dita.von.teese
07.07.08, 14:19
ten watek prawdopodobnie bardziej nadaje sie na F.Psychologia, ale nic nie
poradze na to ze tutaj bardziej czuje sie jak u siebie;))
Dla kazdej kobiety, mysle, wazna jest relacja z matka - zwlaszcza w okresie
dorastania. A co, jesli (delikatnie mowiac)nie bylo z tym najlepiej, jesli
zdolala wstrzyknac w corke nieco trucizny , przy pomocy tekstow ktore
zazwyczaj nie slyszy sie od wlasnej matki, przy pomocy agresji. To nic, ze
jesli nawet to co mowila nie jest zgodne z prawda, to jednak tkwi gdzies
gleboko..jak, do cholery, dlugo mozna walczyc z negatywnym zaprogramowaniem
przez wlasna matke, ktora, teoretycznie rzecz biorac nie powinna byc wrogiem
wlasnego dziecka?