beuata
20.07.08, 20:40
Zwłaszcza nie lubię letnich weekendów w mieście. A siedzę w mieście,
bo lubie siedzieć w mieście, lubie miejskie zycie, zadupie mnie
nudzi i przygnębia. Urlop wolę brać zimą, kiedy zimno ciemno i njie
chce się dupy z domu ruszyć.
A latem, zwłaszcza w weekendy w dużym mieście też się robi zadupie
bo cicho, głucho, pusto, miejscami ulice jak po bombie atomowej.
W kinie mało dobrych filmów, (nawet w tiwi nic nie ma). Ludzie
pouciekali gdzie diabel mówi dobranoc, nie ma się z kim spotkać,
wyjść wieczorem, nie ma do kogo mordy otworzyć.
Taka dwumiesieczna żałoba narodowa.
Można z książką w domu posiedzieć, ale na wieczorki literackie jest
lepszy nastrój jesienią i zimą.
marzę, by mieszkać w jakimś innym mieście, które nie zamiera latem.
Może Nowy Jork byłby lepszy:)