mordeczka88
30.06.08, 15:47
jak mam do niego dotrzeć żeby dał sobie spokój z wymyślaniem
historyjek/opowieści/mojego zdania na dany temat i nie wiadomo czego
jeszcze ?
od znajomych-znajomych itd. sie ostatnio dowiedziałam że powiedział
(coś tam)i teraz sie mnie pytają czy to prawda...no szału dostaje bo
to są opowieści wyssane z palca...:(
jednoczesnie przykro mi jest bo ja zawsze stane w jego obrobnie,
nawet jak wiem że zrobił cos nie tak...
jak mu zwrócić uwagę?jest strasznie obrażalski,i teraz mu zwrócę
uwagę to bedzie wieeelka obraza a za jakis czas to SAMO,nie chce sie
z nim kłócic ale musi w końcu zrozumieć że ja mam dość takiego
prostowania...naprawdę nieraz robi mi przez takie coś "pod górkę"...:
(