zlote rady dot. facetow

19.06.08, 21:21
wlasnie starsza kolezanka powiedziala mi ze facet nigdy nie moze wiedziec ze
dziewczynie na nim zalezy i ze faceta nalezy olewac. jak dla mnie to bzdury.
moze inaczej, uwazam ze sa dwa typy facetow:
1) tacy ktorzy lubia gonic kroliczka, bo np maja lasek na peczki albo maja
ogolnie taki 'alfa-sralfa' charakter (im nie wolno pokazywac ze zalezy)
2) tacy ktorzy nawet nie mysla powaznie o jakichs laskach z 'wysokiej wiezy' i
zeby sie zaangazowac w jakis zwiazek potrzebuje pewnej wiedzy ze partnerka
jest zainteresowana w tym momencie nimi i tylko nimi
a co wy myslicie?
    • liisa.valo Re: zlote rady dot. facetow 19.06.08, 21:27
      Ja myślę, że faceci nie są produkowani tylko wg dwóch patentów. Są
      różni i ich konstrucja jednak nie przypomina konstrukcji cepa.
      • cookie_monsterzyca Re: zlote rady dot. facetow 19.06.08, 21:31
        i to jest właśnie k... najgorsze :(
      • wesoly.profanator Re: zlote rady dot. facetow 20.06.08, 03:00
        liisa.valo napisała:

        > Ja myślę, że faceci nie są produkowani tylko wg dwóch patentów. Są
        > różni i ich konstrucja jednak nie przypomina konstrukcji cepa.

        Święte słowa.
    • sumire Re: zlote rady dot. facetow 19.06.08, 21:29
      a ja myślę, że jest ich 3 miliardy i każdy z nich jest inny.
    • i.see.you.baby Re: zlote rady dot. facetow 19.06.08, 21:32
      no mniejsza z tym ile tych typow. chodzilo mi o to, czy uwazacie takie rady
      (faceta trzeba olewac, nie pokazywac ze zalezy) sa skuteczne. ja uwazam ze nie.
      • liisa.valo Re: zlote rady dot. facetow 19.06.08, 21:33
        Nie. Podobnie jak wszystkie podziały.
        • i.see.you.baby Re: zlote rady dot. facetow 19.06.08, 21:39
          no wlasnie...
    • rose-ana Re: zlote rady dot. facetow 19.06.08, 21:40
      Ja zauważyłam, że gonienie króliczka i stopień zainteresowania faceta odwrotnie
      proporcjonalny do stopnia twojego zainteresowania, sprawdza sie w 75% przypadków.
      • staryigruby Re: zlote rady dot. facetow 19.06.08, 21:47
        o wiele rzadziej, bo to by oznaczalo, ze co czwarty spotkany facet
        interesuje cie z wzajemnoscią, a chyba tak jednak nie jest...
        • rose-ana Re: zlote rady dot. facetow 19.06.08, 22:01
          Upraszczasz.:)
      • sumire Re: zlote rady dot. facetow 19.06.08, 21:55
        no, ja właśnie z tym nie bardzo...
        ostatnio mam wrażenie, że oni lubią, jak się goni tego króliczka ;) może już się po prostu zmęczyli tym, że to zawsze od nich oczekujemy pierwszego, drugiego i ósmego kroku, a same siedzimy jak te królewny w wieży.
        • rose-ana Re: zlote rady dot. facetow 19.06.08, 22:02
          Właśnie - lubią jak zrobimy pierwszy i drugi krok, a dalej trochę dystansu. A ja
          niestety mam odwrotnie - pierwszy krok robi facet, dalej działam ja.:)
    • kora3 głowna rada:) 20.06.08, 06:29
      za tramwajem i za facetem nigdy nie goń, zawsze będzie nastepny!
      • sumire Re: głowna rada:) 20.06.08, 08:36
        i ja sie z tym kompletnie nie zgadzam. jak mi bedzie zalezalo, to
        bede za chlopem gonila :)
        • kora3 Re: głowna rada:) 20.06.08, 09:17
          sumire napisała:

          > i ja sie z tym kompletnie nie zgadzam. jak mi bedzie zalezalo, to
          > bede za chlopem gonila :)

          Twój wybór, facet jak tramwaj, jak bedzie chciał - i tak ucieknie :)
          • sumire Re: głowna rada:) 20.06.08, 09:39
            ano jasne, ze tak. ale to dziala w obie strony - ja tez moge uciec
            facetowi.
            jestem po prostu zagorzala przeciwniczka glupawego stereotypu, ze
            kobieta ma siedziec na czterech literach i byc zdobywana, i czekac
            nie wiadomo na co. az bedzie za pozno, bo inna kobieta wykaze sie
            wieksza inicjatywa i refleksem :)
            • kora3 rozumiem o co ci chodzi :) 20.06.08, 11:37
              stereptyp, jak każdy stereotyp = głupi
              JA wszelako uwazam, ze "niegonienie" to nie musi być zaraz kompletny
              brak inicjatywy, raczej po prostu nienarzucanie się.

              A co do tego co iszesz.. hmm wiesz, ja ostatnio mam okazję
              obserwowac *(z boku na szczescie) jak to fajnie ma jedna taka -
              przebpojowa i z inicjatywa. no niby jest z facetem, ale lezie mu bez
              wazeliny w 4 litery, a on ja zlewa niemozebnie. Dzięki za takie
              osięgniecie "celu" :)
              • kozica111 Re: rozumiem o co ci chodzi :) 20.06.08, 12:10
                Stara rada każdej babci powtarzana wnuczce; "Trzymaj go zawsze w
                niepewności".
                • dzika_monika Re: rozumiem o co ci chodzi :) 20.06.08, 13:41
                  bo jak jest juz pewny swego to wylądujesz na forum z opisem problemu:).
                  Zgadzam sie .
                  • sumire Re: rozumiem o co ci chodzi :) 20.06.08, 14:16
                    jakos nigdy nie ladowalam :)
                    dziewczyny, ja sie naprawde szczerze zastanawiam, po co trzymac sie
                    tak uparcie zasad, ktore zycie i tak wywroci do gory nogami - z tej
                    prostej przyczyny, ze kazdy facet jest inny. no i czasami bardzo
                    trudno powiedziec, kto kogo wlasciwie w niepewnosci trzyma :)
                    • dzika_monika Re: rozumiem o co ci chodzi :) 20.06.08, 14:32
                      widzisz nie rozmiesz, ale mam przeczucie że b. młoda jesteś i kiedyś załapiesz
                      że nie do końca każdy jest inny da sie wyodrębnić pewne typy
                      • sumire Re: rozumiem o co ci chodzi :) 20.06.08, 18:14
                        bardzo ci dziękuję, ale mam prawie 30 lat i zawsze wolałam eksperymentować na własnej skórze niż wspomagać się poradami z Cosmo ;)
    • najwspanialszyon Re: zlote rady dot. facetow 20.06.08, 14:48
      Ja mam tak ze jak kobiecie nie zalezy albo zaczyna jakies gierki to
      klade na to. Wali mnie taki zwiazek i choc moze mi zalezec ale nie
      lapie sie desperacko. I mam na to przyklady ze swojego zycia ze
      poprostu znikam.
      a najlepieje jelsi oboje sa wobec siebie szczerzy, i okazuja
      uczucia. Oczywisce nie znaczy ze musi byc sielanka i bezkonfliktowo.
      nawet mzoe byc trudny zwiazek ale z szacnkiem bez gierek.
      • i.see.you.baby Re: zlote rady dot. facetow 20.06.08, 21:04
        no i wlasnie o to mi chodzilo! dziwi mnie ze dziewczyny ktore maja juz jakies
        doswiadczenie jesli chodzi o facetow bawia sie w takie gierki, a pozniej
        narzekaja jak to jednak ciezko tak nie okazywac tego zainteresowania...
    • figgin1 Re: zlote rady dot. facetow 20.06.08, 18:21
      a co z facetami, którzy angżują się bo panna im się podoba? a nie dlatego że
      leci na nich bądź nie?
      • i.see.you.baby Re: zlote rady dot. facetow 20.06.08, 21:09
        z tego co widze naokolo facet jednak woli wiedziec ze on sie tez podoba a przede
        wszystkim ze jest dla swojej dziewczyny WAZNY. jak dla mnie dosyc logiczne.
        owszem, niektorzy beda wydeptywac sciezki do 'wysokiej wiezy' ale prawie zawsze
        jest trwa to tylko jakis czas a pozniej jest przerzucenie sie na inny obiekt.
    • saretta Re: zlote rady dot. facetow 20.06.08, 22:20
      niektórych factów nie da się ot tak olewać, to są ci zwalający z
      nóg...do nich tylko głupio szczerzysz zęby i drżą Ci rece...ale
      trzeba miec szczeście żeby wogóle takiego spotkac na swojej
      drodze...takie typy wiedzą, że się podobają ale moim zdaniem trzeba
      opanować rządze i dać im powalczyć o ile oni wogóle są Tobą
      zainteresowani;)a co zrobić z facetami, którzy Ci się nie podobają
      ale Ty wiesz że podobasz sie im? krępujące...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja