Czy bezdzietność musi budzić agresję?

16.07.08, 13:49
Nie rozumiem jednej rzeczy. Dlaczego jeśli mężczyzna deklaruje w
swoim środowisku (praca, przyjaciele, rodzina itp), że nie chce mieć
dzieci ( chwilowo lub w ogóle nie) to ludzie potrafią to
zaakceptować i w zasadze nie komentować, a przynajmniej nie
komentować agresywnie, negatywnie.

Jeśli natomiast kobieta (dodam szczęśliwa, spełniona, miła dla ludzi
i ogólnie lubiana za to jaka jest ) mówi pewnego dnia że nie chce
mieć dzieci spotyka się z nagłą falą agresji?

Tak jest właśnie w moim przypadku. Na dzień dzisiejszy nie chcę mieć
dzieci. Nie wiem czy to się kiedykolwiek zmieni. Nie martwię się
tym. Dodam, że sama nie krytykuję i nie mam abostulnie nic do ludzi
którzy dzieciaki mają. Mam wielu znajomych mających dzieci i lubię
zarówno ich jak i ich pociechy. Nie ma w moim zachowaniu nic
negatywnego. Po prostu nie chcę mieć własnych.

Zawsze kiedy coś takiego przy jakiejś okazji powiem zrywa się jakby
chmura gradowa. No bo jak to? Kobieta? Młoda? Musi być coś nie tak.
Fala stwierdzeń " jestes pewnie nieszczęśliwa" (nie prawda), " każda
kobieta musi mieć dziecko", " pewnie miałaś smutne dzieciństwo" (nie
prawda), " jesteś nienormalna" ( jakoś póki nie wiedzieli byłam
normalna), zobaczysz stara panna i do tego bezdzietna to wstyd (
jakiś koszmar).

Przy każdej okazji ( np. święta, imieniny) większość, choć wiedzą,
że tego nie chcę, składa mi życzenia " wyjścia za mąż wreszcie"
lub " posiadania dzidzi" . Jak na złość.

skąd się to bierze? Jak sobie z tym radzić??? Dlaczego bezdzietny
mężczyzna w moim wieku jest akceptowany a ja nie?

Tylko proszę o nie atakowanie moich decyzji. Są moje. :-))
    • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 13:53

      Zaraz Ci tu niektórzy wytłumaczą, że prezentując taką postawę 'oszukujesz sama
      siebie'. :-)
      To temat bumerang, wałkowany na tym forum od początku jego istnienia zapewne.
      Mnie już całkowicie znudził.
      • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 13:54
        Sorry nie wiedziałam:-))) Jestem tutaj niedługo. I mam ten problem
        niedługo:-). Ale dzięki
        • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 13:57

          Ciekawa jestem czy ten temat rozwinie się w tę stronę jak każdy temu podobny tj.
          zwolennicy rodziny będą Cię przekonywać, że jeszcze zmienisz zdanie i że
          próbujesz wyprzeć naturalny instynkt. :-) Zwykle kończy się to małą wojenką. :-)
          • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 13:58
            No właśnie, czyli wmuszanie komuś poglądów. A ja się właśnie chcę
            dowiedzieć jak kulturalnie temat uciąć.
    • myshorrek Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 13:54
      skoro sie tym nie martwisz, to dlaczego jest to dla Ciebie problem? niech gadaja
      jak chca, ich sprawa.a Ty rob swoje ;D
      • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 13:57
        Wiesz co nie da się tak. Na początku próbowałam to "olewać" i mowić
        grzecznie, że nie planuję itp. Jednak ludzie nie chcą dać mi spokoju
        ( jestem w firmie jedyną młodą bezdzietną) i przy każdej okazji
        zaczynają temat.

        Ostatnio pewien pan powiedział mi że nawet jakby małżeństwo miałoby
        być nieudane to warto mieć chociaż papier żeby było wiadomo że choć
        przez rok byłaś mężatką i przynajmniej chciałaś mieć dzieci.... jezu
        co to jest?
        • iberia.pl Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 14:00
          ranita_08 napisała:


          >
          > Ostatnio pewien pan powiedział mi że nawet jakby małżeństwo
          miałoby być nieudane to warto mieć chociaż papier żeby było wiadomo
          że choć przez rok byłaś mężatką i przynajmniej chciałaś mieć
          dzieci.... jezu
          > co to jest?

          matkoboskoczestochosko a na co ten papier???
          • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 14:02
            Dodam, Pan ma 60 lat. Inne pokolenie. A co do twojego pytania: nie
            wiem. Jemu powiedziałam, że miarą związku (według mnie) jest uczucie
            i szacunek, a nie papier, który łatwo można zastąpić innym-
            rozwodowym. I też ma sie papier.
        • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 14:00

          > Ostatnio pewien pan powiedział mi że nawet jakby małżeństwo miałoby
          > być nieudane to warto mieć chociaż papier żeby było wiadomo że choć
          > przez rok byłaś mężatką i przynajmniej chciałaś mieć dzieci.... jezu
          > co to jest?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=82181814
          Zerknij sobie do tego linka, ręce opadają. :-))
          • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 14:04
            Matko....co to??? To chyba ktoś dla jajec napisał:-)))))))))))))))))
            • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 14:06

              Pierwszy post może i dla jajec, nie wiem,
              Ale kolejne, również spod palców stałych bywalców chyba nie. :-)

              A tu kolejny kwiatek....
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=82213904&a=82213904
              • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 14:12
                Nie wiem jak to skomentować. Takie podejście do życia mnie przeraża.
                26 lat i 0 dzieci.....no tragedia....powinna iśc sie powiesić.
                Natychmiast.

                A potem ja pójdę..:-)
                • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 14:13

                  Też powinnam się stąd zwijać. :-)
                  Mam 25 lat i 0 dzieci. I w sumie nie wiem, ona niby o rok starsza, więc co
                  najpierw ona a potem ja za nią czy mogę pierwsza? :-)
                  • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 14:20
                    Słuchaj , a może umówimy się większą grupą i rzucimy się np. ze
                    Złotych Tarasów? Albo nie wiem.....do Wisły? Przynajmniej będzie
                    wiadomo że szczerze żałujemy.

                    • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 14:26

                      Ale koniecznie zostawmy jakiś list pożegnalny, ku przestrodze innym naiwnym. :-)
                      Choć chyba musimy jeszcze trochę poczekać, bo też Jan mówi, że będziemy kiedyś
                      naszego obecnego podejścia żałować, więc chyba wtedy będzie jeszcze bardziej
                      spektakularnie. :-) Cóż nie ma to jak posłuchać kogoś, kto nigdy błędów nie
                      popełniał. :-)
                      • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 14:51
                        Hmmm ze zbiorowym samobójstwem to bym chyba poczekała- w końcu Jan
                        musi się dowiedzieć kiedy i jak uzmysłowiłyśmy sobie swój błąd. Musi
                        przy tym być i powiedzieć "a nie mówiłem..."

                        Ale zbiorową samokrytykę musimy złożyć. Zaraz.
    • iberia.pl [...] 16.07.08, 13:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ranita_08 Re: w katolandzie niestety tak jest 16.07.08, 14:01
        No więc o to chodzi. Mnie nie przeszkadza jesli ktoś żyje
        drastycznie nawet odmiennie ode mnie jeśli nikogo tym nie krzywdzi.
        A jeśli jest szczęśliwy w swoim życiu to tym lepiej.

        Co to jest za zwyczaj wchodzenia z butami w czyjeś życie? rozumiem,
        jesli kogoś zapytam o zdanie, poproszę o radę, jego pogląd, to ok.
        Ale jak można wciskać komuś swoje zasady, a jeśli ten ktoś nie chce
        ich przyjąć to się oburzać i atakować...
        • kitek_maly Re: w katolandzie niestety tak jest 16.07.08, 14:03

          > Co to jest za zwyczaj wchodzenia z butami w czyjeś życie?

          Brak tolerancji, stereotypizm. :-)
          • wanilinowa Re: w katolandzie niestety tak jest 16.07.08, 14:51
            myślę że piewcy tolerancji nie powinni szafować "katolandem"
            a poza tym się zgadzam, każdy ma prawo do swojego życia i przekonań. jedni mogą
            uważać że dziecko to centrum ich wszechświata, inni - że wolą kota od dziecka bo
            np. mniej je i nikt nie ma nic do tego. to oczywiście działa w dwie strony
            • ranita_08 Re: w katolandzie niestety tak jest 16.07.08, 14:55
              Tak, miłoby było, żeby każdy miał taki pogląd jak ty. Niestety tak
              nie jest. Nie rozumiem dlaczego ludzie cierpią na tak ogromny brak
              tolerancji.

              Ostatecznie komu ja robię krzywdę swoją bezdzietnością? Ta decyzja
              ma wpoływ tylko na moje życie. Więc o co chodzi?

              rozumiem, gdybym ja sama krytykowała matki i ojców. Zarzucała im
              cokolwiek....ale tak nie jest. Nie chciałabym żyć tak jak oni, ale w
              niczym mi to nie przeszkadza.

              Więc jakim prawem ktoś kogo o to nie proszę mnie poucza?? I to w
              niegrzeczny nieraz sposób?
              • wanilinowa Re: w katolandzie niestety tak jest 16.07.08, 14:57
                wypracuj jakąś ciętą ripostę. może nie aż tak ciętą jak wujek Staszek, ale coś w
                stylu "myślimy o tym z moją partnerką ale jeszcze nie zdecydowałyśmy która
                będzie matką"
                • ranita_08 hehehehe 16.07.08, 15:04
                  Hehehe odpada. Każdy wie że jestem hetero:-)
                  No i pozostaje fakt że nie chcę być niegrzeczna i obrażać
                  kogokolwiek.
                  • justysialek Re: hehehehe 16.07.08, 17:34
                    ranita_08 napisała:

                    > No i pozostaje fakt że nie chcę być niegrzeczna i obrażać
                    > kogokolwiek.


                    żartujesz...?!
                    Przecież oni są niegrzeczni i cię obrazają!

                    Wiem, że jest to uciekanie od problemu ale jak bym miała juz dość to
                    bym zaczęła odpowiadać np, że jestem bezpłodna.
                    Moja babcia też ciągle pytała kiedy??? (jestem już mężatką).
                    Najpierw mówiłam, że nie bo mieszkanie trzeba kupić, teraz nie bo
                    pracę zmieniam, a potem jej powiedziałam, że nie wiem, bo się
                    staramy i nic z tego... no i mam względny spokój, poza tym, że mi
                    przy każdej okazji życzą dziecka ;-)
                    • melindap Re: hehehehe 16.07.08, 17:45
                      A ja mówię, że odstrasza mnie ich przykład:P Wyczytałam to kiedyś
                      nna tym forum i od tego czasu stosuję:) I nikt mnie już więcej nie
                      pyta.:)
                      • ranita_08 Re: hehehehe 16.07.08, 18:13
                        Wiesz co było tez fajne ( czytałam tutaj gdzieś na forum) cytat "
                        jak ciotki pytały mnie przy okazji ślubów i narodzin -kiedy moja
                        kolej, zaczęłam im zadawac to samo pytanie na pogrzebach"

                        :-)
                    • ranita_08 Re: hehehehe 16.07.08, 18:12
                      Ja zawsze staram sie odpowiedzieć coś konkretnie ale jednak nie
                      agresywnie. Mówię np. że mam inne priorytety itp. Tyle że wtedy
                      zaczyna się zawsze niechciana przeze mnie dyskusja...." a jakie? a
                      zastanów sie.." itp.
                      no albo straszenie "czarownicami" : " jak nie urodzisz do 30tki to
                      potem nie bedziesz mogła (jakbym nie miała żadnej wiedzy o ludzkim
                      organiźmie), zostane sama (jakby to nie było możliwe dla matki) ,
                      musi być coś nie tak ( nie bardziej chyba niż z tymi co np. łapią
                      chłopa na ciążę) itp.

                      • golfstrom odejdź spod muru 16.07.08, 19:46
                        Bo Ty się w ogóle niepotrzebnie tłumaczysz. To jest ewidentne
                        starcie siłowe - znaleźli na Ciebie haka i bawi ich, kiedy mogą go
                        wykorzystać.

                        Bierz z tych ludiz przykład - oni sprawiają, że głupio się czujesz,
                        Ty też spraw, że głupio się poczują. Słowem, uczynkiem, zachowaniem.

                        A w innych sytuacjach pełna kultura, bo nie o to chodzi, żeby się
                        dac sprowadzić do ich poziomu.
                        • ranita_08 Re: odejdź spod muru 16.07.08, 19:54
                          Hm. Chyba racja. Wypróbuję:-))) Dzięki
            • iberia.pl do wanilinowa 16.07.08, 18:56
              wanilinowa napisała:

              > myślę że piewcy tolerancji nie powinni szafować "katolandem"

              urazilam twoje uczucia religijne?
              Wyobraz sobie, ze to wlasnie gros obludnych katolikow, ktorzy co
              tydzien biegaja do kosciola nie ma za grosz tolerancji dla tych
              ktorzy zyja inaczej niz oni.Inaczej oznacza zgodnie z prawem i
              obyczajami, ale np.nie maja dzieci.
              • wanilinowa Re: do wanilinowa 16.07.08, 19:01
                >
                > urazilam twoje uczucia religijne?

                nie. po prostu śmieszy mnie do rozpuku jak ktoś powołując się na tolerancję
                wzdycha że przyszło mu żyć w "katolandzie" wśród "katoli" z których "każdy jest
                obłudnikiem" i tak dalej..
                ale zdaję sobie sprawę że niektórzy lubią tak sobie upraszczać światopogląd,
                więc nie potępiam i nie obrażam się. tylko uśmiecham pod nosem
                • iberia.pl Re: do wanilinowa 16.07.08, 19:15
                  ja sie o tolerancje nie upominam, co najwyzej o normalnosc.Moze dla
                  ciebie normalne jest dyktowanie innym jak maja zyc i uszczesliwianie
                  ich na sile.

                  Mnie natomiast rozbawia obluda pseudokatolikow w tym kraju i
                  komercjalizacja kosciola.
                  • wanilinowa Re: do wanilinowa 16.07.08, 19:22
                    Moze dla
                    > ciebie normalne jest dyktowanie innym jak maja zyc i uszczesliwianie
                    > ich na sile.

                    nie jest normalne, podobnie jak nienormalne jest naklejanie na wszystkie
                    przywary etykiety z religią. ale jak mówiłam, niektórzy łatwiej poznają za
                    pomocą naklejek. gdyby nie mieli ich pod rękę musieliby każdego człowieka
                    klasyfikować indywidualnie, a to takie męczące;) i czasu na forum by nie było...
                    • iberia.pl Re: do wanilinowa 17.07.08, 10:44
                      wanilinowa napisała:


                      >
                      > nie jest normalne, podobnie jak nienormalne jest naklejanie na
                      wszystkie przywary etykiety z religią.


                      a teraz pokaz mi prosze dyskusje z moim udzialem i te rzekome
                      naklejki.....
                      • wanilinowa Re: do wanilinowa 17.07.08, 11:29
                        a to przepraszam, widocznie pomyliłam Cię z jakąś nawiedzoną antykatolką, która
                        ma taki sam nick jak Ty ;-)
      • jan-w Re: w katolandzie niestety tak jest 16.07.08, 14:16
        iberia.pl napisała:

        > zaraz przyjdzie opiekun tego forum :jan-w i bedzie Cie przekonywal,
        > ze szczesliwa bedziesz z mezem i dziecmi.Jesli ktos jest singlem,
        > albo malzonkiem bezdzietnym albo juz w ogole nie daj Bog zyje
        > w "imitacji malzenstwa" czyli zwiazku niesformalizowanym to nie moze
        > byc w pelni szczesliwym.
        >
        Uroczyście mianuję od tej chwili, Iberię moim rzecznikiem prasowym. W
        szczególności powody usunięcia postów łamiących regulamin, prosze wyjaśniać z
        nią ;-)

        BTW: Reprezentantem wzmiankowanego w temacie katolandu, to ja jestem? ;-)
      • iberia.pl [...] 16.07.08, 18:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • grenadyna Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:10
      We mnie nie budzi agresji, wręcz przeciwnie, bardzo życzę osobom,
      które nie chcą mieć dzieci, żeby im się te plany powiodły.
      Najczęściej - według moich obserwacji - instynkt ich nie zawodzi i
      rzeczywiście nie nadają się na rodziców, ponieważ albo ich geny nie
      nadają się do przekazywania, albo też wyznawane przez nich wartości
      i prezentowane postawy życiowe zasługują na szybkie i trwałe
      odejście w niepamięć. Albo jedno i drugie.
      Dlatego mocno trzymam kciuki za autorkę wątku i jej podobnych.
      • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:13

        > Najczęściej - według moich obserwacji - instynkt ich nie zawodzi i
        > rzeczywiście nie nadają się na rodziców, ponieważ albo ich geny nie
        > nadają się do przekazywania, albo też wyznawane przez nich wartości
        > i prezentowane postawy życiowe zasługują na szybkie i trwałe
        > odejście w niepamięć.

        Na szczęście Ty będziesz mogła spokojnie przekazywać swoje poglądy pełne
        nienawiści i braku szacunku dla drugiego człowieka. Uffff.
        • grenadyna Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:14
          No, popatrz, gdzie Ty tę nienawiść i brak szacunku wyczytałaś?
          Jestem pod wrażeniem.
          • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:16

            No popatrz, tam gdzie zacytowałam. Especially for you - once again:

            'albo ich geny nie
            nadają się do przekazywania, albo też wyznawane przez nich wartości
            i prezentowane postawy życiowe zasługują na szybkie i trwałe
            odejście w niepamięć. Albo jedno i drugie.'
            • grenadyna Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:29
              A co byście w takim razie chciały, żeby wam tu napisać? Poparłam -
              niedobrze. Nie poprę - będzie jeszcze gorzej. W takim razie dobrze
              będzie pewnie dopiero, kiedy będę miała na sprawę pogląd dokładnie
              taki jak wy i jeszcze wykażę odpowiedni poziom entuzjazmu? Dopiero
              wtedy tolerancja i wolność słowa rozkwitnie w pełni?
              • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:33

                Poparłam -
                > niedobrze. Nie poprę - będzie jeszcze gorzej.

                Poparłaś wyrażając pogardę. Zatem nieco sztucznie wyszło.
                Poza tym jak widać (cytat powyżej) nie masz zdania w tym temacie. Może być tak
                lub tak, według uznania. Więc po co w ogóle głos zabierać?

                A tak btw, czy czujesz z kolei, że Twoje geny są na tyle wartościowe, że
                grzechem by było nieprzekazywanie ich dalej?
              • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:37
                Napisać " nie zgadzam się z tobą, uważam inaczej" to jedno, a
                pisac " tacy jak ty nadają się do usunięcia" to drugie.

                I to przekracza granice dobrego smaku o czym wiesz doskonale.
        • grenadyna Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:16
          Aha, zapomniałam spytać: faszystką też jestem? Pewnie nie dodałaś
          przez przeoczenie.
          • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:17

            A po cóż ta nadinterpretacja?
            Czytaj wprost to co piszę i nie doszukuj się 2 dna.
            • grenadyna Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:21
              Tak tylko pytam, z grzeczności, bo zwykle podobne Twoim wypowiedzi
              są uzupełniane o ten uroczy epitet. Myślałam, że po prostu o nim
              zapomniałaś.
              • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:22

                Więc jeszcze raz powtórzę - miałam do powiedzenia to co powiedziałam, nic ponadto.
                • grenadyna Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:23
                  To niewiele tego było. Ale cóż, każdy według swoich możliwości.
                  • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:26

                    > To niewiele tego było. Ale cóż, każdy według swoich możliwości.

                    W rozmowie tak jak i w życiu, przedkładam jakość nad ilość.
                    Ok, widzę, że powolutku masz ochotę sprowadzić rozmowę do pyskówki. :-) A ja w
                    takowych nie biorę udziału. Mój post powyżej dziwnym trafem pozostawiłaś bez
                    odpowiedzi.

                    Miłego dnia.
                  • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:29
                    Jesteś żywą odpowiedzią na moje pytanie.

                    Dla niektórych musi. Agresję budzi każda inność. Każdy odmienny
                    pogląd. Tylko twoje życie i twoje ideały są godne naśladowania.
                    Kiedyś się o tym przekonam. I ty przy tym będziesz.
            • agiee1988 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:26
              moja siosrra jest rok po slubie. w usa nie co inaczej patrza na ta sprawe.
              robisz co chcesz, i nikogo to nie obchodzi. siostra zamiescila inf na portalu
              dla przyjaciol, zeby nie pytali o dziecko ;)

              spotykam sasiadke. a ta sie wypytuje co u niej i czy urodzila?

              co miala urodzic? wieloryba czy kaktusa?

              bylam na weselu, i ciocia zapytala sie czy moja siostra jest w ciazy/ czy urodzila?

              przesada.

              pytanie powinno byc, czy osoba X planuje dzieci? a nie kiedy urodzila, a
              pielegnuje pupke? a co dziecko je?


              ja sama narazie nie wyobrazam siebie w roli matki.
              moja siostra wziela slub bo chciala sformalizowac zwiazek, a nie poto by zaraz
              dzieci rodzic.
              trzeba odrazu dzieci sobie majstrowac?
              • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:32
                Dokładnie tak. Inna sceneria ale sens ten sam. Ludzie nie pytają co
                w życiu planujesz, jak zamierzasz żyć ...pytają kiedy urodzisz.
                Kiedy zajdziesz w ciąże, kiedy wyjdziesz za mąż.

                I nie mogą zrozumieć że ktoś o tym nie mysli. Może tylko teraz, może
                na zawsze, ale nie chce
          • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:27
            a po co wchrzaniłaś się na forum nie dla ciebie? Czego tu szukasz?
      • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:26
        grenadyna napisała:

        > We mnie nie budzi agresji, wręcz przeciwnie, bardzo życzę osobom,
        > które nie chcą mieć dzieci, żeby im się te plany powiodły.

        Zdeydowanie twoja wypowiedź nie jest absolutnie werbalną agresją.
        Mam omamy.


        > Najczęściej - według moich obserwacji - instynkt ich nie zawodzi i
        > rzeczywiście nie nadają się na rodziców, ponieważ albo ich geny
        nie
        > nadają się do przekazywania, albo też wyznawane przez nich
        wartości
        > i prezentowane postawy życiowe zasługują na szybkie i trwałe
        > odejście w niepamięć. Albo jedno i drugie.


        Długo czynisz te obserwacje? Masz jakieś przykre doświadczenia? Może
        chcesz o tym porozmawiać??? złośc trzeba wyrzucić z siebie.
        Natychmiast....( hahahaha)


        > Dlatego mocno trzymam kciuki za autorkę wątku i jej podobnych.

        A tu serdeczne dzięki.
        • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:29

          Niestety, ta pani przyszła się tu rozładować i nie ma ochoty rozmawiać na temat.
          Mój post na temat pozostał bez odpowiedzi, natomiast skręciłyśmy szybko w stronę
          obrażania. ;-)
          • grenadyna Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:31
            Oczywiście, że taki cel mi przyświecał, ponieważ jako mająca w
            sprawie inną opinię, niż uznana przez was za jedynie słuszną, nie
            mam prawa wypowiedzi. Tolerancja mnie nie obejmuje.
            • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:33

              Czytaj ze zrozumieniem.
            • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:36
              a jak można być tolerancyjnym dla kogoś kto cię obraża i zarzuca że
              twoja postawa życiowa nadaje się jedynie do usunięcia ( w podtekście
              pewnie że jestem degeneratem- bo tylko taka postawa jest
              niebezpieczna dla społeczeństwa).

              To jest obrażanie innych i dyskryminacja. Obraziłaś mnie swoimi
              słowami i zrobiłaś to celowo. Nie oczekuj oklasków. Chyba że jak
              będziesz "zamykać drzwi" z tamtej strony forum
          • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:33
            Troll:-) ale tacy są potrzebni, cobym wiedziała że jednak jestem
            normalna:-)
            • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:37

              Więc tak jak mówiłam, takie dyskusje na tym forum NIC nie wnoszą. :-( Zresztą
              pewnie na forach jako takich nie ma sensu o tym rozmawiać.

              Zaczynasz zwyczajną dyskusję a dostajesz diagnozę, że jesteś osobą ułomną, która
              powinna jak najszybciej zejść z tego świata. Dla mnie to chore, ale jak widać są
              amatorzy takiego anonimowego dowalania.
              • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:40
                A ja chciałam zwyczajnie pogadać. Nie kumam, co taki troll chce
                osiągnąć? Przecież się go "oleje" i koniec.

                :-))
                • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:44

                  Ja już nie planuję mu odpisywać. :-)
                  Ehh a najgorsze jest to, że w trollowanie jak widać bawią się też ludzie na jako
                  takim poziomie. A myślałam, że to ulubiona rozrywka gimnazjalistów na wakacjach. :-)
                  • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:47
                    To chyba kwestia charakteru.

                    Czy w tej bajce "Gumisie" to były trolle czy Ogry? (zastanawiam się
                    czy trollo-forumowicze wyglądają tak samo)
    • pliwa Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:47
      Agresja wynika z tego, że nie będzie komu płacić na nasze emerytury.
      • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:49

        Jedyny sensowny argument.
      • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:49
        No ok, ale jeśli ktoś sie tym martwi to niech sam rodzi ile zechce.
        Ja nie bronię. Nie krytykuję:-)

        Jesli ktoś chce może urodzić swoją 2 dzieci i jeszcze moją. Luz
    • trust2no1 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:50
      Ale gdzie ty tu widzisz agresję? Czy ktoś cię z powodu bezdzietności
      pobił? Opluł? Samochód ci spalili albo przynajmniej obrzucili
      wyzwiskami?
      Problem chyba leży bardziej w twoim odbiorze, niż w tym którzy
      pytają.
      • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:51

        > Ale gdzie ty tu widzisz agresję? Czy ktoś cię z powodu bezdzietności
        > pobił? Opluł? Samochód ci spalili albo przynajmniej obrzucili
        > wyzwiskami?

        Wystarczy zapytać na forum...

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=82213570&a=82216597
        • breaktherules Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 16:07
          kitek, ty masz 25 lat. Robisz sie zgorzkniała..za 2 lata vez faceta
          bez\dzie z toba jeszcze gorzej
          • kitek_maly Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 16:17

            A przez co ta zgorzkniałość wychodzi?

          • iberia.pl Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 18:54
            breaktherules napisała:

            > kitek, ty masz 25 lat. Robisz sie zgorzkniała..za 2 lata vez
            faceta
            > bez\dzie z toba jeszcze gorzej


            proponuje zebys lamiaca zasady nie uzywala slow znaczenia, ktorych
            nie rozumiesz.Kitek broni swoich racji, gdzie to zgorzknialosc???
          • sumire Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 19:21
            mam wrażenie, że niektórzy to by chcieli jak w 3. świecie - ślub w wieku 10 lat i pierwsze dziecko w wieku 15, bo potem to już starość... luuuudzie...
            • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 14:56
              w 3 świecie to akurat starości te kobiety nie dożyją po tylu
              porodach.....
      • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 15:53
        A skąd wiesz? Czy ja napisałam w poście , że na forum gazeta.pl mnie
        atakują? Czytaj ze zrozumieniem.

        Pisałam o ludziach z mojego środowiska (pracy, znajomych itp) i
        opisałam jakie mnie ataki spotykają i nieprzyjemne uwagi.

        Więc twojego stwierdzenia nie rozumiem.
        • trust2no1 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 16:03
          Zapytałem właśnie w kontekście twojego otoczenia (bo wiadomo, że na
          forum GW każda dyskusja prędzej czy później przerodzi się w pyskówkę
          albo umrze).
          Moim zdaniem zadanie ci kłopotliwego - w twoim odbiorze - pytania,
          to jeszcze nie agresja. Nie chcesz mieć dzieci, to ich nie miej.
          Twój wybór, twoja sprawa. Ale gdybym teraz zapytał cię czemu ich nie
          chcesz mieć, po prostu z ciekawości - to znaczy że jestem wobec
          ciebie agresywny?
          • melindap Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 16:08
            A gdybym ja zapytała CIę, dlaczego je chcesz mieć, byłabym agresywna?
            >
            • trust2no1 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 16:14
              Ni cholery. Ani odrobinę.
              Zwróćmy uwagę, że w tzw. życiu codziennym mnóstwo ludzi od szefa
              poczynając na urzędniczce skarbówki kończąc, zadaje nam szereg
              pytań, a mimo to w większości nie odbieramy tego jako agresji
              chociaż mogą one być niewygodne albo nieprzyjemne.
              • melindap Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 16:19
                Ale pytania dotyczące sfery prywatnej zadawane przez obce osoby są
                moim zdaniem nie na miejscu. Poza tym są też pytania, na które
                odpowiedź jest oczywista i nie wymaga argumentacji, tak jak w tym
                przypadku.
                • trust2no1 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 16:33
                  Zwrot "cześć, co u ciebie słychać" też dotyczy sfery prywatnej, a
                  jednak większość ludzi nie odpowiada "a ch... cię to obchodzi, to
                  moja sprawa". Czyżbyś była zwolenniczką amerykańskiego stylu gdzie
                  odpowiedź na pytanie "how are you" nie ma najmniejszego znaczenia,
                  bo pytającego nic nie obchodzi jak się masz?
                  W pytaniu dlaczego chcesz/nie chcesz mieć dzieci nie ma wbrew
                  pozorom więcej ingerencji w prywatność niż w pytaniu: "Ładna
                  skukienka. Gdzie kupiłaś"?
                  Chyba, że koniecznie będziesz się chciała tej ingerencji doszukać...
                  • melindap Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 16:39
                    Ale odpowiedź na to pytanie jest oczywista!!!! Wogóle są takie
                    pytania, które bardzo ingerują w prywatność: typu kiedy ślub, kiedy
                    dziecko, a dlaczego nie chcesz dziecka itp itd. Ja nie pytam
                    dlaczego, ktoś zdecydował się na dziecko, mimo, że mieszka w
                    kawalerce i nie może zapewnić dziecku godnych warunków do życia,
                    albo dlaczego ma aż 3 dzieci, mimo, że to nieekologiczne. Ale skoro
                    to nie jest ingerencja w zycie prywatne, to zacznę pytać.
                    • wanilinowa Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 16:41
                      mnie kumpela pyta kiedy wesele bo chce się pobawić, ale jeszcze nie przyszło mi
                      do głowy żeby zejść z piedestału strzelić jej w twarz i zerwać kontakty.
                      • melindap Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 16:46
                        Ale to nie o to chodzi. Co innego gdy pyta cię o to kumpela, a co
                        innego koleżanka z widzenia. Poza tym też możesz zadac jej równie
                        milusie pytanie, np. kiedy schudnie, albo kiedy się rozwiedzie:D
                        • wanilinowa Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 16:48
                          nie rozumiem, jeśli bezdzietność to wybór to czemu pytanie o dzieci ma
                          kogokolwiek urazić? jeśli porównujesz pytanie "chcesz mieć dziecko" z tym "kiedy
                          schudniesz" to chyba coś nie tak
                          • melindap Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 16:54
                            Po pierwsze: zależy kto pyta, czy przyjaciółka, czy osoba obca lub
                            przelotnie znana. A po drugie: czym innym jest pytanie: czy chcesz
                            mieć dziecko: odpowiadasz tak lub nie i koniec, a czym innym
                            dlaczego chcesz/ nie chcesz miec dziecka. Są pytania, na które
                            odpowiedzi są oczywiste: chcę, bo chcę, nie chcę, bo nie mam takiej
                            potrzeby i nie trzeba dorabiać sobie do tego ideologii.
                          • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 18:43
                            dokładnie. Są pytania, których obcej osobie nie powinno się zadawać.
                    • trust2no1 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 16:57
                      Ale na które pytanie? Te o sukienkę? :)))
                      Jak nie pytasz, to twoja rzecz. Zauważ, że cały wątek kręci się nie
                      wokół pytań, tylko sposobu w jaki autorka wątku (która zresztą
                      taktycznie zamilkła...) odbiera te pytania. Nadal się upieram, że od
                      zadawania pytań (nawet wścibskich) do agresji to jeszcze daleka
                      droga.
              • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 18:28
                Jasne, tyle że ja nie napisalam ze odieram jako agresję każde
                pytanie o moje życie osobiste, tylko to, że meczą mnie niewybredne
                komenatrze na temat moich decyzji.

                rozumiem, że ktoś może nie rozumieć że kobieta nie chce mieć dzieci.
                Rozumiem. Tak jak ja np. nie rozumiem dlaczego niektórzy ludzie np.
                kończą swoje wykształcenie na szkole średniej i nie chce im się
                kształcić (kiedy mają możliwość)- to oczywiście tylko przykład.

                ale nie chodzę za taką osobą i nie obrażam jej mówiąz że jest
                nieukiem itp.

                Nie moja sprawa.
          • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 18:24
            No skąd:-) Dla mnie to nie jest drażliwy temat. O ile oczywiście
            ktoś mnie na siłę nie chce "prostować" lub nie wystepuje z agresją.

            agresją nie jest, gdy moja dzieciata przyjaciółka pyta dlaczego ja
            nie chcę. Wtedy potrafimy gadać i do rana i kazda ma swoje racje itp
            itd...

            Ale agresją już jest gdy ktoś prawie obcy ( kolega lub koleżanka z
            pracy nawet nie bliska) po usłyszeniu że nie chcę mieć dzieci wali
            na całe gardło " jasne, bo cie zaden nie chciał " ( nie wiedząc w
            ogóle czy jestem z kims i jak długo) lub " takie jak ty nie są warte
            zachodu" i tym podobne.

            Jest rożnica miedzy ciekawością a brakiem tolerancji. Wiesz każdy
            czuje kiedy druga osoba pyta z ciekawości (bądź zmartwienia) twoją
            postawą, a kiedy pyta po to aby robić z twojego życia publiczną
            dyskusję.




            • trust2no1 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 09:23
              Ano widzisz, problem z dogadaniem się wynika z tego, że używamy
              innych słowników. Ty nazywasz agresją to, co ja nazywam chamstwem. W
              lżejszej wersji upierdliwością.
              A jak uczy praktyka dnia codziennego: na chama trzeba chama do
              kwadratu.
              Gdybyś ten kawałek tekstu włączyła w post inicjujący, przyznałbym ci
              rację od początku (a nie dopiero teraz).
              A dlaczego tak jest? Może dlatego, że świat dookoła w swej masie
              jest nasycony sqrw...nami, których główną radością w ich malutkich,
              zawszonych żywocikach jest zatruwanie życia innym.
              W każdym razie jak to mówił Kobuszewski: "Chamstwu w życiu należy
              przeciwstawiać się siłOM i godnościOM osobistOM"
              Czego ci serdecznie życzę.
    • rose-ana Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 18:01
      Widocznie musi. Ludzie maja wąskie horyzonty. Poza tym bardzo podobał mi sie
      fragment artykułu z WO, który zacytowałam w innym wątku, chyba bardzo trafny:

      "A wiele osób posiadających dzieci na informację o czyjejś bezdzietności z
      wyboru reaguje tak histerycznie, jakby się swoją postawą życiową kwestionowało
      ich wybory życiowe."

      Chyba niektórzy muszą być bardzo nieprzekonani co do swoich wyborów...

      Równe trafne było czyjeś spostrzeżenie, że są kobiety (uwaga - dyskryminuję:)
      dla których jedyne co mają to ich dziecko i tożsamość matki. W związku z tym
      będą tego bronic pazurami, nawet gdy nikt ich nie atakuje. Żeby utwierdzać
      siebie same w jakimś tam przekonaniu.
      • sundry Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 18:19
        Tak samo są kobiety,dla których jedynym sensem istnienia jest posiadanie
        męża.Nic do nich nie mam,ale do nich nie będę przynależeć.
        • rose-ana Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 19:12
          Tak, są również hybrydy składające się z obydwóch powyższych przypadków.:)
      • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 18:46
        chyba coś w tym jest i nazywa się to fanatyzmem. jak się okazuje
        można być fanatykiem na punkcie religii, polityki ale i
        macierzyństwa.

        A fanatyk nie zaakceptuje inności. Jakiejkolwiek. Nawet jeżeli ona
        nie ma z nim nic wspólnego.
    • iberia.pl w katolandzie niestety TAK! 16.07.08, 18:50
      bo w tym wyznaniowym panstwie jedyna sluszna droga zyciowa jest
      szybkie zamazpojscie i rozmnazanie sie.

      Singlom mowi sie NIE, wytyka go palcami, probuje urobic na swoja
      katolandzka modle.



      pomijam zasadnosc usuniecia poprzedniego postu-moze laskawie ktorys
      admin mailowo mi to wytlumaczy.....co ?
      • aplle_2006 Re: w katolandzie niestety TAK! 16.07.08, 19:59
        Nie przejmuj się, ja niedawno usłyszałam od ciotki, że chyba jestem bezpłodna i
        żebym zaczęła sie leczyć, bo skończyłam 30 lat i nie mam jeszcze dziecka. Na
        dodatek zadzwoniła do mnie, z ta informacją, chyba już nie mogła z nią dłużej
        żyć hehehehe
        • ranita_08 Re: w katolandzie niestety TAK! 16.07.08, 20:10
          :-)))))

          ja mam ciocię której jedynymi pytaniami do mnie są " masz
          narzeczonego?" i " ile chcesz mieć dzieci?"

          help...
          • jan-w Re: w katolandzie niestety TAK! 16.07.08, 20:23
            A masz narzeczonego?
            • ranita_08 Re: w katolandzie niestety TAK! 16.07.08, 20:34
              A jakiś ktoś jest. Ale narzeczony to chyba już po zaręczynach więc
              jeśli tak, to nie mam:-)

              • jan-w Re: w katolandzie niestety TAK! 16.07.08, 20:43
                To świetnie! A ile dzieci chciała byś mieć, jeżeli to nie jest zbyt osobiste
                pytanie?
                • iberia.pl Re: w katolandzie niestety TAK! 16.07.08, 20:47
                  jan-w napisał:

                  > To świetnie! A ile dzieci chciała byś mieć, jeżeli to nie jest
                  zbyt osobiste
                  > pytanie?


                  zapytal ten co swiecic przykladem na forum powinien....
                  Czy ciebie ktos pyta ile miales zon? Albo czemu masz np. 2 dzieci a
                  nie 5?
                  • gandzia1991 zgadzam sie 17.07.08, 11:26
                    Nie podoba mi sie to zjawisko.
                    Nie lubie dzieci.
                • ranita_08 Re: w katolandzie niestety TAK! 16.07.08, 20:50
                  Od początku tego wątku piszę że w ogóle nie chcę mieć. Tak już mam.

    • ranita_08 Re: czego jaś sie nie naumial tego 16.07.08, 20:54
      Tu się muszę natychmiast zgodzić.
    • golfstrom Jan umie i jest sprytniejszy niz myślisz 16.07.08, 22:43
      Tylko dziewczyna nie dała się złapać w pułapkę :)

      Bardziej mnie interesuje, jaką definicję podałby Jan na
      wyrażenia "nietakt" i "nietaktowne pytanie".
      • jan-w Re: Jan umie i jest sprytniejszy niz myślisz 16.07.08, 23:24
        > Bardziej mnie interesuje, jaką definicję podałby Jan na
        > wyrażenia "nietakt" i "nietaktowne pytanie".
        >
        Mnie też. Próbowałem coś odpisać od ręki, ale nie da się. Ogólnie - pytanie
        które może urazić pytanego, jednak z różnymi zastrzeżeniami.
        • golfstrom Re: Jan umie i jest sprytniejszy niz myślisz 17.07.08, 00:23
          Oczywiście nietakt można popełnić zupełnie nieświadomie, ale w
          przypadku życzeń lub pytań dotyczących spraw osobistych, a
          przynajmniej zamążpójścia, to raczej się nie zdarza.

          W tym przypadku nietakt polega na intencjonalnym wytykaniu czegoś,
          co wg pytającego jest ułomnością. I na ingerowaniu w cudze wybory
          życiowe.
    • kora3 Wyluzuj Ranito 16.07.08, 23:43
      przecież wiesz, ze każda baba chce miec dziecko i meza, a jak mówi,
      ze niekoniecznie to klamie :)
      Żartuję :) Nie mozwesz na to pozwalac, tom wszystko :)
      • ranita_08 Re: Wyluzuj Ranito 17.07.08, 08:10
        :-) staram sie
        • kora3 Re: Wyluzuj Ranito 17.07.08, 08:14
          ponizej napisałam ci kilka wzorcowych odp :) w poscie o dreczeniu :)
          • ranita_08 Re: Wyluzuj Ranito 17.07.08, 08:23
            niezłe:-)))))))))))))))))))) Dzięki
          • ranita_08 Re: Wyluzuj Ranito 17.07.08, 08:29
            Basia jest genialna:-)
            • kora3 Re: Wyluzuj Ranito 17.07.08, 08:33
              ranita_08 napisała:

              > Basia jest genialna:-)

              spróbuj - działa :)
    • tengoku77 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 16.07.08, 23:54
      :(
      Skąd ja to znam?
      Urodziny, święta, Nowy Rok.. każda okazja jest dobra, żeby mnie tym
      dręczyć.. Nic to.. Przeżyję.. a Ty może kiedyś zmienisz zdanie? :P
      • kora3 Ale dlaczego to Cię dreczy? 17.07.08, 06:43
        tengoku77 napisała:

        > :(
        > Skąd ja to znam?
        > Urodziny, święta, Nowy Rok.. każda okazja jest dobra, żeby mnie
        tym
        > dręczyć.. Nic to.. Przeżyję.. a Ty może kiedyś zmienisz zdanie? :P

        całkiem na serio pytam :)
        Tego rodzaju zachowania świadczące niewątpliwie o braku obycia tak
        sie zachjowujących biorą się ze stereotypu wg którego KAZDA kobieta
        w pewnym wieku MUSI chcieć mieć meża i dzieci, jeśli nie ma - MUSI
        ją to bardzo boleć. A niektórzy lubia onnym zadawac ból.
        W momencie, kiedy kierują swe słowa do osoby, która wcale tego nie
        pragnie bolu nie sprawiają. Życzenia typu "i życze ci, zebyś została
        wreszcie tym murarzem" sprawiłyby cię w irytację, czy w
        rozbawienie?:)
        Nie, no jasne, takie ciągłe powtarzanie jest wQrzające :) weim, ale
        na to są sposoby - przynajmniej kilka owszem dosc brutalne, ale za
        to skuteczne :) wypróbowałam:)

        na tego rodzaju "serdeczne życzenia" odpowiadaasz:
        1. W przypadku pytań o meża "Niestety, nikt mnie nie chce" całkiem
        poważnie i grobowym głosem. Koniecznie glosno i koniecznie tak
        powaznie i grobowo, zeby wszyscy zrozumieli twoja powagę :) po czym
        radośnie sie usmiechasz:)

        W przypadku pytań o dziecko takim samym tonem: "Niestety, jestem
        bezplodna, ciocia nie wie?" , "Przykro mi, mój maz jest od dziecka
        impotentem" - usmiech po jak wyżej:)

        2. "Dziekuję za te serdeczne życzenia wujku:) Ciesze się,z e wujek
        tak się o mnie troszczy. JA też już chcialabym siedzieć w domu z
        nadwagą, wycierać pupę, wąchać kupę i liczyc rozstępy, z których tak
        bardzo chce być dumna, ale widzi wujek. Los mi nie sprzyja, dlatego
        musze się mordowac w pracy (na uczelni), nudzi na tych wszystkich
        imprezach, zniosić te pelne zainteresowania spojrzenia facetów i
        wreszcie z wielką neichęcią pojechac na wakacje."
        Żeby była jasnosc - nie twierdzę, ze macierzyństwo wyglada tak jak
        opisałam :) ale takie przemówienie ZAWSZE robi wrazenie:)

        3. "Dziękuję za życzenia, naprawde mnie wzruszylas Basiu, ja przy
        okazji zyczę Ci żebyś poszłą na studia, każdy marzy o wyksztalceniu,
        a Tobie tak się nie powiodło :( ( o ile Basia wcale nie marzy i
        szzceśliwa, ze zdala mature:)" mozesz życzyć zrzucenia wreszcie
        nadwagi, wymiany samochodu, liftigu, operacji piersi :)
        • tengoku77 Re: Ale dlaczego to Cię dreczy? 17.07.08, 13:01
          Dlaczego? Dlatego, że powiedziałam kilka razy, że nie chcę męża i
          dzieci a oni mają radochę jak mimo wszystko życzą mi tego i widzą
          moją reakcję.. Myślą, że mnie przekonają? Nie! Powodują, że jestem
          przekorna i złośliwa :P A może nie mają pomysłu na życzenia i jadą
          stereotypami? :P
          Niemniej...Twoje metody sa super :) Skorzystam :)) Dzięki :))
      • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 08:12
        Hm. Na dzień dzisiejszy jestem absolutnie pewna tego że nie chcę.
        Nie twierdzę jednak że nigdy mi się to nie zmieni. Wątpię w to
        bardzo ale "nigdy nie mów nigdy".
        • tengoku77 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 13:15
          ranita_08 napisała:

          > Hm. Na dzień dzisiejszy jestem absolutnie pewna tego że nie chcę.
          > Nie twierdzę jednak że nigdy mi się to nie zmieni. Wątpię w to
          > bardzo ale "nigdy nie mów nigdy".

          Dokładnie Ranito ;):) Nigdy nie wiadomo :)
          • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 13:17
            Wiem, że nie. Jednak skoro trwam w tym od samiuśkiego początku to
            chyba jest duża szansa:-)))

            Mnie zwyczajnie do tego nie ciągnie- wręcz przeciwnie. :-)
            • tengoku77 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 13:28
              ranita_08 napisała:

              > Wiem, że nie. Jednak skoro trwam w tym od samiuśkiego początku to
              > chyba jest duża szansa:-)))
              Od samiuśkiego początku znaczy od kiedy? Bo chyba nie od kołyski? :P

              > Mnie zwyczajnie do tego nie ciągnie- wręcz przeciwnie. :-)
              Mam podobnie...:)
              • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 13:38
                Oj no.....nie , nie od kołyski( chociaż kto wie...... hihihi), ale
                tak serio to mniej więcej odkąd dorosłam. Momentu konkretnego nie
                pamiętam.


                Spędzając czasami czas z przyjaciółmi i ich pociechami patrzę na to
                i po prostu nie zazdroszczę. A żebym do wózka przykładowego
                zaglądała to już niedoczekanie:-)
                • tengoku77 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 13:50
                  Hihihih :) Tak myślałam.. że od tego momentu :)
                  Ja też nie zazdroszczę.. ani do wózka nie zaglądam...ba! na ręce nie
                  chcę brać.. :P Nie ciągnie mnie do posiadania malucha..

                  • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 13:58
                    Moja przyjaciółka ma 2. Wytrzymuje max 1,5 dnia (jak jestesmy na
                    działce np.) potem muszę natychmiast uciekac do domu bo bolą mnie
                    uszy, głowa, mięśnie i nawet paznokcie:-))

                    Hałas i ruch jak na wojnie:-)
    • envi Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 00:35
      kobieta ktora nie chce miec dzieci jest atakowana i uwazana za jakies
      wynaturzenie ale uwaga: glownie w Polsce. To przeciez kraj ciemnogrodu i blizej
      nam mentalnie do Islamu niz krajow Europy.
      Poza tym, to szczerze mowiac wiekszosc moich znajomych Polakow ma dzieci, ale
      nieplanowane, dzieci z tak zwanej wpady. wiec chyba lepiej jednak swiadomie
      planowac ze sie nie bedzie mialo niz nieswiadomie wpadac bo ...tak wszyscy robia
      hahaha
      • kr_ka_11 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 08:09
        wg artykułu w Wysokich Obcasach pod tym względem gorsi od Polakow sa Amerykanie.
        zawsze to jakies pocieszenie ;)
        zresztą, kuknij sama:
        kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,5443616,Niemowletami_sie_brzydze.html
      • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 08:15
        Racja. Nie wiem jak jest we wszystkich innych krajach, ale
        faktycznie w wielu, o których jestem w stanie się wypowiezieć jest
        więcej tolerancji dla stylu życia.

        U nas zdecydowanie mniej krytykuje się publicznie ojców
        porzucających swoje dzieci, niż kobiety, które w ogóle nie chcą ich
        mieć. Itp..itd.
    • kr_ka_11 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 08:00
      nie lam sie.. tak juz jest, ze niektorzy sa malo tolerancyjni. wychodza z
      zalozenia, ze jak oni dzieci maja to juz kazdy ma miec, bo niby czemu ktos ma
      byc niezalezny (ja sadze, ze to w duzej mierze wlasnie w tym rzecz). moze po
      prostu nie rozmawiaj na ten temat jak wiesz jaka moze byc reakcja. podczas
      zyczen usmiechnij sie tylko, niech sobie gadaja. rob swoje. ja sama narazie nie
      chce byc mama ale wiem, ze chciec bede szanuje jednak decyzje innych i takich
      jak ja jest napewno wiecej.
      • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 08:18
        Pewnie że tak. Wielu ludzi po prostu akceptuje moje wybory i
        nie "rozczula" się nad nimi. Staram się nie poruszac tego tematu, bo
        przecież dla mnie tematu nie ma, jednak wiesz jak to jest, ktoś w
        pracy dorobi się wnuka, koleżanka zajdzie w ciążę, czyjaś sąsiadka
        wpadła ...i się temat zaczyna nakręcać i wtedy następuje
        moja "ulubiona" chwila: wszystkie oczy na mnie:-)))
        • kr_ka_11 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 08:25
          kurcze.. a Ty w tym czasie wczytaj sie np. w FK i udawaj ze nie slyszysz/widzisz
          albo naprawde naucz sie tego nie dostrzegac. znudzi im sie. moze maja jakas
          przyjemnosc z takiego "napastowania" jak zobacza brak reakcji nie bedzie im sie
          chcialo ponawiac pytan. kij im oko ;)
    • demonii.larua Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 08:18
      Bo ludzie lubią się wpie..ć w życie innych i tak naprawdę to nie ma znaczenia
      czy nie masz dzieci lub masz jedno, dwoje lub szóstkę :)
      • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 08:22
        Taaaaaaaaaa jak masz 6-tkę to te co mają 1 będą mowić że narobiłaś a
        teraz nie umiesz wychować:-) Coś na ten kształt też słyszałam.

        W sumie to wygodnie być ekspertem od cudzego życia, a już
        najfajniej, kiedy nie radzisz sobie z własnym.
        • demonii.larua Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 08:31
          Ot tak to jest :))) Olać trzeba, w odpowiedni sposób na pytania odpowiadać, to i
          pytający zbastują - jak widzą że się przejmujesz to tylko jakbyś ich karmiła.
          Wiem, że to nie łatwe, ale inaczej sie nie da - chyba że chcesz trafić do
          psychiatryka :)
          • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 08:50
            Nie no:-) Nawet jeśli kiedyś trafię, to nie z tego powodu:-)
            • demonii.larua Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 10:14
              No, ostatnio doszłam do wniosku, że teksty rodziny i nie tylko zacznę spisywać w
              kajeciku sobie :))))))) myślę, że bestseler jaki by wydało :)))))))
              • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 10:28
                Ja się czasami zastanawiam nad motywami krytyki u niektórych osób.
                Ja- człowiek zadowolony ze swojego życia( życia normalnego w którym
                są czasami jakieś poroblemy) nie krytykuję kobiet które dzieci mają,
                mężów mają, rodzinę mają.

                Nic mi do tego. I niczego im nie zazdroszczę póki co.

                Taka kobieta natomiast, przykład, matka 2 dzieci, porzucona przez
                męża dla innej, ledwo wiążąca koniec z końcem młoda 35 letnia
                kobieta wiecznie chodzi smutna, nerwowa i rozemocjonowana. I taka
                kobieta ( autentyk- moja koleżanka z biura) mówi mi że jak ja mogę
                nie chcieć dziecka skoro tylko dziecko daje jej szczęście i sens
                zycia...

                a zaraz potem wścieka się że do niczego w życiu więcej nie dojdzie,
                bo odkąd mąż ją zostawił ni stać jej nawet na nowe buty.

                Nie znosi wręcz faktu ja chodzę uśmiechnięta.
                • demonii.larua Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 10:41
                  Nie wiem... sama byłam rozwódką, miałam jakiś dziwaczny okres wtedy, że owszem
                  myślałam że nic mi się nie uda, ale radość innych raczej mi sił dodawała,
                  ładowałam akumulatory przy takich osobach. Może od usposobienia to
                  zależy...diabli wiedzą. Ale znam osoby, które wprost nie mogą patrzeć jak inni
                  się cieszą tym co mają i są szczęśliwi.
                  Ja sobie doskonale zdaję sprawę z tego, że ktoś może nie chcieć dzieci, bo nie
                  chce i już i koniec i siura blu :)) Nie oceniam ludzi przez pryzmat progenitury
                  posiadanej lub nie.
                  • ranita_08 Re: Czy bezdzietność musi budzić agresję? 17.07.08, 11:40
                    Żeby wszyscy myśleli tak jak ty:-)))) To by pewnie poołowy wojen na
                    świecie nie było.

                    jak świat światem stary inność, a już w szczególności inność
                    mniejszości ( ponieważ chyba jednak bezdzietność to w dalszym ciągu
                    mniejszość) budziła agresję.

                    Jednak jak człowiek sam jej doświadcza to się zaczyna zastanawiać co
                    jest z tymi ludźmi...własnego życia nie mają?
    • iberia.pl forum dla bezdzietnych:-) 17.07.08, 11:59
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49416
      Jan by sie zalamal.....:-DDD
      • ranita_08 Re: forum dla bezdzietnych:-) 17.07.08, 12:10
        Ta..... już tam byłam:-)Ale jakoś Jaśka tam nie widziałam hihihihi
        • wanilinowa Re: forum dla bezdzietnych:-) 17.07.08, 12:30
          fajny pomysł z tym forum, jest emama, więc powinno być też coś dla kobiet które
          dziećmi się nie interesują. ale to co wyszło z tego fajnego pomysłu w
          najmniejszym stopniu nie jest fajne, to forum jest GŁÓWNIE o dzieciach,
          bachorach i macicomózgach.. zresztą przytoczę obraz forum zaczerpnięty właśnie
          stamtąd:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49416&w=81931782&a=82195566
          cały ten wątek jest ciekawy jak ktoś ma czas poczytać. i mimo że kilka poglądów
          mam zbieżnych (np irytuje mnie roszczeniowość niektórych rodziców) to o dostęp
          do forum nie poproszę, bo to co się tam dzieje zakrawa na fanatyzm przegięty w
          drugą stronę
          • ranita_08 Re: forum dla bezdzietnych:-) 17.07.08, 12:39
            Wszędzie są wątki ciekawe i denne. Tak jak wszędzie są tacy ludzie.
            Ta FK nie widziałaś durnych wątków?

            Ja się tam dopisałam:-) Ale to nie oznacza, że popieram każdą
            głupotę, którą kroś tam napisze.
    • ranita_08 Czy to nie jest chore? 17.07.08, 12:48
      Zobaczcie sobie to
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50394&w=82226916&a=82226916
      i to nie jest chore?
      • tengoku77 Re: Czy to nie jest chore? 17.07.08, 13:26
        ranita_08 napisała:

        > Zobaczcie sobie to
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50394&w=82226916&a=82226916
        > i to nie jest chore?

        No cóż...Takie teksty wywołują we mnie złość...i śmiech zarazem...bo
        stereotypy to typowe dla wielu Polaków/i nie tylko...Czasem żałuję,
        że jestem kobietą...bo nie życzę sobie, żeby wymuszano na mnie
        małżeństwo i posiadanie dzieci bo taka rola kobiet! Każdy człowiek
        sam wybiera co dla Niego dobre...Nie musi się to pokrywać ze
        stereotypami wielu...
        • ranita_08 Re: Czy to nie jest chore? 17.07.08, 13:31
          Nie chcę nikogo obrazić, ale ci ludzie są chyba ograniczeni.
          Ograniczeni do swojej płciowości.

          Skoro ktoś zakłada specjalny wątek, żeby "przedyskutować" z innymi
          nienormalność bezdzietnych ludzi .....to jest to na prawdę CHORE.

          Gapiłam się w te komenarze i uwierzyć nie mogłam. Jak UFO ....
          • melindap Re: Czy to nie jest chore? 17.07.08, 13:35
            "Ludzie, którzy nic innego robić nie potrafią, powinni robić ludzi,
            a pozostali
            winni dbać o ich kulturę i pomyślność". Lew Tołstoj.

            • ranita_08 melindap- znalazłaś dla mnie motto:-P 17.07.08, 13:38
              Jesteś genialna!( Tołstoj też)
              • melindap Re: melindap- znalazłaś dla mnie motto:-P 17.07.08, 13:41
                HEHE, znalazłam to na BZW. I tak Jan zaraz to usunie, bo on usuwa
                wszystko co nie jest zgodne z jego poglądami:)♥
                • wanilinowa Re: melindap- znalazłaś dla mnie motto:-P 17.07.08, 13:48
                  jeśli chodzi o Twój ostatni post to ja wcisnęłam kosz, za te "zasrane d. swoich
                  dzieci"
                  • melindap Re: melindap- znalazłaś dla mnie motto:-P 17.07.08, 13:52
                    A CO? Z abola ło CIę? ☼
                    • wanilinowa Re: melindap- znalazłaś dla mnie motto:-P 17.07.08, 13:52
                      nie, nie chciałam tylko żebyś kompromitowała bezdzietnych
                      • melindap Re: melindap- znalazłaś dla mnie motto:-P 17.07.08, 13:55
                        A Ty kompromitujesz dzietnych skoro przeszkadza CI ta d....
                        • wanilinowa Re: melindap- znalazłaś dla mnie motto:-P 17.07.08, 13:57
                          nie kompromituję dzietnych z tego prostego powodu że nie mam dzieci.
                          • melindap Re: melindap- znalazłaś dla mnie motto:-P 17.07.08, 13:59
                            To, że się nie ma dzieci, nie znaczy, że nie można kompromitować
                            dzietnych. Zresztą już mi się znudziła ta dyskusja.↨
                            • wanilinowa Re: melindap- znalazłaś dla mnie motto:-P 17.07.08, 14:09
                              nie rozumiesz.

                              jeśli oburzasz się że ktoś Ci wciska swój światopogląd i jednocześnie mówisz że
                              mają oglądać zasrane d.. swoich dzieci, bo ty żyjesz lepiej to jesteś gorsza od
                              tych cioć które pytają się "kiedy będziesz miała dziecko".
                              takimi argumentami z rynsztoku utwierdzasz stereotyp bezdzietnego, który z
                              pogardą odnosi się na żyjących inaczej (czyt. z dziećmi) i usprawiedliwiasz
                              pogardę w stosunku do nich.
                              rozumiesz już czy za długie?

                              > Zresztą już mi się znudziła ta dyskusja.↨

                              no co Ty, masz pewnie jeszcze parę znaczków które mogłabyś nam zademonstrować :-)
                              • melindap Re: melindap- znalazłaś dla mnie motto:-P 17.07.08, 14:18
                                Reaguję agresją na wciskanie mi swojego światopoglądu na siłę. Nie
                                odnoszę się z pogardą do ludzi żyjących inaczej, dopóki na to nie
                                zasłużą....
                • ranita_08 Re: melindap- znalazłaś dla mnie motto:-P 17.07.08, 13:59
                  No tylko pytanie po co? Jak będzie tak usuwał wszystko to w końcu
                  ludzie się w ogóle przeniosa na inny portal i tyle.

                  Bez nas i jego by nie było:-)
            • wanilinowa Re: Czy to nie jest chore? 17.07.08, 13:47
              ciekawe czy ci którzy podają ten cytat za swoje motto wiedzą, że Tołstoj miał 12
              dzieci :D
              • ranita_08 Re: Czy to nie jest chore? 17.07.08, 14:00
                hihihi nie wiedzą:-) Ale motto nie musi meć niz wspólnego z jego
                autorem prawda?
                • wanilinowa Re: Czy to nie jest chore? 17.07.08, 14:14
                  nie musi;) ale w takim razie może trochę z dystansem podejść do tej całej batalii?
                  • ranita_08 Re: Czy to nie jest chore? 17.07.08, 14:24
                    Hmmm dla mnie to nie batalia ( no chyba że ktoś wyzwie mnie od
                    nienormalnej- to się po ludzku wkurzam), dla mnie to raczej rozmowa
                    o braku tolerancji, która mnie uciska od jakiegoś czasu:-))
          • tengoku77 Re: Czy to nie jest chore? 17.07.08, 13:54
            ranita_08 napisała:

            > Nie chcę nikogo obrazić, ale ci ludzie są chyba ograniczeni.
            > Ograniczeni do swojej płciowości.
            >
            > Skoro ktoś zakłada specjalny wątek, żeby "przedyskutować" z innymi
            > nienormalność bezdzietnych ludzi .....to jest to na prawdę CHORE.
            >
            > Gapiłam się w te komenarze i uwierzyć nie mogłam. Jak UFO ....


            Faktycznie...Niektóre komenty były nie z tego świata...
            Wydawało mi się, że przedłużanie gatunku to obsesja facetów, a tu
            proszę...
            • ranita_08 Re: Czy to nie jest chore? 17.07.08, 14:02
              Obsesją facetów nazwałabym raczej czynności do tego prowadzące a
              nie ich skutek:-)))

              A fanatyzm objawia się niezależnie od płci. Chyba niektórzy ludzie
              nie umieją pojąć, że ich model życia dla innych jest kiepskim
              wyborem, a co za tym idzie - ich życie. Widocznie sami mają z nim
              jakies problemy.

              • melindap Re: Czy to nie jest chore? 17.07.08, 14:06
                W swoim otoczeniu zauważyłam, że faceci szanują moją decyzję o
                bezdzietności i nie komentują, natomiast kobiety starają się na
                wszystkie sposoby przekonać moją skromną osobę. Podejrzewam, że w
                większości środowisk jest podobnie. Ale dlaczego tak się dzieje?
                Hm...
                • ranita_08 Re: Czy to nie jest chore? 17.07.08, 14:22
                  Dokładnie tak jest. Nie wiem jaka jest ogóla przyczyna, ale w moim
                  środowisku wszystkie kobiety- matki, które grzmią krytyką na
                  bezdzietność, sa to osoby, którym z małżeństwa pozostało dziecko- bo
                  męża już nie ma.

                  Normalne, pełne i szczęśliwe rodziny nie zajmują się życiem innych-
                  mają własne.

                  Ale czy jest to regułą- nie wiem.
    • ranita_08 Re: ♥♥♥ 17.07.08, 13:18
      Ja się pogodziłam. Czekam na wzajemność:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja