liisa.valo
28.06.08, 01:38
Właśnie znalazłam na forum Nauka bardzo "ciekawy" wątek, gdzie
wypowiadają się mądrzy panowie dwaj i twierdzą, że kobiety, które
chorują na endometriozę same są sobie winne, ponieważ gdyby wyszły
za mąż i urodziły dzieci w normalnym (sic!) dla kobiety wieku
rozrodczym (18-28 lat) to by tego nie było. Fantastyczna wprost
teoria. A jak ktoś cierpi na endometriozę, jedno jest wyjście -
wyciąć macicę.
Cytaty:
endometrioza=choroba wywolana przez rozwiązłe życie kobiet i aborcję
cytat dosłowny:"zawodowe ryzyko feministek i lesbijek",
wczesne macierzyństwo i brak pseudo-kariery zawodowej=obok usunięcia
macicy oficjalna metoda leczenia endometriozy,
usunięcie macicy=najlepsza metoda leczenia (i tak nie widać),
"Wytnij macice i adoptuj dziecko. Jak bedziesz robila z siebie
meczennice endometritis to skonczysz z rakiem macicy."
Link:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=81270516