Mój Breslau:)

18.06.08, 23:38
Niedawno mialam okazję być we wroclawiu...moim mieście....które wciąż jest
żywe w moim sercu....czulam się wspaniale idąc niegdyś uczęszczanymi przeze
mnie szlakami....

Ech....cudnie...
Pozdrawiam wszystkich mieszkanców Wroclawia i moich Przyjaciól:)

Eve
    • nekomimimode Re: Mój Breslau:) 18.06.08, 23:40
      a ja bym chciała pozdrowić moje koleżanki i kolegów z warszawy,
      kocham moją dzielnicę

      mode
      • tygrysio_misio Re: Mój Breslau:) 18.06.08, 23:42
        a ja nie pozdrawiam moich kolegow i kolezanek....paskudna dzielnica
    • silic Re: Mój Breslau:) 18.06.08, 23:42
      Pisanie "Breslau" jest chyba trochę nie na miejscu. To miasto Wrocław się nazywa.
      • tygrysio_misio Re: Mój Breslau:) 18.06.08, 23:44
        a Milan sie nazywa Milan...a ochoczo mowimy Mediolan..choc z historyczna nazwa
        nie ma to nic wspolnego,bo Milan nigdy nie byl nasz
        • silic Re: Mój Breslau:) 18.06.08, 23:48
          Breslau to jednak nie polska nazwa, historycznie będąca w niebycie. To jakby
          dale używać nazwy Generalna Gubernia czy Frankenstein.
          • tygrysio_misio Re: Mój Breslau:) 18.06.08, 23:51
            te gubernie odnosza sie do czegos co juz nie istnieje
            Wroclaw istnieje

            skoro my may prawo nazywac polskie dawn miasta za wschodnia granica po
            Polsku....to znaczy,ze mozemy tez nzaywac nasze miasta nigdys za zachodnia
            granica w ich pierwotnym brzmieniu
            • tygrysio_misio Re: Mój Breslau:) 18.06.08, 23:53
              malo tego..mozemy mowic tez po angielku holendersku i japonsku...

              ja tam jestem za pierotnymi nazwami!! niech mista nazywaja sie tak jak sie
              nazywaly na poczatku istnienia!! o!!
            • silic Re: Mój Breslau:) 18.06.08, 23:56
              Trochę konsekwencji. Skoro miasta na wschodzie nazywamy po polsku to te z
              zachodu niech też będą po polsku. Skoro Wilno to i Wrocław. Breslau niech sobie
              Niemcy mówią.
              • tygrysio_misio Re: Mój Breslau:) 18.06.08, 23:58
                zadnej konsekwencji dzis ode mnie nie doswiadczysz;]

                jeno smieje sie glosno z tego zadecia nad nazwami gl;upimi i innymi pie..mi o
                ktore ludzie gotowi pobic sasiada;]

            • mary.nara Re: Mój Breslau:) 19.06.08, 16:52
              Wrocław istnieje, ale Festung Breslau padła w maju 1945 o ile mi
              dobrze wiadomo, w 80% procentach zniszczona, a mieszkańcy Breslau w
              95%-99% zostali wysiedleni w ciągu kilku najbliższych lat, czy zatem
              można powiedzieć, że Breslau istnieje????
              Tygrysio używasz nie tylko określenia w obcym języku, ot tak, jak w
              przypadku Milanu/Mediolanu, ale i określenia niosącego za sobą pewne
              konotacje semantyczne i historyczne, oczywistą oczywistościa to jest
              i wgłębiać się w temat nie będę.
              Pozdrawiam chłodno z Wrocławia, gdzie język niemiecki jest językiem
              obcym (i to IMHO bardziej niż angielski).Pa.
              • tygrysio_misio Re: Mój Breslau:) 19.06.08, 17:57
                mysle,ze nie mozna zapominac,ze to miasto jeszcze 65 lat temu bylo
                niemieckie....ze wywodzi sie z tamtad 10 noblistow w tym chyba ani jeden
                polak...Wroclaw powinien byc dumny ze swojej przeszlosci niejako i swojego
                niedawnego prestizu...

                mysle,ze smieszne sa te oburzenia kiedy mowi sie na nie z niemiecka...chce sie w
                Niemczech propagowac niemiecko-brzmiaca nazwe...to tak jakbysmy sie oburzali,ze
                w Anglii czy USA Warszawe propaguje sie jako Warsaw

                ale jak mozna spodziewac sie od mieszkancow Wroclawia jakiejkolwiek promocji
                swego miasta i schlebiania jego niedawnej wielkosci i wspanialosci...skoro
                wiekszosc z nich to przesiedlency z za wschodniej granicy i wiosek z poludnia
                Polski oraz ich potomkowie z niesamowitymi urazami i komplekasami ?

                a spoleczenstwo ma coraz bardziej dosc tych malych wojenek na kompleksy, w
                ktorych i tak przegrywamy..bo czym moze sie szczycic i zaszpanowac przeciwnikom
                potomek kogos kto przyjechal z dzisiejszej Ukrainy (nieszczycoacej sie niczym
                poza Lwowem), kiedy byli Wroclawianie maja w pamieci i swej historii miejsce
                pochodzenia- jedno z najwiekszych miast niemieckich, niewyobrazalny dla
                przesiedlencow z za Buga rozwoj itpe?

                i nie chodzi o gonienie za cywilizacja/zachodem i uciekanie przed swoim
                wschodnim pochodzeniem...bo smieszy mnie tez szczycenie sie z "pochodzenia" z
                zachodu Polski i wysmiewanie obecnego wschodu, kiedy jeszcze 3 pokolenia wstecz
                genealogicznie rod danego osobnika byl jeszcze bardziej "wschodni"

                moze najwyzszy czas przestac wszczynac te swoje male wojenki i stawic historii
                czolo i pogodzic sie z nia...
                • chooligan Re: Mój Breslau:) 19.06.08, 18:24
                  tygrysio_misio napisała:

                  > mysle,ze nie mozna zapominac,ze to miasto jeszcze 65 lat temu bylo
                  > niemieckie....ze wywodzi sie z tamtad 10 noblistow w tym chyba ani

                  Ale dla czego uważasz że Wrocław to niemieckie miasto?
                  • tygrysio_misio Re: Mój Breslau:) 19.06.08, 18:32
                    dobra...zalozone bylo przez Piastow wczesno Polkich...ale jednak wiele w swej
                    historii spedzilo za granica....bez wzgledu na to czy to sie nazywalo Niemcy czy
                    bylo jednym z odrebnych panstwek...

                    historia czesto przeplata losy miasta w losy wielu panstw....ale to nada nie
                    pochlebia oburzaniu sie kiedy slyszy sie niemieckobrzmiaca nazwe danego miasta...
                    • tygrysio_misio Re: Mój Breslau:) 19.06.08, 18:34
                      nie chodzi mi o to aby uniemieckac to miasto...jedynie aby nie popadac w
                      smiesznosc oburzaniem sie na pisanie nazwy tego zasczytnego historycznie miasta
                      jaka mial jeszcze wzglednie niedawno
                      • chooligan Re: Mój Breslau:) 19.06.08, 18:55
                        Ja tam nie wiem. Ale jakbym był ze Lwowa to
                        predzej bym pamiętał że Wrocław ma lepsze papiery
                        od Krakowa i Warszawy (najstarszy syn Krzywoustego
                        był księciem sląskim z siedzibą we Wrocławiu)
                        niż niemieckie osadnictwo. Czyli prawo do korony
                        było we Wrocławiu a Śląsk był księstwem senioralnym.
                        I co ma do tego niemiecki nacjonalizm?
                      • mary.nara Re: Mój Breslau:) 19.06.08, 19:01
                        germanizować jeśli już

                        Chodzi o to, że nazwa ta jak już pisałam jest semantycznie
                        nacechowana w określony sposób i jeśli to przeoczysz wybiórczo
                        przytaczając fakty to nie ma o czym dyskutować (przyjrzyj się
                        biografiom tych Noblistów:)).
                        Weź pod uwagę, że musiało upłynąć 60 lat (i parę jeszcze innych
                        rzeczy się stać), żeby Polacy przełykali nazwę Breslau w języku
                        niemieckim (tzn. kiedy mówi się po niemiecku). Próba powrotu do tej
                        nazwy przez panią posłankę Geringer-D'Odenberg (na pewno machnęłam
                        literówkę, ale nie mam czasu sprawdzać, posta piszę na kolanie -
                        ziemniaki mi się gotują, a przepraszam... kartofle) wywołała burzę
                        na lokalnym wrocławskim forum, proponuję poszukać.
                        Teza o wschodnim pochodzeniu większości mieszkańców Wrocławia czy
                        też Dolnego Śląska jest lokalnym mitem i dawno temu została obalona -
                        por. odpowiednie numery Przeglądu Zachodniego oraz książka
                        Thuma "Obce miasto Wrocław. 1945 i potem" (również wydana po
                        niemiecku, a właściwie przede wszystkim, na polski została jedynie
                        przetłumaczona - "Die fremde Stadt. Breslau nach 1945")
                        A poza tym skoro Niemcy są w stanie mówić Breslau choć to dla nich
                        niewygodne (Wroc-law), czy musimy być bardziej niemieccy od nich?


                        ps. odpowiadam tygrysiow-misiowi i rozumiem, że autorka wątku mogła
                        użyc tego wyrażenia na określenie nostalgii z jaką wspomina
                        zwiedzane urokliwe zaułki miasta i podziwu dla XIX-wiecznych
                        kamienic;)
    • palya Re: Mój Breslau:) 19.06.08, 00:00
      eetam sie czepiacie, autorka wątku po prostu chciala na taką
      światową wyjsc, ze obcobrzmiąca nazwa, to moze za granicą mieszka..a
      tu zonk, toz to nadal (o ile moje informacje są aktualne) polska :)
      • cookie_monsterzyca Re: Mój Breslau:) 19.06.08, 00:10
        mi to się skojarzyło jakoś tak z taką emigrantką z czasów 3 wojny światowej co uciekła a teraz wróciła i z nostalgią sobie wspomina stary breslau :)
        • chooligan Re: Mój Breslau:) 19.06.08, 00:20
          cookie_monsterzyca napisała:

          > mi to się skojarzyło jakoś tak z taką emigrantką z czasów 3 wojny światowej co
          > uciekła a teraz wróciła i z nostalgią sobie wspomina stary breslau :)

          Raczej powinna z nostalgią wspominać okolice Kołomyji albo Pińska.
          Ale skoro taka światówa to na Berlin chyba gdacze Bralin.
        • cookie_monsterzyca Re: Mój Breslau:) 19.06.08, 00:43

          > mi to się skojarzyło jakoś tak z taką emigrantką z czasów 3 wojny światowej co
          > uciekła a teraz wróciła i z nostalgią sobie wspomina stary breslau :)
          ło boszszsz, i rozpętałam 3 wojne światową niechcący :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja