szaro_niebieska
21.06.08, 14:33
Jakis miesiac temu rozstalam sie z chlopakiem, tzn on mnie zostawil "bo juz
cos sie wypalilo" ...doszlam juz do siebie, troszke nadal mi ciezko ale nie
jest tak zle. Ostatnio zgadalam sie z kolega ze on tez rozstal sie ze swoja
dziewczyna - tez zostal porzucony po 4 letnim zwiazku.
Zawsze bardzo sie lubilismy i zawsze nas cos do siebie wyraznie ciagnelo. Przy
ostatniej rozmowie troszke sie sobie zalilismy i on powiedzial ze chyba nie
umie z kims byc i na razie nie chce sie z nikim wiazac. Ja odpowiedzialam ze
tez sie boje nowych milosci, ze boje sie ze znow nie wyjdzie.
Wczoraj bylismy razem na imprezie, siedzielismy przy stoliku kiedy on polozyl
reke na moim kolanie, potem caly wieczor trzymalismy sie za rece pod stolikiem
(wiem brzmi dziecinnie ale chyba sie sami "balismy" tego). Pozniej
wyladaowalismy u mnie w samochodzie przytulajac sie i calujac. To byly na
prawde czule, delikatne, fantastyczne pocalunki i tulenie do siebie.
Dzisiaj rano na gg zaczelismy rozmawiac o jakis duperelach, on nie wspomnial o
tym co sie wydarzylo miedzy nami, ja nie mialam odwagi zaczac. Teraz czuje ze
chcialabym zeby polaczylo nas cos wiecej, moglabym i chcialabym sie z nim
zaczac spotykac.
Nie wiem teraz co zrobic, nie wiem co mu powiedziec. Boje sie ze sie sploszy
czy cos. I boje sie o siebie ze znow sobie cos nawyobrazam, podkocham sie a
potem znow nic z tego nie wyjdzie.
Co radzicie w takiej sytuacji?