2szarozielone
08.07.08, 19:36
od czego zależy to, czy ktoś popada w schizy z powodu staropanieństwa, męczy
faceta o ślub i wesele, marzy o białej sukience - albo przeciwnie, nie ma na
to ochoty i gardzi "papierkiem"?
Wśród moich koleżanek i przyjaciółek w ogóle nie widzę takiego syndromu parcia
przed ołtarz. I się zastanawiam, czy właśnie takie otoczenie sprawia, że sama
nie czuję nacisku, czy lubię ludzi o takich cechach charakteru, które się z
tym wiążą po prostu. Czy może to w ogóle przypadek...