Właśnie wkurzyła mnie teściowa...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.03, 09:40
Jestem taka wkurzona,że chętnie bym kogoś pobiła. Właśnie się dowiedziałam od
teściowej, że to, że mój mąż narobił długów,których teraz nie ma z czego
spłacić /zresztą za jej wiedzą/, to moja wina, bo ja nie pracowałam tylko
wychowywałam dzieci. Sam mąż nie dał mi iść do pracy, bo powiedział że on na
dom zarobi, a ja mam pilnować dzieci, a teraz pretensje do mnie. Mam już tego
dość i trochę!!!
    • pajdeczka Re: Właśnie wkurzyła mnie teściowa... 24.09.03, 09:46
      Zerwij z nią wszelkie kontakty, ja tak zrobiłam i mam święty spokój.
      • porzadkowy Re: Właśnie wkurzyła mnie teściowa... 24.09.03, 11:19
        pajdeczka napisała:

        > Zerwij z nią wszelkie kontakty, ja tak zrobiłam i mam święty spokój.

        A wzięłaś pod uwagę taką ewentualność, że to teraz Twoja teściowa ma święty
        spokój?

        p.
        • pajdeczka Z porządkowym też zrobię porządek 24.09.03, 11:22
          porzadkowy napisał:

          > A wzięłaś pod uwagę taką ewentualność, że to teraz Twoja teściowa ma święty
          > spokój?
          >
          Aż się wyrywa do nas taka ciekawa jak żyjemy i co nowego mamy w mieszkaniu.
          Nie wzięła tylko pod uwagę, że najpierw musi dostać ode mnie zaproszenie.
          • porzadkowy Re: Z porządkowym też zrobię porządek 24.09.03, 11:23
            pajdeczka napisała:

            > porzadkowy napisał:
            >
            > > A wzięłaś pod uwagę taką ewentualność, że to teraz Twoja teściowa ma święt
            > y
            > > spokój?
            > >
            > Aż się wyrywa do nas taka ciekawa jak żyjemy i co nowego mamy w mieszkaniu.
            > Nie wzięła tylko pod uwagę, że najpierw musi dostać ode mnie zaproszenie.
            >

            A co na to mówi Twój geriatra?

            p.
          • Gość: Kocisz Re: Z porządkowym też zrobię porządek IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 24.09.03, 11:41
            masz niezłego pantoflarza w domu....na jego miejscu obiłbym Cię z lekka....
    • malen_a Re: Właśnie wkurzyła mnie teściowa... 24.09.03, 10:19
      co za wstertne babsko!!! a co na to Twoj maz? wiec, ze tak Cie potraktowala??
    • Gość: renia Re: Właśnie wkurzyła mnie teściowa... IP: *.ath.spark.net.gr 24.09.03, 10:25
      Nade mna sie Bog zlitowal i tesciowa powolal do wiecznej szczesliwosci dwa
      lata temu. Odtad cisz spokoj. Jedynie, to, ze zeby mi za dobrze nie bylo to
      tuz po tesciowej powolal i moja Mame, ale niestety musza byc jakies koszta
      swietego spokoju. Mam nadzieje, ze teraz w hamaczkach obie sobie leza,
      drineczka popijaja, spogladaja na nas z gory i smieja sie z tych wszystkich
      litrow zatrutej krwi mojej. Bog mi swiadkiem, jak to wszystko minie, inaczej
      spojrzysz na tesciowa.
    • Gość: Aga Re: Właśnie wkurzyła mnie teściowa... IP: 217.17.32.* 24.09.03, 10:30
      Nie przejmuj się! One takie są, te mamuśki. Synusia zawsze jakoś wytłumaczą i
      znajdą winnego. Najłatwiej atakować im synowe. Myslę, że jakbyś poszła do
      pracy, to by mówiła, że jesteś wyrodna matka i kariery Ci się chce, zamiast
      wychowywać dzieci.
      • pajdeczka Sezon na grzyby jest właśnie... 24.09.03, 10:44
        Nie możesz mężowi zaproponować grzybobrania? Znajdź jednego, który w sam raz
        nada się dla teściowej i zaproś na obiad niedzielny.
        • Gość: jendza A propos:)) IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 24.09.03, 11:09
          > Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz:
          > - Dzien dobry, przepraszam, ze pana niepokoje, ale zaszla pomylka przy
          > wczorajszym zakupie.
          > - Taaak? A co sie stalo?
          > - Kupowal pan tymianek dla tesciowej, a my omylkowo wydalismy
          cyjanek.
          > - No i jaka to róznica?
          > - Cztery piecdziesiat.
          • pajdeczka Ha,ha, dobre! 24.09.03, 11:14
            Gość portalu: jendza napisał(a):

            > > Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz:
            > > - Dzien dobry, przepraszam, ze pana niepokoje, ale zaszla pomylka przy
            > > wczorajszym zakupie.
            > > - Taaak? A co sie stalo?
            > > - Kupowal pan tymianek dla tesciowej, a my omylkowo wydalismy
            > cyjanek.
            > > - No i jaka to róznica?
            > > - Cztery piecdziesiat.
    • amidala Re: Właśnie wkurzyła mnie teściowa... 24.09.03, 10:54
      Moja matka w pierwszych chwilach (jeżeli tu o chwilach można mówić...) rozpadu
      swojego małżeństwa, zadzwoniła do teściowej z prośbą, żeby może pogadała z
      synkiem, który przestał się już kryć ze zdradami i ewidentnie dąży do rozbicia
      rodziny. Teściowa zareagowała: "O co ci chodzi? On tak ciężko pracuje, dzieci
      utrzymuje, nie należy mu się trochę rozrywki?"... Są ludzie i... ech co ja się
      będę wyrażać...
      • malen_a Re: Właśnie wkurzyła mnie teściowa... 24.09.03, 11:07
        wiecie co, ale zdazaja sie tez fajne tesciowe, mojej kolezanki tesciowa, jak
        rozpadalo sie ich malzenstwo (faceta chyba przerosy obowiazki, bo po urodzeniu
        dzieciaka on lazil na piowo itp i wcale na niego nie moga liczyc)wiec tesciowa
        tak synalka op...., a on mamusi sie bal, ze grzecznie zaczal wracac na lono
        rodziny i udalo im sie :-)
        • pajdeczka Re: Właśnie wkurzyła mnie teściowa... 24.09.03, 11:15
          malen_a napisała:

          > wiecie co, ale zdazaja sie tez fajne tesciowe, mojej kolezanki tesciowa, jak
          > rozpadalo sie ich malzenstwo (faceta chyba przerosy obowiazki, bo po
          urodzeniu
          > dzieciaka on lazil na piowo itp i wcale na niego nie moga liczyc)wiec
          tesciowa
          > tak synalka op...., a on mamusi sie bal, ze grzecznie zaczal wracac na lono
          > rodziny i udalo im sie :-)


          Moja matka też tak robiła z moim bratem, ale małżeństwo i tak się rozpadło.
    • niedzwiedziczka Re: Właśnie wkurzyła mnie teściowa... 24.09.03, 11:34
      Aj tam akurat mam mądrą teściową, co się nieproszona z radami nie narzuca.
      Niestety rola "wrednej teściowej" przypadła mojej mamie. Ograniczyłam z nią
      kontakty do minimum, żeby ratować małżeństwo. I jeszcze jedno: to święta prawda,
      że synusia zawsze mamusia wytłumaczy (mam brata), ja niestety jestem tylko córką.
    • Gość: kreska Re: Właśnie wkurzyła mnie teściowa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 18:39
      ..a co ja mam powiedzieć ,jezeli moj piekny codziennie wpada do mamusi na
      sniadania.(ok 9.30)...a ja drepcę z dzieciakiem koło 8 rano do przedszkola...
      czasem przypominam psa z ogromnym wywieszonym jezorem...:)
      ..poza tym tesciowa "nie narzuca mi się wcale" :),jesli chce wziąć małego do
      siebie zabiera go od razu z przeszkola..i kaze po niego wpadać wieczorem..dla
      mnie to nienormalne...i moj pan mąz jedzie choc to dwa przystanki autobusowe...
      ...jesli dzwoni to wyłącznie na komorkę do synka..I CO WY na to???????
      ...ale musze jeszcze dodać ,ze jej choc fizycznie nie ma ...to duch Aleksis sie
      unosi w moim domu....i często doprowadza do kłotni
      buziaki:)
    • Gość: Aga Re: Właśnie wkurzyła mnie teściowa... IP: 217.17.32.* 25.09.03, 10:13
      A może te nasze teściowe odbijają sobie na nas za swoje teściowe. Dlaczego my
      mamy mieć lepiej niż one - normalnego męża i grzeczną teściową?
    • Gość: szarotka Re: Właśnie wkurzyła mnie teściowa... IP: 212.14.9.* 25.09.03, 10:33
      Moja teściowa mieszka u nas już 14 lat. Nie jest to układ idealny dla
      małżeństwa (chociaż to już 30 letni staż), ale nie chciała sama mieszkać po
      smierci męża, sprzedała mieszkanie i przeniosła się do "dobrej synowej".
      Powiem Wam, że mozna wspólnie zyć, choć wymaga to duzo kompromisów, przymykania
      oczu na inne upodobania - zwłaszcza kulinarne. Bo najczęściej denerwuje mnie
      jej aktywność w kuchni. Ale nie wtrąca się zupełnie w nasze układy z mężem, nie
      staje po NICZYJEJ stronie. Na tle innych teściowych opisywanych przez Was
      wydaje się być idealną. Ale i tak odradzam wspólne zamieszkanie, o ile jest to
      mozliwe. Samokrytycznie dodam, że ja chyba nie będę jaką teściową - mam w
      genach chęć kierowania zyciem synów i rodziny i przekonanie, że "wszystko wiem
      lepiej". Dlatego nie chciałabym uczestniczyć ciągle w życiu małżeńskim swoich
      synow.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja