Wizyta u nieprzyjemnych znajomych

15.07.08, 11:20
hejka
Mam odwiedzic znajomych mojego chlopaka, ktorzy sa dosc szyderczy. Lubia
okazywac pogarde, albo swoja wyzszosc nad innymi ludzmi. Wizyta u nich jest
dosc meczaca dla mnie, po wyjsciu od nich czuje sie 20 lat starsza i doslownie
przygnieciona ich spojrzeniem na swiat.
Nie wiem, jak sobie poradzic z kolejna wizyta u nich. Na pewno zadadza mi
jakies nieprzyjemne pytania i obroca je przeciwko mnie jakis niemilym
komentarzem. Na pewno bedizemy siedziec w dosc duzje ciszy przy duzym stole i
nie bedzie 'gdzie sie podziac'. Nie wiem, jak wybrnac z sytuacji (najchetniej
bym nie pojechala tam).
    • figgin1 Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 11:22
      A po co jedziesz?
    • gupijasio Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 11:25
      a gdybys tak poszła lekko wstawiona?
      alkohol rozluxnia atmosferę:)
    • madzia.7 no to po co ????????? 15.07.08, 11:25
      no to po co tam jezdzisz i sie z nimi spotykasz??
      ja mam taka jedna znajoma upierdliwa, ktora mnie ciagle do siebie
      zaprasza..zaczelam jej odmawiac i mam to gdzies jak sie znajomosc
      skonczy..zle sie czuje w jej towarzystwie i nei zalezy mi wiec na
      tej znajomosci...
      • hangingout Re: no to po co ????????? 15.07.08, 11:26
        To są znajomi mojego chłopaka. Problem tym, ze nie lubie wiekszosci jego
        znajomych. Oczywiscie robie uniki, nawet bardzo duzo. Ale w zwiakach nie o to
        chodzi.
        • laska.waniliowa Re: no to po co ????????? 15.07.08, 11:55
          w związkach chodzi też o to żeby nie ciągać drugiej strony tam gdzie z niej szydzą
    • rozbojnik_0 Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 11:32
      proponuje ci zasadniczy kurs rozwoju intelektualnego, tak abys potem miala w
      podobnych sytuacjach zawsze gotowa szydercza/zlosliwa odpowiedz w pogotowiu.
      • conena Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 11:38
        rozbójnik dobrze pisze o kursie, zobacz, nawet się od razu stał darmowym trenerem:D
        • rozbojnik_0 Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 11:39
          conena napisała:

          > rozbójnik dobrze pisze o kursie, zobacz, nawet się od razu stał darmowym trener
          > em:D
          >

          no, no, noooooo. w goscinie u mnie nie jestes, nie zapraszalem, nie musisz
          odpowiadac. :DDDDDD
          • conena Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 11:51
            Ty mnie w poglądowe case study nie wciągaj;)
      • laska.waniliowa Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 11:57
        rozbojnik_0 napisał:

        > proponuje ci zasadniczy kurs rozwoju intelektualnego, tak abys potem miala w
        > podobnych sytuacjach zawsze gotowa szydercza/zlosliwa odpowiedz w pogotowiu.

        też dobre wyjście:)
        w ramach treningu zasadź rozbójnikowi jakąś zgrabną szyderę a on oceni
      • kitek_maly Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 12:06

        > proponuje ci zasadniczy kurs rozwoju intelektualnego, tak abys potem miala w
        > podobnych sytuacjach zawsze gotowa szydercza/zlosliwa odpowiedz w pogotowiu.

        Ale zrozum, że nie wszyscy ludzie czyją potrzebę spotkania się z ludźmi, których
        zwyczajnie nie lubią, w celu, żeby się z nimi podroczyć.
    • dzika_monika a ja nie chodzę 15.07.08, 11:45
      a ja nie chodzę na takie spotkania obowiązkowe
      co prawda na początku rodzina mnie torturowała - potem faceci ale nie zycze
      sobie by potem nie obgadywano - i ja też się nie nakręcam - nie lubie nie chodze
      zeby niewiem co
      Poprawność polityczna zabija.
    • tengoku77 Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 11:53
      Hmm.. Kiepska sprawa.. Ja bym porozmawiała z chlopakiem i
      powiedziałabym, że nie pójdę bo to.. to.. i to.. :P A jeśli zmusi
      to.. naucz się odpowiadać i kąsać tak samo jak oni.. Nie ma to jak
      odbicie piłeczki tak, żeby w pięty poszło :P
      • dzika_monika Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 11:56
        a po paskudzić sobie wieczór?

        po co?
        • tengoku77 Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 11:59
          A tam zaraz paskudzić.. Może gdyby podejść na luzie i ze śmiechem
          byłoby ok..?
          • dzika_monika Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 12:05
            widać nie potrafi na luzie i przeżywa - inaczej by nie pisała
        • kitek_maly Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 12:04

          > a po paskudzić sobie wieczór?
          >
          > po co?

          Zgadzam się.
          Nie widzę sensu, dla którego należałoby iść i się męczyć nawet po to, żeby dać
          im prztyczka w nos.
          • tengoku77 Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 12:05
            No ale jeśli musi? Jeśli nie to nie ma po co..
            • kitek_maly Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 12:10

              'Musi', bo facet chce.
              Ja już od pewnego czasu przyjęłam zasadę, że nie będę robić tego, co wpływa
              negatywnie na moje samopoczucie - w tym nie będę spotykać się z ludźmi, którzy
              chcą się na mnie wyładować czy nie mają taktu i wtrącają się w moje sprawy
              osobiste. Niestety, pozostają jeszcze spotkania z nielubianą rodziną, ale też
              ograniczam do absolutnego minimum.

              Poza tym, ten jej facet też nie do końca jest normalny (kiedyś ten problem tu
              poruszała) i będą obstawać, że to jedna z przyczyn, dla których autorka odbiera
              wypowiedzi znajomych jako drwiny i złośliwości.
              • tengoku77 Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 12:16
                O rany! :(
                Nauka asertywności na początek.. Taktownie ale stanowczo.. Jesli On
                Ją kocha, zrozumie.. i zaakceptuje..
                Niestety nie wiem co Ona pisała o swoim facecie..
                Dłuuuugo mnie tu nie było.. :(
                Rodzinka.. Tia.. Skąd ja to znam? Chyba u każdego w rodzinie są
                takie osoby :P
            • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 12:11
              a co znaczy "musi"?
              • tengoku77 Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 12:18
                No.. :) Może nie o przymus fizyczny chodzi.. ale skoro tworzy z Nim
                parę.. to On odwiedza z Nią Jej znajomych a Ona Jego znajomków z
                Nim.. Przydałoby się czasem..
    • kitek_maly Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 11:56

      Na pewno zadadza mi
      > jakies nieprzyjemne pytania i obroca je przeciwko mnie jakis niemilym
      > komentarzem.

      Myślę, że duże wpływ na Twój odbiór ich osób ma zachowanie wobec Ciebie Twojego
      chłopaka. :-(
    • kedrok1 Re: Wizyta u nieprzyjemnych znajomych 15.07.08, 12:01
      a po Ch..a do nich idziesz jak to kretyni? Nie rozumiem tego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja