Mężczyzna proszący o seks.....

17.06.08, 16:06
CZy cos w tym zlego? CZy mężczyźnie nie wypada
mowic "Prosze...bardzo prosze.." Kurcze...głupio sie poczułam. To
nie byla propozycja, ale blaganie. Znam tego faceta troche..
    • kaamilka Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:08
      chyba bym mu prychnęła w twarz, obróciła się na pięcie i odeszła. a
      każdy kolejny raz kiedy bym go widziała, to zanosiła bym się
      śmiechem...
      • vertes Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:09
        Nie bede go wyśmiewac, jest za fajny . Tylko po prostu nie spotkalam
        sie z takim facetem jeszcze
        • kaamilka Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:11
          dla mnie po czymś takim na pewno nie był by fajny... a może chcesz
          iść z nim do łóżka...? ;)
          • vertes Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:12
            ale dlaczego nie byłby już fajnym facetem?
            • kaamilka Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:14
              bo fajny facet nie żebrze o seks... nie czaję takiego zachowania...
              z resztą, seks to nie sport, a jak chce tak dla sportu to niech
              dziwkę sobie weźmie
              ale jest też druga opcja - jesteście razem już dwa lata, a Ty ciągle
              mówisz "nie"
              • vertes Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:22
                pierwszy raz z atakim czyms sie spotykam
                • kaamilka Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:24
                  no też mówię Ci co bym zrobiła :P taki facet jest dla mnie
                  skończony...
                  a... ale znowu jest jeszcze jedna opcja... on to Ci powiedział, jak
                  leżeliście w łóżku, Ty byłaś tylko w majtkach i wciąż
                  odmawiałaś... :D
                  • vertes Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:25
                    nieee. prosił przez telefon.
                    • kaamilka Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:27
                      no więc żenada... facet skreślony dla mnie.
                      • vertes Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:29
                        Ale on nie jest zły. i to nie jest moj facet tylko kolega
                        dobry.Kolege bys tez skresliła?
                      • jowita771 Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:58
                        dla mnie też skreślony, żałosne to jakieś. Skrzywiłam się z niesmakiem czytając
                        o facecie proszącym o seks, fuj jak dla mnie.
                        • vertes Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 17:11
                          nawet jakby mial fajny charakter?
    • simon_r Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:08
      Było mu dać stówkę i ulotke z adresem agentury... żałosne.

      -------------------
      Sudoku wciąga..
    • dwausmiechy Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:09
      Znaczy kulturalny gość. O ile po wszystkim powiedział też "dziękuję".
      • vertes Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:11
        To byla relacja taka troche z podtekstem. Troche sie wyglupialismy,
        sex telefon byl:) No i nie smiej sie...ale wlasnie po tym telefonie
        powiedzial "Dziękuje ci, dziękuje za tę noc" Jeeeenyyyyyy nie
        musial... po co to było.
        • dwausmiechy Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:16
          znaczy erotoman onanista?
          • vertes Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:20
            czemu od razu erotoman? sex przez tel to nic zboczonego
            • dwausmiechy Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:23
              Czyli najpierw nakręcasz gościa erotycznie przez telefon a jak juz Ci skomli o
              rozladowanie ciśnienia to zaczynasz się dziwić, że prosi i pewnie jest dziwny ze
              prosi?
              To o co ci właściwie chodzi?
              • vertes Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:24
                ale nie prosił tej samej nocy. TYlko innej. Zwyczajnie zadzwonil i
                prosił
                • dwausmiechy Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:27
                  A po co w nocy ma się rozładowywac sam jeśli Ty mu dotąd chętnie pomagałaś?
                  Powiedz mu, że wolisz typ macho, jesli dzwoni to ma jakiś ostry tekst rzucić bo
                  inaczej Ty klimatu nie czujesz.. i po problemie.
                  • kochanica-francuza Ani żebrać, ani ostrego tekstu rzucać 17.06.08, 16:42
                    tylko zrobić sugestię, zaproponować...


                    ale dwauśmiechy na to nie wpadł jakoś
    • tygrysio_misio Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:10
      to jak z kasa...zebrze ktos kto jej nie ma

      pewnie jest niedowalony..to oznacza,ze moze byc zfrustrowany i poprostu kiepski
      w lozku...a to oznacza,ze zadna go nie bedzie chciala...i kolko sie nakreca
      • moqqa Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:16
        a co powiesz na to? Mialam podobną wręcz sytuacje. Ale z żonatym
        gostkiem. Nie bajerowal mnie pie..mi "Zona mnie nie rozumie, bla
        bla bla" tylko zwyczajnie chcial seksu. To bylo pare lat temu ale go
        pamietam do dzis. I glupia bylam,ze nie zerwalam od razu. Koles
        wręcz, jak nie widzial innego sposobu....zaczał prosic o seks...w
        podobny sposob jak ten koleś. Nie mam pojecia czy zona mu dawala czy
        nie...Wręcz prosił.....i co ty na to?
        • vertes Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:23
          z żonatym to co innego...moze nie mial innego bajeru...brał cie na
          litosc, żonatemu bym nie wierzyła nigdy
          • tygrysio_misio Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:25
            a moze naprade zona mu nie dawala...moze to "nie dawala" to dla innego "dawala"
            ale dla niego bylo za zadko

            tak czy siak...sposob wskazuje na "ostatecznosc"...
            • vertes Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:27
              ale to inna sytuacja niz moqqa. A żonatemu nie wierzy sie w nic.
              Ściemniał na 100%. Oni chca seksu dla przygody.
              • tygrysio_misio Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:44
                ja tam nie widze roznicy...;]
    • chooligan Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:23
      vertes napisała:
      > CZy cos w tym zlego? CZy mężczyźnie nie wypada
      > mowic "Prosze...bardzo prosze.." Kurcze...głupio sie poczułam. To
      > nie byla propozycja, ale blaganie. Znam tego faceta troche..

      Molestował inaczej? To chyba dobrze...
      • vertes Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:24
        molestował?? nieee
        • chooligan Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:29
          vertes napisała:

          > molestował?? nieee

          A jakby molestował na prawdę? Może to cie kręci?
          • vertes Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 16:46
            raczej skojarzylo mi sie z nękaniem mnie..
    • nekomimimode Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 17:23
      bleh obrzydliwy i żałosny
      • stedo Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 18:26
        Żałosny, skamlący pies.Obrzydliwość.
        • widokzmarsa Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 18:36
          strasznie jesteście skrzywdzone, rzadko taką nienawiść do facetów można spotkać.
          Musisz mieć nikłe poczucie własnej wartości...
          • stedo Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 18:58
            Ależ ja ich nie nienawidzę.Ja takimi gardzę, tak samo jak takimi, co kłamią, by
            zaciągnąć dziewczynę do łóżka.Wg mnie o wiele lepiej jest powiedzieć,zachowując
            przy tym honor, po prostu:pożądam Cię,chcę Ciebie, ale jeszcze Cię nie kocham i
            nie wiem co dalej.Uczciwiej i jasno.Jak odmówi, trudno, trzeba się pogodzić, lub
            dla bardziej zdeterminowanych, użyć innych metod.Ale błagać...rzyg.
            • chooligan Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 19:03
              stedo napisała:

              > Ależ ja ich nie nienawidzę.Ja takimi gardzę, tak samo jak takimi, co kłamią, by

              stedo, odnoszę wrażenie że jedyny seks z tobą odbył by się
              kiedy byłabyś przykuta do kaloryfera, choć też bez gwarancji...
            • simon_r Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 19:06
              Czyli tekst typu "Masz ochotę się bzyknąć czy trzeba z Tobą chodzić?" będzie w
              Twoim przypadku OK??

              -------------------
              Sudoku wciąga..
              • stedo Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 19:24
                Typ mi nie odpowiada,skreśla od razu, ale sens pozwala na rozważenie;))
            • widokzmarsa Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 19:12
              daj spokój, zawsze się kłamie. Chyba że chcą oboje. Prosić też można: jeśli nie
              przyjdziesz do mnie obejrzeć mojej nowej kolekcji znaczków to życie straci sens.
              Błagam cię, nie pozbawiaj mojego życia sensu... No i większość lasek daje....
              Trzeba tylko poprosić....
              • simon_r Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 19:14
                Oj panie widok!!.. Twoje przykłady to zwykły szantaż a nie prośby ;))

                -------------------
                Sudoku wciąga..
                • anu-lla Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 19:17
                  Widoczek jeszcze niedojrzały jest, wiec ....:)
                • widokzmarsa Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 19:19
                  może trochę:)
                  Ale miałem koleżankę, która wprawdzie była niedor..aną nimfomanką ale kiedyś
                  przyznała, że dała d.. bo facet tak prosił że już nie umiała mu odmówić.:)
        • chooligan Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 18:37
          stedo napisała:

          > Żałosny, skamlący pies.Obrzydliwość.

          Spokojnie panienko. Prawda jest taka że szkoda mu kasy
          na taką wywłokę.
          • anu-lla Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 18:40
            Czytalam watek caly. I autorka postu byla zdziwiona i bronila
            faceta, pisze ze go lubi. A ty od wywłoki...od razu. ? Zastanów sie
            • anu-lla Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 18:44
              FAktem jest, że laski przesadzily,mowiac ze jest zalosny i
              obrzydliwy. Ja sądze inaczej. Po prostu braklo mu seksu. I tyle.
              Gdzie problem?
              • chooligan Re: Mężczyzna proszący o seks..... 17.06.08, 18:58
                anu-lla napisała:

                > FAktem jest, że laski przesadzily,mowiac ze jest zalosny i
                > obrzydliwy. Ja sądze inaczej. Po prostu braklo mu seksu. I tyle.
                > Gdzie problem?

                Parą to raczej już nie zostaną. A była mozliwość :DDDD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja