jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac?

17.07.08, 08:09
tym razem problemy w bliskiej rodzinie, echhh ciagle cos nie u mnie to u kogos
bliskiego...
moj brat rozwalil swoje malzenstwo - kochanki, wyżywanie sie na żonie za swoje
problemy, rozne inne sytuacje o ktorych nie chce nawet pisac.
szkoda mi bardzo bratowej, to naprawde super dziewczyna, prawdziwa gospodyni,
super wychowuje ich synka 3-letniego, laska taka ze nie ma faceta zeby sie nie
obejrzal...podejrzewam ze wiekszosc facetow marzy o takiej zonie - a ten
kretyn to wszysko rozwalil bo poznal jakas doope z ktora mu sie fajnie
rozmawia...(to nie pierwsza taka akcja). NIGDY nie znajdzie drugiej takiej!!
ale nie o tym mialo byc..
no przyznam - jestem rozdarta. kocham brata, ale w tej sprawie jestem bardziej
po stronie bratowej. niewykluczne ze bedzie trzeba jej udzielic dachu nad
glowa na jakis czas, w ogole jakos pomoc, jest zalamana, on byl calym jej swiatem.
boje sie ze brat moja pomoc bratowej odbierze jako stawanie przeciwko niemu,
jak to zalatwic zeby nie bylo dziwnej sytuacji, no a poza tym nie wiem jak do
niego mowic, rok temu bylo podobnie, wtracilam sie i brat w koncu zostal przy
zonie ale jak widac dlugo nie wytrwal w wiernosci itd...a z drugiej strony w
koncu jestem starsza siostra, ktos powinien mu powiedziec prawde o jego
zachowaniu, tylko czy wtedy nie zerwie obrazony kontaktow?
kurcze no taka delikatna sytuacja, a moze moj maz powinien z nim pogadac? czy
w ogole sie nie mieszac? tylko bratowa glupio zostawiac na lodzie, w koncu
Wiki to moj chrzesniak...
boje sie ze narozrabiam, obydwoje do mnie pisza na gg, dzwonia, mowia kazde od
swojej strony co czuja, mam wrazenie ze jakos licza na mnie, a ja nie wiem jak
postapic zeby nie namieszac
    • mordeczka88 Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 08:25
      sytuacja niezręczna...
      ja bym spróbowała porozmawiac i z jednym i z drugim, choć z opisu
      wynika że Twój brat po prostu taki jest ...
      a co do pomocy bratowej to czemu miałabyś jej nie pomóc?jak brat
      bedzie to źle odbierał to wytłumacz mu o co chodzi, skoro Ty ją
      szanujesz, lubisz a na dodatek jest chrzestna maluszka to naprawdę
      ja nie widzę nic złego w pomocy
    • kol.3 Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 08:27
      Bratu bym w krótkich żołnierskich słowach wyjaśniła co o nim sądzę.
      Pozycja siostry daje Ci takie możliwości. Bratowej udziel pomocy na
      ile możesz. Generalnie uważaj, żebyś się nie ustwiła w pozycji
      między młotem a kowadłem, bo wtedy zawsze z którejś strony
      dostaniesz po głowie, zwłaszcza jak Ci państwo się pogodzą.
      • idasierpniowa28 Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 08:35
        Bratowej pomoglabym bez żadnego zastanowienia na tyle na ile bym
        mogła.. A bratu powiedz, że bardzo go kochasz i jest Twoim bratem
        ale nie możesz z boku bezczynnie przyglądać się jak krzywdzi bliską
        osobę. Spytaj, co on by zrobił gdybyś to Ty była w takiej sytuacji
        jak bratowa? Nie wtrąciłby się??
    • maxxt Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 08:44
      na poczatku zaznacze ze ja z tych co nie sznuja rodziny za to "ze jest po prostu
      rodzina". liczy sie człowiek a nie brat, ojciec czy kuzynka. ludzie sie
      rozwadza. rozchodza sie ich drogi bo tak bywa. gdyby brat po prostu -jak
      człowiek- powiedział ze to koniec, ze kogos ma. gdyby zagrał otwarcie i
      uczciwie. cóż. wtedy JA tez miałabym dylemat ale starałabym sie wspierac obie
      strony. bratowa- bo jest "w porzadku" bo ja lubie, bo jej zal, ale i brata- bo
      choc krzywdzi rodzine ale w pewien sposob jest uczciwy, stawia czoło sytuacji.
      lecz w sytuacji jaka opisujesz- zdecydowanie stanelabym po stornie bratowej (bo
      to nie piewrwsza taka akcja brata, czyli facet ma lekki stosunek do rodziny)i
      głeboko gdzies miałabym fakt ze brat strzeli focha. jest dorosły, wie co robi,
      swiadomie skacze z kwiatka na kwiatek. i o to "skakanie" miałabym do niego
      najwiekszy zal. i dobrze by było abys miała swiadomosc ze to nie ty "narozrabiałas".
    • rozbojnik_0 Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 08:49
      tu nie ma dobrego, madrego rozwiazania. niezaleznie co zrobisz i tak w
      ostatecznym rozrachunku dostaniesz po lapach. w tej sytuacji rob to co dyktuja
      ci emocje.
    • martishia7 Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 09:57
      Wiem, znam.
      Bratu powiedz,że go kochasz i zawsze będzie Twoim bratem niezależnie co zrobi.
      Ale jako chrzestna i ciotka chcesz wziąć na siebie obowiązki którym on nie
      sprostał.
      Przyjmujesz do wiadomości, nie krytykujesz i tyle.
    • ranita_08 Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 09:59
      Hej:-) Odpowiedz sobie na pytanie co jest ważniejsze i kto jest
      winien.

      Ważniejsze z pewnością jest to że kobieta została zdradzona i teraz
      jej i jej dziecku, a twojemu chrześniakowi grozi brak dachu nad
      głową. A winien jest temu twój brat.


      Więc jak uważasz? Lepiej wspierać kobieciarza czy matkę i dziecko?
      Oni też są twoją rodziną.

      Nie musisz się wtrącać poprzed umoralnianie twojego brata,możesz
      jego zachowania potraktować milczeniem a bratowej pomóc.

      tu chodzi przede wszytskim o ich wspólne dziecko- waszą rodzinę, a
      nie kłotnię dorosłych.

    • portobello_belle Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 10:18
      Dokladnie speedymika, nie stawaj po stronie brata, tylko dlatego, ze
      jest Twoja rodzina, bo w rodzinie tez sie zdarzaja ludzie glupi,
      wypaczeni, mordercy czy zwyrodnialcy.
      Ja tez nie naleze do tych osob, ktore usprawiedliwiaja najglupsze
      posuniecie / najgorszy czyn krewnego.
      Skoro brat postapil zle, Ty powinnas dac mu to do zrozumienia, a nie
      glaskac po glowie. Taka jest rola rodziny - trzeba sie nawzajem
      wspierac, ale i wychowywac - ja na to wlasnie licze, ze jakby bylo
      trzeba, to rodzina mnie przywroci do pionu, potrzasnie mna. Skoro
      nie ma w obecnej sytuacji winy bratowej, nie powinnas sie od niej
      odwracac tylko dlatego, ze MUSISZ trzymac strone glupiego brata. Nie
      musisz i nie trzymaj. Badz sprawiedliwa i miej swoj rozum.
    • iberia.pl Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 10:37
      speedymika napisała:



      > no przyznam - jestem rozdarta. kocham brata, ale w tej sprawie
      jestem bardziej po stronie bratowej. niewykluczne ze bedzie trzeba
      jej udzielic dachu nad glowa na jakis czas, w ogole jakos pomoc,
      jest zalamana, on byl calym jej swiatem.

      to mu powiedz co nam napisalas.
      Jego kochasz to oczywiste, ale nie jestes slepa siostra i
      solidarnosc jajnikow widze tez nie am tu nic do rzeczy.
      Moze mu to da do myslenia, ze zle robi.Ale pamietaj nic na sile:jak
      on nie bedzie chcial z nia byc to trudno, w kazdym razie skoro
      uwazasz, ze bratowa jest w calej tej sytuacji poszkodowana to daj
      jej takie wsparcie jesli mozesz.

      Wiesz speedymika-zuch dziewczyna z Ciebie :-).
      Trzymaj sie.
      • polla.k Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 10:40
        Musisz mu powiedzieć, jak to odbierasz i ja powiedziałabym też co i
        dlaczego zamierzasz zrobić. Jak nie jest kretynem to zrozumie. A Ty
        będziesz w zgodzie ze sobą.
      • selica Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 10:42
        iberia.pl napisała:


        > to mu powiedz co nam napisalas.

        Albo pokaż mu ten wątek, niech wie, że Twoje zdanie nie jest odosobnione.

        >
        > Wiesz speedymika-zuch dziewczyna z Ciebie :-).
        > Trzymaj sie.
        >

        :)))
      • speedymika Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 11:18
        dzieki :) :) :)

        rok temu juz mu mowilam co mysle, w efekcie rozszedl sie z tamta dziewczyna i
        zostal z zona.
        mysle ze nie ma co na sile zmuszac nikogo zeby udawal kogos kim nie jest. on
        musi ciagle zdobywac, cos sobie udowadniac, gonic, a zona byla zbyt idealna -sam
        przyznawal ze mial wszystko co chcial i go to nudzilo.
        szkoda tylko ze tyle krzywdy wyrzadza przy okazji. jedyne co chcialabym mu
        uswiadomic to zeby nie szukal winnych tylko powiedzial jak facet z jajami prawde
        o przyczynach rozstania.i zachowal sie teraz do konca jak facet z jajami a nie
        skonczony dupek jak teraz. obrzydza mnie takie wykrecanie sie od
        odpowiedzialnosci i robienie z siebie biednego chlopczyka ktory mial pecha bo
        sie zbyt szybko ozenil i sie nei wyszalal.
        nie chce bron Boze znowu wpływac na jego decyzje, po co przedłuzac agonie
        malzenstwa i dodawac cierpienia i zludnej nadziei jego zonie...fajna laska z
        niej, znajdzie super faceta a moj brat bedzie bardzo keidys tego zalowac co zrobil.
    • misia12347 Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 10:54
      A dlaczego to Twoja bratowa ma się tułać z dzieckiem, zwłaszcza że to on zdradza
      ją na prawo i lewo? Bez sensu. Ludziom może się nie udać związek, ale jego
      postępowanie jest karygodne i ja, jako siostra bym mu wygarnęła. Byłam kiedyś w
      takiej sytuacji, mój brat był w związku (nie małżeńskim) i zdarzyła mu się
      zdrada (na szczęście tylko raz). Powiedziałam mu co o tym myślę, a z bratem
      dalej się przyjaźnie. Moim zdaniem po to są bliscy, żeby powiedzieć prawdę o
      postępowaniu,a nie słodzić.
    • cloclo80 Re: jestem w glupiej sytuacji-jak sie zachowac? 17.07.08, 11:37
      Rugać brata do oporu, ale w żadnym wypadku nie pomagać. Ani organizacyjnie, ani
      finansowo chyba że masz zamiar zostać dotkliwie wykorzystana.
Pełna wersja