emocjonalna pępowina z Matką.

22.07.08, 18:09
mam dylemat. wlasnie skonczylam 4 rok studiow, od pazdziernika zaczne ostatni.
przez ostatnie 2 lata pracowalam w czasie wakacji w anglii. biezace wakacje
chcialam poswiecic odpoczynkowi, pobyciu po prostu w miejscu, w ktorym sie
urodzilam i wychowalam, spedzeniu czasu z rodzina. niestety to piekne miejsce
to sam kraniec polski, dziura zabita dechami. jestem w domu 3 tygodnie i juz
mam serdecznie dosyc. pogoda srednia, zeby sie opalac czy jezdzic nad jezioro
jak mialam w planie. mam tu 3 bardzo bliskie kolezanki, ale 2 z nich sa
mezatkami, pracuja, wiec nie maja dla mnie za wiele czasu. trzecia ma faceta,
z ktorym planuja slub, wiec jej tez nie w glowie wypady na piwo czy tance.
chodze po domu, cos tam ugotuje, posprzatam troche, wieczorem pojezdze rowerem
i tak wyglada kazdy moj dzien od 3 tygodni... juz naprawde mam dosyc. gdyby
nie internet naprawde bym oszalala.

wpadlam wiec na pomysl, ze wroce do miasta gdzie studiuje, poszukam jakiejs
pracy, albo chociaz zrobie jakies praktyki, bo w domu nie mam takiej
mozliwosci. mialabym nawet kase zeby sie utrzymac powiedzmy nawet przez
miesiac. mysle ze w tym czasie uda mi sie cos znalezc. niestety problemem jest
moja mama. gdy tylko wspominam o wyjezdzie, robi oczy zranionej sarny. przed
chwila nawet sie poplakala, ze chce wyjechac bo przeciez jestesmy teraz
wszyscy w domu i jest tak fajnie (akurat!), a ona niedlugo wyjedzie do pracy
za granice i byc moze nie bedziemy sie widzialy nawet przez pol roku.
powiedzcie co robic, mama bedzie plakac nawet wtedy jak bym wyjezdzala w
odpowiednim dla niej terminie. powiedzcie, co robic? czy jestem niewdzieczna
corka o twardym sercu, czy moze wlasnie jestem po prostu za miekka?
    • gweeny Re: emocjonalna pępowina z Matką. 22.07.08, 18:13
      chyba przesadzasz z tą pępowiną, skoro mama ma wyjechać to fajnie
      jeszcze spedzić z nią czas?

      a druga rzecz - skoro zaczynasz ostatni rok studiów to znaczy, że to
      Twoje ostatnie takie wakacje, wykorzystaj to, poleniuchuj, poczytaj
      książki, może pogoda się poprawi wkrótce
      • lavishly-sad Re: emocjonalna pępowina z Matką. 22.07.08, 18:23
        o tej pepowinie nie chcialam sie za bardzo rozpisywac, mysle ze jednak jest.
        problem w tym ze ja mam juz naprawde serdecznie dosyc tego leniuchowania,
        chcialabym znalezc sobie prace, miec swoje wlasne pieniadze. nie tak jak teraz,
        ze majac 24 lata o kazdy grosz musze prosic rodzicow. nie musze tez wysluchiwac
        wyzwisk mamy bo akurat zdarzylo sie ze zadzwonila do mnie a ja wtedy bylam z
        kolezanka na 1(!) piwie... ale awantura gotowa. poza tym rodzice to oddzielny
        problem, kocham ich nad zycie ale niestety nie za bardzo lubie, i wstyd sie
        przyznac ale czesto tez trudno mi zdobyc sie na szacunek dla nich. nie podoba mi
        sie baaardzo wiele rzeczy w ich postepowaniu ogolnym i wobec nas, ich dzieci.
        nie chce mi sie tego opisywac. niestety, im dluzej jestem w domu, tym trudniej
        jest mi udawac ze wszystko jest ok. juz nie raz w ciagu tych 3 tygodni
        powiedzialam cos ostrzejszego, wybuchaly nawet klotnie, widzialam ich urazone
        miny i tez bol, ze tak zle potrafie o nich myslec. wiem ze oni sie nie zmienia,
        wiec ta krytyka jest kompletnie zbedna i tylko robi im przykrosc, bo na zmiane
        pewnych rzeczy jest juz za pozno i oni o tym wiedza.
        • stedo Re: emocjonalna pępowina z Matką. 22.07.08, 18:30
          A więc i różnice mentalne się zaostrzyły;((.Tak to bywa w takiej
          sytuacji.Współczuję Ci.Ale może wytłumacz, że chcesz ich odciążyć, chcesz mieć
          trochę własnych pieniędzy, wejść na rynek pracy, by potem po zakończeniu nauki
          mieć większe szanse.Może to zadziała.
          • i.see.you.baby Re: emocjonalna pępowina z Matką. 22.07.08, 18:53
            'by potem po zakończeniu nauki
            mieć większe szanse'

            niestety do mojej mamy takie argumenty nie trafiaja. pracowala przez 20 lat, od
            razu po skonczeniu szkoly w jednym miejscu i nie za bardzo rozumie idee
            bezplatnych praktyk, czy tego ze swoje cv dobrze by bylo czyms wzbogacic:/
            • stedo Re: emocjonalna pępowina z Matką. 22.07.08, 19:03
              A TY ta autorka wątku, tylko masz kilka nicków, czy inna osoba?;))
              A takie podejście rodziców też może być wygodne na przyszłość w przypadku
              niepowodzeń w znalezieniu pracy.Będziesz mieć argument dlaczego siedzisz na ich
              garnuszku;))
              • i.see.you.baby Re: emocjonalna pępowina z Matką. 22.07.08, 19:07
                kurrrrna, wydalo sie, nie chcialam z intymnymi problemami ujawniac sie na forum
                i masz babo placek...:)
                • stedo Re: emocjonalna pępowina z Matką. 22.07.08, 19:10
                  Biedactwo;)).Ale problem znów nie taki intymny:))
                  • i.see.you.baby Re: emocjonalna pępowina z Matką. 22.07.08, 19:19
                    no dla mnie intymny, jeszcze nikomu nie powiedzialam ze ciezo mi czasami
                    rodzicow szanowac, nawet najblizszej przyjaciolce...
    • stedo Re: emocjonalna pępowina z Matką. 22.07.08, 18:18
      No tak, rozumiem, wyrosłaś już ze środowiska.Ale mamę też rozumiem.Przez cały
      rok rzadko się widywałyście, w poprzednie wakacje też mało, teraz ma wyjechać,
      to chciałaby pobyć trochę z Tobą. A że Ty odbierasz to jako uciążliwość, to
      świadczy że tą pępowinę już odcięłaś:)).Może poświęć się, a może jakąś koleżankę
      z miasta zaproś do siebie. Pogoda ma się poprawić do końca tygodnia. Ma być
      nawet 30stopni.
    • bertrada Re: emocjonalna pępowina z Matką. 22.07.08, 20:10
      Wyjeżdżaj i nawet sie nie zastanawiaj. Nie jesteś na tym świecie dla rozrywki i
      dobrego poczucia swojej matki tylko dla swojego. Nie pozwól sie tyranizowac ani
      szantażować. Jak będziesz mieć jakies wątpliwości, to wróć pamięcią do czasów
      dzieciństwa i przypomnij sobie ile ci krwi napsuła i ile łez przez nią wylałaś.
      Możesz jej nawet przypomniec te chwile, kiedy będzie cię próbowała zatrzymać. A
      praktyki czy praca, pieniądze i życie towarzyskie bardziej ci się przydadzą niż
      gnicie w domu rodzinnym.
      • bszalacha Re: emocjonalna pępowina z Matką. 23.07.08, 00:42
        Za Boga Ojca nie dawałabym pieniędzy takiej córce.
        • bertrada Re: emocjonalna pępowina z Matką. 23.07.08, 00:43
          Komornik by ci je sam wziął. ;P
Pełna wersja