Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie

28.06.08, 15:35
nie chce mnie zdradzac. Powiedział,ze mialby ochote na urozmaicenie.
To byly tylko slowa, od miesiecy o tym nie rozmawiamy, bo bylam w
ciazy. Dziecko rosnie. Wszytsko jest ok. Mąż jest kochanym facetem,
nosi mnie na rękach, dba o rodzine.Ufam mu, ale oboje odrobinke
jestesmy o siebie zazdrosni, ale w granicach rozsadku.
Moj mąz jest moim "pierwszym facetem". Ja dla niego nie bylam
pierwsza. Oboje mamy wysoki temperament, w łózku jest
fantastycznie,nie jest nudno. Wspomniałam mężowi o tym, ze ciekawi
mnie jak to jest z innym. Wiem, ze nie mialby nic przeciwko, aby
zrobila to z innym. Jest bardzo tolerancyjny. Sam potem wspomniał,
ze chcialby byc fair, bo on chcialby tez zrobic to z inna kobieta,
dla odmiany. ......Ufam mu, wiem, ze w inne sie nie zakocha, bo jest
zakochany we mnie. Przynosi mi kwiaty, slodycze-wie, ze je kocham.
Rodzina jest dla niego najwazniejsza. No ale..co wy o tym sadzicie?
Mamy po 31 lat.
    • conena Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 15:36
      to ciekawe co pan mówi. a co mówią lekarze?

      myślę, że troll.
      • anu-lla Tolerancyjne malzenstwo:) 28.06.08, 15:40
        podziwiam
    • arioso1 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 15:43
      ja uważam że posuwa na boku inne i to od dawna- a czułe
      słowka ,kwiaty i słodycze to jego wyrzuty sumienia
      • anu-lla Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 15:46
        jakie wyrzuty?? chyba zartujesz, raczej "mydlenie oczu"
    • dziewczyna_z_komina Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 15:53
      porozmawiajcie o tym jeszcze. ja myślę, że taki skok w bok, nawet za wiedzą
      małżonka, może mieć nieoczekiwane, negatywne konsekwencje dla związku. zastanów
      się, czemu masz ochotę na takie urozmaicenie? może trzeba coś zmienić w waszych
      relacjach w łóżku?
      To, że mąż ma ochotę na seks z inną też jest trochę niepokojące, bo przecież
      spał wcześniej, tak jak napisałaś, z innymi kobietami, więc nie chodzi tu tylko
      o ciekawość w stylu "jak jest z inną".

      ja bym się na coś takiego nie zdecydowała. mimo, że w moim małżeństwie teraz
      dzieje się źle, nie myślę nawet o seksie z innymi mężczyznami. ale to wynika z
      tego, że poważnie traktuję seks i jest to dla mnie coś wyjątkowego, a wierność
      to podstawa, na której z mężem budowaliśmy cały nasz związek.

      więc, przemyśl sprawę jeszcze raz, pamiętaj, że wiele możesz stracić. ale
      ostatecznie zróbcie tak, by pozostać w zgodzie ze sobą i własnymi pragnieniami.
      • anu-lla Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 15:58
        Dokladnie. A moim zdaniem, gdyby seks byl taki cudowny, nie chcialby
        urozmaicenia,wszystko co wyszukane zrobilby z tobą, po co mu inna?
        stad cos mi tu nie gra...
        • tygrysio_misio Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:02
          > Dokladnie. A moim zdaniem, gdyby seks byl taki cudowny, nie chcialby
          > urozmaicenia,wszystko co wyszukane zrobilby z tobą, po co mu inna?

          tak to jest jak sie karmi bzdetami z romansidel a nie prawdziwym zyciem i
          psychika plci
          • anu-lla Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:03
            a co ja takiego zlego napisalam?
            • tygrysio_misio Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:05
              nic zlego...jak najbardziej pozytywne mrzonki

              ale swiat jest inny....

              oczywiscie,ze mozna cale zycie wpierdzielac schabowego jak jest dobry...ale
              czsem chce sie zjesc cos innego...chyba o to chodzi nie?

              pogadaj z facetami..najlepszy seks z zona nie jest w stanie zatrzymac zadnego
              faceta przy zonie jak mu sie bedzie chcialo czegos nowego...tak dziala swiat

              trzeba wsluchiwac sie w ludzi a nie w romansidla
              • agnieszka2345 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:08
                Moj mąż, dokładnie powiedział "urozmaicenie" . Ale nie chce swingu i
                4 osob. Ja mam to zrobic z innym, i on z inna kobietą, ale nie w
                czworke, rozumiecie?
                • tygrysio_misio Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:18
                  no i co z tego?
                  top jeszcze gorzej...niepewnosc sie wkrada...juz wolalabym wielokaty
        • dziewczyna_z_komina Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:05
          ja słyszałam o ludziach, którzy lubią swobodę w seksie a jednocześnie są
          małżeństwem. bawią się w swingersów i jakoś im taki styl życia odpowiada.
          może to kwestia temperamentu?
          może kwestia upodobań?
          nie wiem, ja osobiście nie wyobrażam sobie takiego życia, dla mnie intymność
          jest tylko dla dwojga. ale może można żyć inaczej i też być dobrym, zgodnym
          związkiem?
          trudno powiedzieć.
        • dzika_monika taaaaaa cudowny 30.06.08, 12:22
          moja koleżank 7 lat po ślubie - sex tylko zmężem, cudowny, wspaniały, idalny
          W pracy przeleciał ją kolega - znany z przelatywania
          i co? okazało się że kobieta wpadła po 1 razie w życiu tak nie miała dobrze a na
          męża tylko warczy teraz i na siłownię wysyła
      • agnieszka2345 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:06
        Bardzo kocham męża, ufam mu. Wiem, ryzyko zawsze jest. Nasz seks
        jest wspaniały, oboje mamy wyobraznie, temperament i kochamy seks.
        CHcemy go jakos urozmaicic. ..Ale skoro ufam, to czemu mam
        wątpliwosci??.hmmm
        Nie, moj maz nie mial nigdy nikogo na boku. Nigdy nie za plecami.
        Jestesmy ze soba szczerzy.
        • dziewczyna_z_komina Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:15
          a z czym związane są Twoje wątpliwości?

          rozumiem że nie chcecie seksu w 4, ok. ale czy to ma być jednorazowe
          urozmaicenie on z inną, Ty z innym, czy raczej takie skoki w bok za wiedzą
          drugiej osoby mają stać się częścią Waszego życia seksualnego?

          czy Ty tego chcesz? czy ulegasz sugestiom męża?
          • agnieszka2345 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:20
            Oboje kochamy seks, i to raczej dobrze, ze mowimy o tym wprost niz
            za plecami mielibysmy sie zdradzac. TO troche moja wina, bo ja too
            zaczelam, te rozmowe i tym skoku, a maz potem sie przyznał, ze on
            tez myslał o odmianie.
            A taka wymiana, ze skoro ja moglam, to on tez, no wiecie, byloby
            sprawiedliwe. Moj mąż bardzo lubi odmiany, wiele jest za nami, sex
            shop i te sprawy.
        • anu-lla Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:16
          no własnie skad te wątpliwosci? A twoj mąż je ma? A znasz te kobiete?
        • matylda1001 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:31
          Nie rozumiem czegoś. Kochacie się, jest Wam ze sobą dobrze, macie
          dziecko, tworzycie rodzinę... dlaczego chcecie wszystko sobie
          zepsuć? Czy poczujecie sie lepiej jak któreś z Was "zwymiotuje do
          łóżka"? Tak naprawdę to wydaje mi sie, że Ty wcale tego nie chcesz
          tylko boisz się, że jak się nie zgodzisz to mąż zdradzi ale w
          klasyczny sposób, czyli w tajemnicy. Jak mu mało tego co ma w domu
          to i tak polezie w szkodę i pewnie nie będzie czekał na Twoje
          błogosławieństwo. Nie ma powodu, żebyś się Ty jeszcze zeszmaciła po
          to, żeby on nie musial miec wyrzutów sumienia.
        • sleepsafe Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 29.06.08, 10:32
          agnieszka2345 napisała:

          > Bardzo kocham męża, ufam mu.
          Wyobraź sobie, że to już się stało.
          Że ciało, które tak kochasz było dotykane przez inną kobietę, że palce, język,
          usta innej doprowadziły Twojego ukochanego do rozkoszy. Że namiętnie patrzył w
          oczy innej, gdy tą rozkosz przeżywał. Wyobraź sobie, że znasz tą kobietę. Wiesz
          kto to. I spotykasz ją potem na ulicy...
          • agnieszka2345 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 29.06.08, 12:34
            MOj mąz jest o mnie tez zazdrosny, ale bronie go. Bo on z milosci d
            mnie i ciekawosci pozwolił mi na sprobowanie jak to jest z innym. On
            jest tolerancyjny.
            Owszem bylabym zazdrosna, ale moj mąz jest mój. Zakochany we mnie, a
            ja w nim. Nigdy bym mu nie pozwoliła odejsc, a on mnie. Wiemy o tym,
            mowimy o tym.On kocha dzieci nad zycie i ja tez i zadne nie chce sie
            rozwodzic. Dla mnie i męża, rozwod NIGDY nie wchodzi w gre.
    • piekielne_z Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:17
      Nawet jeśli dacie wzajemne przyzwolenie na "skok w bok", będzie Was
      to męczyło. Coraz większa zazdrość, o to czy aby jemu nie bylo
      lepiej z tamtą, i czy aby zbyt intensywnie o tamtej nie myśli.
      Obciążenie psychiczne sobie dacie ogromne. Nie wytrzymacie... Lepiej
      pofantazjujcie ze sobą... Ale nie z obcymi... To byłby początek
      Waszego końca
      • dziewczyna_z_komina Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:18
        zgadzam się w 100%
      • agnieszka2345 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:21
        Nie. Cokolwiek by sie dzialo, nigdy sie nie rozstaniemy. Moj maz
        jest cudownym partnerem i wspanialym ojcem naszych dzieci.
        • dziewczyna_z_komina Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:23
          więc zróbcie jak uważacie :)
        • kadfael Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:34
          agnieszka2345 napisała:

          > Nie. Cokolwiek by sie dzialo, nigdy sie nie rozstaniemy. Moj maz
          > jest cudownym partnerem i wspanialym ojcem naszych dzieci.


          Ściemniasz dziewczyno, albo sama siebie łudzisz. Gdyby było tak
          wspaniale i cudownie nie mielibyście takich ciągot.
          • dziewczyna_z_komina Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:37
            nie.. to bardzo proste wytłumaczenie, że jeśli się ma ochotę na seks z kimś
            innym, to znaczy, że w związku na pewno jest coś nie tak.
            być może tak, ale być może nie.
            może mają tak wielki temperament, że potrzebują takiego właśnie urozmaicenia.
            tylko teraz trzeba się zastanowić jakie mogą być tego koszty i czy warto.
            • kadfael Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 17:04
              Ja nie neguja, że bedąc w związku mozna miec ochote na seks z kimś
              innym. Natomiast podkreslanie, jaki wspaniały, cudowny mam związek i
              jak się w nim świetnie układa i seks jest Ok a jednocześnie szukanie
              podniet poza związkiem wskazuje, że ta wspaniałośc to chyba nie jest
              taka wspaniała.
              • moqqa bzdura 28.06.08, 17:11
                Ona ma powod: chce zobaczyc jak to jest z innym.Ok. Jej sie nie
                dziwie
                ale ...jej męzowi tak.Mysle, ze on ja troche manipuluje i
                robi "pranie mozgu" a ona boi sie stracic męza
                • anu-lla Re: bzdura 28.06.08, 17:23
                  jego powod jest durny i tez sie dziwie ze tacy tolerancyjni..
        • matylda1001 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:39
          > Nie. Cokolwiek by sie dzialo, nigdy sie nie rozstaniemy<

          Jeteś bardzo pewna siebie, to niebezpieczne. Mam trochę więcej lat
          od Ciebie, dłuższy o wiele staż małżeński, dorosłe dzieci,
          wspaniałego męża, udane życie pod każdym względem a nie miałabym
          odwagi być pewną, że to NIGDY się nie odmieni...
          • che89 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:41
            toż to troll jest.
            • matylda1001 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:46
              >toż to troll jest.<

              Zakładasz, że takich głupio-naiwnych w realu nie ma?
              • che89 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:49
                chyba jeszcze się nie spotkałam z takim przypadkiem w realu..
                tak bardzo chciałabym być psychiatrą:(
                • dziewczyna_z_komina Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 16:51
                  naprawdę myślisz, że ludzie w małżeństwie nie mają takich problemów?
                  mają - i takie i inne.
        • piekielne_z Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 17:00
          Wspaniały mąż i ojciec, też ma uczucia. Zazdrość jest jednym z
          najsilniej motywujących. Pomyślcie trzy razy nim zdecydujecie o
          wyskoku... Wyobraź sobie, że będziesz myślala gdzie i jak tamtą
          dotykał... Wytrzymasz?
    • i.nes Pffff... że też ludziom się chce tyle pisać! 28.06.08, 16:54
      agnieszka2345 napisała:

      > Powiedział,ze mialby ochote na urozmaicenie.
      (...)
      > jest zakochany we mnie.

      Tak na logikę? Ściemniasz.
      • moqqa Re: Pffff... że też ludziom się chce tyle pisać! 28.06.08, 17:04
        ludzie moga byc w sobie zakochani i jednoczesnie "zrobic " to z
        innym
        • i.nes Re: Pffff... że też ludziom się chce tyle pisać! 28.06.08, 18:29
          moqqa napisała:

          > ludzie moga byc w sobie zakochani i jednoczesnie "zrobic " to z
          > innym

          to co to za miłość? chyba własna...
          • demonii.larua Re: Pffff... że też ludziom się chce tyle pisać! 28.06.08, 18:35
            > to co to za miłość? chyba własna...
            no oczywiście że własna
    • nemi24 ja bym sie chyba popłakała, jakby mi facet 28.06.08, 17:57
      tak powiedział.zniosłam wiele chamskich tekstow. Ale ten o
      przespaniu sie z inną, ze on o tym MYSLI. :( Nie:( I co z tego ze i
      ja bym mogla.....Nigdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • butterflymk Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 18:03
      "Ufam mu, wiem, ze w inne sie nie zakocha, bo jest
      zakochany we mnie. Przynosi mi kwiaty, slodycze-wie, ze je kocham.
      Rodzina jest dla niego najwazniejsza"

      Do czasu... koleżanko...do czasu...
      • nemi24 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 18:15
        nie mow tak:( bo przestaje wierzyc w facetow
    • vertes twoj mąż dawno bzyka albo miał zamiar bzykac 28.06.08, 18:23
      bez twojej wiedzy a ta jego propozycja to taka przykrywka....
      ale tak szczerze to twoj maz albo sku..el...albo odwazny a ty
      zahukana i naiwna
    • mahadeva Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 18:39
      ja osobiscie uwazam, ze to nieprofesjonalnie z jego strony, sama
      wiem, ze urozmaicenie jest potrzebne, ale powiedzenie mi tego
      otwarcie uznalabym, za brak szacunku, takie sprawy zreszta pewnie
      poruszylabym przed slubem. nie mam nic przeciwko 'zdradom', ale
      nieladnie jest sie z tym obnosic. rozumiem pytanie: 'kochanie
      zrobimy to wiekszej grupie?', ale stwierdzenie: mam ochote pobzykac
      inna to juz szczyt chamstwa. no ale za takiego wyszlas. powinnas
      popracowac nad jego kultura osobista.
      • vertes Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 18:48
        masz racje, to jakis bezczelny typ, i zrobil jej pranie mózgu, ona
        jest w stanie zagrysc wargi z zazdrosci, byle by mu pokazac jaka to
        jest tolerancyjna..i wspaniala
        • dziewczyna_z_komina Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 18:58
          a co wy w ogóle wiecie o niej i jej mężu ponad to co napisała powyżej?
          dziewczyna poprosiła o radę i nasze zdanie na temat, który zaczęła, a nie o
          obrzucanie błotem jej i jej męża.
          apelujecie o kulturę osobistą, zacznijcie od siebie.
          • mahadeva Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 19:03
            no spokojnie :) chciala naszej opinii, to ja ma... ja mam wlasnie
            takie zdanie o jej mezu, moze ona ma inne, a to sie liczy, wiec o co
            chodzi...
            • dziewczyna_z_komina Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 19:08
              szczerze mówiąc nie wiem, jak można mieć jakiekolwiek zdanie o jej mężu na
              podstawie tylko tego co tu zostało napisane.
              ja bym się wstrzymała z komentarzami w każdym razie.

              a samo zachowanie, czyli skok w bok, mi się również nie podoba, ale jestem
              daleka od stwierdzenia, że mąż jest taki-owaki i na pewno ją wykorzystuje, a ona
              naiwna tłumaczy się sama przed sobą i przed całym światem byle tylko z nim być.
              • anu-lla Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 19:18
                Mąż jest nie w porządku bardzo, bo jego argument jest komiczny.
                Natomiast jest wielce prawdopdobne, ze moze nia manipulowac, i to co
                powie jest swiete
                • anu-lla Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 19:20
                  aha , juz sam fakt dawania kwiatow i slodyczy, mowienia codziennie
                  kocham, jest taki...przerysowany i fajnie mydlący oczy:(
                  • mahadeva Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 19:25
                    a moze to jakas ciapa po prostu
                    mialam takiego zonatego z netu (nigdy sie nie spotkalismy), ktory
                    bardzo chcial zrobic to z inna i nawet powiedzial zonie, ze sie ze
                    mna spotka, choc do tego nie doszlo i kazal tez jej sie z kims
                    umowic, a moze we trojke ze mna, ja bym takiego po pysku i do
                    wiedzenia
                    to ten ktory mowil, ze 32 lata jest siwa i trzeba ja zmienic :) z
                    tego co mi opowiadal to ich zwiazek to byl jeden wielki zart (wpadli
                    i maja corke), sam gosc byl beznadziejny, choc mial zbyt dobre
                    zdanie o sobie
              • mahadeva Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 19:21
                co do wykorzystwanie i tlumaczenia to ja tez nie wiem
                ale jawne oswiadczenie uwazam za bardzo nieladne, ja bym tak nigdy
                nie zrobila z szacunku dla malzonka, chyba, ze chcialabym go wziac
                ze soba na zbiorowy :)
                • dziewczyna_z_komina Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 19:23
                  :)))
                  ciekawe co on by powiedział na ten zbiorowy ;)
                  • mahadeva Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 19:26
                    hehe 'zbiorowy chetnie, ale nie z Toba gruba zonko' :)
                    • anu-lla Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 19:29
                      ciapa hahahaha dobre okreslenie,a moze ciamajda?
                      • vertes Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 20:16
                        no ciapa, ciapa,zeby tak wlasnej zonie , jawnie.dupek
    • demonii.larua Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 19:06
      Zdrada to zdrada, obojętnie w jakie słowa to ubrać to i tak będzie zdrada. Nie
      powinnaś pytać nas co o tym myślimy, zapytaj samą siebie czy będziesz w stanie
      potem normalnie funkcjonować. A reszta... życie pokaże.
    • little.jane Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 28.06.08, 20:34
      ja młoda jestem, ale...bravo za odwage dla was
    • iberia.pl sadze, ze 28.06.08, 20:45
      *biorac pod uwage twoj nick to jest to prowokacja;

      *sadze, ze wasze malzenstwo to tzw.wolny zwiazek, pytanie po co byl
      slub i przysiega?

      * mam w nosie czy sie na bokach bzykacie czy nie, tylko, zeby sie za
      jakis czas nie okazalo, ze....on bedzie ojcem ale to nie ty bedziesz
      matka, albo nie daj Bog sie czyms pozarazacie.
      • little.jane Re: sadze, ze 28.06.08, 21:07
        jakby byl tzw "wolny" to by sie nie kochali, nie byli zakochani
        tylko bylby to czysty uklad. A oni sie kochaja
        • iberia.pl Re: sadze, ze 28.06.08, 21:52
          little.jane napisała:

          > jakby byl tzw "wolny" to by sie nie kochali, nie byli zakochani
          > tylko bylby to czysty uklad. A oni sie kochaja

          to juz kwestia interpretacji i nomenklatury.
          Dla mnie spotykanie sie tylko na seks to kochanek.
          A wolny zwiazek to wtedy gdy obydwoje sie umawiamy, ze jestesmy
          razem ale nie mamy nic przeciwko temu by isc z osoba trzecia do
          lozka.
    • nothingg bład strategiczny 28.06.08, 21:27
      dupa z tego faceta wołowa , o ile to nie prowokacja
      • arioso1 Re: bład strategiczny 28.06.08, 21:45
        NORMALNY człowiek -,w związku jezeli jest szczęsliwy, i KOCHA swoją
        połowe-nie mysli o bzykaniu na boku-taki człowiek to cham i
        skurczybyk-mój mąz mnie nie zdradził ale wiem na 100% ,że gdybym
        przestała go pociągac i chciałby coś na boku=wpierw by się ze mną
        rozstał a potem dupczył co popadnie-jesli jest prwdziwy związek z
        uczuciem to nie ma wnim miejsca na zdrady nawet za obopólną zgodą.
        Ja bym sę brzydziła dotknąc męza który dzień wczesniej posuwał
        jakas panienkę=fuj
    • bluecake Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 29.06.08, 00:24
      prowokacja na 99%!

      ale gdyby jednak okazalo sie,
      ze istnieja takie naiwne kobiety,to mam pytanie:
      on tak strasznie kocha i jak bylas w ciazy to
      powiedzial,ze mialby ochote inna przeleciec???
      nieee no faaaajnie...ale najwazniejsze,
      ze czekoladki Ci kupuje-to znak,ze nigdy Cie nie opusci...
    • stokrootka40 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 29.06.08, 08:52
      przeczytaj jeszcze raz dokładnie co napisałaś, zastanów się nad tym i pomyśl,
      czy przez całe życie marzyłaś o TAKIM małżeństwie?
    • aberra Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 29.06.08, 13:23
      "Wspomniałam mężowi o tym, ze ciekawi mnie jak to jest z innym". - nie wiesz, że
      ciekawość to pierwszy stopień do piekła?. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu, ale
      na wiele innych- mamy.
      Sądzę, że jesteście na dobrej drodze do rozwalenia tego- co budowaliście przez
      wiele lat.
      • agnieszka2345 Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 29.06.08, 13:32
        Nie. NIedawno poczułam instynkt macierzynski, po dlugiej przerwie.
        Mamy kolejne male dziecko. To nas zblizylo jeszcze bardziej. A mąż
        nosił mnie na rekach
        • aberra Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 29.06.08, 13:49
          Niestety nie zawsze jesteśmy tacy przewidywalni. Nie możesz być pewna jak wasz
          związek będzie wyglądał po tym fakcie?. Być może coś pęknie?, może będzie oki.
          Decydując się na to- stajesz na równi pochyłej. Nic nie trwa wiecznie- sama się
          o tym przekonałam i do dziś odczuwam tego konsekwencje. Wybierz- co jest dla
          ciebie ważniejsze.
          • anu-lla Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 29.06.08, 16:48
            swieta prawda
    • ma_dre Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 29.06.08, 17:11
      ale sie pieknie dajecie wszystkie wpuszczac w buraki!!!
      przeczytalam wszystkie posty agnieszki i... ona nie istnieje, te posty sa takie
      bez zycia, grzeczne, 0 w nich kobiety.
      Moj wniosek : pisze je pan Zdzichu, ktoremu placa za rozruszanie tego forum
      (udalo sie!!! ale wpisow pan zebral!)... Mowcie mi co chcecie, ale to co ta
      osoba wypisuje to czysta fikcja. Nie ma kobiety, ktora z dwojka dzieci nie
      obawialaby sie wpuscic obcego babsztyla pod koldre. To wbrew naturze. ...i taka,
      co mimo ze jest w kims zakochana, chcialaby sie dac wyr.chac innemu. Takie
      rzeczy to tylko w kobiecych pseudozwierzeniach ksiazkowych, pisanych prez
      faceta, typu "Panna nikt". Pelno sztucznosci i sprzecznosci.
      • mahadeva Re: Mój mąż zaproponował seks na boku..jawnie 29.06.08, 17:13
        ale ja sama poznalam taka pare! jakis zonaty gosc z dzieckiem, ktory
        sie do mnie przyczepil, tak rozmawia ze swoja zona
    • moqqa jestes naiwna. Maz wyprał ci mozg i manipuluje tob 29.06.08, 17:53
      tobą, ty sluchasz go i wszystko co powie cie nie szokuje. !!!
      Taki mi sie wydaje. On wmawia ci , ze powinnas byc tolerancyjna, sam
      pcha cie w ramiona innego, bo sam mial od dawna ochote na inną.
      Majstersztyk. Sam tez pewnie ma opinie fajnego faceta w
      spoleczenstwie, w waszym otoczeniu. Zgadza sie?
      On ma typowe cechy psychopaty
      • vertes Re: jestes naiwna. Maz wyprał ci mozg i manipuluj 29.06.08, 20:25
        psychopata by raczej tak cudownie w zwiazku nie
        funkcjonował, ...chociaz zbieram info dotyczace tego, jak zyje sie w
        zwiazku z ludzmi, ktorzy w srodku sobie chowaja i ukrywają cechy
        psychopatyczne
        • nemi24 Re: jestes naiwna. Maz wyprał ci mozg i manipuluj 30.06.08, 09:43
          to ja zaczynam sie bac facetow...:(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja