Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśni?

20.06.08, 10:27
Jest sobie ona i on, kochają sie, sypiają ze sobą, później mieszkają, a
później stają przed ołtarzem, ona w białej sukni, symbolu czystości ;p on
odpicowany na maksa i przysięgają sobie jakieś głupoty przed księdzem i Bogiem
(o tym, ze później się rozwiodą, będą okłamywali i zdradzali to nawet nie
wspominam, bo to w sumie bez większego znaczenia)

Czy to nie jest hipokryzja? Bo ja właśnie w ten sposób to rozumiem, ale jeżeli
uważacie, że się mylę, to chętnie posłucham waszej definicji. No i oczywiście
wytłumaczcie mi czym jest wyżej opisany przykład, bo dotyczy on pewnie tak z
90% par małżeńskich.

P.S.
Uprzedzając komentarze, 90% par dotyczy udawanie cnotek przed rodziną i ...
księdzem, a także pewnie samym sobą, składanie sobie tych przysięg, zdrady,
rozwody itp dotyczą około 40%
    • sandra.ka Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:29
      to jest przykład hipokryzji. Jeżeli ktoś deklaruje przynależność do jakiejś
      religii a jednocześnie nie przestrzega reguł przez tę religię narzucanych to jst
      klasycznym hipokrytą.
    • naonja81 Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:37
      Kotku, radzę zmienić środowisko :))) I może jakiś psycholog by się
      przydał. Mahadeva mogłaby Ci jakiegoś dobrego poradzić.

      • ciekawy.pan Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:48
        > Kotku, radzę zmienić środowisko :))) I może jakiś psycholog by się
        > przydał.

        po co mi psycholog jak ja zdrowy jestem? :))
        a swoje środowisko też bardzo lubię, sami młodzi, inteligentni ludzie
    • dzikoozka Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:38
      jesteś zafiksowany na 1 temacie, nudny jesteś, wiesz?
      • naonja81 Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:44
        dzikoozka napisała:

        > jesteś zafiksowany na 1 temacie, nudny jesteś, wiesz?


        może ma syndrom nierozładowanego napięcia seksualnego? :)))
        • ciekawy.pan Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:46
          > może ma syndrom nierozładowanego napięcia seksualnego? :)))

          ostatnimi czasy tak, ale na szczęscie weekend się zbliża więc nadrobie :))
      • ciekawy.pan Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:47
        > jesteś zafiksowany na 1 temacie, nudny jesteś, wiesz?

        wyjasniłem wam tylko czym jest hipokryzja, powinnas być mi wdzieczna jesli tego
        wczęsniej nie wiedziałaś
        • naonja81 Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:51
          ciekawy.pan napisał:


          > wyjasniłem wam tylko czym jest hipokryzja, powinnas być mi
          wdzieczna jesli tego
          > wczęsniej nie wiedziałaś


          dziękujemy Ci łaskawco :)))
        • dzikoozka Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:06
          Wiem, czym jest hipokryzja, a Tobie nie zamierzam tego tłumaczyć.
          Jesli mogę sobie pozwolić na ocene Twojej wypowiedzi: gadasz jak
          potłuczony. W tym wieku (zakładam, ze jesteś dorosły) powinienieś
          wiedzieć, ze ludzie maja prawo żyć jak chca, o ile nie szkodzą
          innym. I nikomu nic do tego, czy ktoś się puszcza na prawo i lewo
          czy jest wierny ja Penelopa, nie Tobie oceniać innych, co jest
          normalne a co nie.
          • ciekawy.pan Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:11
            ale czy ja komukolwiek czegokolwiek zabraniam? Napsialem tylko co myślę, a
            denerwuje mnie to bo własnie tacy "cnotliwi hipokryci" najczęściej pouczają
            innych. A jak im powiesz co o nich myslisz, to jeszcze się obrażą, chociaz
            wszyscy dokoło wiedza jaka jest prawda, to lepiej udawać świętoszkowatych
            • dzikoozka Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:26
              Sposób wyrażania twojej opinii pt. "cnotliwi świętoszkowaci
              hipokryci" nie jest ani obiektywny ani uorzejmy. A prawda ma rózne
              oblicza dla różnych ludzi, Twoja prawda nie musi być ich prawdą. Sam
              sie zachowujesz jak owi "hipokryci", zniżasz sie do ich poziomu,
              jesteś zacietrzewiony w swoich opiniach i uparty, więc zachowujesz
              się jak Twoi adwersarze. Jestes im podobny.
              • ciekawy.pan Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:29
                jasne, relatywizm moralny pełną gębą, nie ma jednej prawdy, tylko kazdy ma swoją
                prawdę, zyć nie umierać :/

                Sam
                > sie zachowujesz jak owi "hipokryci",

                bo mówię co mysle? Rzeczywiście, szczyt hipokryzji. Nie znasz ani jednej pary
                która opisałem w wątku na samej górze, która jednocześnie poucza innych w
                sprawach moralno-obyczajowych? Bo ja znam wiele takich osób.
    • funny_game Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:47
      A rozumiesz określenie: monotematyczny nudziarz?
      • ciekawy.pan Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:48
        > A rozumiesz określenie: monotematyczny nudziarz?

        rozumiem, ale nie taki monotematyczny, po prostu odpieram wasze ataki,
        • funny_game Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:50
          Widzisz?
          Nie napisałam, że Ty jesteś monotematycznym nudziarzem. Ale Ty odpierasz atak.
          Który sam sobie wymyśliłeś.
          • staryigruby Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:54
            > Ale Ty odpierasz atak. Który sam sobie wymyśliłeś.

            To by świadczyło, że to laska jakaś jest.....
            Albo z PIS-u ? :)))
            • laska.waniliowa Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:55
              >
              > To by świadczyło, że to laska jakaś jest.....
              > Albo z PIS-u ? :)))

              albo trollątko któremu podoba się to że jego wątki mają po 90 postów - zwykłe
              parcie na szkło;)
            • funny_game Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:56
              staryigruby napisał:

              > > Ale Ty odpierasz atak. Który sam sobie wymyśliłeś.

              > To by świadczyło, że to laska jakaś jest.....

              Nie, to by świadczyło (w sensie mogłoby, ale nie musi) , że laska go puściła
              kantem, bo monotematycznie nudził ;P
              Z tego, co obserwuję na forum, to "walecznych" jest wielu. Jak trzeba, to sami
              sobie rzekomy konflikt wymyślają i widzą słowa, które nie padły ;)
              A forum to takie skondensowane mleko, tfu, życie ;)
              • staryigruby Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:00
                :)))
                Ja jakoś tak, do tej pory spotykałem się częściej u kobiet z
                sytuacją, że wkładają w moje usta słowa, których nie wypowiedziałem
                a potem ostro z nimi polemizują. Stąd uznałem, ze to kobieta musi
                być, ale może to wyjątkowy pan ? ;)
                • funny_game Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:04
                  Nie, ta cecha, tak samo jak nudziarstwo, nie ma płci. Wierz mi, ludzie potrafią
                  czasem słyszeć łacinę, jak się nawija greką.
                  To chyba zależy od tego, w co im akurat trafisz.
                  • staryigruby Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:19
                    :))

                    No ja tak w sumie mam....:)
                    Ona - "Czym się zajmujesz" ?
                    Ja - "Leci na mnie :)"
                    Ona - "Tak, mieszkałam kiedyś w tej okolicy"
                    Ja - "Leci na mnie :)"
                    Ona - "No, muszę już pędzić... "
                    Ja - "Leci na mnie :). Umie sie robić wrażenie :))))"

                    :)))
                    • funny_game Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:23
                      Aha :DDD
                      A co, jak ona mówi: "lecę na Ciebie"?
                      • staryigruby Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:25
                        "K..fa, o co jej naprawdę chodzi :( ???? "
                        • funny_game Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:28
                          :DDD
                          Wiedziałam!

                          Wszyscy jesteśmy Freudami!
                          Jak się śni pociąg wjeżdżający do tunelu to stosunek, ale jak się śni stosunek,
                          to co???
                          :D
                          • staryigruby Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:34
                            > ale jak się śni stosunek,
                            > to co???

                            To się najpierw upewnij, czy na pewno jeszcze śpisz ;PPP
                            • funny_game Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:37
                              Pozwolisz, że nie wykorzystam tej rady. Czasem fajnie jest nie wiedzieć ;)))
    • staryigruby Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:52
      Hipokryzja nie ma tu nic do rzeczy...pytasz "czy to nie jest
      hipokryzja?"
      Odpowiadam, nie to nie hipokryzja, tylko ustawiczna walka człowieka
      miotającego się pomiędzy kulturą a naturą. Pomiędzy tym co robić
      wypada, a tym, czego się pragnie.
      Nie odkrywaj okragłości koła :)
    • laska.waniliowa Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 10:53
      hipokryzja to niespójne stosowanie zasad moralnych, czyli na przykład
      przysięgasz komuś wierność i uczciwość małżeńską wiedząc że twoja chcica nie
      pozwoli ci na dotrzymanie słowa.
      już rozumiesz?
    • fotofirma Hiponiedopchanie 20.06.08, 10:55
      to się nazywa tylko jedno masz we łbie i dorabiasz do tego debilne teorie że
      niczego nie warto - jedyne co warto to pieprzyć się warto....
    • forumowicz_pospolity wstawka erudycyjna;) 20.06.08, 10:55
      Hipokryzja to hołd jaki składa cnocie występek
      Francois de La Rochefoucauld

      moze być jako odpowiedz na pytanie tytułowe??:)
      • funny_game Re: wstawka erudycyjna;) 20.06.08, 10:57
        Jeśli chciałeś mi zaimponować, to Ci się nie udało :F
        A teraz napisz coś sobie jakimś skrótem :D
        • forumowicz_pospolity Re: wstawka erudycyjna;) 20.06.08, 11:02
          funny_game napisała:

          > Jeśli chciałeś mi zaimponować, to Ci się nie udało :F
          > A teraz napisz coś sobie jakimś skrótem :D
          >

          D
          DChwzTalnnm
          :)
          • funny_game Re: wstawka erudycyjna;) 20.06.08, 11:06
            forumowicz_pospolity napisał:


            > D

            Dobrze (tak?)

            > DChwzTalnnm
            > :)

            ojej...

            >
            >
            • forumowicz_pospolity Re: wstawka erudycyjna;) 20.06.08, 11:07
              funny_game napisała:

              > forumowicz_pospolity napisał:
              >
              >
              > > D
              >
              > Dobrze (tak?)
              >
              brawo:)
              > > DChwzTalnnm
              > > :)
              >
              > ojej...
              >

              ma to związek z twoim ukochanym rockmanem trenerem:)

              > >
              > >
              >
              >
              • funny_game Re: wstawka erudycyjna;) 20.06.08, 11:10
                forumowicz_pospolity napisał:



                > > > DChwzTalnnm

                > ma to związek z twoim ukochanym rockmanem trenerem:)

                Dziś Chorwacja wygra z Turcją ale...
                • forumowicz_pospolity Re: wstawka erudycyjna;) 20.06.08, 11:13
                  funny_game napisała:

                  > forumowicz_pospolity napisał:
                  >
                  >
                  >
                  > > > > DChwzTalnnm
                  >
                  > > ma to związek z twoim ukochanym rockmanem trenerem:)
                  >
                  > Dziś Chorwacja wygra z Turcją ale...
                  >
                  >
                  licze na niezły meczyk:)

                  lubie Turków, szczegolnie Arde i Nihata ale nie wyglądają mi na takich, jako
                  zespół którzy daliby rade Chorwatom, aha zamiast Volkana
                  w bramie bedzie Recber, ulubieniec kobiet, ciekawe czy w malunkach na twarzy?:)

                  dobra już nie przynudzam o tym futbolu:)
                  • funny_game Re: wstawka erudycyjna;) 20.06.08, 11:18
                    forumowicz_pospolity napisał:

                    > licze na niezły meczyk:)

                    Bo już myślałam, że "ludzie naplują na murawę" ;)

                    >
                    > lubie Turków, szczegolnie Arde i Nihata ale nie wyglądają mi na takich, jako
                    > zespół którzy daliby rade Chorwatom, aha zamiast Volkana
                    > w bramie bedzie Recber, ulubieniec kobiet, ciekawe czy w malunkach na twarzy?:)

                    Recber jest obleśny.

                    >
                    > dobra już nie przynudzam o tym futbolu:)

                    Przeciez wiesz <trzepocze rzesami>

                    :PPP

                    Dałeś się nabrać?

                    >
    • iberia.pl Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:09
      nie uzywaj slow znaczenia, ktorych nie rozumiesz.
      To, ze ktos bierze slub oznacz tyle, ze na dana chwile chce byc z ta
      druga osoba.Ciezko przewidziec jak sie zycie ulozy, na wiele spraw
      mamy wplyw, ale na niektore tylko niewielki albo wcale.
      To, ze ktos sie zeni a za lat 5-10-15 bierze rozwod nie jest dla
      mnie hipokryzja.Hipokryzja natomiast jest tkwienie w zwiazku
      toskycznym i robienie dobrej miny do zlej gry, czyli
      lopatologicznie: w domu sajgon, ale juz za drzwiami obraz szczsliwej
      i kochajacej sie rodzinki.

      Poza tym masz jakis problem z tym, zeby zrozumiec, ze sa ludzie
      monogamiczni, czyli jesli sa w zwiazku to sie nie zdradzaja.Tobie
      ciezko w to uwierzyc bo ty tak nie masz-ale nie mierz innych swoja
      miara.
      • ciekawy.pan Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:15
        zatem pytanie, po co składac obietnice bez okrycia i udawać kogoś lepszego niż
        się jest w rzeczywistości.

        > Poza tym masz jakis problem z tym, zeby zrozumiec, ze sa ludzie
        > monogamiczni, czyli jesli sa w zwiazku to sie nie zdradzaja.Tobie
        > ciezko w to uwierzyc bo ty tak nie masz-ale nie mierz innych swoja
        > miara.

        różnica między nimi a mną jest taka, ze ja nie udaję, a w praktyce i tak wszyscy
        (albo przynajmniej zdecydowana wiekszość) robi to samo co ja. A jeśli ktoś nawet
        nie zdradza, to nie robi tego z jakichś wyższych pobudek, tylko najczesciej ze
        strachu
        • naonja81 Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:20
          ciekawy.pan napisał:


          > różnica między nimi a mną jest taka, ze ja nie udaję, a w praktyce
          i tak wszyscy
          > (albo przynajmniej zdecydowana wiekszość) robi to samo co ja. A
          jeśli ktoś nawet
          > nie zdradza, to nie robi tego z jakichś wyższych pobudek, tylko
          najczesciej ze strachu

          NIERAWDA! NIEPRAWDA! Kotku, wbij sobie do głowy, że ludzie potrafią
          być ze soba oraz kochać się prawdziwie i uczciwie. Żadnych zdrad,
          żadnych kłamstw - takie relacje istnieją. Wierz mi.
          • ciekawy.pan Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:24
            > NIERAWDA! NIEPRAWDA! Kotku, wbij sobie do głowy, że ludzie potrafią
            > być ze soba oraz kochać się prawdziwie i uczciwie. Żadnych zdrad,
            > żadnych kłamstw - takie relacje istnieją. Wierz mi.

            ależ wierze, ja też byłem w stałych związkach... tylko, ze z czasem ludzie
            najzwyczajniej w świecie zaczynają się soba nudzić i jest zupełnie naturalne,
            myslę, ze dotyczy w takim samym stopniu kobiet jak i mężczyznl, jezeli bylaś w
            kilkuletnim związku to z pewnością wiesz o czym mówię
            • naonja81 Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:30
              ciekawy.pan napisał:

              > ależ wierze, ja też byłem w stałych związkach... tylko, ze z
              czasem ludzie
              > najzwyczajniej w świecie zaczynają się soba nudzić i jest zupełnie
              naturalne,
              > myslę, ze dotyczy w takim samym stopniu kobiet jak i mężczyznl,
              jezeli bylaś w
              > kilkuletnim związku to z pewnością wiesz o czym mówię

              Byłam w kilkuletnich związkach i żadnen z partnerów mnie nie nudził.
              Może byłeś związany z nudziarami i stąd Twój problem?
              A poza tym jak można zdradzać z powodu znudzenia? Jak sie para
              nudzi, to wymyśla się cos nowego, np. wspólny romantyczny wypad na
              wakacje i juz mozna podgrzac atmosferę.
            • iberia.pl Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:34
              ciekawy.pan napisał:

              >> ależ wierze, ja też byłem w stałych związkach... tylko, ze z
              czasem ludzie najzwyczajniej w świecie zaczynają się soba nudzić i
              jest zupełnie naturalne,myslę, ze dotyczy w takim samym stopniu
              kobiet jak i mężczyznl, jezeli bylaś w
              > kilkuletnim związku to z pewnością wiesz o czym mówię

              nikt nie przeczy, ze rutyny po jakims czasie nie ma.Bo o zwiazek
              trzeba dbac, nie wysdtarczy w nim byc-a ty tego po prostu nie
              rozumiesz.
              Skoro ci sie tak bardzo nudzi to pytam:co zrobiles (oprocz skoku w
              bok) zeby tej nudy nie bylo? Zapewne niewiele jesli nie nic.
              • ciekawy.pan Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:38
                > Skoro ci sie tak bardzo nudzi to pytam:co zrobiles (oprocz skoku w
                > bok) zeby tej nudy nie bylo? Zapewne niewiele jesli nie nic.

                a co mozna zrobić w takiej sytuacji? Jak ktoś cię nduzi to cię nudzi i wyjazd do
                portugali tutaj niczego nie zmieni, przynajmniej na dłuższa mete. Próbowałem to
                wiem :))
                • iberia.pl Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 21.06.08, 14:42
                  ciekawy.pan napisał:

                  > > Skoro ci sie tak bardzo nudzi to pytam:co zrobiles (oprocz skoku
                  w > bok) zeby tej nudy nie bylo? Zapewne niewiele jesli nie nic.
                  >
                  > a co mozna zrobić w takiej sytuacji? Jak ktoś cię nduzi to cię
                  nudzi i wyjazd do portugali tutaj niczego nie zmieni, przynajmniej
                  na dłuższa mete. Próbowałem to wiem :))

                  to po diabla brales slub? Bo zaklada, zes zonaty.....Zawsze jest
                  opcja rozwodu,tylko wygodniej jest byc zonatym i zdradzac, prawda?
        • iberia.pl Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:33
          ciekawy.pan napisał:

          > zatem pytanie, po co składac obietnice bez okrycia i udawać kogoś
          lepszego niż się jest w rzeczywistości.


          dlaczego od razu bez pokrycia? Ty moze skladales bez pokrycia inni
          sa wierni przysiedze i nie tylko.Poza tym zobacz jak jest
          sformulowana przysiega malzenska w j.ang-i tu sie zgodze lepiej niz
          po polsku.
          Nie ma przymusu skladania przysiegi malzenskiej-ludzie to robia
          DOBROWOLNIE.


          >

          > różnica między nimi a mną jest taka, ze ja nie udaję, a w praktyce
          i tak wszyscy (albo przynajmniej zdecydowana wiekszość) robi to samo
          co ja.


          litosci... NIE MIERz INNYCH swoich miara!!!! Skad masz te dane, ze
          wiekszosc robi jak ty? Bo moze sie obracasz w atkim wlasnie
          srodowisku? Ja nie.

          > A jeśli ktoś nawet nie zdradza, to nie robi tego z jakichś
          wyższych pobudek, tylko najczesciej ze strachu.


          normalnie tekst roku.... rece opadaja jak sie czyta takich oszolomow
          jak ty.
          • ciekawy.pan Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 20.06.08, 11:37
            > Nie ma przymusu skladania przysiegi malzenskiej-ludzie to robia
            > DOBROWOLNIE.

            z tego co wiem, w polsce takiego przymusu na szczęscie tez nie ma :))

            > litosci... NIE MIERz INNYCH swoich miara!!!! Skad masz te dane, ze
            > wiekszosc robi jak ty? Bo moze sie obracasz w atkim wlasnie
            > srodowisku? Ja nie.

            w roku 2007 rozpadło się prawie 40% małżeństw, ponad 30% par przyznaje się do
            romansu który trwał przynajmniej rok... ja tego nie wymysliłem, tylko bodajże
            lew-starowicz :))

            > normalnie tekst roku.... rece opadaja jak sie czyta takich oszolomow
            > jak ty.

            może pogadaj tak szczerze z kolegami, to się dowiesz dlaczego są wiertni- o ile
            oczywiscie są :)) Wiekszosc nie ma pewnie okazji, ale jakby im dac jakąs super
            laseczkę i zagwarantowac że żona nigdy się nie dowie, to może 1 na 10 by odmówił
            • iberia.pl Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 21.06.08, 14:40
              ciekawy.pan napisał:


              >
              > w roku 2007 rozpadło się prawie 40% małżeństw, ponad 30% par
              przyznaje się do romansu który trwał przynajmniej rok... ja tego nie
              wymysliłem, tylko bodajże lew-starowicz :))

              to nie gadaj bzdur, dla mnei wiekszosc to 90-98% , a ty podajesz za
              Lwem-Starowiczem 30-40%, to taka subtelna roznica....


              > może pogadaj tak szczerze z kolegami, to się dowiesz dlaczego są
              wiertni- o ile oczywiscie są :)) Wiekszosc nie ma pewnie okazji, ale
              jakby im dac jakąs super laseczkę i zagwarantowac że żona nigdy się
              nie dowie, to może 1 na 10 by odmówił


              nie ma opcji, ze ktos sie NIGDY nie dowie, swiat jest mneijszy niz
              ci sie wydaje.Poza tym tak sie sklada, ze akurat firma w ktorej
              pracuje dziala w tne sposob, ze wiekszosc osob pracuje w terenie,
              wiec mam info z pierwszej reki....owszem, czesc z nich zdardza i sie
              z tym nie kryje, ale druga czesc nie zdradza na pewno.
              Poza tym zeby zdradzic to nie trzeba wyjezdzac na drugi koniec
              Polski...spokojnie to mozna zrobic niemal w domu.
    • misia12347 Zrozumiałam znaczenie słowa >>upierdliwość<< 20.06.08, 11:09
      Dzięki Tobie :) Możesz być z siebie dumny. A ta kobieta, która tak mocno Cię
      skrzywdziła to musiała być naprawdę złą kobietą :)
      • ciekawy.pan Re: Zrozumiałam znaczenie słowa >>upierdl 20.06.08, 11:13
        > Dzięki Tobie :) Możesz być z siebie dumny. A ta kobieta, która tak mocno Cię
        > skrzywdziła to musiała być naprawdę złą kobietą :)

        to były dwie kobiety :)))
        • misia12347 Re: Zrozumiałam znaczenie słowa >>upierdl 20.06.08, 11:26
          I naprawdę warto być takim nudziarzem przez to?
          • ciekawy.pan Re: Zrozumiałam znaczenie słowa >>upierdl 20.06.08, 11:27
            > I naprawdę warto być takim nudziarzem przez to?

            jakoś muszę wyładowac złość :) poza tym nie uwarzam aby rzeczowa dyskusja na
            temat który dotyczy prawie wszystkich była czyms nudnym
            • fotofirma Re: Zrozumiałam znaczenie słowa >>upierdl 20.06.08, 11:30
              nudne jest powielanie tego samego we wszystkich wpisach, NUDNE
              • ciekawy.pan Re: Zrozumiałam znaczenie słowa >>upierdl 20.06.08, 11:33
                > nudne jest powielanie tego samego we wszystkich wpisach, NUDNE

                to nie czytaj, ktoś cię zmusza czy co?
                • fotofirma Re: Zrozumiałam znaczenie słowa >>upierdl 20.06.08, 11:35
                  poprostu czytam i sie ucze jak nie byc nudziarzem
    • jendza1 Eee tam, rozumiesz:) 21.06.08, 13:58
      Co tu wyjasniac?
      Jednak mysle, ze opisana przez Ciebie sytuacja jest wynikiem znacznie bardziej
      zlozonych uwarunkowan; to nie tylko prosta 'hipokryzja'...

      Zawsze sie upieram, ze przystepownie do sakramentow, przyznawanie sie
      konformistyczne, nie szczera identyfikacja, do jakiejkolwiek religii, jest
      skrajna glupota, mowiac delikatnie... Zwlaszcza w dzisiejszych czasach.

      Jesli czlowiek nie jest naprawde przekonany, jesli nie wierzy naprawde - to po
      jaka mu broszke caly cyrk ze slubem - w jakimkolwiek obrzadku? Poza wszystkim -
      to wyraz braku szacunku: i dla inkryminowanej religii, i dla siebie samego... A
      potem tylko klopoty... z uniewaznieniem... Bo w swietle katolickiego prawa
      kanonicznego np. - slub zawarty z taka intencja i w takich okolicznosciach
      jest po prostu niewazny.

      Zawsze sie upieram, ze gdybym, lubiac seks, nie wyznawala okreslonego systemu
      wartosci, moglabym na przyklad polaczyc przyjemne z pozytecznym... PO co chodzic
      do lozka z przygodnymi panami, liczac na to, ze moze jakos sie przywiaza..?
      Lepiej ustalic okreslona taryfe za spotkanie, paru stalych klientow, wzajemne
      gwarancje bezpieczenstwa (swiadectwo zdrowia itd.)... Czysta przyjemnosc, niezly
      zarobek, gwarancja braku nudy etc. Same zalety.
      I do tego jeszcze - jasna sytuacja... nikt nie czuje sie do niczego zmuszany...
      Proste, logiczne i... uczciwe, wbrew pozorom

      pzdr
      j

    • poecia1 Re: Nie rozumiem słowa hipokryzja? Ktoś mi wyjaśn 21.06.08, 14:41
      Nie widzę żadnego problemu. Zawsze można założyć suknię w kolorze
      ecru, albo kości słoniowej:D
      A mnie to się, w ogóle marzy krótka lateksowa kiecka, mega szpile na
      platfomie i welon do ziemi:DDD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja