"Fajnych kobiet sie nie rzuca"

13.07.08, 16:09
powiedzialam to koledze,ze zostałam wiele razy porzucona.:( To byly
krotsze znajomosci, lub dluzsze(pare miesięcy) Kolega odpowiedzial
mi, ze wina zawsze lezy po stronie porzuconej osoby. Miala jakis
defekt widocznie, skoro drugiej osobie mineło zauroczenie itd
Glupio sie poczułam, ale kolega ma chyba racje. Bo ktory facet
rzucił by na prawde fajną kobiete...Tylko szkoda, ze nie powiedzieli
mi jakie mialam wady, poprawilabym sie. :(
    • naonja81 Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 16:11
      głupie myślenie. to kurna oni mieli wady, a nie Ty. olej beznadziejny tekscior
      kolegi.
    • butterflymk Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 16:11
      tak samo można powiedzieć o rzucającym...
      fajna osoba nie rzuciłaby Ciebie...
      i w ogóle co za branie na siebie winy???
    • liisa.valo Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 16:12
      Bzdura. Czasem się ludziom nie układa i nie jest to niczyja wina.
      Owszem, są socjopaci, którzy się do związków nie nadają i z którymi
      wytrzymać się nie da, ale to nie są nagminne przypadki.
    • laska.waniliowa Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 16:26
      > Tylko szkoda, ze nie powiedzieli
      > mi jakie mialam wady, poprawilabym sie. :(

      a mogę ja?:
      przestań się użalać nad sobą. ludzie czasem się źle dobierają i rozchodzą po
      prostu i nie ma w tym niczyjej winy
    • lacido Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 16:28
      tylko fajna dla jednego faceta może być nie fajna dla drugiego
    • avital84 Twój znajomy to jakiś idiota. ;) 13.07.08, 16:32
      No sorry, ale jak można coś takiego komuś powiedzieć.
      To nie Twoja wina, że drugiej osobie coś nie pasuje. Po prostu widocznie to
      jeszcze nie było to, ale to nie oznacza, że jesteś jakaś wybrakowana. Każdy ma
      wady i to kwestia tego czy je akceptujemy czy nie. Jeżeli w dłuższej
      perspektywie są one nie do zaakceptowania to najprawdopodobniej uczucie po
      prostu nie jest dość silne. Po prostu trafiałaś na nieodpowiednie osoby dla siebie.
    • kitek_maly Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 18:17

      Kolega odpowiedzial
      > mi, ze wina zawsze lezy po stronie porzuconej osoby. Miala jakis
      > defekt widocznie, skoro drugiej osobie mineło zauroczenie itd

      Czy te wszystkie mądrości czerpiesz zawsze od tego samego kolegi?
    • rachela25 Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 20:27
      Mam kolege. Ma 33 lata i żonaty jest od 11 . Kiedy byśmy sie nie
      spotkali to jest wielki lament że ona taka i siaka, że mają osobne
      lodówki już nawet i ogólnie lipa bo są małżeństwem tylko na
      papierku.Tak sie zastanawiam zawsze czemu on sie nie rozwiedzie.Ale
      jego żona jest bardzo atrakcyjna,jedyna w swoim rodzaju jak zdarza
      mu się mawiać.Myśle że szkoda mu rzucić tak ładną kobiete.Bo on w
      ogóle jest z tego typu że wygląd to podstawa. Nie wiem jak tak
      można , ale chyba jednak można
      • nouba Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 20:54
        A mi powiedzial jeden, ze jestem dla niego za gruba (to znaczy, ze
        nie wygladam jak wieszaczek - bo on takie preferuje).
        • tygrysio_misio Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 21:19
          i co z tego?
          bylas dla niego za gruba i juz...
          • nouba Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 21:23
            absolutnie nic!

            zycie nadal jest piekne :)
            • tygrysio_misio Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 21:28
              no i luzik jest i tak ma byc

              wolalabys zeby udawala przed Toba a ogladal sie za innymi?

              ludzie nie potrafia docenic szczerosci;]
              • nouba Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 21:34
                Ale ja wlasnie docenilam jego szczerosc :)
                Zaluje tylko, ze sama nie potrafilam byc na tyle szczera i mu
                powiedziec, ze mi tez nie podpasowal. Przyjelam na klate komantarz
                rozmiarowy. Tak sobie tylko mysle, juz abstrahujac od powyzszego, ze
                ten pan bedzie mial problem jak nie daj boze jego przyszla pani
                roztyje sie po ciazy. Ale na szczescie to juz nie jest moj problem:).


                • alpepe Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 14.07.08, 11:55
                  nie podniecaj się, może się nie roztyje, ja się nie roztyłam po dwóch ciążach i
                  karmieniu piersią.
    • mahadeva Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 21:11
      nie ma absolutnej definicji fajnosci :) choc ja mam swoj ideal i
      moge powiedziec, ze jestem jemu b bliska :) a mimo to nikt mnie nie
      chce :) takze nie jestes sama :)
      ps. rzucilby sie pisze razem :)
    • tygrysio_misio mial racje 13.07.08, 21:18
      z fajnymi/idealnymi babkami chodzi sie az do smierci...albo az same rzuca...

      problem w tym,ze pojecie fajnosci/idealnosci jest sprawa indywidualna...nie dla
      kazdego fajna jestem ja..nie dla kazdego Ty...

      czas przestac marudzic i znalezc takiego dla ktorego Ty bedziesz fajna a nie ja ;]
    • sumire Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 13.07.08, 22:26
      głupi...
    • lampkanocna5 Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 14.07.08, 10:31
      co za bzdura! przestan sie przejmowac takimi głupimi tekstami,
      faceci są niestety często mało rozumnymi istotami i rzucaja kobiete,
      bo jakas ma dłuższe nogi, bardziej blond włosy i ich po prostu
      zauroczy, a potem nie moga sobie wybaczyc, ze byli takimi debilami.
      ale niestety z tym trzeba sie pogodzic po prostu...
    • suzielu Re: "Fajnych kobiet sie nie rzuca" 14.07.08, 16:08
      bzdura

      wogole tak nie mysl!
      Mnie rzucil tez taki jak mielismy 17cie, teraz nie ma dziewczyny, mieszka z
      rodzicami i wogole jest nieinteresujacy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja