anisia25 05.07.08, 12:01 W poniedziałek obrona. Ryję od dwóch tygodni i nadal nie umiem. Ze stresu mnie zablokuje i nie będę mogła wydusić słowa [znam siebie]. Znacie jakieś przypadki, że kogoś oblali??? Jezu, jak ja się stresssssuuuujjjeeee...... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
avital84 Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 12:09 Miałam obronę w czwartek. Uczyłam się tylko tydzień, nie byłam rewelacyjnie przygotowana i na pytaniu z ekonometrii trochę mi się pomieszało. No nie byłam zadowolona. ;D Moje ostatnie pytanie, które miało być z pracy tak naprawdę nie było z nią związane, bo nie to badałam, ale zbyt byłam zestresowana żeby to powiedzieć, więc ściemniałam. ;) Dostałam pięć i na dyplomie też 5. Nikogo nie oblali, wszyscy mieli bardzo dobre oceny. Nie znam jeszcze nikogo kto oblał. W dniu egzaminu już nie było stresu. Było lepiej niż przed jakimkolwiek wcześniejszym egzaminem. :) Nie bój się, w poniedziałek będziesz już Panią Magister. ;) Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anu-lla Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 16:38 Avi,:) gratuluje, witaj w gronie magistrów:) Ja obroniłam sie w piątek, też na 5 :) Odpowiedz Link Zgłoś
papierowa.szklanka Re: Magisterka - pocieszcie mnie 06.07.08, 17:28 ja tydzień temu na 4, ale się nie uczyłam, ja się leczyłam i migałam od szpitala :) gratki dziewczyny :) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 12:13 A zdarzyl sie w przypadku Twojej uczelni przypadek nie zdania obrony? Bo u nas nie ;-). Z reszta prosta matematyka mowi, ze nawet nie odpowaidajac na pytania w czasie obroni srednia i tak musi wyjsc pozytywna ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
mila993 Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 12:37 Obrona pracy była dla mnie najbardziej stresującym egzaminem na studiach- tzn. najbardziej się bałam. Pamiętam jak noc przed obroną zakuwałyśmy jeszcze z koleżanką z latarkami w piaskownicy..:) Za to sam egzamin banalny, komisja miła i serdeczna jak nigdy. Profesorom też zależy aby było miło, któtko i przyjemnie... Odpowiedz Link Zgłoś
polla.k Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 15:18 pawel1940 napisał: > A zdarzyl sie w przypadku Twojej uczelni przypadek nie zdania obrony? A u mnie tak..i to dziewczyna, która broniła się 2 osoby przede mną...na szczęście zestaw "propotor+recenzent"miałam inny. A tak poza tym...wiele innych egzaminów podczas studiow było dużo trudniejszych i nerwowych. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
anisia25 Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 12:32 No tak, ale kurcze chyba muszę coś z siebie wydusić, a znając mnie to mnie ze stresy zablokuje :( Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 12:39 Nic sie nie boj :-). Naprawde bedzie dobrze. Jedna obrone juz przezylem, druga przede mna. Bedzie dobrze :-). Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 14:30 Znam taki przypadek, ale tu promotor był świnia i nie powiedział magistrantowi, że ma poważny błąd merytoryczny w pracy, bo chciał sprawdzić, czy chłopak się zorientuje. Chłopak się nie zorientował, a recenzent się tego właśnie przyczepił. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 14:37 Znam taki przypadek ale chłopak pokłócil sie kiedys powaznie z osoba ,ktora pozniej zasiadala w komsji i dlatego zostal oblany . Z tego co wiem zdarza się też oblewanie na politechnice krakowskiej ,na wydziale bodajze lądowym a to dlatego ,że kierunek knoczy stosunkowo malo studentow i za kazdego oblanego ma sie kasę... ale to są marginalne przypadki.Ja to w ogole jestem jakas dziwna bo sie w ogole nie denerwowalam i malo uczylam do samej obrony;) ,a magistrem jestem od 2tyg:D Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 14:42 Ja to - znając mnie - za rok o tej porze będę miała pełne portki :) I nic mi tu nie pomoże fakt, że mam najbardziej życzliwego promo jakiego mieć można i recenzenta sama mam sobie wybrać, a promo resztę załatwi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
n_nicky Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 15:46 Ja mam w środę obronę (licencjat) i w ogóle się nie uczę ;P Na moim kierunku nie znam przypadku, żeby kogoś oblali, ani na licencjacie, ani na magisterce... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
marrgotta Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 16:00 jeżeli napisałaś pracę całkowicie samodzielnie i RZECZYWIŚCIE przeczytałaś te książki, które wpisałaś do bibliografii to nawet nie musisz się uczyć, nei mówiąc o tym, że nie musisz się stresować. Najcześciej stres przed obroną wynika z "naciąganej" bibliografii i z tego, że pewne części pracy zostały napisane metodą kopiuj-wklej Odpowiedz Link Zgłoś
anisia25 Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 16:34 O to się nie martwię, ponieważ pracę napisałam samodzielnie, mam mało przypisów z literatury, głównie swoje wywody i przemyślenia, więc w tym temacie jestem "obcykana" i się nie boję. Najgorsze to pytanie z wszystkich lat studiów.... i to pytanie będzie jako pierwsze, a jak na nim zamilknę to już ze strachu na innych się nie odezwę... Mieliście mnie pocieszać, a tymczasem wpisujecie przypadki tych, którzy nie zdali... :( Z drugiej strony, w bibliografii mam około 20 pozycji, ale w życiu nie czytałam tych wszystkich książek w całości, tylko to, co akurat potrzebowałam do pracy.. :( Odpowiedz Link Zgłoś
marrgotta Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 16:57 W moim przypadku obrona wcale nie przypominała egzaminu. Było kilka pytan bardzo ogólnie nawiązujących do tematu pracy, bezstresowo, na piątkę:) Odpowiedz Link Zgłoś
idasierpniowa28 Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 17:02 Proponuję Ci jutro wymazać z pamięci taki dzieńjak poniedziałek :) Umów się ze znajomymi,idź na dłuuugi spacer a wieczorem relaksująca kąpieli wcześnie lulu ;) A w poniedziałek głeboki oddech, pierś do przodu i z uśmiechem maszeruj przed komisję:) Ja tak zostałam "potraktowana" przez przyjaciół dzień przed i zdało egzamin:) Ty też sobie poradzisz. Trzymam kciuki i powodzenia;)) Odpowiedz Link Zgłoś
pohodli Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 17:34 Przede wszystkim odpocznij przed egzaminem. Ja właśnie robię porządki w notatkach po sesji ( kurcze, ile tego jest! ). Ciekawe rzeczy znajduję, gdy tak kartkuję te zeszyty. Np. taki Goffman ( scena i kulisy)-ciekawe, czy Goffman przewidział sytuację, gdy scena jest kulisami, a kulisy sceną. Czy taki efekt publiczności. Może z tego by pisać magisterkę? W sumie trochę znam to autopsji ( jak każdy:) ). Odpowiedz Link Zgłoś
ksieni_smutnego_pierdofonu na pewno oblejesz 05.07.08, 18:52 jeśli masz nadzieję, że jakoś ci się uda, to nie łudź się. stres cię zeżre. nic nie umiesz, a w poniedziałek będziesz sądziła, że nie umiesz totalnie nic. i stres cię zeżre i nie zdasz. szykuj się na egzamin za rok. aby zdać, trza się było uczyć przez 5 lat studiów, moja droga. lepiej zacznij ryć już teraz, aby zdać za rok. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
iris.iris Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 19:14 99% zdaje :) jestem po 3 obronach: 1 licencjat i 2 mgr - zdane z palcem w .... ;-) i juz sie nie ucz - zrelaksuj sie! Odpowiedz Link Zgłoś
papierowa.szklanka Re: Magisterka - pocieszcie mnie 06.07.08, 17:33 jakie kierunki? ile masz lat, ze tyle studiów pokończyłaś>> Odpowiedz Link Zgłoś
malange Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 20:20 > Znacie jakieś przypadki, że kogoś oblali??? Znam - trzy dni temu kumpel pracę obronił ale egzamin magisterski oblał i do poprawki, ale on chyba mało co umiał ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 20:24 Arrrrrghhhhh!!!! Ja tu pocieszam watkotworczynie, a Ty z takim tekstem ;-). Wstydz sie ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
malange Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 20:26 Trzeba brać wszystkie możliwości pod uwagę ;) Poza tym jak to jest, że jedni mają tylko obronę pracy a inni gratis egzamin z 5 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 20:31 No ja mowilem wyzej o tym egzaminie, przez wzglad na matematyke da sie go oblac, przynajmniej u nas ;-). Jedyna opcja nie zdania obrony to udowodnienie, ze praca byla niesamodzielna lub broniacy sie nie zna podstaw zagadnienia, ale zaklada, ze to nierealne jesli ktos sam prace napisal. Odpowiedz Link Zgłoś
malange Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 20:39 U nas oblanie tego egzaminu mało kogo dziwi - niestety obrona to nie tylko formalność ;) Ale jeśli wcześniej nie zdarzyło się to wydziale wątkotwórczyni, to zapewne nie wydarzy się w poniedziałek :) Odpowiedz Link Zgłoś
piwonia25 Re: Magisterka - pocieszcie mnie 05.07.08, 20:23 Wyluzuj, to bedzie bardzo przyjemny egzamin, idz na piwko i daj na luz, bedzie dobrze. wiem co mówie :) Odpowiedz Link Zgłoś
duchess85 Re: Magisterka - pocieszcie mnie 06.07.08, 16:57 Ja też jutro się bronię:) Pytania tylko z pracy, najbardziej stresuje mnie fakt, że mi budzik nie zadzwoni:P To podobno najprzyjemniejszy egzamin na studiach, więc proponuję wyluzować:) Odpowiedz Link Zgłoś
idasierpniowa28 Re: Magisterka - pocieszcie mnie 06.07.08, 17:30 I to się nazywa zdrowe podejście do sprawy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
papierowa.szklanka Re: Magisterka - pocieszcie mnie 06.07.08, 17:30 u mnie to normalne, ze to zwykły egzamin, na którym zwyczajnie, tak samo jak przez 5 lat, tak samo na egzaminie magisterskim oblewają.. może nie dużo, ale z 5% oblewa, nie zdarzyło się, żeby wszystcy zdali ale to ponoć od uczelni zależy u nas nie podają ani pytań ani zagadnień przed obroną... i egz Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Magisterka - pocieszcie mnie 06.07.08, 17:32 znam przypadek,ze chlopak z 5 pytan odpowidzial na polowe...i dostal 3 znam przypadek,ze chlopak odpowiedzial na prawie 1 z 3 i dostal 4, bo mial dobry przebieg studiow i szkoda sie wszytskim go zrobilo Odpowiedz Link Zgłoś