od czego zależy "parcie na ślub"?

08.07.08, 19:36
od czego zależy to, czy ktoś popada w schizy z powodu staropanieństwa, męczy
faceta o ślub i wesele, marzy o białej sukience - albo przeciwnie, nie ma na
to ochoty i gardzi "papierkiem"?

Wśród moich koleżanek i przyjaciółek w ogóle nie widzę takiego syndromu parcia
przed ołtarz. I się zastanawiam, czy właśnie takie otoczenie sprawia, że sama
nie czuję nacisku, czy lubię ludzi o takich cechach charakteru, które się z
tym wiążą po prostu. Czy może to w ogóle przypadek...
    • bertrada Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 19:39
      Mnie się wydaje, że to chodzi o nacisk otoczenia. Wszystkie osoby ze starszego
      pokolenia odczuwają takie parcie i próbują przelać go na młodszych, bo dawniej
      zamążpójście to był priorytet.
    • avital84 Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 19:39
      A w moim otoczeniu dziewczyny mają parcie na ślub. Chociaż nie wszystkie, ale
      jednak. I przez jakiś czas czułam się z tego powodu gorsza. Dlatego, że nic nie
      planuję. ;)Teraz widzę, że tak naprawdę to się boję takich rzeczy i na pewno nie
      mam jakiegoś parcia.
    • 10iwonka10 Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 19:48
      MNie sie wydaje ze w pewnym wieku ( sama nie wiem okolo 30) znajomi
      sie wykruszaja. tzn.wciaz sie ich ma ale zakladaja rodziny,maja male
      dzieci, biora dodatkowe prace aby splacic kredyty.....i maja coraz
      mnie czasu dla singli.
      Na wakacje- jezdza razem jako rodzina.....
      Wlasciwie nie jest zle jak sie ma takie male kolko singli- moja
      kolezanka tak ma i jest ok zawsze ma z kim wyjsc, pojechac na
      wakacje.
      • iselle Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 20:13
        Ja chcę tylko zmienić nazwisko :P
        • oposka Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 09.07.08, 10:06
          a ja nie bo jest ... śliczniusie ;D
      • mahadeva Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 20:43
        to prawda, ze przyjaciolki sie wykruszaja, przyjaciele tez, ale
        przyjaciele nagle zaczynaja chciec tez seksu i narzekac na zony, co
        jest dosc niemile... a oprocz tego jest fajnie byc samemu :)
        • mojboze Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 09.07.08, 10:17
          > to prawda, ze przyjaciolki sie wykruszaja, przyjaciele tez, ale
          > przyjaciele nagle zaczynaja chciec tez seksu

          ??? To przed ślubem nie chcieli?
      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 09.07.08, 21:00
        dodaj do tego jeszcze hormony i wszysko jasne:)
        oczywiscie sa wyjątki...
    • iberia.pl Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 20:16
      mysle, ze w duzej mierze od najblizszego otoczenia oraz od wlasnych
      doswiadczen.

      Nie gardze papierkiem, ale uwazam, ze do szczescia nie jest mi
      potrzebny.Zeby nie bylo: moi rodzice sie nie rozwiedli.
      • 2szarozielone Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 20:19
        Ale myślisz, że jakich własnych doświadczeń?
        • iberia.pl Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 20:52
          2szarozielone napisała:

          > Ale myślisz, że jakich własnych doświadczeń?

          np.nieudanych zwiazkow.
    • rose-ana Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 20:22
      Od otoczenia, przekonań, wychowania, stopnia indywidualizmu.
    • mahadeva Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 20:36
      ja nie mam parcia na bycie z kimkolwiek, zawsze mam duuuze przerwy
      miedzy zwiazkami, ale jesli juz ktos odpowiedni sie trafia, to chce
      slubu, bo tak powinno byc po bozemu :) w sensie, ze jestem
      konserwatywna i jednak to wymog spoleczny :) ale poki nie ma
      takiego super goscia (a raczej on mnie nie chce - na razie!), to
      wole byc zupelnie sama, niz meczyc sie z byle kim :)
    • juliadruzylla Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 21:06
      Tak jak większość znanych mi osób w szczęśliwych związkach, choć nie
      marzę od dzieciństwa o białej sukience i nie uważam że wyjście za
      mąż jest największym osiągnięciem życiowym kobiety, uważam że ślub
      jest naturalnym dopełnieniem miłości. Nie rozumiem tej pogardy
      pt "papierek". Co złego w wyjściu za mąż za człowieka którego kocham
      z wzajemnością? Serio pytam, nie rozumiem tego tak samo jak nie
      rozumiem dziewczyn które bez obrączki czują się nikim.
      • iberia.pl Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 21:09
        juliadruzylla napisała:

        > Nie rozumiem tej pogardy
        > pt "papierek".


        dlaczego od razu pogardy?

        >Co złego w wyjściu za mąż za człowieka którego kocham z
        wzajemnością?

        nic.Jako wyznawczyni teorii, ze papier nie jest mi do szczescia
        potrzebny nie uwazam aby zalegalizowanie zwiazku bylo czyms zlym i
        tego samego oczekuje w druga strone.
        • juliadruzylla Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 21:26
          iberia.pl napisała:
          dlaczego od razu pogardy?

          "Papierek" jako określenie małżeństwa brzmi tak jakoś..pogardliwie.
          • prom_do_szwecji Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 21:28
            chyba przesadzasz. To zwykły kolokwializm
          • iberia.pl Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 09.07.08, 09:34
            juliadruzylla napisała:

            > iberia.pl napisała:
            > dlaczego od razu pogardy?
            >
            > "Papierek" jako określenie małżeństwa brzmi tak jakoś..pogardliwie.

            ??? a dla mnie pogardliwie brzmi stwierdzenie, ze zwiazek
            niesformalizowny to imitacja malzenstwa.
            • mojboze Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 09.07.08, 10:26
              Bo tak jest... Nie dlatego, że życie na kocią łapę w moim mniemaniu to coś
              złego... Problem leży w akceptacji społeczeństwa i braku ustawy o konkubinacie,
              która pozwalałaby takiej parze wspólnie się rozliczać i dziedziczyć...

              A odpowiadając na pytanie autorki-ja jestem wrześniową panną młodą i parcia nie
              miałam. Mój N. mi się niespodziewanie oświadczył. Gdyby tego nie zrobił i tak
              bym go kochała, a gdyby odszedł i zostałabym sama - pewnie bym przeżywała jego
              odejście, a potem poszukała innego, albo realizowała się poza związkiem.

              Tak naprawdę wcale nie znam wielu kobiet, które miały "parcie". Może to dotyczy
              mojego środowiska, a może to "parcie" to stereotyp dotyczący jakiegoś tam
              procenta kobiet, ale rozłożony na pozostałe?

              Nie chcę obrazić singielek, ale część z nich chętnie tak tłumaczy własną
              samotność: "po prostu nie miałam parcia na ślub". Żeby nie było żadnych
              niesnasek, dotyczy to tylko niektórych singielek :)
    • prom_do_szwecji Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 21:15
      od miłości. Może od dojrzałości. Kiedyś miewałam parcie na ślub, ale głównie
      dlatego, że naciskała rodzina. Teraz czasem o ślubie gadamy, ale bez parcia.
      Raczej dlatego, że chcemy być ze sobą. Ale bez parcia
    • delayla Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 08.07.08, 21:54
      ja chce ślubu, ponieważ rodzice zafundują mi miesiąc miodowy na Bora Bora, olać
      białą kieckę, która zgnije w szafie
    • grenadyna Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 09.07.08, 09:18
      Ja "parcia" doświadczałam tylko przy okazji porodów. Małżeństwo jest
      dla mnie normalnym etapem związku dwojga dorosłych ludzi, więc kiedy
      mój wówczas jeszcze narzeczony nie mógł się zdecydować, powiedziałam
      mu, że albo ślub, albo się rozstajemy. Nie zwlekał z decyzją i dziś -
      kilka lat po ślubie - oboje jesteśmy z niej bardzo zadowoleni.
      • kr_ka_11 Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 09.07.08, 09:43
        to jest kwestia indywidualna i zalezy zarowno od osoby jak i od zwiazku w ktorym
        te osoby sa. nie mozna generalizowac bo inaczej bedzie oceniana osoba ktora po 4
        miesiacach zaczyna meczyc o slub a inaczej jak ludzie sa w wieloletnich
        zwiazkach i kobiecie zalezy na stabilizacji jako na naturalnym kolejnym etapie
        relacji miedzy dwojgiem ludzi. ktos na tym forum napisal, ze jak mezczyzna kocha
        kobiete to chce sie z nia ozenic, a jak mu sie do tego az tak nie pali to
        chociazby z tej milosci chce zrobic to dla niej by ja uszczesliwic. ja tez nie
        mam parcia ale wiem, ze napewno w ktoryms momencie chcialabym zalegalizowac
        zwiazek. uwazam, ze mam jeszcze czas i jestesmy ze soba jeszcze zdecydowanie za
        krotko by podejmowac takie decyzje (jakby nie patrzec to w zalozeniu na cale
        zycie).
    • kachna79 Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 09.07.08, 09:28
      Dla mnie ślub to była konsekwencja rozwoju naszej miłości. Byliśmy
      parą 6 lat przed ślubem i zaczęło nam brakować tej "oficjalnej"
      deklaracji. Chcieliśmy sobie nawzajem i całemu światu powiedzieć, że
      wybraliśmy się już na zawsze...
      Natomiast parcia żadnego nie było.
    • 10iwonka10 Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 09.07.08, 09:51
      A mnie sie wydaje ze to tez zalezy od niezaleznosci finansowej i
      takiej 'ogolnej'-psychicznej.
      Jest pewna grupa kobiet ktora bardzo 'prze' bo tak specjalnie im sie
      nie chce pracowac, nie maja sp3ecjalnie zadnych zainteresowan wiec
      chca szybko urodzic dzieci i zostac w domu.
      Nie pisze tego przez jakas zlosliwosc ale niestety mam takie 2
      przyklady w bliskiej rodzinie......

      • kr_ka_11 Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 09.07.08, 10:06
        przyklady mozna mnozyc, Ty masz takie z rodziny i tak czasami bywa ale ciezko
        sie nimi sugerowac bo kobiety sa rozne. Ja znalam przypadki, wsrod osob naprawde
        niesamowicie zrealizowanych zawodowo, ktore jakies tam parcie na slub mialy (ze
        wzgledu na staz zwiazku chociazby), ale fakt wyjscia za maz i zalozenia rodziny
        nie zepchnął kariery na drugi plan tylko ew. troszke ja przemeblowal. posiadanie
        dzieci zawsze zmienia hierarchie wartosci jednak naprawde rzadko kiedy powoduje,
        ze osoba od tego momentu chce zamknac sie w domu.
    • justysialek Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 09.07.08, 10:13
      A mi się wydaje, że każda przesada, skrajność, "parcie" jest złe -
      jest wyrazem jakichś "problemów" np negatywnych doświadczeń, złych
      przykładów.
      Zarówno parcie na ślub, jak i pogardliwy i lekceważący stosunek do
      instytucji małżeństwa i ludzi, którzy wzięli ślub są niezdrowe! Z
      tego co widzę na tym forum, wynikają z obserwacji własnego otoczenia
      i jakichś własnych złych lub dobrych doświadczeń - zwykle zaraz
      podawane są przykłady szczęśliwych małżeństw, nieszczęśliwych
      małżeństw i świetnych par niezamężnych... a to nie jest żaden dowód -
      bo ja znam i takie i takie i takie ;-)
      • kr_ka_11 Re: od czego zależy "parcie na ślub"? 09.07.08, 10:16
        po prostu - no hay reglas :)
    • naprawdetrzezwy Od tego, czy kobieta to pustak 09.07.08, 21:29
      czy ktoś normalny.

      A to zależy od rodziców.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja