Zły wątek!!!!

02.07.08, 21:38
Bo ja jestem zła.
Najpierw straciłam pół dnia przez tego pie..a mojego kuzyna
radiomaryjnego. Teraz się okazało, że rachunek za umowę zlecenie
wypisałam źle, bo się pie..ęłam o 3 godziny pracy, w cholerę
jasną. Mój pies znowu ma coś z łapą, znowu sobie coś wbił i mu
próbowałam wyciągnąć przez jakieś pół godziny, bo nie mogłam tego
kolca wymacać, a on wył, piszczał i nie wiadomo co jeszcze. Trzeba
buty temu psu kupić. Moja siostra przywiozła swojego psa, który
wszystko ślini, bo "nie ma teraz czasu", super odpowiedzialne
zachowanie, mówiłam, żeby psa nie brała jak nie ma czasu. A ten jej
biedny pies jeszcze tak źle znosi jazdę samochodem, a ona go męczy
co tydzień (2xw tygodniu), bo nie może bez mamusi i tatusia
wytrzymać.
Obraził się mój kuzyn (nie ten radiomaryjny), bo
powiedział "spie..m do pracy", a ja powiedziałam "spie..j". No
i jeszcze jedna koleżanka dzwoni, pyta o wypadek jakiegoś busa, ja
jej mówię, że mam w dupie wypadki busów, a ona dramatycznie mi
zajeżdża, że tam był ktoś z jej rodziny. Ło ludzie, ja mam już po
kokardki tego... Za przeproszeniem ch.ujoza-osmoza, ja pie...
    • cala_w_kwiatkach Re: Zły wątek!!!! 02.07.08, 21:39
      ok, masz gorzej niz ja :(
      • liisa.valo Re: Zły wątek!!!! 02.07.08, 21:41
        Opowiedz mi coś fajnego, śmiesznego....
    • kitek_maly Re: Zły wątek!!!! 02.07.08, 21:43

      Co jak co, ale TO Ci się udało. ;-)

      > psa, który
      > wszystko ślini, bo "nie ma teraz czasu"
      • liisa.valo Re: Zły wątek!!!! 02.07.08, 21:49
        Hehe :)
        No, trochę mi poprawiłaś humor, faktycznie jak się to tak wyrwie to
        jest super :)
    • menk.a Re: Zły wątek!!!! 02.07.08, 21:45
      O boszzzzz kobieto. Ty masz życie pełne emocji.:DDDD
      • liisa.valo Re: Zły wątek!!!! 02.07.08, 21:50
        Ech, wiesz co... bo jak mam, to kurde wszystko na raz...
    • bertrada Coś optymistycznego. 02.07.08, 22:16
      Gołąb Henryk, który przyleciał do ogrodu, żeby się wykurować, odfrunął. Nie wiem
      czy definitywnie czy znowu tylko na jedną noc, ale wyglądał bardzo dostojnie na
      dachu i w locie. ;)
      • liisa.valo Re: Coś optymistycznego. 02.07.08, 22:20
        O, to jest dobra wiadomość ;-)
        W sumie dobra wiadomość jest też taka, że jutro idę do fryzjera, a w
        niedzielę jadę do Poznania, a w poniedziałek jadę do stolycy :)
        Hie hie, za te praktyki w Agorce, to mnie rodzina ekskomunikuje :)
        • kitek_maly Re: Coś optymistycznego. 02.07.08, 22:21

          Noooo tak a upojne noce z Ahem to już się w ogóle nie liczą. ;-P
          • liisa.valo Re: Coś optymistycznego. 02.07.08, 22:26
            No, liczą się, liczą.
            Właśnie przed chwilą mi powiedział, że jestem jak groszek do jego
            marchewki i szalenie mnie to rozbawiło :)
      • kitek_maly Re: Coś optymistycznego. 02.07.08, 22:20

        > wyglądał bardzo dostojnie na
        > dachu i w locie. ;)

        Tak samo jak dostojnie wyglądał 'na wylocie' dzień wcześniej? ;-P
        • bertrada Re: Coś optymistycznego. 02.07.08, 22:22
          Tak samo. Tylko dzień wcześniej przeskakiwał z dachu na dach żeby odlecieć a
          dzisiaj odleciał z pierwszego dachu, na który udało mu się wlecieć. ;D
    • wiarusik Re: Zły wątek!!!! 02.07.08, 22:23
      jestes kur-ewsko wulgarna
      kosz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja