Wielu hipokrytów na tym forum widzę :)))

19.06.08, 21:51
Ogólnie panie na tym forum sprawiają wrażenie rozsądnych i nowoczesnych, co
nie do końca jest prawdą. Nie ma tutaj chyba ani jednej osoby, która w swoim
krótkim życiu ograniczyła by się tylko do jednego partnera, większość sie
"testuje" przed ślubem, ma kilku, kilkunastu parterów seksualnych... i
jednocześnie przeszkadzało by im, gdyby ich parter spotykał się z innymi w
czasie związku :)))
Nie obraźcie się, ale to trochę śmieszne, nie ma tutaj chyba małych
dziewczynek które jeszcze naiwnie i ślepo wierzą w romantyczną i wieczną
miłość do grobowej deski, nikt z nas już raczej nie doświadczy sytuacji gdzie
licealne miłości, dziewica i prawiczek, na wieki wieków itd..., a jednak
naiwnie mówicie o jakiejś wierności seksualnej! A co to u licha jest? Skoro
miałem kilka/kilkanaście kobiet przed dziewczyną nr18, będę miał
kilka/kilkanaście kobiet po niej, to dlaczego mam nie mieć będąc z nią?
Naprawdę wam to przeszkadza i robi różnicę czy przed czy po? Coś na zasadzie,
cale życie jestem dziw.ką, ale od dzisiaj jestem cnotka dziewicą. Trochę to
żałosne... i na dodatek zalatuje hipokryzją.

Tak się zastanawiam, czy tego typu podwójne standardy moralne wynikają z
naszej natury, czy z zaściankowego wychowania? Osobiście skłaniałbym się ku
opcji pierwszej, ale głowy sobie za to uciąć nie dam.
    • 8n Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 21:55
      to daj sobie uciąć coś innego.
    • laska.waniliowa Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 21:57
      związek założeń tego postu z jego tezą jest tak nielogiczny, że śmiem
      przypuszczać że nudzi Ci się i chciałbyś się z kimś pokłócić.
      • ciekawy.pan Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:00
        > związek założeń tego postu z jego tezą jest tak nielogiczny,

        a co tutaj nielogicznego? po prostu nie rozumiem was. chyba nie jest tajemnica,
        że atrakcyjnośc partera z czasem maleje, dotyczy to tak samo kobiet jak i
        mężczyzn, po co więc udawac cnotki i się męczyć, jak mozna się fajnie bawić?

        > i chciałbyś się z kimś pokłócić.

        no :))
        • laska.waniliowa Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:05
          > > i chciałbyś się z kimś pokłócić.
          >
          > no :))

          dobrze że się przyznałeś do trollowania, co zwalnia mnie z obowiązku tłumaczenia
          czemu koło nie jest kwadratowe
          • ciekawy.pan Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:08
            przyznałem się jedynie do chęci podyskutowania, ale jak ktoś nie ma argumentów
            to zaraz innego trollem nazywa
            • menk.a Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:10
              ciekawy.pan napisał:

              > przyznałem się jedynie do chęci podyskutowania, ale jak ktoś nie ma argumentów
              > to zaraz innego trollem nazywa

              Zn walą po imieniu?:P
              • laska.waniliowa Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:11
                menk.a napisała:

                > ciekawy.pan napisał:
                >
                > > przyznałem się jedynie do chęci podyskutowania, ale jak ktoś nie ma argum
                > entów
                > > to zaraz innego trollem nazywa
                >
                > Zn walą po imieniu?:P

                no tak, przepraszam:) zdaje się nie przeszliśmy na Ty
    • iberia.pl Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :)))??? 19.06.08, 22:00
      o czym ty bredzisz?
      Co ma piernik do wiatraka?

      Czyms sie chyba rozni zwiazek (obojetnie czy sformalizowany czy nie)
      od bycia samemu i mozliwosci skakania z kwiatka na kwiatek?
      Dla mnie zwiazek =wiernosc, jak ktos sie potrzebuje wyszumiec to
      prosze bardzo ale beze mnie.
      I nie pisz glupot, ze rzekomo KAZDY facet nic tylko szuka kogos na
      boku bo to bzdura jest albo ja sie obracam wsrod jakis dziwnych
      ludzi.
      I uprzedzam od razu:tak znam tez takie pary gdzie jest czy byla
      zdrada.

      Nie generalizuj i nie mierz innych swoja miarka.
      • ciekawy.pan Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :)))??? 19.06.08, 22:02
        > Dla mnie zwiazek =wiernosc,

        no widzisz i tutaj się różnicmy, bo dla mnie ZWIĄZEK = MIŁOŚĆ

        > I nie pisz glupot, ze rzekomo KAZDY facet nic tylko szuka kogos na
        > boku

        a gdzie ja to napisałem? kobiety tez kogoś szukają, nie mów mi, ze skes dzień w
        dzień z tym samym facetem przez x lat sprawia ci taką samą przyjemnośc jak z
        nowopoznanym gościem
        • iberia.pl Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :)))??? 19.06.08, 22:15
          ciekawy.pan napisał:

          > > Dla mnie zwiazek =wiernosc,
          >
          > no widzisz i tutaj się różnicmy, bo dla mnie ZWIĄZEK = MIŁOŚĆ

          litosci.... jakbym ci tu miala napisac swoja definicje zwiazku to
          bysmy tu przez tydzien kwitli....


          > a gdzie ja to napisałem?

          przeczytaj swoj pierwszy post.

          >kobiety tez kogoś szukają, nie mów mi, ze skes dzień w
          > dzień z tym samym facetem przez x lat sprawia ci taką samą
          przyjemnośc jak z nowopoznanym gościem


          nie kazdy potrzebuje permanentnie nowych doznan, potrafisz to
          zrozumiec? Watpie.
        • naonja81 Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :)))??? 19.06.08, 22:42
          ciekawy.pan napisał:

          kobiety tez kogoś szukają, nie mów mi, ze skes dzień w dzień z tym samym
          facetem przez x lat sprawia ci taką samą przyjemnośc jak z
          > nowopoznanym gościem

          Mój Drogi, w przypadku kobiet sex z nowopoznanym facetem zazwyczaj jest
          beznadziejny. Większość z nas kobiet, natura tak zaprogramowała, że im głębsza
          więź emocjonalna, tym lepszy seks i gorętsze orgazmy!

    • vandikia Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:01
      ciekawy.pan napisał:

      > Tak się zastanawiam, czy tego typu podwójne standardy moralne
      wynikają z naszej natury, czy z zaściankowego wychowania?

      wynikają z dupy, a jak widzisz podwójnie to nie chlej tyle :)
      widzę, że miało być mądrze, ale wysiliłeś się na darmo :]
    • poecia1 Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:01
      Nie ma tutaj chyba ani jednej osoby, która w swoim
      krótkim życiu ograniczyła by się tylko do jednego partnera


      Ja jestem:D A poza tym to co każdej do majtek zajrzałeś?
      • ciekawy.pan Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:03
        > Ja jestem:D A poza tym to co każdej do majtek zajrzałeś?

        nie musialem. ja nie wiem czy kobiety naprawdę aż tak się różnicą od mężczyzn
        czy tylko idą w zaparte zgrywając takie rmantyczki co to im seks z jednym i tym
        samym facetem zawsze odpowiada. To wbrew naturze
        • poecia1 Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:07
          Dziewczynki są trochę inaczej wychowywane niż chłopcy. I wierz mi,
          że potem ciężko się pozbyć takich zakorzenionych stereotypów,
          przynajmniej niektórym.
          Pewnie jak Ty będziesz miał kiedyś córkę, to ją wychowasz na odważną
          i wyzwoloną kobietę, która będzie czerpać z życia całymi garściami:D
          • ciekawy.pan Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:09
            > Dziewczynki są trochę inaczej wychowywane niż chłopcy. I wierz mi,
            > że potem ciężko się pozbyć takich zakorzenionych stereotypów,
            > przynajmniej niektórym.

            czytając to forum odnosze zupełnie inne wrażenie, wyzwolonych i nowoczesnych
            kobiet raczej tutaj nie brakuje, przynajmniej pozornie


            > Pewnie jak Ty będziesz miał kiedyś córkę, to ją wychowasz na odważną
            > i wyzwoloną kobietę, która będzie czerpać z życia całymi garściami:D

            na szczęscie nie planuje dzieci
            • poecia1 Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:11
              > czytając to forum odnosze zupełnie inne wrażenie, wyzwolonych i
              nowoczesnych
              > kobiet raczej tutaj nie brakuje, przynajmniej pozornie

              No nie wiem ja się zawsze przyznawałam, że zostałam wychowana w
              pruderii i że to rzutuje na moim dorosłym życiu.

              > na szczęscie nie planuje dzieci

              Dlaczego na szczęscie? Mógłbyś się wykazać:D
              • ciekawy.pan Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:14
                > No nie wiem ja się zawsze przyznawałam, że zostałam wychowana w
                > pruderii i że to rzutuje na moim dorosłym życiu.

                i teraz żałujesz? :))
                • poecia1 Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:15
                  > i teraz żałujesz? :))

                  Czego mam żałować? Przecież to nie ode mnie zależało jak mnie
                  wychowywali, nie miałam na to wpływu.
                  • ciekawy.pan Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:17
                    > Czego mam żałować? Przecież to nie ode mnie zależało jak mnie
                    > wychowywali, nie miałam na to wpływu.

                    ale gdybyś miała? albo inaczej, swoją córkę tez tak wychowasz jak ciebie
                    wychowali Twoi rodzice? Twoim zdaniem źle zrobili czy dobrze?
                    • poecia1 Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:20
                      Robili tak jak uważali za słuszne, tak jak i ich wychowywano.
                      Ja ze swoją córką, by chciała normalnie o tym rozmawiać, bez wstydu
                      i zażenowania, tak żeby dla niej było to coś normalnego i
                      naturalnego, a nie przedsionek piekieł:D
                      Ale to wcale nie takie proste jest i też zależy od charakteru:)
            • fotofirma Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 20.06.08, 10:18
              > czytając to forum odnosze zupełnie inne wrażenie, wyzwolonych i nowoczesnych
              > kobiet raczej tutaj nie brakuje, przynajmniej pozornie
              >

              wyzwolonych tak beznadziejnie głupich nie widziałem, ale facetów tak
          • laska.waniliowa Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:10
            > Pewnie jak Ty będziesz miał kiedyś córkę, to ją wychowasz na odważną
            > i wyzwoloną kobietę, która będzie czerpać z życia całymi garściami:D

            on pierwszy obije męża córeczki który ją zdradzi. o ile oczywiście będzie
            wiedział o istnieniu którejkolwiek z córek;)
            • ciekawy.pan Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:13
              > on pierwszy obije męża córeczki który ją zdradzi. o ile oczywiście będzie
              > wiedział o istnieniu którejkolwiek z córek;)

              a to niby dlaczego? pomijając już fakt, że nie zamierzam mieć dzeci, to gdybym
              je miał napewno bym im nie wpajał takich drobnomieszczańskich durnot
              • laska.waniliowa Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:16
                > a to niby dlaczego? pomijając już fakt, że nie zamierzam mieć dzeci, to gdybym
                > je miał napewno bym im nie wpajał takich drobnomieszczańskich durnot

                wiele ludzi nie zamierzało się rozmnażać.
                gwoli ścisłości, czy Twoje szanowne partnerki wiedzą że wierność nazywasz durnotą?
                • ciekawy.pan Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:18
                  > wiele ludzi nie zamierzało się rozmnażać.
                  > gwoli ścisłości, czy Twoje szanowne partnerki wiedzą że wierność nazywasz durno
                  > tą?

                  oczywiście, predzej czy później kazda się dowiaduje, niestety reagują tak samo
                  jak wy, co dla mnie jest zupełnie niezrozumiałe, bo ani one ani ja cnotliwi
                  zbytnie nie jesteśmy i nigdy nie byliśmy, a tekie udawanie prawiedziewicy mnie
                  trochę denerwuje
                  • laska.waniliowa Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:23
                    bo widzisz, wierność w związku jest dorozumiana. jeśli masz takie wyzwolone
                    poglądy to czemu nie wyjawiasz ich z góry? trąci hipokryzją o którą oskarżasz
                    wszystkich poza sobą. nieładnie..

                    jeśli wolny układ Ci odpowiada to znajdź sobie partnerkę która tak samo
                    podchodzi do tych spraw, róbcie sobie regularne badania i żyjcie długo i
                    szczęśliwie.
                    • menk.a Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:37
                      Co to za związek? Nie lepiej od razu żyć w komunie albo w jakiejś seksgrupie?

                      Kolega usiłuje coś sprowokować, wsadzać kij do mrowiska, tylko tego kija nie ma.
                      Ciekawy, wróć, jak kij Ci urośnie.;)
                      • fotofirma Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 20.06.08, 10:21
                        O i taka jest prwada - jak komus pasi życ w sexgrupie czy komunie to jego
                        problem ale dlaczego stara sie "prostować" innych? Myśli że sa głupcami i żadna
                        tu kobieta faceta nie miała i on je oświeci ?
    • menk.a Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:08
      ciekawy.pan napisał:

      > większość sie
      > "testuje" przed ślubem, ma kilku, kilkunastu parterów seksualnych... i
      jednocześnie przeszkadzało by im, gdyby ich parter spotykał się z innymi w
      > czasie związku :)))

      Zn kilkunastu dobiegaczy do testów jednocześnie plus tego partnera?? Która tak
      ma? Wzór do naśladowania zatem.:P

      > Nie obraźcie się, ale to trochę śmieszne, nie ma tutaj chyba małych
      > dziewczynek które jeszcze naiwnie i ślepo wierzą w romantyczną i wieczną
      > miłość do grobowej deski, nikt z nas już raczej nie doświadczy sytuacji gdzie
      > licealne miłości, dziewica i prawiczek, na wieki wieków itd..., a jednak
      > naiwnie mówicie o jakiejś wierności seksualnej! A co to u licha jest? Skoro
      > miałem kilka/kilkanaście kobiet przed dziewczyną nr18, będę miał
      > kilka/kilkanaście kobiet po niej, to dlaczego mam nie mieć będąc z nią?
      > Naprawdę wam to przeszkadza i robi różnicę czy przed czy po? Coś na zasadzie,
      > cale życie jestem dziw.ką, ale od dzisiaj jestem cnotka dziewicą. Trochę to
      > żałosne... i na dodatek zalatuje hipokryzją.

      Jak dla mnie nie ma znaczenia czy przed czy po. Ważne co jest w trakcie. Reszty
      nie skomentuję, bo trąci myszką.:P

      >
      > Tak się zastanawiam, czy tego typu podwójne standardy moralne wynikają z
      > naszej natury, czy z zaściankowego wychowania? Osobiście skłaniałbym się ku
      > opcji pierwszej, ale głowy sobie za to uciąć nie dam.

      Mądralo, a dałbyś sobie cokolwiek uciąć za cokolwiek lub kogokolwiek? Jeśli
      tak, to jestem pełna podziwu dla... chyba głupoty lub naiwności, którą niektórym
      zarzucasz.;)
      • ciekawy.pan Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:11
        > Jak dla mnie nie ma znaczenia czy przed czy po. Ważne co jest w trakcie. Reszty
        > nie skomentuję, bo trąci myszką.:P

        pytanie tylko dlaczego to co jest w trakcie? przeszłośc ani przyszłośc nie ma
        znaczenia? jeśli tak to teraźniejszośc też nie powinna, bo zaraz i tak stanie
        sie przeszłością :))
        • menk.a Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:16
          ciekawy.pan napisał:

          > > Jak dla mnie nie ma znaczenia czy przed czy po. Ważne co jest w trakcie.
          > Reszty
          > > nie skomentuję, bo trąci myszką.:P
          >
          > pytanie tylko dlaczego to co jest w trakcie? przeszłośc ani przyszłośc nie ma
          > znaczenia? jeśli tak to teraźniejszośc też nie powinna, bo zaraz i tak stanie
          > sie przeszłością :))

          Nieważne ile było przede mną ani ile, jeśli się rozstaniemy, będzie po mnie. A
          teraźniejszość jest ważna, bo ja gram główną rolę kobiecą, a on gra główną rolę
          męską. Paniał czy dalej udaje ograniczonego?;))
          • ciekawy.pan Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:20
            > Nieważne ile było przede mną ani ile, jeśli się rozstaniemy, będzie po mnie. A
            > teraźniejszość jest ważna, bo ja gram główną rolę kobiecą, a on gra główną rolę
            > męską. Paniał czy dalej udaje ograniczonego?;))

            nie paniał, bo to mniejwięcej tak, jakby wymagac od nimfomanki by z dnia na
            dzien zaczeła zyć w celibacie
            • menk.a Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:28
              ciekawy.pan napisał:

              > > Nieważne ile było przede mną ani ile, jeśli się rozstaniemy, będzie po mn
              > ie. A
              > > teraźniejszość jest ważna, bo ja gram główną rolę kobiecą, a on gra główn
              > ą rolę
              > > męską. Paniał czy dalej udaje ograniczonego?;))
              >
              > nie paniał, bo to mniejwięcej tak, jakby wymagac od nimfomanki by z dnia na
              > dzien zaczeła zyć w celibacie

              Dlatego nie wiążę się z erotomanami.;)
    • rose-ana Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:13
      Facet z którym jestem mógł mieć przede mną 1000 partnerek. Jeśli sie rozstaniemy
      to po mnie może mieć następny 1000. Ale jeśli to tzw. poważny związek i
      ustalamy, że nie skaczemy na boki to staramy sie tego nie robić.
      Jeśli to związek na zasadzie jesteśmy razem bo jest nam fanie, lecz bez żadnych
      planów na przyszłość, to więcej jest dopuszczalne. Ja póki co preferuje drugi
      typ relacji, ale prawdopodobnie kiedyś będę chciała sie ustatkować.
      • ciekawy.pan Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:15
        a czy jedno wyklucza drugie? nie może być jednoczesnie i na powaznie i wolność?
        • wyssana.z.palca Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:19
          oczywiscie ze nie.
        • rose-ana Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:19
          Wiesz, ja zakładam, że jak na poważnie to staramy się nie zdradzać. Jeśli to
          facetowi nie pasuje to nie musi sie ze mną wiązać. I nie chodzi o to, że mam
          wpojone tego typu zasady - po prostu nie zniosłabym myśli, że facet, którego
          kocham i który jest dla mnie bardzo ważny bzyka inną. Nie wiem dlaczego, po
          prostu tak.
          • ciekawy.pan Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:21
            że facet, którego
            > kocham i który jest dla mnie bardzo ważny bzyka inną. Nie wiem dlaczego, po
            > prostu tak.

            a to, że tydzien wcześniej bzykał inną i za tydzien znów to bedzie robił Ci nie
            przeszkadza?
            • wyssana.z.palca Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:23
              ziwazki nie trwaja tygodnia. poza tym widac ze Ty to bys chcial miec
              ciasteczko i zjesc ciasteczko. poza tym Ciebie chyba ten problem nie
              dotyczny bo w zwiazku nigdy nie bedziesz, co?
            • rose-ana Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:25
              Nie bo wtedy nie był ze mną. Tak samo jak nie przeszkadzałoby mi to, że ktoś
              mieszkał w moim domu zanim jak sie do niego wprowadziłam, ani to, że ktoś będzie
              tam mieszkał kiedy sie wyprowadzę. Ale jakby ludzie wchodzili do domu w którym
              mieszkam tak jak do siebie to nie byłabym zachwycona.
    • golfstrom Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:17
      Słyszałam ostatnio fajną historyjkę na kazaniu (zupełnie przez
      przypadek! przysięgam!)

      Facet zagaduje na ulicy nowego proboszcza parafii, witam księdza,
      gadka szmatka. Po chwili wyznaje "Wie ksiądz, ja jestem katolikiem,
      ale do kościoła nie chodzę, bo jak tam idę, to widzę samych
      hipokrytów". Na co ksiądz dobrodziej: "Zawsze znajdzie się miejsce
      dla jeszcze jednego".
      No więc witamy Cię w naszym gronie, że pozwolę sobie tak w imieniu
      społeczności.

      Co do Twojego postu, to nie rozumiem kilku rzeczy. Dlaczego mylisz
      wielokrotną monogamię z absolutną monogamią? Najbardziej
      enigmatyczne jest dla mnie zdanie
      > Nie ma tutaj chyba ani jednej osoby, która w swoim
      > krótkim życiu ograniczyła by się tylko do jednego partnera,
      > większość sie
      > "testuje" przed ślubem, ma kilku, kilkunastu parterów
      > seksualnych... i
      > jednocześnie przeszkadzało by im, gdyby ich parter spotykał się z
      innymi w
      > czasie związku :)))

      Ja nie mam do mojego partnera pretensji, że zanim się ze mną
      związał, to miał inne dziewczyny, bah! że seks przygodny mu się
      zdarzał. Ale miałabym do niego pretensje, gdyby w czasie trwania
      tego związku popełniałby coś, co najczęściej zwiemy zdradą (choć
      rozumiem, że to pojęcie nie zajmuje specjalnego miejsca w Twoim
      słowniku). Podonie on miałby do mnie o to pretensje, a moje
      poprzednie związki mu nie przeszkadzają.
      Wybacz, może jestem ograniczona, ale gdzie tu jest hipokryzja?


      No i jeszcze: Dlaczego miłość nie może oznaczać wierności? Jeśli nie
      oznacza wierności, to co oznacza?
      Lojalność? A niby dlaczego?
      Wyrozumiałość? Z jakiej racji?
      Odpowiedzialność? No bez przesady!

      Tak się zastanawiam, jak długo myślałeś nad tym, co napisałeś, ale
      skłaniam się ku opcji, że z myśleniem miało to niewiele wspólnego. I
      nie chce mi się dochodzić, z czego to wynika.

      EOT
    • sandra.ka Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:20
      sprawdź sobie najpierw znaczenie słowa hipokryzja. bo to o czym piszesz
      hipokryzją nie jest. Hipokryzja to inaczej zakłamanie, najczęsciej chodzi o
      rozmijanie się teorii z praktyką. Np teoretyczne wyznawanie zasady wierności a w
      praktyce zdradzanie partnera.

      A co z hipokryzją ma wspólnego to,że umówiłam się z moim partnerem na wyłączność
      seksualną w związku?
    • wredka Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:27
      ja już to kurna gzieś słyszałam że monogamia jest wbrew naturze i
      wmawiał mi to facet który jak się dowiedziałam miał jeszcze dwie
      panienki.Jak chciał usunąć kamień z wc to dzwonił do wszystkich,no cóż
      próbował.Jednak wolę 1-1 bo duszno i ciasno
    • kasha101 Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:29
      Bosszszsz..ale co on bredzi...?
      Bo ja nie kapuje.
      Chce byc ciekawy, blyskotliwy i dociekliwy a robi z siebie blazna
      normalnie.
      Ze niby wywolac dyskusje chce?
      • golfstrom Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:35
        Chodzi o to, że niektórzy chłopcy przechodzą taki okres burzy i
        naporu, i wydaje im się, że są artystami, śmietanką społeczeństwa i
        arytokracją ducha i teraz wygarną kołtunowi jego hipokryzję. Przy
        czym artyzm oznacza wbijanie kołka w każdy napotkany dołek, a nie
        jakąś tam żałosną twórczość. Nie każdy może pisać jak Beaudelaire,
        ale każdy może du...ć jak Beaudelaire.

        Widać chłopak przeżywa napięcie, którego nie ma gdzie wyładować.
        • kasha101 Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:37
          Ale on cos wspominal, ze kole 30tki jest... To juz chyba okres
          naporu powinien miec za soba...?


          Pieprzy jak poparzony.
          • golfstrom Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:43
            Może ma kompleks Piotrusia Pana ;)
            • naonja81 Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:45
              golfstrom napisała:

              > Może ma kompleks Piotrusia Pana ;)
              >

              Teraz dużo takich na rynku :)

              Pieprzone konsumpcyjne społeczeństwo...
              • kasha101 Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:48
                Och, rozpetal burze i se poszedl. Jaka szkoda:)
                • menk.a Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:49
                  kasha101 napisała:

                  > Och, rozpetal burze i se poszedl. Jaka szkoda:)

                  Żadna tam burzę. Góra urodziła mysz. ;)
                • golfstrom Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 22:51
                  Nie, gardłuje parę pięter wyżej, ale szybko mu się argumenty kończą.

                  @naonja81: nie pisz "na rynku", bo to woda na jego młyn ;) Wiesz, że
                  niby płacisz i wymagasz, ale Tobie juz zapłacić nei można, bo dasz w
                  pysk.
                  • kasha101 Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 23:07
                    Jak dla mnie to facet bez argumentow.
            • fotofirma Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 20.06.08, 10:17
              Myśle ze gość na forumowego casanowę się robi - a w realu może być tragedia.
      • nozeszq.cojarobietu Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 23:19
        ciagle ktos nowy probuje zaistniec, a wychodzi to smiesznie i zalosnie:DDD
        • menk.a Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 23:20
          nozeszq.cojarobietu napisała:

          > ciagle ktos nowy probuje zaistniec, a wychodzi to smiesznie i zalosnie:DDD

          Tiaaaaaaaaaa.:DD
          • kasha101 Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 19.06.08, 23:25
            Niee, no spoko, nowy nie nowy, ja tez nie udzielam sie za czesto i
            moga brac mnie za nowa.
            Chodzi o to, zeby nie pisac durnot, uzywac slow, ktorych sie nie
            rozumie samemu (patrz hipokryzja) i z usmiechem przypisywac brzydkie
            cechy innym. Z glupia i niezrozumiala argumentacja.
    • kora3 nie dostrzegam w tym hipokryzji, bynajmniej 20.06.08, 06:49
      domyslam się, ze prowokujesz, ale wg mnie, niezbyt przekonujaco.
      Fakt, ze się oczekuje wiernosci od partnera w zwiazku, mając
      doświadczenia seksualne PRZED tym zwiazkiem oraz świadomosc, ze
      partner je także ma ani troche nie ejst podwójnym standardem
      moralnym.

      trudno mieć do kogos pretensje o przeszłosć, zazdrosne o byłe laski
      sa włąsnie małe dziewczynki:)
      Liczy się tu i teraz - i tu i teraz ja wymagam od partnera
      wierności, sama jej dochowując.
    • fotofirma prawdę prawi 20.06.08, 07:59
      prwada taka sama jak to " daj mi przecież sie nie zmydli" co oznacza
      że kobieta może dawac na lewo i prawo i jej sie nie "zuzyje" - no
      prawda z mydła nie jest.

      tekst o zaściankowości jest super bo w wielkim swiecie wszyscy rypia
      sie ze wszystkimi non stop i nie ma wiernosci - wg TegoPana wielki
      swiat to chyba kołchoz za uralem bo tylko tam widziałem
      ogólne "każdy jest kazdego i z każdym może + wódka"
      • kora3 a propos Uralu ... 20.06.08, 08:20
        fotofirma napisała:
        >
        > tekst o zaściankowości jest super bo w wielkim swiecie wszyscy
        rypia
        > sie ze wszystkimi non stop i nie ma wiernosci - wg TegoPana wielki
        > swiat to chyba kołchoz za uralem bo tylko tam widziałem
        > ogólne "każdy jest kazdego i z każdym może + wódka"

        jest taki dowcip:
        - UIwan do mnie wczoraj przyszedł - opowiada kołchoźniczka
        kolezance - Siadł i nic nie mówi, nalałam mu sztakan wódki, wypił,
        ogórkiem zagryzł i dalej nic nie mówi, nalałam drugi wypił, zagryzł
        suszoną rybą, a potem mnie złąpał i tak wy...ł, ze ledwo chodzę. Ale
        co chciał i po co przyszedł to nie wiem.

        Czy to jest wielki świat ? :)
        • fotofirma Re: a propos Uralu ... 20.06.08, 09:40
          jest tak że co chwila objawia sie jakis nawiedzony i mysli że odkrył cos w
          seksie np - wolny sex, orgie itp. Z mina odkrywcy nawraca innych. Mądry wie że
          tu nie da sie nic juz odkryć, cywilizacje wolnego sexu sa i były i róznie
          kończyły po przekroczeniu pewnej granicy...
    • simon_r To nie hipokryzja to seryjna poligamia :) 20.06.08, 08:19

    • avital84 Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 20.06.08, 08:57
      Wyobraź sobie, że są ludzie, którym można ufać i faceci, dla których zasada
      wierności nie jest trudna do spełnienia. Co więcej, są mężczyźni , którzy sami
      są ostoją moralną związku, ponieważ mają zasady. I to nie jest hipokryzja, że
      ktoś z kimś spał, bo coś do kogoś czuł, ale po jakimś czasie okazało się jednak,
      że to nie to.

      Czasem jak czytam to forum i takie wypowiedzi jak Twoje to wątpię w ludzi, w to,
      że jest jakikolwiek sens wiązania się z kimś. Na szczęście poznaje też ludzi,
      którzy reprezentują sobą coś zupełnie odmiennego i nie mają takich dziwnych
      dylematów.

      A może hipokryzją jest to, że ktoś kto nie ma żadnych zasad próbuje się
      usprawiedliwiać sam przed sobą wmawiając innym ich brak oraz hipokryzję? Lepiej
      się czujesz mając świadomość, że wszyscy są tacy jak Ty i robisz wszystko ok i
      nie jesteś puszczalski?
      Otóż tak nie jest. Jest grupa ludzi postępujących tak jak Ty i grupa
      postępujących całkowicie odmiennie. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. To,
      że jesteś mężczyzną nie oznacza, że wiesz wszystko o mężczyznach to tak przy
      okazji wątku obok.
    • moniczka700 To że się puszczasz na lewo i prawo... 20.06.08, 09:16
      ... nie znaczy wcale że inni tez tak robią. Nie należy przykładać
      swojej miary do innych.
      • fotofirma Re: To że się puszczasz na lewo i prawo... 20.06.08, 10:10
        On tylko temat wywołuje - widac go to kręci - jest tak dwu wymiarowy i płaski w
        pogladach jak nastolatek w burzy hormonów: gadać o rypaniu.. gadać o rypaniu...
        i tak bez przerwy. Facet który ma dużo kobiet zna ich statystyczną psychikę i
        takich debilizmów by nie wypisywał. Ot dyzio marzyciel:)
    • anus-hka Re: Wielu hipokrytów na tym forum widzę :))) 20.06.08, 09:44
      Matko...przeciez tu można pierniczyć co ci ślina na język
      przyniesie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja