Ponarzekam

24.07.08, 09:04
Chodzi o faceta mojej najlepszej przyjaciółki.

Od jakiegos czasu kompletnie się nie dogadujemy. Dawniej mielismy
świetne relacje, a od pewnego czasu widzę, ze on ma cos do mnie ale
nie powie mi tego w twarz, a udaje ze niby jest wszystko ok, a tak
naprawdę BARDZO MNIE NIE LUBI.

To nic, ale szkoda mi mojej przyjaciółki - ona ciężko pracuje, stara
się oszczędzić jak najwięcej, stara się... A ten typ rzucił pracę,
jest teraz praktycznie na jej utrzymaniu, nic nie robi, jest ogólnie
taką fajtłapą życiową, nie potrafi nic zorganizować (nawet
najprostszych spraw codziennych ,nie mam na mysli nic poważnego).

Jedyne co mogłabym poradzić mojej kumpeli - zostaw go.

ale oni za 2 miesiące biorą ślub (!).

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ona ma przez niego jakieś
doły, ciągle jest smutna i na większość rzeczy patrzy w kategorii
problemów.

Shit!
    • trypel Re: Ponarzekam 24.07.08, 09:07
      moze ma na Ciebie chęć? :)
      • misiu.stefan Re: Ponarzekam 24.07.08, 09:09
        O matko! NIE!!!!!!!!!
        • trypel Re: Ponarzekam 24.07.08, 09:09
          zachowanie może na to wskazywać :)
    • wacikowa Re: Ponarzekam 24.07.08, 09:16
      Sama sobie odpowiedziałaś dlaczego Cię nie lubi:)
      Wtrącasz się w ich związek:)
      A daj przyjaciółce spokój,dorosła jest i wie co robi. Sama musi się
      przekonać.Żadne Twoje rady nic nie pomogą a wręcz przeciwnie w doły ją wpędzają
      bo nie wie czy ma iść za głosem serca czy rozsądku.
      • misiu.stefan Re: Ponarzekam 24.07.08, 09:22
        Mozesz mi wierzyć, ze opinie na jego temat zachowuję dla siebie.

        Nie wtracam się, bo wiem, ze mogłoby to popsuć moje relacje z
        przyjaciółką.

        To straszne, ale ona naprawdę nie ma w nim żadnego oparcia (ani
        psychicznego, ani materialnego).
        • wacikowa Re: Ponarzekam 24.07.08, 09:28
          >Jedyne co mogłabym poradzić mojej kumpeli - zostaw go.<
          Po co to mówisz? Zachowujesz się jak jej matka nie przyjaciółka.
          Tłumaczę Ci to dorosła kobieta i jak nie chcesz jej stracić to daj jej prawo wyboru.
          Zachowujesz się tak jakbyś przypuszczała że jak się z nim chajtnie to stracisz
          przyjaciółkę. Daj jej spokój i traktuj jak dorosłą świadomą swoich wyborów kobietę.
          Chcesz żeby do końca życia miała pretensje do Ciebie że może jakby Cię nie
          posłuchała to byłaby szczęśliwa?
          A tak,jej wybór jej garb.
          • mell24 Re: Ponarzekam 24.07.08, 09:40
            misiu-stefan, nie jesteś przypadkiem moją przyjaciółką?:)))tylko ten
            opis faceta jakoś się nie do końca zgadza;)

            Odpuść...nie możesz nic zrobić, a raczej nie powinnaś, skoro za
            niego wychodzi, to znaczy, że akceptuje tę sytuację - trudno, jest
            dorosła. Wspieraj ją, ale nigdy nie nastawiaj jej przeciwko jej
            facetowi. Na pewno będzie go bronić, a Wy się od siebie oddalicie.

            Życzę powodzenia

            PS a może ten jej facet wie, że Ty go nie lubisz? I stąd ta jego
            antypatia do Ciebie.
            • misiu.stefan Re: Ponarzekam 24.07.08, 09:48
              Nie chcę posuć przyjaźni.

              Nie bedę nic jej doradzać bo to tylko pogorszy sprawę.

              Szkoda, ze jak ona przyjęła jego oświadczyny to chłop miał prace,
              było jakoś inaczej i wydawało się ze będzie się starać, a
              teraz .... jest coraz gorzej.

              No trudno - przecież każdy ma prawo do zmarnowania sobie życia :(
              • mell24 Re: Ponarzekam 24.07.08, 09:55
                Wiesz, jeśli twoja przyjaciółka kocha tego chłopaka, to chyba nie
                masz się o co martwić? Nie ma pracy aktualnie, ale przecież ten stan
                może się zmienić właściwie w każdej chwili. Wcale nie musi sobie
                zmarnować życia...ale jakby co, to jest JEJ życie.
        • dzika_monika Re: Ponarzekam 24.07.08, 17:29
          no to 180 zwrot, wyjaśni jej co myslisz i poproś by przeanalizowała całą sprawę
          - od tego są przyjaciele
Pełna wersja