delikatna sprawa sercowa-doradzcie!

21.06.08, 14:33
Jakis miesiac temu rozstalam sie z chlopakiem, tzn on mnie zostawil "bo juz
cos sie wypalilo" ...doszlam juz do siebie, troszke nadal mi ciezko ale nie
jest tak zle. Ostatnio zgadalam sie z kolega ze on tez rozstal sie ze swoja
dziewczyna - tez zostal porzucony po 4 letnim zwiazku.
Zawsze bardzo sie lubilismy i zawsze nas cos do siebie wyraznie ciagnelo. Przy
ostatniej rozmowie troszke sie sobie zalilismy i on powiedzial ze chyba nie
umie z kims byc i na razie nie chce sie z nikim wiazac. Ja odpowiedzialam ze
tez sie boje nowych milosci, ze boje sie ze znow nie wyjdzie.
Wczoraj bylismy razem na imprezie, siedzielismy przy stoliku kiedy on polozyl
reke na moim kolanie, potem caly wieczor trzymalismy sie za rece pod stolikiem
(wiem brzmi dziecinnie ale chyba sie sami "balismy" tego). Pozniej
wyladaowalismy u mnie w samochodzie przytulajac sie i calujac. To byly na
prawde czule, delikatne, fantastyczne pocalunki i tulenie do siebie.
Dzisiaj rano na gg zaczelismy rozmawiac o jakis duperelach, on nie wspomnial o
tym co sie wydarzylo miedzy nami, ja nie mialam odwagi zaczac. Teraz czuje ze
chcialabym zeby polaczylo nas cos wiecej, moglabym i chcialabym sie z nim
zaczac spotykac.
Nie wiem teraz co zrobic, nie wiem co mu powiedziec. Boje sie ze sie sploszy
czy cos. I boje sie o siebie ze znow sobie cos nawyobrazam, podkocham sie a
potem znow nic z tego nie wyjdzie.
Co radzicie w takiej sytuacji?
    • dziewice Re: delikatna sprawa sercowa-doradzcie! 21.06.08, 14:38
      don't panic :)

      a na powaznie to sie opanuj bo bedziesz w dupie :) trzeba bylo mu przy-pie..c
      jak cie zaczal lapac za kolano. :)
    • stedo Re: delikatna sprawa sercowa-doradzcie! 21.06.08, 15:28
      Ja bym wzięła na wstrzymanie, zwłaszcza że powiedział, że musi odpocząć.Tobie
      też radzę.Tzn. brałabym taką ew. pod uwagę, ale to za czas jakiś, a póki co, to
      kontynuowałabym tą znajomość ale na dość lużnych zasadach.
    • zlosnica101 Re: delikatna sprawa sercowa-doradzcie! 21.06.08, 16:33
      też bym nie naciskaął teraz, bo może sie skonczyć zupelnie inaczej
      jak bys tego chciala. przezylam badzo podobna historie. iskrzylo
      miedzy nami od poczatku, ale on niedawno rozstal sie z dlugoletnia
      dziewczyna i byl niestety nie do konca pozbierany, a wlasciwie byl w
      kompletnej rozsypce psychicznej, o czym dowiedzialm sie kiedy
      wlasnie pospieszylam sie zbytnio jesli chodzi o tzw. powazne
      rozmowy. w efekcie prawie rok do siebie sie nie odzywalismy (no moze
      jakies sporadyczne, zdawkowe rozmowy ), on musial sie pozbierac po
      tym wszytskim, nie byl gotowy, bal sie ponownie zaangazowac i
      ogolnie ciezki przypadek :) wiec poczekaj chwilke, daj mu czas. tym
      bardziej, ze sam mowi, ze nei jest gotowy.
      pozdrawiam
    • enith Re: delikatna sprawa sercowa-doradzcie! 21.06.08, 18:45
      Za wcześnie na nowe związki dla was obojga. Jeśli w to wejdziesz, możesz skończyć jako zapchajdziura po jego wieloletnim związku. Sam fakt, że facet nie wspomniał nic o tym, co się między wami wydarzyło, oznacza, że, tak jak mówił, nie jest gotowy na nowy związek, więc nie pchaj się w to. Najpierw niech se facet w głowie poukłada, bo po porzuceniu przez dziewczynę na pewno jest co układać. Dziewczyny wyżej piszą ci o tym, jak niefajnie być tymczasowym remedium na złamane serce, nie angażuj się więc za szybko.
    • ziel.ona Re: delikatna sprawa sercowa-doradzcie! 21.06.08, 19:25
      tak, nic nie mów, nic nie rób. Facet prawdopodobnie potrzebuje seksu, albo po
      prostu dowartościowania się, przytulenia, bliskości i jeśli potrafi to okazywać
      i brać przez łóżko tylko, to teraz jesli zgodzisz się na "bycie razem" zapewne
      na łóżku się skończy. Obydwoje potrzebujecie czasu na "lizanie ran', jak sądzę
      • szaro_niebieska Re: delikatna sprawa sercowa-doradzcie! 01.07.08, 17:14
        Oj no i stalo sie, od mojego postu minely niecale 2 tygodnie, w ciagu nich on
        wciaz mnie zagadywal, rozmawialismy godzinami na gg, wysylalismy sobie buzki,
        byly zarciki i flirtowanie. Bylo wyjscie ze znajomymi na impreze, potem do pubu
        - potem znow lapalismy sie za reke i calowalismy (on sam wszystko inicjowal - ja
        mialam silne postanowienie - nie naciskac - jak radzilyscie).
        Po imprezie zapytal czy wpadne do niego na herbate - wpadlam, po 10 minutach juz
        bylismy w lozku - bylo cudownie (nie kochalismy sie ale i tak bylo super) ...
        ale co z tego jak nastepnego dnia uslyszalam "a co my robimy, to za wczesnie dla
        nas obojga, musimy obydwoje ochlonac, nie chce sie teraz z nikim wiazac bo tylko
        bym Cie ranil, nie umialbym teraz z kims byc... jestem egoista, wszystko psuje i
        na niczym mi nie zalezy" - to tak w skrocie. Postanowlismy ze damy sobie troche
        czasu.
        Oniemialam, robil podchody przez 2 tygodnie a potem stwierdzil ze nie chce sie
        teraz wiazac z wykladem jaki to on jest "zly". Poczulam sie totalnie oszukana.
        Nie wiem co myslec, z jednej strony mysle ze facet albo mnie po prostu
        wykorzystal, a ja naiwnie tego chcialam, bo wierzylam ze cos miedzy nami bedzie,
        albo jest wlasnie porzadnym facetem bo nie chce mnie teraz wiecej wykorzystywac
        wiedzac ze jestem gotowa na cos nowego.
        Nie wiem czy ta jego gadka to latwa wymowka ktora moznaby w skrocie tlumaczyc
        "nie chce w ogole z Toba byc" czy szczere wyznanie kogos kto nie jest gotowy na
        nowy zwiazek.

        A tak ogolnie to mloda jestem i chyba glupia jeszcze...eh, dlaczego to jest
        takie skomplikowane :(
        • kitek_maly Re: delikatna sprawa sercowa-doradzcie! 01.07.08, 17:20

          Poczulam sie totalnie oszukana.
          > Nie wiem co myslec, z jednej strony mysle ze facet albo mnie po
          prostu
          > wykorzystal, a ja naiwnie tego chcialam, bo wierzylam ze cos
          miedzy nami bedzie
          > ,
          > albo jest wlasnie porzadnym facetem bo nie chce mnie teraz wiecej
          wykorzystywa
          > c
          > wiedzac ze jestem gotowa na cos nowego.

          A mnie się wydaje, że facet postąpił dosyć uczciwie.
          Wolałabyś, żeby przespał się z Tobą i dopiero to Ci zakomunikował.

          To że, Ty jesteś gotowa, nie znaczy że on jest w tym samym miejscu.
Pełna wersja