"Jestem złym człowiekiem, skrzywdziłem wielu ludzi

26.06.08, 19:08
a lista jest długa..nawet własną matke"
hmm gdybyscie na prawde byli zlymi ludzmi, mielibyscie odwage sie
przyznac do tego? Albo ze skrzywdziles"??
Mnie takie wyznanie powiedzial dobry kumpel,ale zaczynam sie go bac.
Wiem, ze pare razy kogos zdradził, powiedzial przykrych slow..ale
jako kumpel byl wporzo...
    • anu-lla Re: "Jestem złym człowiekiem, skrzywdziłem wielu 26.06.08, 19:23
      bałabym sie go
    • jan-w Re: "Jestem złym człowiekiem, skrzywdziłem wielu 26.06.08, 19:26
      Gdyby mówił to szczerze, znaczyło by to że nie jest już taki zły.
      Gorzej, jeżeli to manipulacja mająca na celu zastraszenie kogoś, albo dziwaczna
      chęć zaimponowania.
      • anu-lla Re: "Jestem złym człowiekiem, skrzywdziłem wielu 26.06.08, 19:28
        Mnie tak kiedys powiedzial koles podobnie, ....ale potem zerwał ze
        mna kontakt.
        • ja_adam Re: "Jestem złym człowiekiem, skrzywdziłem wielu 26.06.08, 19:29
          nie jest złym ludziem, tylko przestraszonym życiem dupkiem.
          • anu-lla Re: "Jestem złym człowiekiem, skrzywdziłem wielu 26.06.08, 19:36
            ciekawa teoria
          • anu-lla Re: "Jestem złym człowiekiem, skrzywdziłem wielu 26.06.08, 19:36
            ale czemu przestraszonym?
    • bertrada Re: "Jestem złym człowiekiem, skrzywdziłem wielu 26.06.08, 19:27
      A ja bym pomyślała, że albo zgrywa się na biednego nawróconego i chce zwrócic na
      siebie uwagę, albo brakuje mu pochwał i chce żeby wszyscy mówili mu, że to nie
      prawda i jaki jest wspaniały i praworządny, albo, że ma schizofrenię albo depresję.
      • anu-lla Re: "Jestem złym człowiekiem, skrzywdziłem wielu 26.06.08, 19:29
        bo zazwyczaj prawdziwy dran nie przyznaje sie, a juz tym bardziej
        kobietom. Bo jaki sens? Ten z watku chyba udawał.
      • menk.a Re: "Jestem złym człowiekiem, skrzywdziłem wielu 26.06.08, 19:45
        bertrada napisała:

        > A ja bym pomyślała, że albo zgrywa się na biednego nawróconego i chce zwrócic n
        > a
        > siebie uwagę, albo brakuje mu pochwał i chce żeby wszyscy mówili mu, że to nie
        > prawda i jaki jest wspaniały i praworządny, albo, że ma schizofrenię albo depre
        > sję.

        Się zdecyduj, a nie albo albo albo albo. Nie wiem którą wersję przyjąć za pewnik.:P
    • widokzmarsa a coż to takiego 26.06.08, 20:09
      ja skrzywdziłem wiele ludzi, w tym kilka osób to chyba nawet bardzo i się do
      tego przyznaję. I jest mi z tym bardzo źle prawie każdego dnia, choć zrobiłem to
      raczej z bezmyślności a nie dlatego że tak zamierzałem. I już tego nie zmienię.
      Może gość miał deprechę i nie miał się z kim podzielić tym że mu źle z tym co
      robił?
      Gdyby był katolikiem wierzącym to mógłby pójść do kościoła. To jest jeden z
      najgenialniejszych wynalazków: odpuszczenie grzechów w imieniu Boga. Tylko
      trzeba żałować naprawdę...
      • anu-lla Re: a coż to takiego 26.06.08, 20:11
        no czasem jestes chamski:)przyznaje
      • ma_dre Re: a coż to takiego 26.06.08, 22:37
        po przebaczenie powinno sie isc do tego kogo sie skrzywdzilo, a nie do kosciola!
        kosciol uzurpuje sobie prawo do przebaczenia w imieniu ofiar. Tego miedzy innymi
        w kosciele nie trawie.
    • moqqa Re: "Jestem złym człowiekiem, skrzywdziłem wielu 26.06.08, 22:00
      Mysle, ze mowi prawde. Nikt nie rzuca takich słow na wiatr..Ja bym
      wiała. Aha a ile on ma lat?
    • apage_satanas Jak dla mnie to dupek. 27.06.08, 07:24
      Znałam kiedyś takiego, co mawiał z świetnie udawaną
      rozpaczą: "kiedyś byłem skur....synem" i oczekiwał zapewnień, że to
      było kiedyś, że to nieważne, że na pewno się zmienił. Nie zmienił
      się. Pozostał sk....synem i dobrze mu z tym. A teraz mówi to już
      którejś kobiecie z kolei, każda się na to nabiera, pociesza,
      zapewnia, że on jest naj i och i ach. Każdą porzuca po 5 - 6
      miesiacach. Więc z daleka od takich idiotów.
    • kora3 Mam odwagę przyznawać się do swoich blędów:) 27.06.08, 08:48
      i nie staram się zwalić na nikogo odpowiedzialnosci za moje osobiste
      złe zachowania. Natomiast wyznanie typu "Jestem złym czlowieiem
      itede" wydaje mi sie nieco patetyczne i trąci pozerstwem wg mnie.
      No, ale to tylko moje subiektywne odczucie.
      Co natomiast o tego, ze masz swaidomosc, ze kumple wobec innych w
      porządku nie zawsze był, ale dla ciebie - zawsze.
      Bywa, ze zależnie od relacji z danym czlowiekiem oceniani jesteśmy
      róznie. Przykładowo - kumple nie ejst monogamioczny, ale przecież
      jeśli to kumple w Ciebie to nie godzi i nie musi wcale ci w
      kontaktach z nim przeszkazdać. Natomiast jako parner byłby nie do
      zniesienia. Tak samo nie musi Ci pzreszkazdać rozrzutnosc, czy
      skąpstwo przyjaciółki. Najwyżej sie zdziwisz,z e potrafi wszystko
      przepuscic na ciuchy, albo posmiejesz w duchu, ze na "przyjęcu"
      podaje paluszki i wode mineralną. Ale już taka osoba w domu, w
      rodzinie, w zwiazku bywa trudna do zaakceptowania. Podobnie w drugą
      stronę - fajna, otwarta i towarzyska "dusza czlowiek" zawsze gotowa
      pogadać, pośmiac się i opowiedzieć ciekaą historię, jest przefajna w
      towarzystwie, ale moze być np. uciążliwa dla współpracownikow, nie?

      Mówię rzecz jasna o sytuacji, kiedy ktos nie ma "dwóch twazry" -
      innej w domu - np. tyrana, a innej na zewnątzr, choc i tak bywa.
      Ale o zwyczajnej, gdy pzrywary, wady, niekoneicznie dobre
      postępowanie czyjes nas bezposrednio nie dotyczy i nie pzreszkadza
      nam z tego powodu, bo ta osoba ma z nami takie relacje, ze dana
      wada, np. niewierność nie występuje w relacji z nami.
    • flying.nataly Re: "Jestem złym człowiekiem, skrzywdziłem wielu 27.06.08, 10:46
      Też znam takiego jednego. On oprócz tego, że mówi - jestem złym człowiekiem,
      zawsze dodaje - zmarnowałem życie sobie i kilku innym osobom. Jednak świadomość
      zła, które wyrządził wcale nie powstrzymuje go przed ranieniem kolejnych ludzi.
      On nie posiada zdolności uczenia się na własnych błędach, a empatia to odczucie
      zupełnie mu obce. Taki trochę autystyczny typ, choć piekielnie inteligentny,
      przystojny i pełen uroku osobistego. Wiele osób lgnie do niego z powodu tego
      "niezwykłego uroku osobistego" lecz po bliższym poznaniu odwracają się i unikają
      z nim kontaktów.

      Nie wiem jak długo znasz swego kumpla, być może zbyt krótko żeby poznać jego
      prawdziwe ja. Jak w tym powiedzeniu - czasami trzeba kogoś dobrze poznać żeby
      stwierdzić, że nie watro było go znać wcale".
      • anu-lla Re: "Jestem złym człowiekiem, skrzywdziłem wielu 27.06.08, 10:59
        ten twoj typ wygląda mi na psychopate, bo wie ze rani, ale nie
        odczuwa wyrzutow sumienia. JA znalam podobnego. Nigdy sie nie
        zmienił. Wiedzial tylko gdzie i komu moze pokazac drugie , fatalne
        oblicze.;(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja