czy mial prawo?

29.06.08, 08:36
jak wiecie rozpoczelam kurs na instruktora fitness. wczoraj jak robilam uklad
przed cala grupa to facet powiedzial mi, ze sie kompletnie do tego nie nadaje.
tak przy calej grupie. czy mial do tego prawo tak przy wszystkich? juz mialam
mu cos odszczeknac, ale ugryzlam sie w jezyk. postanowilam sobie, ze bede
cwiczyc jeszcze wiecej i mu pokaze na co mnie stac. co o tym sadzicie?
pozdrawiam serdecznie;).
    • idasierpniowa28 Re: czy mial prawo? 29.06.08, 09:02
      Nie wiem czy miał prawo, ale napewno nie powinien tak robić.
      Powinien Ci spokojnie, na stronie powiedzieć co jest nie tak i co mu
      się nie podoba.
      • idasierpniowa28 Re: czy mial prawo? 29.06.08, 09:08
        I nie przejmuj się głupkiem ;) Jak robiłam prawko, to trafiłam na
        takiego instruktora, który na mnie strasznie wrzeszczał. Za którymś
        tam razem przegiął, więc... mu wysiadłam na skrzyżowaniu z auta:)
        Jechał potem za mną i wołał : " niech pani wraca!"
        Ale pozostałam nieugięta i znalazłam sobie innego, o tysiąc razy
        lepszego;)
        • carla.bruni Re: czy mial prawo? 29.06.08, 09:29
          idasierpniowa28 napisała:

          > I nie przejmuj się głupkiem ;) Jak robiłam prawko, to trafiłam na
          > takiego instruktora, który na mnie strasznie wrzeszczał. Za którymś
          > tam razem przegiął, więc... mu wysiadłam na skrzyżowaniu z auta:)
          > Jechał potem za mną i wołał : " niech pani wraca!"
          > Ale pozostałam nieugięta i znalazłam sobie innego, o tysiąc razy
          > lepszego;)
          heheh. jak bym swoja historie czytala;)!. tez tak mialam. tylko, ze ja elegancko
          zaparkowalam auto na parkingu i wyszlam z auta, a instruktorowi kopara opadla;).
          • idasierpniowa28 Re: czy mial prawo? 29.06.08, 14:23
            zaparkowalam auto na parkingu i wyszlam z auta, a instruktorowi
            kopara opadla;)

            Ten mój też dość nieinteligentnie wtedy wyglądał;) Ale co tam:) Ja
            wychodzę z założenia, że skoro płacę za kurs, to mam prawo oczekiwać
            odpowiednich warunków. Już pomijam fakt czym może skończyć się
            denerwowanie kierowcy w czasie jazdy;) Czy nawet nie kierowcy, a
            dopiero kandydata na niego ;)
      • carla.bruni Re: czy mial prawo? 29.06.08, 09:27
        idasierpniowa28 napisała:

        > Nie wiem czy miał prawo, ale napewno nie powinien tak robić.
        > Powinien Ci spokojnie, na stronie powiedzieć co jest nie tak i co mu
        > się nie podoba.
        tez tak mysle. dzieki;).
    • youruichi Re: czy mial prawo? 29.06.08, 09:22
      nie powinien tak mówić przy całej grupie,

      poszłabym do niego i poprosiła o oświecenie - co robię źle
      • carla.bruni Re: czy mial prawo? 29.06.08, 09:34
        youruichi napisała:

        > nie powinien tak mówić przy całej grupie,
        >
        > poszłabym do niego i poprosiła o oświecenie - co robię źle
        >
        nie musze sie go pytac. wiem co robie zle i pracuje nad tym, a on mi tu z takim
        tekstem... pozdrawiam serdecznie.
    • sumire Re: czy mial prawo? 29.06.08, 09:43
      ale proszę bardzo, jaka skuteczna technika motywacyjna ;))
      • carla.bruni Re: czy mial prawo? 29.06.08, 09:53
        sumire napisała:

        > ale proszę bardzo, jaka skuteczna technika motywacyjna ;))
        taa motywacja;). raczej hamstwo;). pozdrawiam serdecznie.
        • sumire Re: czy mial prawo? 29.06.08, 10:06
          nie znam czegoś takiego, jak hamstwo.
          aroganckie czy nie, podziałało, prawda? takie rzeczy znacznie lepiej motywują do wysiłku, niż szepnięcie na ucho w kąciku czegoś w stylu 'wszystko cudownie, ale mogłabyś ewentualnie postarać się troszeczkę bardziej'. wiem, co mówię, bo z bezczelnymi trenerami miałam do czynienia sporo.
          • i.nes Re: czy mial prawo? 29.06.08, 10:27
            sumire napisała:

            > nie znam czegoś takiego, jak hamstwo.

            postaw 'c' przed 'h' - może rozpoznasz ;P
          • kochanica-francuza Co do "skutecznej techniki motywacyjnej" 29.06.08, 15:27
            jak kogo, niektórych załamują takie "techniki motywacyjne"

            a jeśli uważasz, że w dziedzinie motywacji cel uświęca środki - polecam piękny
            film "Metoda"

            www.kulturaonline.pl/Metoda,wkracza,do,kin,,tytul,artykul,2631.html
            • sumire Re: Co do "skutecznej techniki motywacyjnej" 29.06.08, 17:13
              kochanico, nie traktuj wszystkiego co piszę zbyt poważnie, zwłaszcza jeśli stoi za tym buźka, a nawet dwie (i mimo tego, że owszem, makiawelizm bywa mi bliski).
              • kochanica-francuza Re: Co do "skutecznej techniki motywacyjnej" 29.06.08, 21:38
                sumire napisała:

                > kochanico, nie traktuj wszystkiego co piszę zbyt poważnie

                Nie mogę!!! I nie bierz tego do siebie!!! Ja tak mam po prostu!!!
          • zonka77 bezczelnemu trenerowi 30.06.08, 10:23
            zrobiłabym taką jazdę że by na długo zapamiętał. Nienawidzę czegoś takiego -
            miałam do czynienia 12 lat z takim nauczycielem (u mnie to był nauczyciel gry na
            skrzypcach)
            Nie ma niczego gorszego niż motywacja negatywna. W każdej dziedzinie. Na dłuższą
            metę to niszczy.
            • staryigruby Re: bezczelnemu trenerowi 30.06.08, 10:29
              Słusznie, :)
              Trener ma zwracać uwage na słabe i dobre strony i proponowac metody
              rozwoju. Jezeli sobie ine radzi lepiej zmienic trenera, inny moze
              być bardziej twórczy.
    • pianazludzen Re: czy mial prawo? 29.06.08, 10:50
      prawo mial, ale to durne z jego strony i wcale nie motywuje do dalszych prob.
      nam na studiach na zajeciach z rysunku taka jedna glupia baba powtarzala z
      sadystyczna rozkosza, ze nie wie jak sie dostakismy na ta uczelnie (egzamin byl
      z rysunku). Glupia. Zamiast tak bezsensownie krytykowac, koles powinien dac ci
      jakies konstruktywne wskazowki, co zle robisz i jak to poprawic.
    • widokzmarsa oczywiście że miał prawo 29.06.08, 15:57
      jak ci się nie podoba to przecież możesz pojść do innej osoby. Być może to jest
      super inteligentny mężczyzna, który poznał cię bardzo dobrze i wiedział jak cię
      zmobilizować. Gdyby okazał się politycznie poprawną ciotą i powiedziałby ci to
      na osobności, zapewne byś zrezygnowała a ty się zawzięłaś by robić to lepiej.
      • kochanica-francuza Re: oczywiście że miał prawo 29.06.08, 16:02
        widokzmarsa napisał:

        > jak ci się nie podoba to przecież możesz pojść do innej osoby. Być może to jest
        > super inteligentny mężczyzna

        A być może zwykły tłuk i chamidło.
        • widokzmarsa Re: oczywiście że miał prawo 29.06.08, 16:19
          hmm, jest to bardziej prawdopodobne, szczególnie dla kobiet:)
          • kochanica-francuza Re: oczywiście że miał prawo 29.06.08, 16:23
            widokzmarsa napisał:

            > hmm, jest to bardziej prawdopodobne, szczególnie dla kobiet:)

            mógłbyś rozwinąć myśl?


          • kochanica-francuza Re: oczywiście że miał prawo 29.06.08, 16:24
            widokzmarsa napisał:

            > hmm, jest to bardziej prawdopodobne, szczególnie dla kobiet:)

            jasne, nauczania aerobiku na ogół uczą akademicy i tytani intelektu... buahahahahaha
            • zefiryna.czarna Re: oczywiście że miał prawo 30.06.08, 01:37
              No to pojechałaś Carli... Milusio :)
              • carla.bruni Re: oczywiście że miał prawo 30.06.08, 09:59
                zefiryna.czarna napisała:

                > No to pojechałaś Carli... Milusio :)
                ciekawe w czym;). czytaj uwaznie i ze zrozumieniem;). jest napisane UCZA, a nie
                UCZA SIE;). pozdtrawiam serdecznie.
      • carla.bruni Re: oczywiście że miał prawo 30.06.08, 00:28
        widokzmarsa napisał:

        > jak ci się nie podoba to przecież możesz pojść do innej osoby. Być może to jest
        > super inteligentny mężczyzna, który poznał cię bardzo dobrze i wiedział jak cię
        > zmobilizować. Gdyby okazał się politycznie poprawną ciotą i powiedziałby ci to
        > na osobności, zapewne byś zrezygnowała a ty się zawzięłaś by robić to lepiej.
        eee tam. dopatruje sie tu jednak braku kultury!!
    • alpepe Re: czy mial prawo? 29.06.08, 18:44
      czytając twoje posty doszłam do wniosku, że i w innych kwestiach masz błędne
      mniemanie o sobie, niż wszyscy w koło.
      Ale i tak Cię lubię, za nick.
      • carla.bruni Re: czy mial prawo? 30.06.08, 00:36
        alpepe napisała:

        > czytając twoje posty doszłam do wniosku, że i w innych kwestiach masz błędne
        > mniemanie o sobie, niż wszyscy w koło.
        > Ale i tak Cię lubię, za nick.
        mozesz rozwinac mysl? poprostu ja sie tak latwo nie poddaje i zaden palant nie
        bedzie mi mowil co mam robic, a co nie. pozdrawiam serdecznie:).
        • sumire Re: czy mial prawo? 30.06.08, 10:24
          wydaje mi sie, ze takie nastawienie nie za bardzo sprzyja nauce, ale
          moge sie mylic ;P
    • staryigruby Re: czy mial prawo? 30.06.08, 10:27
      Ucz się i załóż, ze robisz jeszcze dużo błędów.
      Sama podejmiesz decyzję, czy sie nadajesz, czy nie. Ten facet moze
      się mylić, albo kierować pierwszymi wrażeniami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja