vversa
24.07.08, 15:43
Moze dotad umawialam sie z emocjonalnymi ulomkami,co podrywali na
chwile nalogowcami.. Myslalam, ze zakochamy sie wzajemnie po
zestarzeniu.. Az wreszcie trafilam na wewnetrznego idealnego ,
kochajacego i jeszcze lsniacego . Moge wiele juz rzucilam palenie ,
zaczynam lubic gotowanie, a milosc sprawila mi radoche bez wzgledu
na okolicznosc. jestesmy razem tylko co tu robie i pisze jak
uzalezniona? chce byc szczesliwa bez was, badzcie bardziej wredni
dla nas chociaz zebym nie czytala