kwik Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 22.09.03, 11:09 padaja nielegalnie, bez pozwolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 czesc MIKu 23.09.03, 16:02 lubię ten wierszyk bo jest fanjny, zwięzły i na temat. A kogo mają pytać o pozwolenie? Odpowiedz Link Zgłoś
kwik witam migiem 23.09.03, 16:12 Centralny Urzad ds. Spadania, departament Flory i Fauny. Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 Re: witam migiem 23.09.03, 16:20 Chińczycy mówią, że spadajacy liść zwiastuje nowe życie. Miliard chińczyków nie może się mylić, w pół miliarda błądzących jeszcze uwierzę... Odpowiedz Link Zgłoś
fjufju Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 16:22 gero1 napisał: > Herbst > > Blatt am Baum > kaum... co to znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 16:23 coraz mniej liści na drzewach Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 16:28 i bzy przekwitly tez. dawno temu (ale to miedzy wierszami). Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 16:31 I gajowy już nas nie odwiedza.... Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 16:34 prosze o niedokonywanie nadinterpretacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
kwik polemizowalabym 23.09.03, 16:40 bialy jest maly domek, a czasami zloty pierscionek (na szczescie) Odpowiedz Link Zgłoś
kwik polemizowalabym 23.09.03, 16:40 bialy jest maly domek, a czasami zloty pierscionek (na szczescie) Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 16:40 Interpretuje sie to, co dwuznacze, albo trzyznacze. Rzeczy czteroznacznej jeszcze w zyciu nie spotkałem. Natomiast widziałem kiedys w alpach bosego faceta... Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 16:45 splunales 3 razy przez lewe ramie? Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 16:56 Na szczescie nie przeszedł mi drogi bo ja schodziłem a on wchodził, albo odwrotnie. Znałem też jedego połykacza ognia, mało go policja nie zamknęłaza narkotyki. Bowiem aby chuchnąc ogniem, wcześniej musiał rozpuścic w ustach jakiś proszek. potem podpalał oddech i buchało jak z pieca. Proszek miał w samochodzie i policji wydał sie podejrzany. A jego dziewczyna pracowała jako wiedzma na prywatkach dziecięcych. Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 17:05 widzialam ich na alexanderplatz. pozniej sluch o nich zaginal. Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 17:09 Dzieci juz nie te, nie potrzebuja wiedzm na prywatki, ani teatrzyku z pacynkami eeeech znów ta melancholia Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 17:15 napar z dziurawca + lipy po zachodzie slonca :) Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 17:23 jeśli mogę wybrać to poproszę brazylijską tancerkę samby, albo nawet dwie. Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 17:26 bilet lotniczy pod wycieraczka. szukajcie, a znajdziecie:) pozdrawiam i odprawiam (sie). Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 Re: retrospektywny jesienny wierszyk melancholijn 23.09.03, 17:32 Nie przepadam za samolotami, Quenn E II zezłomowali, to juz chyba tam nie dotrę... Odpowiedz Link Zgłoś