szperanie po telefonie faceta

21.07.08, 10:00
Opisze po krótce swoją sytuację, co sądzicie??
Spotkałam wydawało mi się fajnego faceta, któremu od razu strasznie
się spodobałam i niemiłosiernie atakował. Maile, telefony,
zaproszenia na kolacje itp. Wprost czułam presje, ale, ze mi się
spodobał postanowiłam dac mu się poznać i poznac jego. Normalnie
chyba bym uciekła, bo nie cierpię cisnienia, wole poznawac się
powoli bez presji. W czasie naszych rozmów często podkreślał, jaki
jest porządny i uczciwy, jak dla mnie za często...podejrzane mi się
to wydało, bo jak ktoś taki jest to o tym nie mówi. A w poprzednim
związku byłam oszukiwana i okłamywana, więc miałam pewne problemy z
zaufaniem i...w trakcie jednej kolacji w toalecie zajrzałam do jego
telefonu...( poprosił mnie, zebym schowała ten telefon do torebki bo
nie miał go gdzie schować. Wiem, ze zrobiłam źle, że tak się nie
robi, że naruszyłam jego prywatnosc itp, ale w tym momencie moje
dobro było dla mnie najwazniejsze i nie chciałam się dawać nabierać.
Znalazłam ciekawe smsy. Twierdził, że nikogo nie było w jego życiu
od kilku m-cy...tymczasem..."Ostatnio w hotelu byłeś bardziej
stanowczy...", "...Doskonale wiesz, że mógłbyś zrobić ze mną
wszystko"...masakra...z trzęsącymi się rękoma wróciłam do stolika
inie mogac udawać, że nic się nie stało przyznałam się do winy i
powiedziałam, ze przepraszam, ale nie czegos takiego szukałam.
odwióxł mnie do domu. Dostałam w nocy kilka smsów, przepraszał,
tłumaczył się, rano był już pod moim domem prosząc, żebym wyszła,
żebysmy porozmawiali...dałam się przebłagać i dałam mu jeszcze jedną
szansę. Ale ciągle się zastanawiam, czy słusznie zrobiłam...Mam
teraz problem z zaufaniem mu. Jesteśmy razem ale tamto ciagle
pamiętam. Facet szaleje za mną, zrobiłby wszystko, żeby mnie
mieć...twierdzi, że nigdy nie był z taką piękną, mądrą kobietą. Boję
się, że nawet posunąłby sie do kłamstwa, aby mnie nie stracić.
Czasami wpadam w paranoje, szperam mu po telefonie, kontach
mailowych, wiem, że źle robię, czuję sie z tym strasznie...Jak wy
zachowalibyście się?
    • hmatisse Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 10:10
      My byśmy go zostawili. Po co być z kimś komu się aż do tego stopnia
      nie ufa?
    • agiee1988 Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 10:18
      a jakby ci powiedzial ze ma teraz jakies 3 kobiety na boku, to chcialabys sie z
      nim spotykac dalej?

      moze on to mowil, bo nie byl ciebie pewny a spotykal sie w miedzy czasie z innymi
      • mordeczka88 Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 10:23
        no nie wiem...a co to za związek gdzie nie ma zaufania?
        zdecyduj się albo zapomnisz albo skończ,męczysz się niepotrzebnie...

        może wtedy tak Ci powiedział bo był to początek znajomości i tez nie
        chciał odkrywac wszystkich kart, zwłaszcza jeśli nie były to dla
        niego rzeczy tak istotne..
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 10:22
      >> zrobiłby wszystko, żeby mnie mieć...

      O właśnie, to jest kluczowe zdanie w całej Twojej wypowiedzi.
      Ten facet zrobi wszystko żeby cię przelecieć, nie tylko jest gotów kłamać - on
      już kłamał i czarował, od samego początku.
      Dodatkowo świadczy o tym fakt że po tym jak zrobiłaś mu przegląd komórki on
      przyjechał do Ciebie i chciał rozmawiać.
      Wybacz, ale kobieta która wycięłaby mi taki numer została by odwieziona do domu,
      dostałaby buziaka na dowidzenia i nigdy już bym się z nią nie kontaktował.
      • eve81 Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 10:32
        Przelecieć??? On chce się ze mną ożenić:))) Chyba mnie nie
        zrozumieliście. Nie mamy po 16 lat, ale koło 30tki. Wiem, że
        szperanie to świństwo, dlatego wyjasniłam swoje pobudki, lepiej
        dawać sie nabierać i tracić czas???
        • 5er Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 11:00
          eve81 napisała:

          > Przelecieć??? On chce się ze mną ożenić:))) Chyba mnie nie
          > zrozumieliście. Nie mamy po 16 lat, ale koło 30tki. Wiem, że
          > szperanie to świństwo, dlatego wyjasniłam swoje pobudki, lepiej
          > dawać sie nabierać i tracić czas???

          Chyba świadomie podrzucił Ci telefon. Gdyby ukrywał smsy, wyłączyłby
          go. Co z jego korespondencją? :))
          • paulina.galli Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 16:53
            eve81 napisała:
            " Przelecieć??? On chce się ze mną ożenić:))) Chyba mnie nie
            zrozumieliście. Nie mamy po 16 lat, ale koło 30tki. "

            Hmm... w takim razie dobrze sadziłam ze te 81 to nie rocznik twojego urtodzenia
            a IQ :/
        • lady.godiva Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 11:54
          Ożenić? Po jednej randce? No nie myślałam, że takie naiwne są ;)
        • gixera Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 14:18
          Umawia sie z laskami po hotelach, fantastyczny materiał na męża,
          myślisz, że po ślubie będzie inaczej?
      • cloclo80 Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 12:18
        Grafie przybij 5.
        Że chce przelecieć to bardzo dobrze. W przeciwnym razie czytalibyśmy post w
        stylu: "co robić, on mnie nie dotknie".
    • polla.k Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 10:24
      no comments. Czego sie spodziewasz usłyszec??
    • rozbojnik_0 ciekawosc pierwszym stopniem do piekla n/t 21.07.08, 10:34
      teraz on ma trzy w zapasie a ty wyrzuty sumienia.
    • sicii Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 10:40
      Oszukał raz, to oszuka i kolejny...
    • cloclo80 Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 11:38
      Ciota nie facet. Przepraszanie za to, że ma się znajomych/znajome to cecha ludzi
      słabych.
      • eve81 Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 11:51
        Mieć znajome to jedno, dostawać takie smsy od tych znajomych to
        zupełnie inna sprawa. prosiłam o wypowiedź osoby dojrzałe...
        • cloclo80 Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 12:14
          Faktycznie, smarkatej nie powinienem odpowiadać.
    • rupeert Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 12:40
      Piękny przykład naiwności kobiecej, wprost książkowy ;)

      Co sądzę? Jesteś strasznie naiwna. Nie dziwie się że byłaś wcześniej oszukiwana.

      Weź się w garść i wydoroślej wreszcie, bo 27 lat to już najwyższy czas.
    • wanilinowa Re: szperanie po telefonie faceta 21.07.08, 12:44
      ja bym na pewno posłuchała swojej intuicji, nie raz mi odwłok uratowała i
      niewdzięcznością byłoby ją teraz olać
    • ursz-ulka Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 14:12
      Tak sie zastanawiam? Ile was jest? Co parę stron posty w stylu -
      wyszperalam w telefonie, w mejlach... Matko. Nie wiedziałam, że to
      taka popularna taktyka.
    • gixera Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 14:17
      Szperanie w telefonie i w mailach dla mnie jest normalne, robię to
      regularnie.
      • ursz-ulka Ale dlaczego to robicie? 28.10.08, 14:51
        Nie macie wrażenia, że to psuje związek? że czasem pochopnie
        wyciągniecie wnioski?
        • uleczka_k Re: Ale dlaczego to robicie? 28.10.08, 15:15
          A Ty wolałabyś być oszukiwana przez faceta i żyć w boskiej nieświadomości? Mnie
          się wydaje, że skoro im wolno robić to co robią, to nam wolno to śledzić.
          Zwłaszcza, jeśli mówią, że nas kochają itd. itp. Problem co z tym dalej zrobić.
          Czy ma się dość odwagi, żeby stanąć oko w oko z problemem i podjąć jakąś
          decyzję. Mnie się wydaje, że taką decyzję jest podjąć tym trudniej, że zwykle
          dowiadujemy się o czymś takim nie podejrzewając jakie emocje to wywoła, a ten
          kto tego doświadczył wie, że to jest tsunami.
        • gixera Re: Ale dlaczego to robicie? 28.10.08, 15:39
          U mnie nie psuje wcale, chyba się już do tego przyzwyczaił.
          Najgorzej może być na początku związku, mogą się też denerwować jak
          mają coś do ukrycia.
    • uleczka_k Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 15:20
      Wiej! Facet ściemnia. Ma zachciankę na ciebie, więc próbuje Cię zdobyć. Teraz
      będzie po prostu ostrożniejszy i tak będziecie się bawić w kotka i myszkę: ty go
      będziesz stale podejrzewać a on będzie sprawnie cię oszukiwał, aż kiedyś znowu
      wpadnie i oby tylko nie było to za późno dla Ciebie.
      • ursz-ulka Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 15:22
        Ja po prostu doświadczyłam tego z drugiej strony. Ktoś mnie kiedyś
        bardzo kontrolował i wysnuwał pochopne wnioski. Bo wtedy sobie z
        kimś tam zażartowałam, do tego uśmiechnełam, coś półżartem
        stwierdziłam... Aż w końcu już mi sie znudziło i faktycnzie
        doprowadziło to do tego, ze w końcu znalazłąm sobie kogoś innego.
    • masher Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 15:23
      hmmm dla czlowieka uczciwego ktory z kims jest nie ma problemu prywatnosci.
      prywatnosc zanika z pierwsza wymiana plynow organicznich. przykro mi jak ktos
      uwaza inaczej. jak ktos klamie, oszukuje i wyczynia cuda wianki to ma problem z
      tzw prywatnoscia. ktos kto nie ma nic do ukrycia tego problemu nie ma. co moje
      to twoje i odwrotnie. na tym mozna cos budowac, bez tego zostaja tylko pozory i
      chory koniec.

      a czy mozna komus zaufac gdy raz zrobil wyskok... moze czasem warto sprobowac.
      • angazetka Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 15:33
        > hmmm dla czlowieka uczciwego ktory z kims jest nie ma problemu
        prywatnosci.

        Co za bzdury! Prywatność jest dla mnie świętością - nie dlatego, że
        mam coś do ukrycia. Po prostu nie uważam, że bycie w związku oznacza
        utratę siebie.
        A grzebanie w czyjejkolwiek korespondencji jest żenujące. I łamie
        prawa człowieka ;)
        • masher Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 15:45
          a coz takiego tracisz tym ze dzielisz sie wszystkim od a do z? przepraszam
          bardzo, na wymiane sliny, bakterii jamy ustnej, wymiane wydzielin wszelakich to
          jakos prywatnosc nie doznaje uszczerbku... ale na tym ze podzielisz sie
          wszystkim co masz to z miejsca tracisz siebie? gdzie w tym sens i logika? ty to
          ty, szacunek do osoby pozostaje, twoja wolna wola wciaz pozostaje, nikt cie do
          niczego nie zmusi... gdzie wiec sie ci ta prywantnosc traci i ty sama? zupelnie
          tego nie rozumiem. dla mnie nie byloby problemu gdyby ktos mi sprawdzal poczte,
          telefon, wyciagal rachunki z gaci gdy daje do prania... nie mam nic do ukrycia
          to sie nie kryguje. jak bylem w dlugim zwiazku to telefony staly obok siebie, do
          mojej poczty kobieta miala dostep... niczego nie mialem do ukrycia. z drugiej
          storny pojawily sie problemy w momencie gdy pojawil sie problem wieronosci u
          kobiety. z miejsca wielkie halo o dotkniecie telefonu byly... takie niestety sa
          fakty- uczciwi nie maja sie czego obawiac i nie maja tego problemu
          • nawrocona5 Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 16:02
            .>uczciwi nie maja sie czego obawiac i nie maja tego problemu<

            Tak mówią wszyscy ludzie ze skłonnością do nadmiernej kontroli.
            To się nazywa manipulacja.
            Bo sugeruje, że tajemnice chca mieć tylko ludzie nieuczciwi.
            Tem mechanizm nieobcy jest zarówno w związkach, jak i w większych społecznościach.
            Jeżeli jakakolwiek władza - w firmie badź w państwie-sugeruje, że kontrola w
            niczym nie przeszkadza ludziom uczciwym, to jest to oznaką złych intencji.
            To samo prywatnie - kryje się za tym egoizm a nie szlachetne dążenie do pełnego
            zaufania.
            • masher Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 16:12
              gdzie w tym ze daje pelen dostep komus kogo kocham, wierze mu i ufam jest
              manipulacja czy kontrola? wyjasnij mi to prosze bo albo jestem debilem i o tym
              nie wiem albo ktos tu cos najzwyczajniej myli. gdybym chcial wymusic dostep do
              prywatnosci w jakis sposob... wtedy moge sie zgodzic. wrecz bym to nazwal
              gwaltem. jednak jesli jest to dobrowole?
              dla mnie to normalnosc, ze daje pelen dostep takiemu komus do poczty, kont,
              uprawnienia wszelakie... sobkowacizny i skrytosci nie lubie. dla to oznaka
              nieszczerosci, braku zaufania itd.

              na koniec scenka rodzajowo szpitalna- partyner wymaga zgody bliskiej osoby na
              opercje. ale jak ma wydac taka zgode- o zyciu/smiesci/zdrowiu- jesli nie dane
              bylo owemu komus nawet prawo do czytania korespondencji, telefonu czy konta...
              zycie vs materializm i wydumane prywatnosci. przecie to sie kupy nie trzyma przy
              takim odejsciu ;) rozumiem jednak ze kazdy jest inny i ma prawo uwazac inaczej.
              niemniej dla mnie to dziwne.
              • gixera Re: szperanie po telefonie faceta 29.10.08, 09:19
                Mądrze mówisz.
              • miang Re: szperanie po telefonie faceta 29.10.08, 13:19
                kont? bankowych???
          • angazetka Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 16:40
            > nie mam nic do ukrycia to sie nie kryguje

            Czy wiedzą o tym wszystkie osoby, które powierzają TOBIE (nie Twojej
            partnerce) swoje tajemnice? Bo rozumiem, że lecisz się z nich
            drugiej połówce spowiadać?
            I dzielenie się WSZYSTKIM musi być cholernie męczące, tak na
            marginesie. Czytasz ukochanej każdego smsa, którego dostaniesz,
            każdego maila, opowiadasz każdą minutę z pracy?
            • portobello_belle Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 16:47
              Dzizas, no przeciez nie ukrywanie niczego nie rowna sie spowiadaniu
              sie z kazdej sekundy zycia! Czy naprawde dla niektorych z was
              wszystko jest czarno-biale?
              • angazetka Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 16:59
                Masher napisał o "dzieleniu się wszystkim", ja tylko doprowadzam
                jego twórczą myśl do absurdu ;)
                • masher Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 20:21
                  i wlasnie sprowadzajac to do takich rzeczy mozesz sobie wydumac kazda dowolna
                  rzecz tylko ze nie bedzie to tym co napisalem. jesli tak mamy rozmawiac to ja
                  serdecznie dziekuje.
                  odroznij dzielenie sie od inwigilacji. odroznij to ze jesli o cos zapytam to
                  dostane prosta odpowiedz bez krygowania sie i wymijania albo czegos w stylu 'nie
                  twoja sprawa'. dzielenie sie to dzielenie. jak nie rozumiesz tego slowa to
                  trudno. milego wieczora zycze
                  • angazetka Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 20:29
                    > odroznij to ze jesli o cos zapytam to dostane prosta odpowiedz bez
                    krygowania sie i wymijania albo czegos w stylu 'nie twoja sprawa'

                    Hm, ale jeśli to faktycznie "Nie Twoja sprawa"? Np. osobiste sprawy
                    mojej matki, brata, przyjaciółki etc.?
                    • masher Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 20:36
                      wize ze lubisz szukac dziury w calym i przekrecac ;)
                      jesli cos jest nie moja sprawa to mnie nie interesuje. jesli zapytam to pewnie
                      tez uzyskam odpowiedz. rodzina to rodzina, raczej nalezy sie interesowac,
                      prawda? przyjaciolki sprawy mnie nie interesja.
                      • teklana Re: szperanie po telefonie faceta 29.10.08, 09:45
                        masher-chyle czoła.Moje zdanie jest dokłądnie takie samo ;-)))
                        Pozdrawiam
    • mahadeva Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 16:44
      to ze kogos bzyknal lub ze jakas laseczka do niego pisze nie znaczy,
      ze trakuje ja powaznie
      nie musi Ci mowic o wszystkich przelotnych milostkach
      dziwie sie, ze sie nie obrazil za to co zrobilas, wnioskuje po tym,
      ze chce Cie tylko bzykac
      • ursz-ulka Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 20:23
        No tak, po co ma wspominać swojej dziewczynie, że kogoś bzyknął. No
        jasne, nie ma sensu...
    • c_n Re: szperanie po telefonie faceta 28.10.08, 20:46
      eve81 napisała:

      > Opisze po krótce swoją sytuację, co sądzicie??
      > Spotkałam wydawało mi się fajnego faceta, któremu od razu strasznie
      > się spodobałam i niemiłosiernie atakował. Maile, telefony,
      > zaproszenia na kolacje itp. Wprost czułam presje, ale, ze mi się
      > spodobał postanowiłam dac mu się poznać i poznac jego. Normalnie
      > chyba bym uciekła, bo nie cierpię cisnienia, wole poznawac się
      > powoli bez presji. Facet szaleje za mną, zrobiłby wszystko, żeby mnie
      > mieć...twierdzi, że nigdy nie był z taką piękną, mądrą kobietą. Boję
      > się, że nawet posunąłby sie do kłamstwa, aby mnie nie stracić.
      > Czasami wpadam w paranoje, szperam mu po telefonie, kontach
      > mailowych, wiem, że źle robię, czuję sie z tym strasznie...Jak wy
      > zachowalibyście się?

      Przeczytaj to, co napisałaś. I odpowiedz sobie na pytanie kto tu szaleje i
      dlaczego... Tak chcesz poznawać kogoś powoli, że aż prześwietlasz wszystkie
      informacje, jakie ma w osobistym telefonie. Żenujące jest twoje zachowanie.
      Raczej dziwię się, że ten m jeszcze nie uciekł..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja