczka Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:12
          studiuje 3 kierunki...dziennie na uniwerstycie slaskim 2...oraz 1 zaocznie (
          namowil mnie do tego zaocznego tata bo ma zwiazek z jego firma) nie mam
          problemow ze studiami jestem na 3 roku...niestety nie mam mam stypendium ale mam
          srednia na kazdym kierunku powyzej 4,00
          • rosa_de_vratislavia Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:16
            dobraduszyczka napisała:

            > studiuje 3 kierunki...dziennie na uniwerstycie slaskim 2...

            Są takie fora "samodzielna mama" czy jakoś tak.. (w
            dziale "dziecko"?). Tam są pnie zaprawione w bojach o alimenty.
            Coś mi się plącze po głowie,że pozew o alimenty to sprawa dośc
            prosta i nie potrzebujesz adwokata ani pieniędzy, by go złożyć.
            • rosa_de_vratislavia Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:18
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571
            • dobraduszyczka Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:18
              ja wiem ze to dosc prosta sprawa ale nigdy nie bylam w sadzie a moj tata sprawe
              mojej mami przeciagal przez prawie rok...sama nie wiem co robic...i nei wiem czy
              sobie poradze w sadzie
              • rosa_de_vratislavia Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:21
                dobraduszyczka napisała:

                > ja wiem ze to dosc prosta sprawa ale nigdy nie bylam w sadzie

                To pójdziesz, kiedyś musi być perwszy raz.

                >i nei wiem czy
                > sobie poradze w sadzie

                Nie rób z siebie dzidzi, dobrze?
              • simon_r Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:23
                A cóż to za filozofia iść do sądu??
                Piszesz pozew nawet własnymi słowami, składasz w biurze podawczym i już.. w
                sprawie o alimenty to chyba nawet nie ma żadnej opłaty sądowej.

                -------------------
                Sudoku wciąga..
          • iberia.pl Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:54
            dobraduszyczka napisała:

            > studiuje 3 kierunki...dziennie na uniwerstycie slaskim 2...oraz 1
            zaocznie (


            z jednej strony podziwiam, ale z drugiej strony jaka bedzie jakosc
            tej wiedzy....jeszcze rozumiem 1 kierunek dziennie i 1 kierunek
            zaocznie....co za duzo to niezdrowo.
            • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:05
              A Ty to jak coś powiesz Iberio czasami to po prostu żenua. Trzeba wiedzieć
              kiedy, komu i co powiedzieć. Już raz /a może i więcej/ dostałaś za to op...ol
              na forum i znów się prosisz.
              • iberia.pl Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 19:13
                stedo napisała:

                > A Ty to jak coś powiesz Iberio czasami to po prostu żenua. Trzeba
                wiedzieć kiedy, komu i co powiedzieć. Już raz /a może i więcej/
                dostałaś za to op...ol na forum i znów się prosisz.

                daruj sobie takie chamskie teksty, po prostu NIE CZYTAJ madralo z
                bozej laski.Wybacz, ale tak wlasnie uwazam jak napisalam, zauwaz, ze
                nie kwestionuje naleznosci alimentow bo to zakichany obowiazek
                kazdego rodzica.
        • dobraduszyczka Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:14
          na głównym kierunku studiów mam 4.5 ale to za mało na stypendium
          naukowe...ponieważ coraz więcej socjalki pochłaniają...a coraz mnie jest
          przeznaczane za dobre stopnie
        • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:08
          W kodeksie rodzinnym jest paragraf że do 25 roku życia na uczące się dziecko
          rodzic ma obowiązek alimentować.
          • wysad Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 21:53
            stedo napisała:

            > W kodeksie rodzinnym jest paragraf że do 25 roku życia na uczące
            się dziecko
            > rodzic ma obowiązek alimentować.

            a potem?
            • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 22:01
              A potem to jak może i chce.
      • wsuwak Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:27
        honorarium adwokata zależy od tego, o jaką kwotę wnosisz (= ile/m-c
        x ilość m-cy) :)
        • simon_r Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:31
          to chyba w hameryce :))

          -------------------
          Sudoku wciąga..
          • wysad Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 21:54
            simon_r napisał:

            > to chyba w hameryce :))
            >
            ja mówię o przenajświętnej Rzepie.

            > -------------------
            > Sudoku wciąga..
      • panileonowa Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:14
        najgorzej jak sie laicy zabierają za porady prawne ;))) to co Ci
        napisałam to 100 % prawdy, bertrada bierze swoje informacje z
        kapelusza - nawet tego nie czytaj ;)
    • mahadeva Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:14
      to chyba mozna zalatwic na drodze sadowej, tylko on pewnie ukryje
      swoj dochod
      a moze najwyzszy czas, zebys zaczela sie rozgaldac za praca? i sama
      utrzymywac, zamiast liczyc na rodzicow w tym wieku? to teraz bardzo
      popularne....
      • dobraduszyczka Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:16
        dochodu raczej nie ukryje bo lubi szara strefe wiec ma duzy dochod...( keidys
        mial wiekszy) ale ma kredyty na firme i nie wiem jak to jest liczone...i ogolnie
        nie wiem o ile wystepowac i cozrobic z adwokatem...bo mnie naprawde nie stac na
        2000zl ...nie ma jakiegos zwolnienia z oplat dla studenta albo jakeis zwrotu od
        ojca za ksozty rozpraw nie mozna dostac...??
        • rosa_de_vratislavia Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:23
          dobraduszyczka napisała:

          >> nie wiem o ile wystepowac i cozrobic z adwokatem...bo mnie
          naprawde nie stac na
          > 2000zl ..

          Jak na studentkę 3. kierunków jesteś b. niezaradna.
          Wystąp o alimenty, które pozwolą Ci przeżyć.
          I nie wiem czemu się uparłąś na tego adwokata.
          Idź do sądu i się dowiedz wszystkiego.
        • simon_r Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:25
          za adwokata nikt Ci nie zwróci.. zwrotu kosztów adwokata to nawet sąd nie
          zasądzi od ojca.

          -------------------
          Sudoku wciąga..
          • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:22
            Mylisz się.Głęboko się mylisz.Koszty adwokata mogą być zasądzone na rzecz
            pozwanego, zwłaszcza w takim wypadku. Można poza tym prosić o adwokata z urzędu.
        • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:16
          Sprawy o alimenty są bezpłatne. O wysokości alimentów stanowią dochody rodzica
          i potrzeby dzieci.I tu jego kredyty nie grają roli. Alimenty są na pierwszym
          miejscu i są ściągane np. przez komornika przed innymi zadłużeniami nawet do
          wysokości 2/3 dochodu. A jak nie starcza na spłatę innych należności to już
          kłopot dłużnika.Ty masz duże potrzeby bo musisz płacić za studia, więc się nie
          krępuj i pisz maksymalnie tylko miej wyliczone że tyle Ci potrzeba, że nie jest
          to kwota wzięta z sufitu.
        • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:20
          Można domagać się od pozwanego zwrotu wszystkich kosztów, jeśli nie ma się
          własnych dochodów.
      • orgovana Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:18
        rozmawialas z nim? bardzo jestem ciekawa co odpowiedzial?
        oprocz tego istnieje prawny obowiazek utrzymywac dziecko dopoki
        studiuje, idz na forum prawo , jestem przkonana, ze jest jakies
        wyjscie z sytuacji, darmowa porada, jakis urzad zajmujacy sie tym
        problemem
        Aporpos , ja zaczelam pracowac na studiach , nie chcialo mi sie
        sadzic ze starym, teraz niech nie liczy na moja pomoc
        • rosa_de_vratislavia Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:20
          orgovana napisała:

          >> Aporpos , ja zaczelam pracowac na studiach ,

          Ja też,ale autorka wątku studiuje na 3 kierunkach...zresztą alimenty
          się należą i tyle.
          • mahadeva Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:22
            naleza... ale duzo walki, a za jakis czas i tak musi isc do pracy,
            moim zdaniem to juz najwyzszy czas, niech wybierze najwlasciwszy
            kierunek a reszta hobbystycznie potem, ja to lubie byc samodzielna
            raczej... wieczni studenci maja gorzej
        • dobraduszyczka Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:24
          zapomnialam napisac ze moj tata nie mieszka z nami bo ma kochanke i jest
          alkoholikiem leczyl sie przez 6 miesiecy po czym znowu pije jeszcze wiecej...pil
          odkad pamietam ...mieszka 15km ode mnie a pracuje jakies 5km dalej ale odwiedza
          mnie raz w miesiacy 5 min podajac pieniadze ... nigdy nie mielismy dobrego
          kontaktu bo byl agresywny...on mowi ze nie ma bo firma zle funkcjonuje ale ma
          takie dochody jak napisalam...oraz utrzymuje kochanke i jej 2 corki...oprocz
          tego wyjazdy na majorke itp...mowi mi ze nie ma i musi sam za cos zyc...niestety
          kochanka duzo pieniedzy od niego ciagnie
          • rosa_de_vratislavia Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:27
            dobraduszyczka napisała:

            > zapomnialam napisac ze moj tata nie mieszka z nami [ciach]

            Co to nam da?
            Piszesz w pozwie, jaka jest TWOJA (nie mamy) sytuacja i tyle.
            Tata ma obowiązek płacić, sąd bierze pod uwagę jego możliwości
            zarobkowe i tyle.
            • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:33
              Sytuacji matki jest o tyle istotna że nie ma środków by łożyć na utrzymanie
              córki, więc wspomnieć należy.
              • rosa_de_vratislavia Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:37
                stedo napisała:

                > Sytuacji matki jest o tyle istotna że nie ma środków by łożyć na
                utrzymanie
                > córki, więc wspomnieć należy.

                Z tego, co zrozumiałam, matka dostaje alimenty. Ale może się mylę.
      • dobraduszyczka Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:21
        mahadeva masz racje odnosnie pracy pracowalam przez 1.5 roku jak mialam tylko 2
        kierunki...zarabialam jakies 500zl na czysto ( bo jako studentka nie moglam na 8
        godzin bo nie mialam tyle czasu) a tata wtedy placil mi 1100 zl...moja mami nie
        moze niuestety pracowac i musi przyjmowac stale dosc drogie leki...teraz
        zaczelam 3 kierunk ( dzienny) poniewaz ciezko znalezc prace nauczycielce z
        jedna specjalizacja...i niesttey nie dawalam rady juz pracowac...
      • b.wierzbowska1 do Mehadeva 10.06.08, 16:24
        Przesadzasz. Tatuś, za przeproszeniem, sra kasą, ale nagle przestaje
        córkę finansowo wspierać, choc to nie pieniadze na egzotyczne
        wakacje maja byc, ale na naukę, do którj on sam (!) córkę zachęcał.
        Dupek i tyle.
        • dobraduszyczka Re: do Mehadeva 10.06.08, 16:28
          zaczelam studia jak tata jeszcze mieszkal z nami i wtedy mialam co
          chcialam...fakt zycie bogatej dziewczynki...ale ja nie chce wiecej niz
          potrzebuje do zycia...kupil mi samochod ktory zapisal na siebie i zabral i z
          wielomarzeczami tak bylo komputer itp
          • b.wierzbowska1 Re: do Mehadeva 10.06.08, 16:30
            No to masz kolejny dowód, że ojciec jest niepowazny. Skoro potrafił
            sie na Ciebie wypiąć, to masz jak największe prawo dochodzić swego w
            sądzie. Powodzenia!!!
    • nekomimimode Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:31
      musisz wystąpić o alimenty. jeśli studiujesz ojciec ma obowiązek
      płacić ci alimenty do 25 roku życia
    • bertrada Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:32
      Wystąp do sądu o alimenty. Dowiedz się na jakimś specjalistycznym forum jak to
      wszystko się załatwia i dopiero wtedy idź do adwokata. Bo jak taki jeden z
      drugim zobaczy, że ma do czynienia z kimś zupełnie zielonym, kto nie ma o niczym
      pojęcia, to go oskubią do reszty. Przede wszystkim musisz wiedzieć czego chcesz.
      Jak twój ojciec to jakiś cwaniaczek mafiozo, to bez dobrego, wpływowego adwokata
      nic nie wskórasz. Najwyżej możesz się z adwokatem umówić, że jak papę
      oskubiecie, np będzie ci musiał zapłacić odszkodowanie za to, że zostawił cię
      bez pieniędzy, to odpalisz mu 70%. Dobry adwokat zawsze coś wymyśli.

      Twój ojciec ma cię obowiązek utrzymywać, nie tylko jak się uczysz. Ma obowiązek
      zapewnić ci standard życia równy swojemu. To znaczy, że nawet jak pójdziesz do
      pracy i będziesz zarabiać 1500zł a on zarabia 200tys to musi ci część z tego
      odpalić.
      • mikawi Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:40
        bertrada napisała:

        > Twój ojciec ma cię obowiązek utrzymywać, nie tylko jak się uczysz.
        Ma obowiązek
        > zapewnić ci standard życia równy swojemu. To znaczy, że nawet jak
        pójdziesz do
        > pracy i będziesz zarabiać 1500zł a on zarabia 200tys to musi ci
        część z tego
        > odpalić.

        bzdura

        • bertrada Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:53
          Skąd wiesz, że bzdura?
          • trypel Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:06
            Bertrada bo nie ma takiego przepisu o zapewnieniu standardu życia równym swojemu
            po rozwodzie. I tyle. Swoją drogą nawet w przypadku bardzo wysokich zarobków są
            przez sąd ustalane skandalicznie niskie alimenty.
            • bertrada Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:10
              A ja zawsze twierdzę, że to tylko dlatego, żeby wymusić na ludziach zatrudnienie
              drogiego adwokata. W przeciwnym przypadku zawsze wszystkie sprawy są załatwiane
              na poziomie niezbędnego minimum, jeżeli w ogóle. Po prostu trzeba znać te
              wszystkie kruczki prawne i umieć nimi manipulować. I dodatkowo trzeba mieć sąd
              po swojej stronie. ;))
              • trypel Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:18
                Oczywiscie że adwokat pomoże. Sam do końca życia bede żałował że go nie wziąłem :D
                ale przepisu nie ma i tak naprawde nie uważam że powinien być poza sytuacją
                kiedy jest orzeczenie winy - wtedy jako kara całkiem słusznie byłoby dowalić na
                maxa i to jedyne usprawiedliwienie na alimenty nie tylko na dziecko ale i na
                współmałżonka
                • bertrada Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:27
                  Nie jestem pewna czy nie ma takiego albo jakiegoś podobnie brzmiącego przepisu.
                  Z sufitu mi to nie spadło. Osoba płacąca alimenty płaci je na rzecz kogoś kto z
                  jakichkolwiek względów nie jest w stanie sam sie utrzymać. Ale nigdzie nie ma
                  powiedziane na jakim poziomie ten ktoś ma się sam utrzymywać. Czyli nawet jak
                  ktoś pracuje ale nie jest w stanie ze swojej pensji się utrzymać to też alimenty
                  mu się należą.

                  Jak dziecko sobie dorabia do kieszonkowego to przecież obowiązek alimentacyjny
                  nie ustaje. A teraz to już nawet małe dzieci jak się załapią na jakąś reklamę to
                  mogą nieźle zarobić.
                  • wysad Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 22:04
                    bertrada napisała:

                    > Nie jestem pewna czy nie ma takiego albo jakiegoś podobnie
                    brzmiącego przepisu.
                    > Z sufitu mi to nie spadło. Osoba płacąca alimenty płaci je na
                    rzecz kogoś kto z
                    > jakichkolwiek względów nie jest w stanie sam sie utrzymać. Ale
                    nigdzie nie ma
                    > powiedziane na jakim poziomie ten ktoś ma się sam utrzymywać.
                    Czyli nawet jak
                    > ktoś pracuje ale nie jest w stanie ze swojej pensji się utrzymać
                    to też aliment
                    > y
                    > mu się należą.

                    Jak długo? Do jakiego wieku? :)
                    • bertrada Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 22:35
                      No nie ma żadnego limitu wiekowego.
                • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:39
                  O właśnie. Jeśli Twoja mama ze względów zdrowotnych nie może pracować to jeśli
                  rozwód był z wyłaącznej winy ojca to mama też może wystąpić o alimenty na siebie
                  aby zapewnić sobie środki na życie.
          • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:30
            Takie jest prawo. Rodzice mają obowiązek zapewnić środki utrzymania dziecku do
            18 roku życia gdy się nie uczy, a do 25 lat gdy się uczy.Nic ponad to. Przy czym
            środki te to nie tylko na życie, ale też na naukę i mieszkanie.
            • bertrada Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:35
              Nie ma górnej granicy.
            • panileonowa Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 18:57
              tak? to pokaż mi takie prawo bo jakos zajmuje sie tym od lat i nie
              znam takich przepisów
              • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 19:13
                Ale o co Ci chodzi? Wg mnie przytoczyłam zasady oczywiste i ogólnie znane, a do
                tego chyba zbieżne z Twoimi o których napisałaś.Chyba pomyliłaś gałązki;)
    • mikawi Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:39
      Czy rodzice mają orzeczony rozwód? Jeśli nie - mama powinna wystąpić
      do sądu z pozwem o zabezpieczenie potrzeb rodziny, opisując aktualną
      sytuację (mąż się wyprowadził i nie łoży na utrzymanie rodziny).
      Powinna podać kwotę o jaką się ubiega, podając jako uzasadnienie -
      koszty utrzymania, swoją niezdolność do pracy (renta), możliwości
      męża (jego zarobki) oraz dotychczasowy poziom życia, jaki mąż
      zapewniał rodzinie.
      Jesli rozwód jest orzeczony mama może wystąpić o alimenty na siebie,
      argumentując życiem w niedostatku związanym z brakiem możliwości
      podjęcia pracy (jeśli nie było orzeczenia o winie a od rozwodu nie
      minęło 5 lat) albo argumentując obniżeniem się poziomu życia (jeśli
      rozwód orzeczono z winy męża).
      Ty jako dorosła osoba występujesz o alimenty na siebie - piszesz o
      jaką kwotę wnosisz - podlicz jaka kwota jest potrzebna do utrzymania
      się biorąc pod uwagę koszty mieszkania, wyżywienia, nauki, ubrań
      itp. oraz powołując się na standard życia ojca. Alimenty na dziecko
      przysługują dopóki nie ma ono możliwości samodzielnego utrzymania
      się - więc teoretycznie zakończenie przez ciebie studiów dziennych
      daje taką możliwość i wówczas ojciec będzie mógł wystąpić do sądu z
      wnioskiem o stwierdzenie wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego.
      Sprawy o alimenty są banalne - sama się do niej przygotujesz i nie
      ma potrzeby opłacania adwokata. Z opłat sądowych też są zwolnione.
      • wysad Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 22:06
        mikawi napisała:

        > Czy rodzice mają orzeczony rozwód? Jeśli nie - mama powinna
        wystąpić
        > do sądu z pozwem o zabezpieczenie potrzeb rodziny, opisując
        aktualną
        > sytuację (mąż się wyprowadził i nie łoży na utrzymanie rodziny).
        > Powinna podać kwotę o jaką się ubiega, podając jako uzasadnienie -
        > koszty utrzymania, swoją niezdolność do pracy (renta), możliwości
        > męża (jego zarobki) oraz dotychczasowy poziom życia, jaki mąż
        > zapewniał rodzinie.
        > Jesli rozwód jest orzeczony mama może wystąpić o alimenty na
        siebie,
        > argumentując życiem w niedostatku związanym z brakiem możliwości
        > podjęcia pracy (jeśli nie było orzeczenia o winie a od rozwodu nie
        > minęło 5 lat) albo argumentując obniżeniem się poziomu życia
        (jeśli
        > rozwód orzeczono z winy męża).
        > Ty jako dorosła osoba występujesz o alimenty na siebie - piszesz o
        > jaką kwotę wnosisz - podlicz jaka kwota jest potrzebna do
        utrzymania
        > się biorąc pod uwagę koszty mieszkania, wyżywienia, nauki, ubrań
        > itp. oraz powołując się na standard życia ojca. Alimenty na
        dziecko
        > przysługują dopóki nie ma ono możliwości samodzielnego utrzymania
        > się - więc teoretycznie zakończenie przez ciebie studiów dziennych
        > daje taką możliwość i wówczas ojciec będzie mógł wystąpić do sądu
        z
        > wnioskiem o stwierdzenie wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego.
        > Sprawy o alimenty są banalne - sama się do niej przygotujesz i nie
        > ma potrzeby opłacania adwokata. Z opłat sądowych też są zwolnione.

        A jeżeli dziecko będzie odwlekało ukończenie studiów, lub podejowało
        nowe?
        • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 22:51
          Przecież już wielokrotnie było napisane wyżej - obowiązek alimentacyjny wygasa
          po ukończeniu przez uczące się dziecko 25 lat.Niezależnie czy się dalej uczy,
          czy nie. Chyba że jest niepełnosprawne, wtedy chyba nawet do śmierci nie wygasa.
          Czytać nie umiesz?;((
    • panileonowa Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 16:43
      takie sprawy nie są trudne, sąd pomaga stronom , zawsze można na
      rozprawie zapytac jak sie czegos nie rozumie a w razie potrzeby
      mozna wnosic o adwokata z urzedu (jesli Twoja sytuacja jest taka ja
      piszesz to adwokata dostaniesz bez problemu).

      jako strona dochodzaca alimentow jestes zwolniona od oplat sadowych
      z mocy prawa. jako osoba niepotrafiaca sie utrzymac samodzielnie z
      uwagi na studia masz prawo do alimentow od ojca. Wszystko co musisz
      zrobic to napisac do sadu rodzinnego pozew o alimenty, mozesz
      wlasnorecznie i własnymi słowanmi napisac czego sie domagasz i to
      uzasadnic. na wstepie piszesz jakie alimenty chcesz od ojca (ile,
      kiedy platne np do 10-tego dnia kazdego m-ca). Musisz w uzasadnieniu
      wykazac z jednej strony jakie masz potrzeby finansowe (jakie
      wydatki - musisz je dokladnie rozpisac np. zywnosc 700 zł, ubrania -
      200 zł, autobusy - 200 zł itp - najlepiej jak przedstawisz jakies
      rachunki , pokwitowania ile placisz za mieszkaine ile za autobusy
      itp. wszystkiego rzecz jasna nie musisz wykazywac rachunkami, np
      zywnosci). A z drugiej strony musisz wykazac mozliwosci zarobkowe
      ojca (tzn piszesz ile zarabia, co robi, jakie ma mozliwosci, co
      posiada itd). Dobrze by bylo bys byla w stanie wykazac ze do tej
      pory stac go bylo na placenie co miesiac kwoty 1600 (moze masz
      wyciagi z banku czy cos). I to wszystko. Powinno sie odbyc bez
      problemu, szybko i sprawnie pod warunkiem ze dolaczysz te kwity że
      do tej pory placil. Dodatkowo mozesz prosic sąd o zbadanie jakie sa
      rzeczywiste dochody ojca (ale musisz w tym zakresie zglosic sama z
      siebie wnioski dowodowe np. dowod z zeznania podatkowego w poadtku
      dochodowym od osob fizycznych, mozna sie zwrocic o udzielenie
      informacji do ZUS, Urzedu Skarbowego, pracodawcy itd itp. - ale sąd
      sam nic raczej nie zrobi - musisz o to wyraźnie wnioskowac - mozna
      ustnie na rozprawie). Na rozprawie mozna tez zawrzec z ojcem ugode,
      jesli sytuacja jest taka jak mowisz to jak facet ma rozum to zawrze
      ugode, bo przy takich dochodach musi placic na bank skoro ty
      studiujesz. No i oczywiscie mozesz wnosic o alimenty za te miesiace
      ktore minely kiedy nie placil.

      Podsumowujac, wiele osob robi takie sprawy bez adwokata, na wlasna
      reke, nawet te na wpół piśmienne. Wiec jestem pewna ze dasz rade
      sama. A jakby co to pros o adwokata z urzedu, uzasadniajac ze ojciec
      ma takiego dobrego adwokata a ty nie rozumiesz co sie dzieje na sali
      rozpraw i nie stac cie na adwokata.

      Tyle. 1500 sie nalezy ;)

      powodzenia
      • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 17:49
        Otóż to, jak napisałam póżniej ale komputer zamieścł wyżej. Trzymaj się To nic
        trudnego. Sądy Rodzinne/tam trzeba złożyć pozew/ w takim wypadku trzymają stronę
        dzieci. Tylko trzeba mieć potrzebne dokumenty o potrzebach i statusie majątkowym
        własnym i pozwanego, ale o tym można wnioskować by sąd ustalił.
        • dobraduszyczka Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 21:58
          ok znalazlam adwokata o dobrej renomie za w miarę rozsądną kwotę ( 1500zl)
          chcialam koniecznie z adwokatem poniewaz zalezaloby mi na ugodzie na pierwszej
          rozprawie a jakos prawnikom łatwiej się porozumiec...zależalo mi tez na czasie
          bo moj tata może przepisać firme...to nie aż takie proste z przyczyn formalnych
          ale możliwe...a wtedy już sytuacja nie byłaby taka wesoła...dziękuje serdecznie
          za rady...bardzo dziękuje zwłaszcza za informacje o tym ze alimentacyjne
          świadczenia mają pierwszeństwo przed kredytami itp...
          • rosa_de_vratislavia Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 22:09
            dobraduszyczka napisała:

            > ok znalazlam adwokata o dobrej renomie za w miarę rozsądną kwotę (
            1500zl)
            > chcialam koniecznie z adwokatem poniewaz zalezaloby mi na ugodzie
            na pierwszej
            > rozprawie

            Jakiej ugodzie???
            To jest pozew o alimenty, których wysokość ustala sąd.
            Pokazując się z adwokatem za 1500 zł nie zrobisz wrażenia biednego
            dziecka, które potrzebuje alimentów...
          • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 22:09
            Adwokata możesz mieć z urzędu, za darmo.Wystarczy wystąpić do sądu i mieć
            zaświadczenie czy oświadczenie o dochodach.Ew. można wystąpić o zwrot kosztów
            adwokata.
    • chooligan Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 21:43
      dobraduszyczka napisała:

      > mam problem...jestem studentka...mam 21 lat i moj tata od dawna nie
      > mieszka ze mna i z moja mama...płącił mi dobrowolnie alimenty w
      > wysokości1600zl; ale od 4 miesiecy nie płaci a my nie mamy z czego żyć ( moja
      > mami 800zl alimenty oraz 400 renta ze wzgledu na postępującą

      Jak to możliwe że twoja matka nie może cię utrzymać?
      Jesteś jedynaczką czy jest was stado królików?
      • dobraduszyczka Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 21:53
        wybacz chooligan ale kwota 1200 zlna utrzymanie 2 osob to bardzo niska
        kwota...wiem ze da sie za nia przezyc ale uwierz ze kiedy mialo sie wszystko to
        nagle ciezko sie utrzymac za 1200 zl...zwlaszcza ze same zaoczne to 400 zl
        miesiecznie...wiec chyba niezbytorientujesz sie ile kosztuja oplaty za
        mieszkanie plus wyzywienie...
        • chooligan Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 22:29
          dobraduszyczka napisała:
          > nagle ciezko sie utrzymac za 1200 zl...zwlaszcza ze same zaoczne to 400 zl
          > miesiecznie...wiec chyba niezbytorientujesz sie ile kosztuja oplaty za
          > mieszkanie plus wyzywienie...

          Ale twoje problemy wynikają raczej z twoich decyzji.
          Studiujesz 3 kierunki w tym 1 płatne, a nie masz kasy.
          Twojej matki nie stać na twoje utrzymanie, a co dopiero na studia.
          Może lepiej jakbyś poszła do pracy, pomóc matce chociażby.
          • stedo Re: alimenty-pomocy co robić... 10.06.08, 22:46
            No i co chuliganisz, chooliganie? Od niepełnosprawnej matki wymagasz by
            utrzymywała córkę, tatusiowi pozwalasz wydawać na luksusy, kochanki i jej
            dzieci, a córce odmawiasz prawa do nauki.Gdzie zasady, brzydko, bardzo
            brzydko.Wstydż się;((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja