ciekawy.pan
19.06.08, 21:51
Ogólnie panie na tym forum sprawiają wrażenie rozsądnych i nowoczesnych, co
nie do końca jest prawdą. Nie ma tutaj chyba ani jednej osoby, która w swoim
krótkim życiu ograniczyła by się tylko do jednego partnera, większość sie
"testuje" przed ślubem, ma kilku, kilkunastu parterów seksualnych... i
jednocześnie przeszkadzało by im, gdyby ich parter spotykał się z innymi w
czasie związku :)))
Nie obraźcie się, ale to trochę śmieszne, nie ma tutaj chyba małych
dziewczynek które jeszcze naiwnie i ślepo wierzą w romantyczną i wieczną
miłość do grobowej deski, nikt z nas już raczej nie doświadczy sytuacji gdzie
licealne miłości, dziewica i prawiczek, na wieki wieków itd..., a jednak
naiwnie mówicie o jakiejś wierności seksualnej! A co to u licha jest? Skoro
miałem kilka/kilkanaście kobiet przed dziewczyną nr18, będę miał
kilka/kilkanaście kobiet po niej, to dlaczego mam nie mieć będąc z nią?
Naprawdę wam to przeszkadza i robi różnicę czy przed czy po? Coś na zasadzie,
cale życie jestem dziw.ką, ale od dzisiaj jestem cnotka dziewicą. Trochę to
żałosne... i na dodatek zalatuje hipokryzją.
Tak się zastanawiam, czy tego typu podwójne standardy moralne wynikają z
naszej natury, czy z zaściankowego wychowania? Osobiście skłaniałbym się ku
opcji pierwszej, ale głowy sobie za to uciąć nie dam.