jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrzewacie

29.06.08, 15:00
jak zaczynacie rozmowę, również telefoniczną, którą podejrzewacie, że
interesuję się zbytnio Waszym mężem. Chodzi o to, że ostatnio z bilingu mojego
męża, który przychodzi jawnie z fakturą wyczaiłam, że jeden numer się często
powtarza i jest też sporo smsów w godzinach nocnych również. Zapytałam go o co
w tym chodzi. Sprzedał mi jakąś historyjkę, w którą nie wierzę. Chce zadzwonić
do niej i porozmawiać z nią, ale nie wiem jak zacząć i co jej powiedzieć. Czy
od razu z grubej rury powiedzieć co o niej sądzę, czy kulturalnie to załatwić?
    • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:03
      A co tam dzwonic.. zalatw sobie kilogram trotylu i wysadz ja wraz z
      sasiedztwem.
      • kochanica-francuza Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:24
        a sąsiedztwo dlaczego?
        • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:25
          Bo pewnie moglo sie zarazic od "puszczalskiej" panny :)
    • anna_heche Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:04
      A mężowi już powiedziałaś z grubej rury co o nim sądzisz?
    • 2szarozielone Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:06
      nigdy nie miałam męża - ale w życiu bym tak nie zrobiła, bo nie zamierzam
      poślubiać bezwolnego zwierzaczka i czynić go swoją własnością.
      • ansag Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:43
        To znaczy, że dajesz mu przyzwolenie na romanse?
    • i.nes Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:06
      woman301 napisała:

      > sporo smsów w godzinach nocnych również

      Najfajniej pisze się je pod osłoną kołdry...
    • rose-ana Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:13
      Następna smycz... Też znałam takiego, któremu żona zaglądała w bilingi, żałosne.
      • wyssana.z.palca Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:16
        skoro bilingi przychodza do domu i moze ona sie zajmuje rachunkami,
        to to jest wscibstwo? poza tym jesli jeden numer sie powtarza, to
        sie chyba rzuca w oczy? a smsy noca to juz w ogole przesada :/
        • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:17
          A na czyje nazwisko przychodza JEGO billingi?
          • wyssana.z.palca Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:22
            no dobra, ale napisala, ze przychodza do domu, bez krepacji, wiec ja
            to widze tak, ze laska raz w miesicu bierze wszystkie domowe
            rachunki i je oplaca. rachunek jak rachunek, jeden z wielu. moze sie
            myle
            • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:23
              Nie wiem jak Ty, ale ja placac rachunki za telefon, nie rozbieram
              bliningu na czynniki pierwsze.. powiem wiecej, w ogole ich nie
              ogladam :)
              • wyssana.z.palca Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:25
                ja tam bilingow w ogole nie dostaje. ale dlatego napisalam, ze skoro
                jeden numer sie czesto gesto powtarza, to chyba moze sie to rzucic w
                oczy?
                • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:26
                  W biling trzeba sie wczytac.. na pierwszy rzut oka widzisz gaszcz
                  cyferek :)
                  • wyssana.z.palca Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:30
                    a jak jest slupek takich samych cyferek pod soba? ;p
                    • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:31
                      to by znaczylo, ze facet jest doopa i kretyn.. Bo skoro wie, ze zona
                      otwiera poczte to musialby byc idiota aby romansowac z kobitka i tak
                      sie wystawiac..
                      • rose-ana Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:32
                        :)
                    • woman301 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:33
                      no właśnie zbyt często się powtarzały, kilka operacji tego numeru pod rząd. np.
                      5 smów tylko do niej w nocy.
              • woman301 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:31
                i może o wielu rzeczach twojej drugiej połowy nie wiesz. A ona oszukuje Cię
                bezkarnie za Twoimi plecami.
                • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:32
                  Oo widze, ze zostaje Ci juz tylo agresja..
            • rose-ana Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:24
              Może ja mam jakoś dziwnie, ale u mnie rachunek jest na jednej kartce, a biling
              na drugiej. I muszę zajrzeć do drugiej kartki, tej z bilingiem - ba, specjalnie
              sie w nią wczytać - żeby wiedzieć gdzie i kiedy dzwoniłam.
              • liisa.valo Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 17:58
                Właśnie chciałam to powiedzieć też. Biling jest na kartce obok
                zawsze, więc jeśli zaglądała, zaglądała celowo.
          • woman301 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:23
            męża nie ma w domu, jest na rocznym kursie i ja się zajmuję domem i opłacaniem
            rachunków, również za jego telefon, więc otwieram wszystkie faktury nawet na
            niego zaadresowane. Nie jest to list, tylko f-ra, którą trzeba zapłacić. Mężowi
            powiedziałam o tym i było to z grubej rury. Ale jej? Nie wiem jak. Nerwy mnie i
            tak pewnie poniosą jak do niej zadzwonię, albo nie daj boże spotkam.
            • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:24
              Wiec powiedz nam jak sie wytlumaczyl..
            • liisa.valo Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 17:59
              Ale rachunek i biling są na dwóch osobnych kartkach. Chyba, że ja
              mam dziwnego operatora.
        • rose-ana Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:21
          A w komórkę też mu zagląda i czyta smsy? Bo po co komuś prywatność jak został
          osmyczony.:)
    • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:23
      Ja to bym zadzwonila, przedstawila sie i powiedziala ze moze ja go nie
      rozumiem, ale wcale nie jest prawda, ze ze soba nie spimy...
      • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:28
        To znaczy sorry rzeczywiscie ze saba nie spicie jesli on jest na rocznym
        kursie...no to nie wiem co bym powiedziala.
        Mysle ze probowalabym zalatwic raczej z mezem niz z ta pania.
        Czasem sytuacje w zyciu sa bardziej absurdalne niz na filmach.
        na przyklad pani moze wiesc nocny tryb zycia i dla niej noc to nie noc tylko
        zwyczajna pora na zalatwianie roznych spraw, niekoniecznie romansowych.
        jesli pani jest Ok to nie ma co gadac, jesli interesuje sie Twoim mezem to
        zwykla doopa a z taka nie ma co gadac.Doop[y nie maja przyzwopitosci ani sumienia.
        malzonkiem nalezaloby wstrzasnac.
        • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:29
          A skad wiesz, ze ta pani moze cokolwiek wiedziec o zonie?
          • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:32
            Ano, masz racje.Pani moze nie wiedziec o zonie.No to radzilabym zadzwonic niby
            pomylkowo, przedstawic sie jako zona z jakas wiadomosci kompletnie z czuba ze
            niby ma sie przekazac.
            Potem przeprosic, ze sie inny numer wzielo czy cos takiego.
    • rose-ana Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:30
      Najśmieszniejsze jest to, że można być nawiedzoną kontrolerką, a facet jak
      będzie chciał kit wcisnąć to i tak wciśnie, jak będzie chciał przelecieć
      atrakcyjną koleżankę z pracy to i tak przeleci. Więc smycze - radze wam
      wyluzujcie, znajdźcie sobie jakieś hobby, zacznijcie myśleć o czymś innym niż
      facet i związek i nie trzymajcie tak pazurami tych kolesi, bo przy takim
      podejściu jak wasze ich kłamstewka są usprawiedliwione.
      • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:38
        Ja mam strasznie staroswiecki poglad na przypadkowe kiszenie ogora wsrod
        mezow.Sa przypadki nalogowcow ktorzy zawsze gdzies zakisza czy sie bedzie
        pilnowac czy nie, sa natomiast miśki ktore nie zakisza jesli nie beda mialy
        okazji i beda czuly problemy kiedy sie wyda.
        W tym drugim wypadku czujnosc jest bardzo wskazana.
        Inna rzecz czy sie chce kontynuowac zwiazek z takim miskiem czy tez raczej
        szukac sobie kogos wiernego az po grob.
        • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:40
          Oj to nie ulatwiasz sobie zycia..
        • rose-ana Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:49
          W tym drugim przypadku wskazane jest uzmysłowienie sobie, że ma sie faceta a nie
          dzieciaka, którego trzeba pilnować. A dla chcącego okazja zawsze sie znajdzie -
          chyba, że babka będzie pogięta do tego stopnia, że i do kibla za facetem pójdzie.
          • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:54
            Mloda jeszcze jestes, pozyjesz, to zdanie prawdopodobnie zmienisz. Ja kiedys
            tez tak myslalam:-)
            Wbrew pozorom sporo jest takich zdawaloby sie normalnych pan, ktore
            zaciagnelyby cudzego faceta i do kibla.
            • rose-ana Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:56
              A ten biedny misio rękami i nogami sie zapierał? Toć to gwałt!:)
              • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:01
                No nie zapieral sie, ale glowka myslal. Taka jest duza czesc facetow. Jak sie
                na takiego trafi mozna z nim dlugo i szczesliwie pod warukiem ze misio bedzie
                czul lapsko zonki nad soba.
                Mozna sie tez rozwiesc i szukac super wiernego-zawsze jest jakies wyjscie:-)
                • figgin1 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 30.06.08, 15:05
                  baba67 napisała:

                  > No nie zapieral sie, ale glowka myslal. Taka jest duza czesc facetow. Jak sie
                  > na takiego trafi mozna z nim dlugo i szczesliwie pod warukiem ze misio bedzie
                  > czul lapsko zonki nad soba.


                  Ale takiego to nie warto pilnować
                  • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 30.06.08, 15:09
                    Sa rozne kobitki-niektore uwazaja ze warto bo lepszy wrobel w garsci niz
                    kanarek na dachu, niektore beda do upadlego szukaly wiernego.
                    Czsem jest tak jak wzydowskim dowcipie-lepiej miec 50% w dobrym interesie niz
                    100% w takim sobie.
            • liisa.valo Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 18:00
              baba67 napisała:

              > Mloda jeszcze jestes, pozyjesz, to zdanie prawdopodobnie zmienisz.
              Ja kiedys
              > tez tak myslalam:-)

              AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA, mój ukochany argument. Zazwyczaj wyciągany
              jak już brak argumentów :)
              • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 18:56
                No bo co tu dyskutowac-ja mam inne doswiadczenia, Ty masz inne-zaden argument
                tylko przewidywanie, moze sie spelni moze nie.
                Kiedys tak myslalam, teraz tak nie mysle, bo poznalam pare osob i pare sytuacji.
      • adrianna1987 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:44
        Zgadzam się - niewarto tak zawzięcie się starać i czepiać pazurami,
        bo to wręcz odstrasza. Ale kiedy ma się już męża lub deklaruje się
        jakąś wierność to należy jej wymagać. A te kobiece obsesje wyrastają
        jedynie z ich wrażliwości i co jest przykre- szkodzą najbardziej im
        samym.
        Acha-
        "jak będzie chciał przelecieć
        > atrakcyjną koleżankę z pracy to i tak przeleci. "
        widać tę żałosną przedmiotowość i głupotę. Normalna afryka...
        • rose-ana Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:52
          Wymaganie wierności to jedno, kontrolowanie partnera to drugie.

          Przepraszam, że uraziłam wrażliwość jakże przedmiotowym stwierdzeniem, chyba
          powinnam użyć sformułowania "uprawiać miłość".:)
          • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:58
            To naprawde ciekawa wypowiedz-jak powinno sie wymagac wiernosci bez dzielenia
            sie uzasadnionymi podejrzeniami?
            Ja rozumiem ze przeszukiwanie komorki kieszeni i teczek jest nie halo, ale to
            jest sytuacja wymagajaca wyjasnien.
            Ja osobiscie uwierzylabym mezowi w tej sytuacji, tak na marginesie.
            • adrianna1987 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:32
              wmagać wierności można bez niczego, bez żadnego słowa. To powinno
              być naturalne i odgórne. Wiążesz się nie po to by być zdradzanym.
          • adrianna1987 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:30
            "chce" nie znaczy "może". Po 1 ta koleżanka może mieć go gdzieś;), a
            po 2.Jeśli chce czegoś takiego, robi to za plecami nawet swej
            koszmarnej i zawziętej kobiety to jest świnią. Jak mu źle w
            monogamicznym związku to niech go zakończy. A durne teksty
            powtarzane przez wszystkich nagminnie, że jak chce to zrobi
            upewniają tylko facetów w przekonaniu, że mają na to przyzwolenie.
            Nauczcie się nie przepisywać cudzych tekstów, bo ten pt "jak chce to
            zrobi.." czytałam na prawdę tysiące razy. Nikt tylko nie uczy
            coniektórych ludzi, że nie wszystko, czego się chce można mieć i
            czasem trzeba się powstrzymać, bo na świecie żyją inni ludzie i
            nasza wolność kończy się w miejscu, gdzie zaczyna się
            wolność/krzywdzenie innych. gwałtom i tympodobnym sprawom też
            niewarto zapobiegać, bo jak panowie będą chcieli to i tak to
            zrobią?? Żenada.
            • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:34
              Swiete slowa Pani Dobrodziejki.Z klawiatury mi to wyjelas.
      • ansag Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:52
        > Najśmieszniejsze jest to, że można być nawiedzoną kontrolerką.

        Dziewczyno, zanim zaczniesz pie...lić takie farmazony, to przeczytaj wyżej, że
        ona go nie kontroluje, tylko opłaca za niego rachunki, bo wyjechał i tak czy
        owak musi zajrzeć w tą fakturę!
        • rose-ana Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:57
          Taaa...
    • adrianna1987 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:37
      Denerwuje mnie ta kobieca mentalność. Chronienie męskiej dupy i
      czepianie się wątków pobocznych, w których to kobieta robi coś nie
      tak. Gdyby tak strasznie zaciskała mu smycz na szyi to by go nie
      wypuściła na rok z domu. Na dodatek nie rozumiem jak można
      choćby "dogadywać" kobiecie z którą zdradza nas facet. Jeśli ktoś tu
      postępuje niemoralnie i krzywdząco to tylko on. Do tej kobiety
      zadzwoniłabym z całkowitą życzliwością, po 1.nie wiadomo o co
      chodzi, po 2.ona może nie wiedzieć o Twoim istnieniu.
      • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:42
        Rzeczywiscie masz tu racje-dziewczyna moze nie wiedziec i trzeba najpierw to
        sprawdzic.
        A co do chronienia meskiej doopy-facet jest z natury swojej podatny na myslenie
        glowka.Nieraz zaluje tego, ale jest za pozno.Trzeba miska chronic przed samym
        soba uzmyslawiajac, ze kiszenie sie wyda a skutki beda zalosne.Pomysli wtedy dwa
        razy, a to juz cos warte.
        • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:43
          A co jesli autorka sobie to wszystko tylko wymyslila?
          • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:46
            Te podejrzenia? No oby, oby.Jesli omylkowo zadzwoni do domniemanej kochanki to
            przeciez nic sie nie stanie jesli kochanka jest tylko domniemana. Jesli nie wiem
            nic o zonie to sie dowie ze takowa istnieje. jesli wie o zonie a jest kochanka
            czy to wannabe kochanka to nie ma co z nia gadac trzeba pracowac nad mezem.
            • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:48
              Zobacz wytlumaczenie ponizej..
        • adrianna1987 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:33
          -facet jest z natury swojej podatny na mysleni
          > e
          > glowka.

          to zamknijmy go w zoo a nie do ludzi puszczamy. po to nam rozumy aby
          ich używać.
          • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:37
            No nie, podatny jest ale to nie znaczy automatycznie ze ciagle mysli-wtedy to
            rzeczywiscie tylko do zoo.
            Ja bylam podatna na zapalenie gardla, ale to nie znaczy ze ciagle je mialam,
            musialam tylko na pewne rzeczy uwazac, i czasem Mama musiala mi o tych
            zagrozeniach przypominac.
      • woman301 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:44
        już są tym kursie parę ładnych miesięcy i nie sądzę, żeby nie wiedziała o moim
        istnieniu. Mieszkają w pokojach niedaleko siebie. Mąż powiedział mi, ze ona też
        ma męża, jak się nazywa i że te smsy to tylko pomoc przed egzaminem i dlatego
        też są w nocy. Bo oni tam kują rzekomo po nocach. Po 22.00 faceci nie mogą
        chodzić do pokojów kobiet. Taka szkoła i dlatego smsują. Nie wiem czy w to wierzyć.
        • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:47
          To brzmi calkiem logicznie
          • 2szarozielone Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:50
            Co więcej - skoro mieszkają obok siebie to bym się zaczęła niepokoić, jakby w
            nocy przestali pisać smsy :)
          • woman301 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:53
            ok, tylko dlaczego kontaktują się jak on jest na tygodniowym urlopie w domu. Też
            w sprawie pomocy przed egzaminem?? Nie sprawdzałam męża do tej pory, bo mu
            całkowicie ufałam. Ale tą fakturę sobie dokładnie obejrzałam, nie wiem co mnie
            tknęło. I się zaczęło.
            • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:56
              jeszcze raz powiem.. Facet wie, ze otwierasz poczte, wiec wie, ze
              mozesz zobaczyc billingi.. jesli faktycznie ma romans to jest
              skonczonym kretynem. Inaczej kupil by sobie druga komorke i w zyciu
              bys sie niczego nie dowiedziala
        • iberia.pl jedno pytanie do autorki 29.06.08, 15:58
          coz to za kurs jest? Bo bardzo mnie to intryguje.
      • anna_heche Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:48
        Po pierwsze-nie wiem w końcu co powiedział ten mąż. Może to po
        prostu koleżanka. Wolno mu mieć koleżanki?
        Po drugie-skoro autorka wątku tak mu powiedziała z grubej rury to
        chyba powinno być to już(przynajmniej częściowo) wyjaśnione i
        załatwione.
        Po trzecie-to trąci brakiem klasy. Probówać pokazywać
        potencjalnej/ewentualnej kochance, że mąż to jednak 'kocha tylko
        mnie i ty nie masz czego tutaj szukac'. Jakby mąż chciał(a może chce
        i to robi) to sam to jej to powie i pokaże.
        Po czwarte-takie żony to są biedne żony. Myślą, że wszystkiemu są
        winne te kochanki a mąż to został tylko zmanipulowany i w ogóle siłą
        w tę historię wciągnięty. Takie nastawienie zdecydowanie utrudnia
        wyjaśnienie sprawy i rozwiązanie ewentualnych problemów które jedną
        ze stron do zdrady pchają. No ale niektore tak lubią..
        • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:52
          Te zony to sa biedne zony ?
          Czasem tak, jednak prawda jest taka ze facet ma w mozgu co innego niz kobieta,
          Juz dawno przestalam wierzyc w teorie ze zaden facet ktory ma szczesliwy zwiazek
          nie bzyknie na boku w chwili slabosci atrakcyjnej a chetnej. Jakby nie byla
          chetna tob nie bzykanal.
          • anna_heche Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:02
            baba67 napisała:

            > Te zony to sa biedne zony ?
            > Czasem tak, jednak prawda jest taka ze facet ma w mozgu co innego
            niz kobieta,
            > Juz dawno przestalam wierzyc w teorie ze zaden facet ktory ma
            szczesliwy zwiaze
            > k
            > nie bzyknie na boku w chwili slabosci atrakcyjnej a chetnej. Jakby
            nie byla
            > chetna tob nie bzykanal

            Tak, biedne bo glupie. Z takim nastawieniem, że wszystkiemu winna ta
            trzecia to daleko się nie zajdzie. Najpierw trzeba się zmierzyć z
            prawdą. Tylko wtedy są szanse, żeby coś naprawić czy
            związek 'uzdrowić'.
            To co Ty napisałaś o tych chętnych kobietach jest właśnie takim
            głupim myśleniem. To mąż na coś się umawiał ze swoją żoną a nie jego
            potencjalna kochanka. Jesli on sam nie umie nad sobą zapanować,
            jesli dla niego obietnica/przyrzeczenie nie są na tyle ważne, żeby
            ich przestrzegać to dlaczego ktoś inny miałby się o to martwić?
            Poza tym-płytko to wszystko widzisz. Zycie bywa trochę bardziej
            skomplikowane. Można się naprawde w kimś zakochać, zauroczyć. Można
            być pomiędzy jedną a druga miłością i namiętnością. Różnie to bywa.
            Nie każda zdrada jest wyrachowana, cyniczna i z gruntu zła.
            • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:10
              Ja przeciez nie mowie, ze wszystkiemu winna ta trzecia.
              Mowie tylko, ze nie wierze w idee(juz nie wierze), zaden facet w dobrym zwiazku
              nie zdradzi zony.
              Ja sie zgadzam ze zawsze mozna cos poprawic, ze trzeba dbac o siebie i byc
              atrakcyja dla meza itp, ale i w takim udanym zwiazku facet sie mozna skusic na
              atrakcyjna i chetna pania.
              Nie jestem za kontrolowaniem i przeszukiwaniem tylko zasada ograniczonego
              zaufania-widze cos niepokojacego to sprawdzam.
              Jesli maz bedzie wiedzial, ze jestem spostrzegawcza to sie 2 razy zastanowi czy
              warto pakowac sie w klopoty.
              Moje myslenie jest proste bo i konstrukcja wiekszosci facetow jest prosta,
              przynajmniej w tej dziedzinie.
              • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:11
                Czyli liczysz na efekt strachu :(
                • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:15
                  Dlaczego od razu strachu?
                  Powiedzialabym ze jakiegos przeblysku rozsadku.Jesli masz w portmonetce np 5000
                  zl to inaczej ja przechowujesz kiedy masz 50 czyz nie?
                  Bo wiesz ze ryzyko jest duze i duzo mozesz stracic.
              • anna_heche Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:19
                baba67 napisała:

                > Ja przeciez nie mowie, ze wszystkiemu winna ta trzecia.
                > Mowie tylko, ze nie wierze w idee(juz nie wierze), zaden facet w
                dobrym zwiazk
                > u
                > nie zdradzi zony.
                > Ja sie zgadzam ze zawsze mozna cos poprawic, ze trzeba dbac o
                siebie i byc
                > atrakcyja dla meza itp, ale i w takim udanym zwiazku facet sie
                mozna skusic na
                > atrakcyjna i chetna pania.
                > Nie jestem za kontrolowaniem i przeszukiwaniem tylko zasada
                ograniczonego
                > zaufania-widze cos niepokojacego to sprawdzam.
                > Jesli maz bedzie wiedzial, ze jestem spostrzegawcza to sie 2 razy
                zastanowi cz
                > y
                > warto pakowac sie w klopoty.
                > Moje myslenie jest proste bo i konstrukcja wiekszosci facetow
                jest prosta,
                > przynajmniej w tej dziedzinie.


                No własnie sugerujesz o zdecydowanej winie tej trzeciej. Piszesz,
                że 'są takie, któe zaciągneły żonatego nawet do kibla' albo o tych ,
                które sa takie chętne i otwarte. A ja powtarzam-wbrew temu co
                piszesz-faceci nie są wcale tacy głupi. Potrafią nad sobą panować
                jak chcą. Robia dokładnie to czego chcą. Dlatego własnie mają
                romanse a nie rzucają się w nowe małżeństwo. Wchodzą w pewne rzeczy
                dokładnie do punktu do którego chcą wejść. To oczywiście spore
                uproszczenie bo jak już pisałam-gdy w grę wchodzą uczucia różnie to
                bywa.
                Poza tym-skąd ta Twoja teoria o tej strasznej prostocie większości
                facetów? Byłaś kochanką wielu facetów czy może wielokrotną zdradzaną
                żoną? Nie wiem w jakim środowisku się obracasz ale ja znam trochę
                innych facetów.
                • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:25
                  MY piszemy o dwoch roznych sprawach i chyba nie jestem w stanie wytlumaczyc Ci
                  o co mi chodzi.
                  Nie bylam nigdy zdradzana zona, a nawet zdradzana niezona.
                  Zyje juz jakis czas na tym swiecie bez zludzen i poznalam mnostwo osob.
                  I nie bede Cie przekonywac co do swoich racji bo one wymikaja z doswiadczen i
                  obserwacji-moje sa takie a nie inne.
                  Nie pisze o wszystkich facetach tylko o pewnej ich grupie-inni sa pewnie tacy
                  jak piszesz-wiedzacy czego chcacy i wyrachowani.
                  Inni sie zauraczaja bo im to dodaje smaczku do udanego ziazku ze stara dobra
                  zona. Roznie jest.
          • 2szarozielone Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:12
            A co za różnica, czy on strasznie chce bzyknąć, ale się go na siłę zamknie w
            domu - czy faktycznie bzyknie? Wierność ma wartość jakąś jeśli faktycznie wynika
            z uczuć i lojalności faceta, a nie z okoliczności zewnętrznych.
            • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:18
              To jest naprawde mile i rozrzewniajace kiedy sie czyta takie wypowiedzi mlodych
              osob. Idealizm jest potrzebny i dobrze, ze w narodzie nie ginie. Zle byloby
              gdyby po ziemi chodzily same takie cyniczki jak ja:-)
              Oczywiscie wiernosc jest wartoscia-bardzo cenna.Sa faceci bezwarunkowo do niej
              zdolni.
              Ale sa i tacy, co to cieszac sie oddana zonka i milymi dzieciaczkami lubi sobie
              urozmaicic zycie korzystajac z noiwnosci tejze zony i latwoscia nadarzajacej sie
              okazji.
              • 2szarozielone Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:23
                No i co z tego? Mnie w związku chodzi o uczucie i szczerość faceta, a nie o
                wyłączność do jego penisa. To nie jest idealizm - może to właśnie jest podejście
                bliższe cynizmowi. Po prostu mnie jest wszystko jedno, czy on bzyknie, czy nie
                bzyknie, jeśli jedyne, co by go miało przed tym powstrzymać, to szlaban domowy.
                Mogę faceta przykuć łańcuchem do kaloryfera. I co? Będzie mnie bardziej kochał
                od tego? Lepiej mi się zrobi?
                • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:32
                  A co ma z tym milosc wspolnego ?
                  I gdzie ja chce przykuwac do kaloryfera ?
                  Sa tacy co jak kochaja to nie zdradza, a sa tacy co bzykna, bo okazja nastroj i
                  chetna panienka, a zone kochaja i w zyciu by od niej nie odeszli.
                  Ja jestem przeciwna tezie, ze jak facet bzyknie na boku to ZAWSZE znaczy ze w
                  zwiazku jest nie halo. Jesli to w ogole prawda to bardzij odnosi sie do kobiet
                  niz mezczyzn.
                  Dlatego uwazam, ze nie jest glupie unikanie pewnych sytuacji i umiarkowana
                  czujnosc.
                  • 2szarozielone Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:39
                    No ale ja tak mam, że uważam, że taka "czujność" - kontrolowanie, sprawdzanie
                    smsów, wypytywanie o to, co facet robi - bardziej zatruwa relację od bzyknięcia
                    na boku. Szkoda by mi było zachodu - bo niby w imię czego...

                    Nie znaczy to, że nie czuję zazdrości. Czasem czuję - wczoraj na przykład :) Ale
                    nigdy w życiu by mi nie przyszło do głowy zabronić facetowi, żeby gdzieś
                    pojechał, kontrolowac go smsami i telefonami albo wypytywac znajomych, czy
                    czegoś nie narozrabiał tam, gdzie był. A gdybym tak zrobiła, wcale by mi nie
                    było od tego lepiej.
                    • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:44
                      Alez ja nie pisalam o kontrolowaniu komorek i sprawdzaniu smsow!
                      To rzeczywiscie moze tylko odstreczyc od malzonki klawisza.W zyciu bym mu nie
                      zabraniala, nie prosila znajomych o kontrole i donoszenie.

                      Pisze o takich sytuacja jak przedstawiona w watku-normalny rzut oka na biling i
                      cos co zaniepokoi.Moze to byc parokrotny pozny powrot do domu i jakies dziwaczne
                      gluche telefony, Albo jakies dziwne uwagi przyjaciela meza z pracy ktorych maz
                      nie chce tlumaczyc twierdzac ze koles jest szurniety.
                      Sa kobiety ktore nie zauwazaja bo NIE CHCA zauwazac.
      • rose-ana Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:55
        Wypuściła? Wypuścić to można dziecko na podwórko.

        Stwierdzenie typu "żona wypuściła z domu" jest dla mnie równie fascynujące jak
        "mąż pomaga w domu" - jakby obowiązki domowe były obowiązkami kobiety, a facet
        może pomóc (za co jest uwznioślany pod niebiosa) lub nie.

        I to nie chronienie męskiej dupy tylko reakcja na głupie zachowania. Może i
        wątek poboczny, ale cecha wybitnie irytująca acz powszechna.
    • i.nes Tak w kwestii formalnej: 29.06.08, 15:43
      A gdzie wywiało małżonka? Bo być może godziny nocne na billingu w rzeczywistości
      nie są godzinami nocnymi... ;)
    • ania.silenter Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 15:48
      W ogóle bym nie dzwoniła. Natomiast zapytałabym męża kto zacz ta pani i dlaczego
      tak często się z nim kontaktuje. Smutna prawda jest taka, że jeśli miś chciałby
      mnie zdradzić to i tak mu się to uda. I vice versa. P.S. Moje bilingi z komórki
      przychodzą do mojego męża;).
    • iberia.pl nigdy w zyciu bym nie zadzwonila, 29.06.08, 15:55
      no chyba, ze gluchy telefon.
      Tylko proba rozmowy z mezem, jesli nie skutkuje to..
    • kalina.tt Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:13
      A co chcesz kulturalnie załatwić? Poprosić ją żeby nie spotykała się z twoim
      mężem. Nawet gdyby kobieta poczułaby litość do ciebie, zerwałaby z twoim mężem,
      to myślisz, że miałabyś po problemie? Twoim problemem nie jest ona, tylko
      zdradzający mąż, jeśli ona go pożegna, on znajdzie sobie drugą
      najprawdopodobniej. On chce to robić i będzie to robił nie odizolujesz go od
      wszystkich kobiet świata.
      • niesforna.blondynka Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:29
        A cóż to za kurs, ze po 22 nie mozna pokoi opuszczać?:))) Wycieczka
        z podstawówki?:)
        • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:30
          Czyzby w Czestochowie :)?
        • woman301 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:31
          wojsko
          • niesforna.blondynka Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:32
            Oo to ciekawe:) No i co dalej zamierzasz zrobić z mężusiem?
            • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:35
              Maz wytlumaczyl sytuacjo i moim zdaniem brzmi to zdecydowasnie
              logicznie i wiarygodnie. A wojsko zbliza, co nie znaczy, ze sie od
              razu laduje w lozku z pania porucznik
              • niesforna.blondynka Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:36
                A co mężulo rzekł, bo nie chce mi się przez tak długi wątek
                przekopywać ?
                • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:38
                  Ze po 22 nie moga sie normalnie kontaktowac i smsami pomagaja sobie
                  w nauce.
                  • niesforna.blondynka Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:40
                    Ahaa, to mężulo niegłupio pokombinował, łebski facio z niego. Miast
                    się autorka wątku cieszyć, że ma pilnego chłopa - doszukuje się nie
                    wiadomo czego:D
                    • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:41
                      Jeszcze raz sie powtorze.. skoro facet wie, ze zona otwiera w domu
                      rachunki to musialby byc skonczonymkretynem aby sobie nie kupic
                      innej komorki do kontaktow z kolezanka.
                      • niesforna.blondynka Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:44
                        No toż pewnie już kupił, żeby mu zonka nad uchem nie trzeszczała:D
                        • woman301 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:47
                          myślisz, że uda mu się korzystać z dwóch telefonów, żebym tego nie zauważyła?
                          Może jak jest tam to na 100%, ale na szczęście kurs sie kończy za miesiąc.
                          • niesforna.blondynka Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:49
                            woman301 napisała:

                            > myślisz, że uda mu się korzystać z dwóch telefonów, żebym tego nie
                            zauważyła?
                            > Może jak jest tam to na 100%, ale na szczęście kurs sie kończy za
                            miesiąc.

                            Skąd, Ty byś i 20 innych telefonów wyczaiła:)
                            • baba67 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:52
                              I bardzo dobrze.Czuj duch!
                      • woman301 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:45
                        nie do końca wiem, czy ma świadomość tego, że biling przychodzi z fakturą, bo
                        zawsze to było na mojej głowie. Do tej pory je wyrzucałam, nie oglądając ich
                        szczególnie, tylko teraz jakaś intuicja mi powiedziała, żeby się przyjrzeć i
                        proszę..
                        • niesforna.blondynka Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:47
                          Toż wyjaśnił Ci, że sms-y wysyła w celach naukowych. A mąż gienierał
                          czy oczko niżej ?
                          • woman301 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:51
                            czy to teraz ważne jaki będzie miał stopień? Nie wierzę w smsy w celu
                            pogłębiania wiedzy. Temat jej jakiś streszczał, czy zagadnienie omawiał? W
                            smsie?? Nie dla mnie takie bajki. Najdłuższa rozmowa też była z nią. Jakiś
                            dziwny zbieg okoliczności.
                            • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:52
                              Pytanie: Ile Migow 29 ma Lotnictwo Rosyjskie
                              Odpowiedzi: 5000

                              Do tego potrzeba cos wiecej niz sms?
                              • woman301 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:56
                                to w książkach tego nie ma? a koleżanka, z którą mieszka tego nie wie? tylko
                                facetowi głowę zawraca?
                                • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 16:57
                                  A od kiedy to WSZYSTKIE informacje sa w ksiazkach? Uczylas sie
                                  kiedys czegos co wykraczalo ponad nauka wierszyka na pamiec?
    • rarely proponuje 29.06.08, 16:53
      jak zaczynacie rozmowę, również telefoniczną, którą podejrzewacie, że
      > interesuję się zbytnio Waszym mężem. Chodzi o to, że ostatnio z bilingu mojego
      > męża, który przychodzi jawnie z fakturą wyczaiłam, że jeden numer się często
      > powtarza i jest też sporo smsów w godzinach nocnych również. Zapytałam go o co
      > w tym chodzi. Sprzedał mi jakąś historyjkę, w którą nie wierzę. Chce zadzwonić
      > do niej i porozmawiać z nią, ale nie wiem jak zacząć i co jej powiedzieć. Czy
      > od razu z grubej rury powiedzieć co o niej sądzę, czy kulturalnie to załatwić?
      >
      całkiem serio zebys sie spotkala z psychologiem Twoje zachowanie swiadczy o
      zaborczosci i nadkontroli

      jest takie malo fajne i przyjemne jezeli
      jestes tak zaborcza to nic dziwnego ze facet może chciec od ciebie zwiac


      • woman301 Re: proponuje 29.06.08, 16:58
        to twoim zdaniem mam przymknąć na to oko i milczeć?
        • ulinarka Re: proponuje 29.06.08, 18:39
          Czemu nie kupił drugiego telefonu?
          Bo może romans nie został jeszcze "skonsumowany"...
          Może to na razie flirt i facet broni się przed nim jak tylko może...
          Kupując drugi telefon świadomie dałby zgodę na ukrywanie romansu i oszukiwanie żony.
        • rarely Re: proponuje 29.06.08, 18:44
          to twoim zdaniem mam przymknąć na to oko i milczeć?

          moim zdaniem juz Ci to wyjaśnilem poszukaj pomocy psychologa bo jest Ci
          potrzebna tak sądze na podstawie Twojch zachowań sprawdzanie czyjs bilingow
          nawet jezeli przychodza na wspolny adres to nie jest zwykle chamstwo to cos
          wiecej to naruszenie granic drugiej osoby i kontrola

          na to czy mąz Cie zdradzil zdradza lub zdradzi nie masz najmniejszego wpływu nie
          możesz zrobic nic

          to Twoja iluzja ze masz jakas moc ktora na to wplynie on zrobi co chce

          tylko on moze zdecydowac zdradzam czy nie Ty nie mozez nic najwyzej tylko
          przyspieszysz jego decyzje takim zachowaniem na pewno to zobisz

          przymykac oka na nic nie musisz tego nie pisalem ale pomiedzy przymykaniem opa a
          szpiegowaniem i dzwonieniem do obcych ludzi jest duza roznica

          a problemem jest serio twoje niskie poczucie wartosci ktore kaze Ci znizac sie
          do takich zachowan i zajmowac sie zyciem meza zamiast swojm

          koniec kropka
      • baba67 Re: proponuje 29.06.08, 17:03
        Jej zachowanie swiadczy o zdrowym rozsadku.
        Gdyby nie zareagowala, toby jej psycholog byl potrzebny, bo istnieje cos
        takiego jak syndrom wypierania( ze swiadomosci tego co niewygodne).
        Na razie spokojnie uwierz albo udawaj ze wierzysz.Niech watpliwosci swiadcza na
        korzysc oskarzonego na razie.
        Pozatym przeciez malzenstwo to nie wiezienie, mozna po prostu lubic kogos plci
        przeciwnej za poczucie humoru , poglady na zycie itp.
        Mozna lubic towarzystwo tej osoby to naprawde nie musi prowadzic do zdrady.Toby
        bylo straszne gdybym po slubie mogla tylko i wylacznie przyjaznic sie z babami.
        Po powrocie dyskretnie a bacznie obserwuj.Tak dla pewnosci.
        • kontik_71 Re: proponuje 29.06.08, 17:06
          Szczegolnie pomysl molestowania telefonicznego kolezanki meza.. to
          jest bardzo zdrowe psychiczne
          • baba67 Re: proponuje 29.06.08, 17:11
            Czy rozmowa to molestowanie? Czy ona miala zamiar jej grozic, wyzywac? Nigdzie o
            tym nie ma. To byla idea rzucona na forum przez kobietem ktora nie bardzo wie co
            robic.
            Jakby byla nienormalna, toby zamiescila jej nr na potalu agencji towarzyskiej.
            • kontik_71 Re: proponuje 29.06.08, 17:28
              taki telefon dla mnie jest molestowaniem, nawet jesli jest tylko
              jeden
              • baba67 Re: proponuje 29.06.08, 17:33
                Rozumiem, ze pytanie nieznajomego o droge na ulicy tez jest dla Ciebie
                molestowaniem?
                • kontik_71 Re: proponuje 29.06.08, 17:35
                  Prosze Cie.. dobrze wiesz co mam na mysli.. Autorka ma JEDEN billing
                  na ktorym maz smsuje z kolezanka i jest wielka afera.. to chby cos
                  innego nie pytanie o ulice, prawda?
                  • baba67 Re: proponuje 29.06.08, 17:39
                    No to co ze jeden billing? Ale mnostwo smsow w tym w porze nocnej.
                    Plus jeszcze dlugie rozmowy telefoniczne z kims z kim sie widzi w ciagu tygodnia.
                    Jeden telefon nie jestmolestowaniem, choc to nie byl dobry pomysl
                    zaiste-dzwonic do obcej kobiety z apelem, zeby wyjasnila swe stosunki z moim
                    mezem.Mozlewe ze nieszablonowo rozumiec termin "molestowanie"
                    • baba67 Re: proponuje 29.06.08, 17:40
                      "rozumiem "mialo byc oczywiscie.
                      • kontik_71 Re: proponuje 29.06.08, 17:43
                        Autorka nie uwierzyla mezowi to i kolezance nie uwierzy.. sama sie
                        bedie coraz glebiej wciskala w "pewnosc", ze jest zdradzana...
                        • baba67 Re: proponuje 29.06.08, 17:48
                          Toz ja pisze, ze powinna uwierzyc, a dzwonienie nie jest dobrym pomyslem.
                          Ale zgadzam sie, ze sytuacja jest niepokojaca i mozna stracic glowe.
          • niesforna.blondynka Re: proponuje 29.06.08, 17:13
            Tiaa, wieczne kontrolowanie i chęć dzwonienia do obcej ( byc może
            Bogu Ducha winnej ) baby na pewno jest zdrowe psychiczne:)
            • woman301 Re: proponuje 29.06.08, 17:32
              jakie wieczne kontrolowanie, chyba nie czytałaś tego, co pisałam. Zero kontroli,
              aż do f-ry z bilingiem za ten miesiąc.
            • woman301 Re: proponuje 29.06.08, 17:33
              może telefon do niej wyjaśniłby, czy jest bogu ducha winna.
              • kadfael Re: proponuje 29.06.08, 17:44
                woman301 napisała:

                > może telefon do niej wyjaśniłby, czy jest bogu ducha winna.

                A może po prostu zapytałabyś męża o co chodzi? Po co w to pakować
                osobę trzecią?
            • baba67 Re: proponuje 29.06.08, 17:35
              Nikt tu wiecznie nie kontroluje, a jak ktos nie wie co robic, to rozne pomysly
              przychodza do glowy.Za same pomysly jeszcze do psychiatryka nie wsadzaja.
    • laska.waniliowa Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 17:42
      wygląda na to że pan mąż się interesuje tą osobą, więc to z nim trzeba porozmawiać
      • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 17:44
        A na jakiej podstawie wyciagasz takie wniosek? Jakies dowody czy
        tylkio interpretacja faktow?
        • laska.waniliowa Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 17:52
          dowód taki że biling to zapis rozmów i smsów wychodzących.
          • laska.waniliowa może rozwinę:) 29.06.08, 17:55
            trudno robić awantury kobiecie za to że mój mąż do niej dzwoni w nocy, prawda?
          • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 17:56
            Z doswiadczenia wiem, ze seks przeze sms trwa dluzej niz 5 smsmow :)
      • niesforna.blondynka Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 17:44
        Niech dzwoni- najlepsza droga do osmieszenia się. Wcale nie
        zdzwiłabym się, gdyby laska walnęła słuchawką:))) Sama bym tak
        zrobiła:D
    • mahadeva to nie ona jest k.rwa, tylko Twoj maz 29.06.08, 17:48
    • jowita771 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 17:55
      ak zaczynacie rozmowę, również telefoniczną, którą podejrzewacie, że
      > interesuję się zbytnio Waszym mężem.

      Te bilingi są jego czy jej? Bo jeśli jego, to może raczej mąż się nią
      interesuje, a nie ona mężem. Zadzwoń do niej, najwyżej powie: "nareszcie pani
      dzwoni, już ni8e wiem, co robić. Pani mąż się do mnie przyczepił, w nocy pisze
      smsy, dzwoni, miłość wyznaje bez przerwy, a on jest zupełnie nie w moim typie.
      Niech mnie pani ratuje od natręta". Możesz też usłyszeć: "Pani X, żona tego X-a,
      to pani żyje?!!"
    • liisa.valo Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 18:03
      Jeśli nie jest kretynem, mając romans, kupiłby sobie telefon na
      kartę i w życiu byś nic nie wiedziała. Wie, że każdy rachunek
      otwierasz, więc nie ryzykowałby.
      Daj spokój i nie wydzwaniaj do kobiety.
      • kontik_71 Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 18:04
        Juz chyba 1000 razy to napisalem.. ale autorka jest odpowrna na ten
        argument.. :(
      • laska.waniliowa Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 18:06
        a skąd założenie że nie jest kretynem? :)
    • ma_dre Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 29.06.08, 18:13
      a da sie dowiedziec kto to jest ta osoba? ja bym zadzwonila do jej meza, mogloby
      sie zrobic wesolo
    • szrama_z_szarm Normalnie... 29.06.08, 20:09
      Nie przebrnęłam przez wszystkie wypowiedzi, słabo mi od idealistycznego widzenia
      związków tudzież mentalności damskiej i męskiej. Tak pięknie to to wygląda w
      książkach, rzadziej w życiu.
      Ad rem jednak.
      Ja zadzwoniłam, przedstawiłam się, przeprosiłam za kłopot i powiedziałam, że ten
      numer -zupełnie mi nieznany-powtarza się na billingu i chciałam sprawdzić, kto
      jest jego użytkownikiem. Panna dość dyplomatycznie rzecz potraktowała a parę
      godzin później rozpoczęło się pandemonium, trzęsienie ziemi i kilka atrakcji
      dodatkowych o których już mi się pisać nie chce.
      Małżeństwo-po niemal 20 latach-istnieć przestało. Czego nie życzę.
      A teraz o skretynieniu tzw. miśków- otóż, z autopsji stwierdzam, że wielu z nich
      jest tak granitowo przekonanych o naszej łatwowierności, ufności i braku
      synaps-że zwyczajnie do głowy im nie przychodzi jakiekolwiek zabezpieczenie
      własnego odwłoka.I to jest błąd, ponieważ wybaczyłabym mu chwilowe zbłądzenie
      ale nie to, że ma/miał mnie za kretynkę.
      PS.Nie doszukuj się nie siłę romansu, to niekoniecznie musi być to.Wśród
      znajomych są też koleżanki.I koledzy.
    • dzika_monika Re: jak zaczynacie rozmowę z osobą,która podejrze 30.06.08, 15:09
      jakiegoś leku Ci trzeba na naiwność
Inne wątki na temat:
Pełna wersja