mamba8
13.07.08, 18:03
jutro mam termin operacji powiększanie piersi. Lekko podchodziłam do tej pory
do tematu (na zasadzie czemu nie), bo termin wydawał się tak odległy....im
bardziej się zbliża tym bardziej sobie uświadamiam, ze jest ze mną okej i tak
naprawdę nie wiem co mam robić.
Szlag mnie trafia, bo zazwyczaj nie panikuje :P
Nigdy nie miałam żadnej operacji, jestem sobie spokojną osobą i nie chce
wyglądać jak sztuczna lala robię to dla siebie.
Przyznam, ze decyzja wyszła wspólnie z narzeczonym. On jest bardziej
zdecydowany niż ja. Kiedy zapytałam się byłego co na ten temat sądzi (z jakiś
tam względów jego zdanie również jest dla mnie ważne) to stwierdził, że to
świetna decyzja i żebym to zrobiła.
Źle ze mną nie jest mam duże b/małe c a chciałabym mieć małe d. Mam pewne
obawy, że może mi się nie spodobać (np. Dody cycki są okropne) albo jak to
przy operacjach może się coś stać.Siostra z kolei powiedziała, żebym to
zrobiła bo uzyskam jakieś tam lepsze poczucie wartości.....którego zawsze mi
brakowało :P Dodam, że nie mam dzieci i jeśli będę musiała karmić to pewnie
znów pójdę pod nóż. Dodam, że nie wiem czy to uleganie ideałom piękna z mediów
czy po prostu chce się poczuć trochę atrakcyjniej....nie narzekam na brak
spojrzeń ani zainteresowania to jest raczej coś co we mnie tkwi :)
Dochodzi do tego jeszcze okres rekonwalescencji akurat mam urlop 2 tyg, ale
nie wiem czy to starczy. Później powrót co oznacza delegacje (bieganie z
bagażem segregatorami...... czytaj dzwiganie). Jeśli chodzi o ewentualne
plotki i domysły w pracy czy wśród znajomych nie wiem czy się przyznam, czy
będę chodziła bardzo luźno ubrana :)
Niestety nie znam innych, którzy to mają za sobą o tyle ile jest w necie, ale
kto tam wie kto to pisze :)
Generalnie wiem, że nikt mi tu nie powie rób czy nie rób. Potrzebna mi porada
czym mam się kierować póki mam czas... i czy znacie kogoś po