zszokowany propozycją?

11.07.08, 22:55
Jestem facetem i się żenie za 2 tygodnie. W pracy wszyscy o tym
wiedzą i nawet szykują mi jakiś prezent. Pracuje w korporacji, 95%
kadry to ludzie ok 30. . Jestem szcześliwy w związaku, spelniony
itd., w pracy jak rozmwaiamy to naturalnie wspominam, że moja
narzeczona to lub tamo. Wszytko spoko, aż tu nagle we wtorek
podchodzi do mnie koleżanka z którą pracuje nad jedym projektem i
mówi żbym do niej wpadł na chwile po pracy to w końcu siądziemy,
skończymy robotę, obejrzymy pornosa i będe mógł ją zerznąć bo już
poźniej to już raczej nie bo będe zajety!
Najpierw zgłupiałem, myślałem, że to żart, nawet myślałem żeby
powiedzieć mojej narzeczonej a teraz jakby oszalałem.
Ta koleżanka jest nawet atrakcyjna, do tego wcześniej spoko nam się
rozmawiało, nawet się śmialiśmy. Myślę ciagle o niej, w pracy muszę
uważać żeby nie wstać od biurka ze wzwodem.. masakra. W sumie to
jestem na nią zły bo było mi dobrze a teraz jestem jak opentany. Z
jednej storny myśle, że czas mi ucieka a z drugiej chciłąbym go
przyśpieszyć żeby założyć już tą obrączke i żeby się uwolnić.

Co za straszna wkrętka, ja już za Wami dziewczyny nie nadążam...
    • delayla Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 22:57
      A myślisz, że obrączka CO KONKRETNIE zmieni, przepraszam?
      • dangereux Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 22:59
        moze da mi spokoj.. Zreszta to bedzie moj talizman
        • delayla Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:00
          albo zacznie jeszcze bardziej, czego nie życzę
          • dangereux Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:15
            to zmienie prace.. i tak juz chyba czas..
    • kitek_maly Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 22:58

      Ten krążek, złoty krążek...
      Myślisz, że on spowoduje permanentny zanik erekcji?... :->
    • gweeny Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 22:58
      > chciłąbym go
      > przyśpieszyć żeby założyć już tą obrączke i żeby się uwolnić.


      hahaha tekst miesiąca, obrączka go uratuje, a ona z bolcami jest?
      czy prądem razi w przypadku brzydkich myśli?
      • liisa.valo Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:00
        Haha! Albo on bolca już mieć nie będzie :)
      • dangereux Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:03
        No, tak tylko napisalem. Dla mnie zwiazek jest istotny. Jestem
        mezczyna i atrakcyjna kobieta zawsze bedzie pokusa. O obraczka ma
        dla mnie jakis wymiar.. Mojej kobiety napewno na zdradze, tego
        jestem pewnien, tylko kiedy juz zaloze ta moja obraczke to chociaz
        bede unikal takich sytuacji..
        • liisa.valo Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:05
          Nie mów:
          - nigdy,
          -zawsze,
          - na pewno.
          Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.
          Oczywiście, nie życzę, aby ciebie sprawdzano.
        • gweeny Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:06
          skoro mówisz że swojej kobiety nie zdradzisz to powiedz mi dlaczego
          dopiero obrączka sprawi że będziesz jak napisałeś "unikał takich
          sytuacji"?
        • blue_monique Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:07
          > Mojej kobiety napewno na zdradze, tego
          > jestem pewnien

          Pewien to Ty możesz być śmierci...
          Ja też kiedyś myślałam, że ja to NIGDY... a teraz jakoś już nie jestem tego taka
          pewna ;)
      • dangereux Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:05
        nie kumacie sytuacji.. napisalem watek tylko po to zeby uzmyslowic
        jakie spustoszenie zrobila mi ta kobieta w zyciu..
        • liisa.valo Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:07
          Spustoszenie? Ja mam wrażenie, że nazbyt tłoczno się zrobiło.
        • jan-w Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:07
          dangereux napisał:
          > nie kumacie sytuacji..
          Jak wszystko tak spoko i luzik, to aby utrzymać się w konwencji, powinieneś
          chyba pisać: nie kumacie bazy? Nieprawdaż? ;-)
        • gweeny Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:07
          jak niewiele facetowi trzeba do spustoszenia w życiu, wystarczy
          powiedzieć mu zerżnij mnie.... :|

          trzeba to zapamiętać dziewczyny :P
        • kichigai_ushi Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:08
          rozumiem.
          jestem tez kobieta.
          ale kobiety czasami wlasnie takie sa... niegrzeczne bardzo niegrzeczne :P
          bo my lubimy dominowac mimo wszystko.
          nawet nie wiesz jaka ona ma teraz dzika satysfakce z tego. bo ona wie co
          zrobila. musi to wiedziec- jesli nie wie to jest idiotka.
        • funny_game Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:29
          Jakiś Ty biedny, a ona jaka zła kobieta jest!
    • mnop2 Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 22:59
      dangereux napisał:

      > Jestem facetem i się żenie za 2 tygodnie.

      na forum facet sie żeni z tym!

      <janie, melduję wykonanie zadania!>
      • jan-w Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:01
        > na forum facet sie żeni z tym!
        >
        Z czym?
        • mnop2 Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:04
          ale Ty masz reflex!
    • blue_monique Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:04
      dangereux napisał:

      > Z jednej storny myśle, że czas mi ucieka a z drugiej chciłąbym go
      > przyśpieszyć żeby założyć już tą obrączke i żeby się uwolnić.

      Uwolnić?! Przez założenie obrączki?! Od czego? Od pokus? Od myślenia o innej?
      Ha...ha...ha ...ja noszę obrączkę od 7 lat i wcale się od myśli od innych
      facetach nie uwolniłam... wręcz przeciwnie ;)))

      > ja już za Wami dziewczyny nie nadążam...

      I nigdy nie nadążysz :P Tak jak my nigdy Was, mężczyzn nie zrozumiemy do końca...
      • dangereux Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:06
        myslec to jedno a dostawac propozycje to drugie.. ehh
    • funny_game Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:05
      Nawet się z nią śmiałeś, popatrz.
    • bertrada Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:07
      Jaja sobie robiła a ty tak wszystko bierzesz na poważnie. Zresztą chyba nie ma
      się co podniecać osobą która ma takiego typu poczucie humoru.
    • menk.a Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:08
      Ona chce z Tobą nakręcić pornola w prezencie ślubnym dla Twojej ukochanej,
      której na pewno nie zdradzisz.:DD
      • dangereux Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:12
        To ja juz poszukam sobie nowej pracy, tak bedzie chyba
        najrozsadniej.. Zreszta powoli sie trzeba cos zmienic..
        • menk.a Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:15
          Tak, tak, uciekaj. Najlepiej schowaj się w mysiej dziurze. Może tam żadnej
          kobiety nie będzie. ;))
          • liisa.valo Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:31
            Run, Danger, run...
            Ech, ten nick jakođ pasuje do całej sytuacji :)
        • kichigai_ushi Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:16
          to moze podejdz do niej w pracy i szepnij jej na ucho, ze z checia bys
          skorzystal ze wspolnego ogladania pornola, a nawet z zajebistego sexu, ale
          poprostu nie kreci Cie nawet flirt/romans z laska ktora sie zbierala do podrywu
          Ciebie przez taki czas ze Tobie juz dawno przeszła ochota :)
    • dangereux Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:14
      Wiecie, propozycje seksu, no to moglem sobie wyobrazic ale jak
      pomysle, ze ogladam z koleznaka z pracy pornola i do tego atrakcyja,
      z fajnym usmiechem i w ogole popijamy herbate to mi sie nogi
      uginaja.. Trafila mnie za 10 pkt.. :-)
      • gweeny Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:16
        myślisz, że zmiana pracy coś da?
        • dangereux Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:19
          no tak, ja sie nie napalam na obce kobiety.. Obodzi mnie tylko moja
          przyszla zona az tu nagle pojawila sie ona..
          • gweeny Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:20
            skoro pojawiła się ona to znaczy że się napalasz na obce kobiety

            a jak w nowej pracy jakaś się znajdzie to co?
      • mini_mini26 Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:33
        Przecież widać, że kusi Cię ta propozycja, inaczej dawno byś już o niej
        zapomniał i nie zakładał na ten temat wątków na forum.
        Jeszcze się nie ożeniłeś ze swoją "ukochaną", a już kręci Cię inna... Uwierz, że
        po ślubie nie będzie lepiej, będzie gorzej:)
        Nie żeń się, bo prędzej czy później, już z obrączką na palcu, skorzystasz z tej
        propozycji, lub zrób to teraz, jednorazowo i zapomnij o całej sprawie jeżeli
        potrafisz.
    • liisa.valo Mam propozycję :) 11.07.08, 23:16
      Niech się który ze mną ożeni, to może też się chłopy zaczną mi
      składać propozyszyny. Potem wezmę rozwód ewentualnie z tym, co się
      poświęci :)
      • jan-w Re: Mam propozycję :) 11.07.08, 23:18
        To propozycja z konsumpcją, czy bez?
        • liisa.valo Re: Mam propozycję :) 11.07.08, 23:23
          Może być z konsumpcją :)
          Przestrzegam jednak potencjalnych żonatych, że bigamia jest w Polsce
          ścigana :)
    • wiarusik Re: zszokowany propozycją? 11.07.08, 23:26
      ja bym skorzystal i kontynuowal to nawet po slubie az do znudzenia
    • yma Re: zszokowany propozycją? 12.07.08, 09:36
      Zaraz mnie tu wszystkie kobiety zjadą, bo zdradzę największy sekret ;-)
      To był krzyk rozpaczy. Dla kobiety seks zawsze jest tylko drogą do celu, nie
      celem w samym sobie. Zazdroszczę dziewczynie, bo ma kartę przetargową, którą
      jest atrakcyjność.
      Rzucaj narzeczoną, pędź do tamtej.
      Faceci są ślepi - nie powiesz takiemu wprost, to ten myśli, że kobieta się bawi.
      A wprost powiedzieć nie możesz, bo albo się zbłaźnisz, albo takiego wystraszysz.

      Jest jeszcze tylko jedno, hmm, podstawowe pytanie - Ty chcesz seksu, czy z nią
      być? Bo jeśli tylko seksu, to nie warto, dziewczyna się zaangażuje i po co Ci to.
      • rose-ana Re: zszokowany propozycją? 12.07.08, 11:29
        > Dla kobiety seks zawsze jest tylko drogą do celu

        Nie zawsze, nie mąć w głowie chłopakowi bo jeszcze w to uwierzy, zrobi coś
        głupiego i wyjdzie na durnia.

        > Zaraz mnie tu wszystkie kobiety zjadą, bo zdradzę największy sekret
        > To był krzyk rozpaczy.

        Litości!:)

        A ode mnie - jeśli bzykniesz to dyskretnie, żeby narzeczona sie nie dowiedziała.
        A jeśli w ogóle masz tak, że lubisz sie zabawić i wystarczy atrakcyjny tyłeczek
        żebyś wariował, to miej jaja i sie nie żeń, wyszalej sie najpierw.
    • iberia.pl biedactwo, wzruszyla mnie twoja historia, n/t 12.07.08, 09:53

Inne wątki na temat:
Pełna wersja