Rozmowy o sweterku...

24.09.03, 10:19
...nie są niczym gorszym, ale wszystko w odpowiednim kontekście. Jeżeli toczy
się rozmowa o najnowszych wydarzeniach polityczno-społecznych, a jedna osoba
wyskakuje z newsem, że właśnie kupiła taki śliczny sweterek - tylko jaki to
kolor, fuksja czy raczej różowy... to sorry, ale ja w tym widzę totalne
oderwanie od rzeczywistości i nieumiejętność wyczucia sytuacji.
Natomiast, jeżeli spotykamy się by wymienić opinie na temat lakierów do
paznokci, sweterków itepe, to zupełnie inna bajka... (podkreślam jednak, że
osobiście takich rozmów nie wytrzymuję dłużej niż 5 minut. Potem
niekontrolowanie ziewam z nudów i mózg mi się zawiesza - jeżeli ktoś sobie to
zinterpretuje, że się znowu wywyższam to ich problem...)
    • amidala Re: Rozmowy o sweterku... 24.09.03, 10:20
      O cholera, miała to być odpowiedź, nie nowy wątek! Co się tutaj dzisiaj
      dzieje???
      • pajdeczka No właśnie! 24.09.03, 10:22
        amidala napisała:

        > O cholera, miała to być odpowiedź, nie nowy wątek! Co się tutaj dzisiaj
        > dzieje???


        A u mnie poprzednio miało być "No i właśnie", ale teraz jest dobrze.
        • amidala Re: No właśnie! 24.09.03, 10:24
          Sygnaturka w dechę! Dziecko ze szkoły przywlokło?
      • tralalumpek Re: Rozmowy o sweterku... 24.09.03, 10:23
        amidala napisała:

        > O cholera, miała to być odpowiedź, nie nowy wątek! Co się tutaj dzisiaj
        > dzieje???

        i niech ci sie wydaje ze bylas aryginalna
        a moze jednak nie ... do konca
        • amidala Re: Rozmowy o sweterku... 24.09.03, 10:27
          tralalumpek napisała:

          >> i niech ci sie wydaje ze bylas aryginalna
          > a moze jednak nie ... do konca
          >
          Que?
          (teraz też nie jestem oryginalna - cytuję Fawlty Towers :)))
          • tralalumpek Re: Rozmowy o sweterku... 24.09.03, 10:27
            amidala napisała:

            >
            > Que?
            > (teraz też nie jestem oryginalna - cytuję Fawlty Towers :)))


            no
            • amidala Re: Rozmowy o sweterku... 24.09.03, 10:30
              No i co???

              • tralalumpek Re: Rozmowy o sweterku... 24.09.03, 10:32
                amidala napisała:

                > No i co???
                >


                no i nic
                ide popracowac bo tu nudno...
    • pajdeczka No słusznie ! n/t 24.09.03, 10:20
      amidala napisała:

      > ...nie są niczym gorszym, ale wszystko w odpowiednim kontekście. Jeżeli toczy
      > się rozmowa o najnowszych wydarzeniach polityczno-społecznych, a jedna osoba
      > wyskakuje z newsem, że właśnie kupiła taki śliczny sweterek - tylko jaki to
      > kolor, fuksja czy raczej różowy... to sorry, ale ja w tym widzę totalne
      > oderwanie od rzeczywistości i nieumiejętność wyczucia sytuacji.
      > Natomiast, jeżeli spotykamy się by wymienić opinie na temat lakierów do
      > paznokci, sweterków itepe, to zupełnie inna bajka... (podkreślam jednak, że
      > osobiście takich rozmów nie wytrzymuję dłużej niż 5 minut. Potem
      > niekontrolowanie ziewam z nudów i mózg mi się zawiesza - jeżeli ktoś sobie to
      > zinterpretuje, że się znowu wywyższam to ich problem...)
    • leeshy Rozmowy o czymkolwiek 24.09.03, 11:55
      innym w nadmiarze bywaja wkurzajace.
      mam np. kuzynke. Jej glownym zainteresowaniem jest glownie to, co ona sobie
      kupila, co sobie kupi, co kupili jej znajomi badz krewni itp. Potrafi dlugo
      mamrotac na ten temat, monotonnie, niczym jakas mantre.
      Nie wytrzymuje tego dluzej niz przez 5 minut. Masakra!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja