33letni facet na wakacje z rodzicami...

15.06.08, 11:51
I co wy o tym sadzicie? Facet ma 33 lata i leci na wakacje z mamusia
i tatusiem. Malo tego - rodzice placa...
    • kontik_71 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 11:53
      Jesli to Twoj facet to masz prze*****ne :(
    • soulshunter Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 11:55
      ale co cie obchodzi kto z kim leci gdzie po co i za czyja kase?
      • anisia25 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 11:57
        soulshunter napisał:

        > ale co cie obchodzi kto z kim leci gdzie po co i za czyja kase?

        ... a myslalam, ze pisze klarownie: 33letni facet leci ze swoimi
        rodzicami na wakacje za ich pieniadze.
        • soulshunter Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 11:59
          a ja myslalem ze klarownie odpowiedzialem wiec powterzam moze duzymi literkami zeby dotarlo uwaga: CH.. CI DO TEGO.
          • kontik_71 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:00
            Musze wesprzec autorke.. Jesli jest to kawalek calosci, taki jak
            niesamodzielnosc faceta to jest to problem dla autorki (przy
            zalozeniu, ze jest jej facetem).
            • vandikia Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:03
              A jesli jest to kawalek calosci pt. prezent urodzinowy, ew. bardzo
              bogaci rodzice i spelnienie obietnicy rodzinnej jakiejs tam, albo po
              prostu chec zafundowania synowi super wakacji bo cos tam.. A ze leci
              z rodzicami a nie np. znajomymi, a co to wstyd? Niektorzy z
              rodzicami czuja sie dobrze
              dopoki autorka nie opisze sytuacji, to na tak rzucone haslo "za"
              i "przeciw" może byc mnostwo
              • fotofirma Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 17.06.08, 08:53
                no nie wierze, ... 33 letniemu facetowi jak rodzice mają kase to mogą kupić
                wycieczke 2 osobowa (dla partnera - partnerki) a nie pchać sie z nim i jeszcze
                mu pewnie będa towarzystwo wybierać .... załamka
                baby nie widzą " nic" w takim układzie a potem jak jedna się związe z takim to
                płacz na forum...
            • misia12347 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:03
              Tego nie wiesz czyim jest facetem.
              • kontik_71 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:06
                Dlatego to jest tylko zalozenie...
            • soulshunter Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:05
              ja wyszedlem z zalozenia, ze nie jest jej facetem. Poza tym kontik, gdyby twoi rodzice zaprosiliby cie na jakas wycieczke, tylko po to zeby sie cieszyc tym ze jestescie razem i macie fun to co, odmowilbys bo co ludzie powiedza?
              • kontik_71 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:07
                Wiesz.. ja od momentu uszyskania jakiejs samodzielosci, sam
                jezdzilem na moje wakacje i prawde powiedziawczy, nie widze siebie
                jadacego z rodzicami na wakacje
                • bertrada Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:10
                  A jakby ci zafundowali jakąś atrakcyjną wycieczkę, na którą cię nie stać albo
                  mieli możliwość załatwić coś po niższej cenie, albo wygrali trzyosobową
                  wycieczkę i zaproponowali ci wyjazd na trzeciego to też zrezygnowałbyś, dla zasady?
                  • kontik_71 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:12
                    Tak.. zrezygnowalbym.. ale nie dla zasady, tylko dlatego, ze moj
                    ulubiony sposob spedzania wakacji jest niekompatybilny z reszta
                    rodziny.. z zona wlacznie
                  • fotofirma Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 17.06.08, 08:57
                    ja bym nie pojechał z bardzo prostej przyczyny: wole jechać z koleżanką pod
                    namiot niż z rodzicami na malediwy - nic do nich nie mam ale preferujemy inny
                    styl wypoczynku , niedawno tata odkupiła (wypadek) bardzo tanio 2 osobową
                    wycieczke do Peru, matka nie mogła jechać to pojechali z kumplem z pracy (ok
                    1000 zł osoba) i powiem szczerze nikt nie pomyślał że mógł bym pojeczać z
                    rodzicami - z rodziną to często spotykamy się w domku wiejskim - na kilka dni -
                    takie rodzinne :)
                    ale jecjać z mama i tata jak się ma 33 lata to załamka
                • soulshunter Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:11
                  ja podobnie, ale wiesz czasem glupio odmowic poniewaz ta odmowa boli. To tak jakbyc chcial np siostrze czy bratu zrobic jakis drogi prezent bo akurat masz lewa kase, tak cie naszlo, czy jest jakas okazja do uczczenia a oni mowia nie, bo to nie wypada.
                  • kontik_71 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:12
                    Ale wlasnie dlatego przyjalem pewne zalozenia..
                    • laska.waniliowa Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:35
                      kontik_71 napisał:

                      > Ale wlasnie dlatego przyjalem pewne zalozenia..

                      przy innych założeniach odpowiedź może być dokładnie odwrotna, więc to bez sensu
                      • kontik_71 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:36
                        Wiesz, w ten sposob to mozna kazda dyskusje zadusic w zarodku..
                        Zreszta i tak wyszlo na moje :P
                        • laska.waniliowa Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:41
                          kontik_71 napisał:

                          > Wiesz, w ten sposob to mozna kazda dyskusje zadusic w zarodku..

                          nie zgadzam się, autorka podała jeden fakt i prosi o opinię. to mizerne podstawy
                          do "dyskusji"

                          > Zreszta i tak wyszlo na moje :P

                          ja wiem.. jeśli ona pisze o nim per życiowa doopa, to chyba nie są razem. a
                          jeśli są to raczej nie potrzebuje opinii postronnych osób którzy akurat nudzą
                          się teraz nad kawą;)
                          • kontik_71 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:43
                            I lwasnie dlatego, ze autorka tak malo faktow podala, a ja juz na
                            tym forum troche siedze i wiem conieco o takich watkach, dokonalem
                            zalozenia. :P

                            Oj byly tu juz takie watki o mezach z ciagle funkcjonujaca
                            pepowina :)
                            • laska.waniliowa Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:46
                              > Oj byly tu juz takie watki o mezach z ciagle funkcjonujaca
                              > pepowina :)

                              i nie zawsze oskarżenia były słuszne;) vide: facet z rodzicami poszedł na lody w
                              dzień dziecka (olaboga!)
                              • kontik_71 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:47
                                No wiesz.. czasami dostaje sie niewinnym :) Takie zycie, coz
                                poradzimy na to? :P
                        • laska.waniliowa Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 16:17
                          kontik_71 napisał:

                          > Wiesz, w ten sposob to mozna kazda dyskusje zadusic w zarodku..
                          > Zreszta i tak wyszlo na moje :P

                          a właśnie że nie :P to nie facet tej pani, tylko brat. nieskromnie przyznam
                          sobie rację z tym, żeby nie wysnuwać wniosków płynących z daleko postawionych
                          założeń
      • ansag Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:40
        Soulshunter ma rację.
        Nie wiadomo tak naprawdę czy to wynika z jego "pierdołowatości" czy np. właśnie
        nie jest to jakaś obietnica itp., więc nie oceniałabym tego tak surowo.
        • kontik_71 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:42
          Juz sie wszystko wyjasnilo i facet jest pie.. niezaradna
          zyciowo.. :P
    • bertrada Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 11:57
      A jakby ci rodzice zafundowali atrakcyjną wycieczkę to nie pojechałabyś? Tak dla
      zasady.
    • najwspanialszyon Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 11:58
      ale ma super.

      jakby jechal ze swoja to by mial wakacje pod nadzorem. a tak....
      moze latac na lewo i prawo:)
    • vandikia Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:01
      na pierwszy rzut oka dziwne
      ale
      moze byc tyyyyyyyyleeee okolicznosci, ze w gruncie rzeczy moze sie
      to okazac zupelnie normalne
    • misia12347 No i co z tego?? 15.06.08, 12:01
      Ja tam lubie swoich rodziców i nie będę się wstydziła z nimi
      wyjeżdżać jeśli będę miała taki kaprys, nawet jeśli będę miała setkę
      na karku. A opinia jakiś postronnych babek będzie mi zwisała.
      • fotofirma Re: No i co z tego?? 17.06.08, 09:00
        no z facetem jest trochę inaczej a pozatym misia ile masz 20-25 założysz cos
        rodzio podobnego i będziesz musiała czas dzielic - teraz pewniw wakacje masz 3
        miechy i sobie brykasz, jak się ma 33 lata to zazwyczaj wolne dni sa ograniczone
        lekko:) i radzę nie przykładać do tego studencko - singielskiej miarki
    • iberia.pl on tak wakacje spedza co roku? 15.06.08, 12:05
      czy akurat w tym razem postanowili spedzic je wspolnie.Bo to
      zasadnicza roznica.
    • kontik_71 Plizzz 15.06.08, 12:08
      daj wiecej informacji.. bo na chwile obecna to wszystkie wypowiedzi
      mozna uznac za poprawne
      • iberia.pl Re: Plizzz 15.06.08, 12:17
        kontik_71 napisał:

        > daj wiecej informacji.. bo na chwile obecna to wszystkie
        wypowiedzi mozna uznac za poprawne


        no oc Ty, przeciez wiadomo nie od dzis, ze kompleksowa informacja
        zamiera....
    • gweeny Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:09
      no właśnie to wszystko zależy od okoliczności, ja tam bym pojechała
      z rodzicami jakby fundneli :P
    • anisia25 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:09
      On to raczej taka doopa chodzaca nie potrafiaca sobie poradzic w
      zyciu. Rodzice bogaci nie sa, ale co miesiac wysylaja mu kase na
      zycie, mamusia gotuje, pierze i prasuje, a teraz i na wakacje
      zabiera "bo synus nigdzie w zyciu nie byl". A nie byl, bo czekal az
      mu ktos zasponsoruje.
      • kontik_71 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:10
        No i teraz zaczyna byc jasne i klarowne.. A to jest Twoj partner?
      • gweeny Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:11
        czyli mamisynek.... :D

        jeśli to Twój facet to ucieeeeekaj dziewczyno! :)
      • soulshunter Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:14
        albo spryciarz. Tak czy siak omijac szerokim lukiem, chyba ze ktos lubi dorosle dzieci.
      • bertrada Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:15
        Ale to, że jest mało operatywny i nie radzi sobie w życiu nie oznacza od razu,
        że ma zbierać złom, skoro nie musi. A poza tym i tak odziedziczy po rodzicach
        jakiś majątek. W związku z tym, co za różnica, czy dadzą mu teraz czy po śmierci.
        • iberia.pl Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:20
          bertrada napisała:

          > Ale to, że jest mało operatywny i nie radzi sobie w życiu nie
          oznacza od razu, że ma zbierać złom, skoro nie musi. A poza tym i
          tak odziedziczy po rodzicach jakiś majątek. W związku z tym, co za
          różnica, czy dadzą mu teraz czy po śmierci.


          tak, tylko jak pisala autorka zamozni to oni nie sa , wiec na ile
          starczy tego spadku?Na rok? A co potem?
          • bertrada Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:23
            A potem albo się rozkręci i wejdzie w jakiś rytm życia albo się stoczy.
      • deodyma Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:15
        to on raczej cwaniaczek taki jest a nie doopa, jak go okreslilas:) mamusia
        upierze, uprarasuje, ugotuje i pod nosek obiadek poda, wiec po co chlopina ma
        sie przemeczac? przeciez mamusia we wszystkim synka wyreczy:) no a jak trzeba to
        i pieniazki podesle, wakacje synusiowi zasponsoruje:) juz Ty sie o niego tak nie
        martw bo on wie co robi i dobrze na tym wychodzi:0 wspolczuje tylko jego
        przyszlej partnerce.
      • misia12347 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:16
        > co miesiac wysylaja mu kase na zycie, mamusia gotuje, pierze i
        > prasuje

        No albo oni wysyłają mu kasę (czyli nie mieszkają razem), albo
        mamusia go oporządza (czyli mieszkają razem bo na odległość do dość
        trudne).
      • iberia.pl aaa to troche zmienia postac rzeczy, 15.06.08, 12:18
        tylko dalej nie rozumiem, on pracuje? Jesli tak to czemu rodzice go
        wspieraja finansowo? Kto go bedzie sponsorowal jak rodzicow
        zabraknie?
        Faktycznie facet to doopa, i tyle, ale tacy tez musza byc.
      • mini_kks Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 17.06.08, 10:23
        Uuu, to z tej strony facet - pierdoła.
        Ale z drugiej, dlaczego niektórzy zaradni nie pojechaliby z
        rodzicami w żadnym wypadku? Ja mam podejście takie jak Misia - jak
        mi się spodoba, to i po 50 pojade z rodzicami, bo to są moi
        przyjaciele i mam więcej czasu dla nich i oni dla mnie :)
    • forumowicz_pospolity Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:12
      anisia25 napisała:

      > I co wy o tym sadzicie? Facet ma 33 lata i leci na wakacje z mamusia
      > i tatusiem. Malo tego - rodzice placa...

      za mało danych żeby coś sennsownie móc sądzić
      moze on im fundował w zeszłym roku?:)

      poza tym pobrzmiewa tu taka popularna acz durna nieco nuta
      koniecznosci maksymalnego separowania sie od rodziców, najlepiej
      we wczesnych latach dwudziestych zeby bron boze nie byc podejrzanym przez
      otoczenie o niesamodzielnosc i zaleznosc od nich

      ja ktos mówi "mamusia" i "tatuś" w takim lekko ironicznym kontekscie
      to pewnie sam sie stara nie zblizac w obecnosci osób trzecich
      na odległosc mniejsza niz 100 metrow do swoich rodziców bo "co se kurde ludzie
      pomyślą??";))

      rodzice jak są fajni to trzeba sie nimi cieszyc na maksa i lać na public opinion
      • mini_kks Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 17.06.08, 10:29
        forumowicz_pospolity napisał:
        > poza tym pobrzmiewa tu taka popularna acz durna nieco nuta
        > koniecznosci maksymalnego separowania sie od rodziców, najlepiej
        > we wczesnych latach dwudziestych zeby bron boze nie byc
        podejrzanym przez
        > otoczenie o niesamodzielnosc i zaleznosc od nich
        >
        > ja ktos mówi "mamusia" i "tatuś" w takim lekko ironicznym
        kontekscie
        > to pewnie sam sie stara nie zblizac w obecnosci osób trzecich
        > na odległosc mniejsza niz 100 metrow do swoich rodziców bo "co se
        kurde ludzie
        > pomyślą??";))
        >
        > rodzice jak są fajni to trzeba sie nimi cieszyc na maksa i lać na
        public opinio
        > n
        >


        Podpisuję się pod tym :)
    • ofelia1982 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:16
      zaprezentuje stereotypowy głos społeczeństwa - mamisynek. ja sobie
      nie wyobrazam jechac z rodzicami, z cala miloscia moja dla nich..
      chyba, ze ma taka sytuacje, ze to bardziej wewnetrzne przezycie - np
      rodzina miala kryzys (choroba, zdrada,tragedia rodzinna etc.)i chce
      pobyc razem by cos odbudowac. ale w innym przypadku to jakos tak
      dziwnie..ja mam 25 lat i wyjazd na wakacje rozumiem jeszcze po
      studencku - imprezy, znajomi, przygody:)
      • gweeny Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:18
        no ok po studencku czyli z rodzicami to obciac bo chyba tak to
        trzeba rozumieć?
        • gweeny Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:19
          *obciach
          • ofelia1982 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:32
            nie, nie obciach.
            zamiast ironizowac zauwaz, ze rodzice maja zazwyczaj inna koncepcje
            wakacji niz ich dorosle dzieci.moze jestem dziecinna, moze jestem
            niedojrzala, ale ja jeszcze chce sie intensywnie pobawic, a przy
            rodzicach musialabym sie kontrolowac.
      • bertrada Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:22
        To taka trochę niedojrzała postawa. Gimnazjaliści mają taką mentalność. Będzie
        piechotą wracał do domu przez śnieg mróz i wiatr a do samochodu rodziców nie
        wsiądzie. ;D
    • funny_game Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:42
      No i niech se leci.
      Sądzę, że w czasach, w których wystarczy mrugnąć, żeby być uznanym za żydomasona
      pożeracza macy z dzieci, polecieć z rodzicami na wakacje, żeby być uznanym za
      nieudacznika, maminsynka i geja, ten gość prezentuje bardzo ODWAŻNĄ postawę. Na
      pewno wie, co będą za jego plecami szeptać.
      Kocham i uwielbiam moją Mamę, nie musiałaby mi dwa razy powtarzać, że robimy
      wypad na wakacje. I?
      • bertrada Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 12:47
        No to teraz masz przerąbane. ;D
        • funny_game Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 13:35
          Rusza mnie to tak samo, jak bohatera wątku ;)
          Jadę i już.
          Gorzej: mama mojej przyjaciółki mi zaproponowała onegdaj wspólne wczasy za jej
          kasę i pojechałabym, gdyby wczasy doszły do skutku :(
          • bertrada Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 13:41
            Kilka lat temu moja matka pojechała na wczasy nad morze ze swoją kuzynką.
            Chciały mnie zabrać ze sobą. I pojechałabym, gdyby nie to, że w tym samym czasie
            był termin składania prac licencjackich i ostatnie seminaria. Ale jak się ze
            wszystkim wyrobiłam to i tak na ostatnie 3 dni do nich dołączyłam. I
            zwiedzałyśmy okolice w trójkę i nikt się nie dziwił ani nie gapił. Było nawet
            fajnie.
            • funny_game Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 13:47
              Różne są sytuacje rodzinne, ale jeśli nie dochodzi na codzień do aktów
              pasożytnictwa, a rodzice są kumplami dla swoich dorosłych już przecież dzieci,
              to w czym problem, prawda?
              Mieszkać bym już z Mamą nie chciała, Ona też by ze mną nie wyrobiła, choć obie
              wiemy, że mamy do siebie za daleko jak na nasze potrzeby bycia ze sobą blisko.
              Ale tydzień byczenia się czy włóczenia po górach np.?
              Bomba!
              • bertrada Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 14:03
                Bo ja już napisałam wcześniej, że niektórzy nigdy nie wyrośli z wieku
                gimnazjalnego, gdzie najważniejsze jest, żeby nie było obciachu. I lepiej
                zapierniczać boso przez śnieg, mróz i wiatr niż przy kumplach wsiąść do ciepłego
                samochodu rodziców i dać się zawieź do domu.
                • mary.nara Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 18:10
                  zalezy jakim kosztem rodzice prowadza ten samochod:)
    • anisia25 Wiecej info 15.06.08, 13:21
      Ok, ten facet to moj brat. Moi rodzice sa bardzo mlodzi duchem i
      imprezuja razem ze mna na wakacjach. Ja juz raz z nimi na wakacjach
      bylam kilka lat temu, ale wtedy to ja im za wszystko zaplacilam bo
      chcialam, zeby raz w zyciu gdzies tam pofruneli, a moja sytuacja
      finansowa mi na to pozwalala.
      W tym roku zaproponowalam rowniez wyjazd. Rodzice zaproponowali, ze
      to oni tym razem zaplaca, ale ja sie nie zgodzilam i wieksza czesc
      zaplacilam. Jedzie tez moj facet z nami, wiec w zasadzie ja bede z
      moim menem wiekszosc czasu.
      Synus mieszka ponad 100km od nas, ale co dwa tygodnie czy co tydzien
      przyjezdza, zeby mama mu wyprala, wyprasowala i jesc na caly tydzien
      dala. I teraz mu jeszcze te wakacje zaproponowala. A on w zyciu sam
      na siebie nie zarobil. Samochod od rodzicow, co miesiac kasa od
      rodzicow, wakacje od rodzicow, a przeciez moja mama juz na
      emeryturze i dlaczego ma placic za nieroba????
      • bertrada Re: Wiecej info 15.06.08, 13:24
        Czyli zwykła rywalizacja między dorosłym rodzeństwem. Kto wydoi od starych
        więcej i komu się więcej należy. I kogo powinni sponsorowac i wspomagać a kogo
        nie. ;D
        • anisia25 Re: Wiecej info 15.06.08, 13:27
          Jaka rywalizacja? Ja jestem samodzielna odkad skonczylam 18 lat i to
          z wlasnego wyboru i jestem z tego dumna.
          Boli mnie tylko to, ze moj brat nie ma za grosz poczucia tego, ze
          rodzice na niego pracowac juz nie powinni!
      • gweeny Re: Wiecej info 15.06.08, 13:27
        wybacz ale to jest też wina Twoich rodziców, a najbardziej pewnie
        mamy
        ona się zgadza na taki układ a jemu jest zwyczajnie wygodnie
        • anisia25 Re: Wiecej info 15.06.08, 13:30
          No tak, mojemu tacie sie to bardzo nie podoba, ale chce miec spokoj
          w domu wiec sie nie odzywa.
          A tu jeszcze na dodatek trzeba bedzie na wakacjach sepa karmic, bo
          on nigdy nie lapie sie za portfel nawet jak mama ZABIERA GO NA
          LODA!!!
      • iberia.pl cala rodzina przylozyla reke 15.06.08, 13:44
        do takiego stanu rzeczy.....malo tego, zrobiliscie mu niewyobrazalna
        krzywde, nie dosc , ze nie jest samodzielny to jeszcze sobie kobiety
        nie znajdzie.A nawet juz gdzies taka glupia znajdzie, to ona bedzie
        miala przewalone na calej linii....az strach pomyslec, ze to kobiety
        kobietom gotuja taki los...
        • anisia25 Re: cala rodzina przylozyla reke 15.06.08, 13:49
          Nie cala rodzina tylko mama. Bo co ja mam do tego, ze on nigdy nic
          nie musial robic, nawet bo wojska go mamusia nie puscila!
          • iberia.pl Re: cala rodzina przylozyla reke 15.06.08, 13:53
            anisia25 napisała:

            > Nie cala rodzina tylko mama. Bo co ja mam do tego, ze on nigdy nic
            > nie musial robic, nawet bo wojska go mamusia nie puscila!

            a rozmawialas kiedykolwiek na ten temat z rodzicami?z bratem ?
            • gweeny Re: cala rodzina przylozyla reke 15.06.08, 16:12
              moja ciotka załatwiła tak swojego syna, chciał sobie kupić
              mieszkanie to powiedziała mu że nie ma sensu bo ona nie da rady
              dwóch sprzątać...

              ręcę opadają ale obawiam się że może już być za późno na odcięcie
              pępowiny, on pozostanie na zawsze syneczkiem mamusi, można mu ew.
              znaleźć żonę, która będzie miała tak duży instynkt macierzyński że
              zaopiekuje się i nim
            • anisia25 Re: cala rodzina przylozyla reke 15.06.08, 16:35
              Tata widzi to tak samo jak ja, ale nie chce sie klocic z mama.
              Jak ja cokolwiek mamie mowie, to ona mi odpowiada, ze nienawidze
              mojego brata jak psa.
              No rece opadaja. Brata sie kocha, a nie nienawidzi! I ja go kocham,
              ale widze, ze to kaleka!
              Ostatnio np. prasowalam cos sobie.
              moj brat: ale mam wygnieciona koszule, nie moge tak isc
              ja dajac mu zelazko: masz, wyprasuj sobie
              moj brat: nie no, nie bede prasowal
              i poszedl w pogniecionej bo liczyl na to, ze ja frajerka i mu
              prasowac bede.
              • kitek_maly Re: cala rodzina przylozyla reke 15.06.08, 16:50

                to ona mi odpowiada, ze nienawidze
                > mojego brata jak psa.

                Hmm Twoja mama chyba jest znerwicowana.
      • sandra.ka Re: Wiecej info 15.06.08, 16:23
        Mama jest dorosłą osobą i ma prawo robić ze swoimi pieniędzmi co jej się podoba.
        Jak będzie miała taką fanaberię to może kupić sobie rasowego pieska i najdroższą
        na świecie obroże dla niego i nic ci do tego.
      • deodyma Re: Wiecej info 15.06.08, 16:48
        czyli nie mylilam sie co do niego:) cwaniaczek:)
      • fotofirma utrwalacze 17.06.08, 09:58
        najgorsze jest to że rodzice tak naprawde go krzywdzą - jakby go wypuscili to
        MUSIAŁ by sobie poradzić jakoś - nauczył by się a tak ? jakie ma szance na
        dorosłe zycie?
      • 81mermaid mama juz na emeryturze i dlaczego ma placic za nie 17.06.08, 10:18
        Dlaczego ma placic?Ja tez mam taka mame.Moj brat ma 29 lat(i podstawowe
        wyksztalcenie + zawod co juz musial zrobic bo mama go zmusila chociaz do tego) i
        jedyne w zyciu wakacje spedzil bo pojechal z kolega przedst.handlowym z 8 lat
        temu rozwozic salami nad wybrzeze.I do tej pory koniec.Teraz moja kuzynka sie
        pobiera i on oswiadczyl ze jedzie na ten slub i zada!! pieniedzy.A co do
        placenia.Zadajesz pytanie: Samochod od rodzicow, co miesiac kasa od
        > rodzicow, wakacje od rodzicow, a przeciez moja mama juz na
        > emeryturze i dlaczego ma placic za nieroba????

        To pomysl przez ile lat twoi rodzice przywyczaili syneczka do takiego stanu
        rzeczy?Nie bylo to krotko nieprawdaz?Ja z perspektywy czasu wiem ze wyrzadzili
        mojemu bratu wielka krzywde: ubezwlasnowolnili go(bo jak nazwac wikt i opierunek
        takiego duzego chlopa?).Poza tym na przyszlosc musze isc do dobrego prawnika: z
        mezem powoli sie dorabiamy ale mieszkanie i sprzet w nim sami kupilismy bez
        pomocy moich rodzicow i nie chcemy by w przyszlosci sie dzielic w alimentach z
        moim bratem(wiem ze lubi wyciagac od rodziny tylko dlatego ze jest
        pieniadze,zreszta lata wprawy;) ).Reszte sobie sama dopowiedz...
    • eeela Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 16:02
      Na lody z rodzicami tez pewnie nie może pójść?

      Rany, czy to tak trudno ludziom zrozumieć, że z rodzicami po prostu można dobrze
      się kumplować i lubić razem spędzać czas?
      • gweeny Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 16:08
        przeczytaj cały wątek...
      • stedo Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 16:54
        Otóż to.Tu nie chodzi że ona jest zazdrosna że rodzice więcej dbają o brata niż
        o nią, tylko martwi się o brata że z niego taka "łamaga życiowa". Znajdzie może
        taką z wybujałym instynktem opiekuńczym i będzie miał opierunek, ale z wiktem
        może być gorzej;)) W razie czego jakby jakaś pojawiła się na horyzoncie to
        pogadaj z nią, aby wiedziała co ją czeka i aby nie obudziła się "z ręką w
        nocniku" jak już będą "po słowie". Dla brata też tak będzie lepiej,by panna
        wiedziała przed i decydowała wiedząc o "dobrodziejstwie inwentarza" a nie
        kupowała "kota w worku".A tak notabene, to jak u niego z pannami?
        Radzi sobie czy też ciężko?
        • anisia25 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 17:05
          Otoz to! On nawet mowi ludziom, ze jak nie bedzie pracowal to mu nic
          nie bedzie bo mama mu zawsze pomoze, a jak nie mama to ja. I jak
          rodzicow zabraknie to pewnie tak bedzie.
          Mama juz mi truje powoli, ze mam zabrac mojego brata ze soba [nie
          mieszkam w Polsce na stale]. Sama nie mam jeszcze wyklarowanej
          sytuacji emigracyjnej, a juz mam myslec o to, zeby brata tu
          sprowadzic, zalatwic mu prace i jeszcze dach nad glowa dac.
          Po co on ma sie starac jak wie, ze i tak sie go nie zostawi w
          biedzie!
          A on tylko dba o swoj wyglad i szuka miss polonia....
      • mary.nara Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 18:13
        a trudno:)
    • 10iwonka10 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 16:55
      Nie bardzo rozumiem to twoj brat ma 33 lata mieszka 100 kilometrow
      od rodzicow i oni go utrzymuja? To co on robi? Nie pracuje?
      • anisia25 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 17:02
        Pracuje, ale studiowac mu sie nie chcialo [dopiero niedawno go
        namowilam to poszedl] i duzo nie zarabia. A w najdrozsze ciuchy
        ubierac sie chce. Wiec mama placi...
        • 10iwonka10 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 17:09
          Niestety duzo w tym winy twojej mamy.Ciekawe co bedzie jak on sobie
          znajdzie dziewczyne ktora gp ustawi do pionu? Twojej mamie ciezko
          to bedzie zniesc?
    • minasz Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 17:07
      ciekaw jestem ile ty masz lat?
      moze 40 ci???????

      zabawne jest to za mamunia tez ci czesciowo sponsoruje - a przeciez masz swojego
      mena heheh
      • anisia25 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 17:09
        Mam 25 lat. Napisalam przeciez, ze place za siebie. Malo tego,
        ostatnio jak lecielismy to ja im za wszystko placilam bo tak
        chcialam!
        • minasz Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 17:17
          a ja ci udowodnie ze bezszczelnie klamiesz

          twoja wczesniejsza wypowiedz

          W tym roku zaproponowalam rowniez wyjazd. Rodzice zaproponowali, ze
          to oni tym razem zaplaca, ale ja sie nie zgodzilam i wieksza czesc
          zaplacilam

          to jak to jest raz napisałas ze czesc a teraz ze wszystko hehe
          • stedo Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 17:27
            Minasz, żałosny jesteś.Irytujesz tą swoją wysiloną złośliwością.Debilne to.
            • minasz Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 18:56
              jaka złosliwoscia - tak wynikało z tekstu
          • anisia25 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 15.06.08, 17:54
            > a ja ci udowodnie ze bezszczelnie klamiesz
            >
            > twoja wczesniejsza wypowiedz
            >
            > W tym roku zaproponowalam rowniez wyjazd. Rodzice zaproponowali, ze
            > to oni tym razem zaplaca, ale ja sie nie zgodzilam i wieksza czesc
            > zaplacilam
            >
            > to jak to jest raz napisałas ze czesc a teraz ze wszystko hehe

            A ja Ci udowodnie ze bezczelna nie jestem i prawde napisalam.
            Zaplacilam czesc calosci: 1/3 to calosc za mnie ale tylko czesc
            pelnej kwoty.
            • 10iwonka10 Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 16.06.08, 22:51
              Powinnas mu znalezc jakas dziewczyne o ona nim moze troche
              potrzasnie....
    • fotofirma Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 17.06.08, 08:51
      gratuluje doboru partnerów - gdzie wy ich znajdujecie w jakims portalu
      popieprzonych?
    • mini_kks Ja też na wakacje z mamusią i tatusiem! 17.06.08, 10:00
      Mało tego, jeszcze z bratem, ciotką, wujkiem, kuzynem, jego żona i
      dziećmi oraz z eksem :D I wiem, że będzie świetna zabawa :]
      • mala_mee Re: Ja też na wakacje z mamusią i tatusiem! 17.06.08, 10:09
        Tylko, że Ty nie masz 33 lat, nie zarabiasz na życie i nie
        prowadzisz "własnego gospodarstwa".
        • mini_kks Re: Ja też na wakacje z mamusią i tatusiem! 17.06.08, 10:11
          Pierwsze się zgadza i trzecie też, ale ja zawsze tam jeździłam z
          rodzinką i smutno mi będzie, keidy oni już nie będą mogli nawet,
          kiedy ja będę miała te 30... musze wątek całość przeczytać.
          • mala_mee Re: Ja też na wakacje z mamusią i tatusiem! 17.06.08, 10:14
            Mówisz o dorabianiu czy normalnym zarabianiu???
            • mini_kks Re: Ja też na wakacje z mamusią i tatusiem! 17.06.08, 10:16
              No, 8 godzin w jednym miejscu nie siedze, więc nazwijmy to
              dorabianiem.
              • mini_kks Re: Ja też na wakacje z mamusią i tatusiem! 17.06.08, 10:17
                Tzn. chodziło o to, że nie mam normowanego czasu. Raz tak a raz
                inaczej.
              • mala_mee Re: Ja też na wakacje z mamusią i tatusiem! 17.06.08, 10:24
                Ale w dalszym ciagu pozostaje kilkanascie lat różnicy.
                • mini_kks Re: Ja też na wakacje z mamusią i tatusiem! 17.06.08, 10:27
                  Dla mnie to nie ma znaczenia. Jak już napisałam wyżej, pojechałabym
                  nawet po pięćdziesiątce, gdybym miała taka ochotę. Rodzice są
                  świetnymi kompanami i na takich wyjazdach mamy wreszcie więcej czasu
                  dla siebie :) I po prostu na logikę to ja NIE ROZUMIEM postawy: "z
                  zasady nie jeżdżę z rodzicami na wakacje". Tyle :) Tzn. pomijam
                  kwestię, gdzie rodzina jest "niedobrana".
    • so-cold Re: 33letni facet na wakacje z rodzicami... 17.06.08, 10:41
      ja nie wyobrazam sobie wyjazdu z rodzicami, ale z moimi nie moge
      wytrzymac godziny zeby nie bylo jakiejs awantury.

      ale jesli sa to jacys wyjatkowo wyluzowani i tolerancyjni ludzie to
      jest jakas szansa ze wyjazd moze sie udac...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja