nie, nie chcialabym by ojciec

24.07.08, 15:55
mojego dziecka byl przy porodzie. Mimo wszystko, to jednak intymne przezycie
kobiety i dziecka. Kosmos.Byc moze przelknelabym jego asyste z tylu mojej
glowy, ale nawet tego nie jestem pewna. Nie kazdy ma takie same potrzeby, nie
rozumiem ulegania modzie i ciagania mdlejacych samcow po porodowkach;D
    • anna_heche Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 15:56
      A jesli wspolny porod wytworzy blizsza więź między Tobą, mężem i
      dzieckiem?
      • dita.von.teese Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 15:57
        ale tego przewidziec nie mozna
        • anna_heche Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 15:59
          Być może są jakies bdania mówiące o tym co statystycznie zdarza się
          częściej. Trauma czy przeżycie jedyne w swoim rodzaju, które jest
          fundamentem szczęśliwego i odpowiedzialnego ojcostwa?
          • dita.von.teese Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:09
            wydaje mi sie ze bardziej niz na statystyke trzeba by postawic na indywidualne
            podejscie do sprawy, poobserwowac partnera, jego nastawienie. Ale i tak mysle ze
            nie chcialabym by byl blisko w takiej chwili, nie potrafie tego wytlumaczyc
            racjonalnie, tak juz mam:)
      • 8n Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 15:57
        a jesli wręcz odwtornie?
        • tora83 Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 15:58
          8n napisała:

          > a jesli wręcz odwtornie?

          :))
      • tora83 Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 15:57
        anna_heche napisała:

        > A jesli wspolny porod wytworzy blizsza więź między Tobą, mężem i
        > dzieckiem?

        A jesli bedzie kompletnie na odwrot?
        Ja tez nie chcialabym, zeby moj facet byl przy porodzie -
        zdecydowanie.
    • golfstrom Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:04
      No ale przecież z założenia chyba ojciec dziecka asystuje przy
      głowie rodzącej, bo ma ją podtrzymywać na duchu, trzymac za rękę i
      ewentualnie masować plecy. Zaglądac między nogi nie musi, pępowinę
      odciąć też można stojąc z boku łóżka.

      Mój mąż nie mdlał. Niewiele był mi w stanie pomóc fizycznie, jeśli
      coś mnie w jego zachowaniu denerwowało to krótko mówiłam "nie" i to
      łapał. Ale drugi raz też wolałabym, żeby przy mnie był. Trudno to
      wyjaśnić - mimo że poród przebiegał hardcorowo i w pewnym momencie
      odpadłam od ściany, to świadomość, że on jest przy mnie bardzo mi
      pomagała.

      Myslę, że to sprawa indywidualna, ale kazdy powinien mieć możliwość
      wyboru.
      • trypel Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:06
        golfstrom napisała:

        > ale kazdy powinien mieć możliwość
        > wyboru.

        Każdy w sensie ojciec czy matka. Bo ja nie chcę i już :)
        • golfstrom Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:29
          Każdy w sensie kazda rodzina. Moim zdaniem każda para, która
          spodziewa się dziecka, powinna mieć możliwość porodu rodzinnego. Ich
          prawem jest też rezygnacja z tej mozliwości z jakichkolwiek powodów -
          niechci ojca czy niechęci matki.
        • lacido Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 23:10
          trypel napisał:

          > Każdy w sensie ojciec czy matka. Bo ja nie chcę i już :)

          cienias jesteś :)

          ja mojemu facetowi powiedzialam wprost, że musi ze mną zostać skoro razem
          dziecko spłodziliśmy to rodzić sama nie będę
    • babsztylet Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:06
      nakrecilby panią na kamere, pamiątka bylaby chociaż jakaś jak
      dzieciak sie odchowa
    • stedo Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:06
      Ja również nie wyobrażam sobie obecności faceta osobistego przy porodzie.Nigdy.
    • genek_b Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:06
      Ja byłem przy porodzie.
      Widziałem moje dziecko od pierwszych sekund jego życia.
      Moja obecność chyba nie miała specjalnego wpływu na przebieg porodu.
      Nie słyszałem też o przypadkach omdleń.
      • stedo Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:11
        A czy zmienił się Twój stosunek do żony jako kobiety po tym jak widziałeś ją w
        tak mało pociągającej sytuacji, obiektywnie rzecz biorąc, jak poród.Wielu ma z
        tym problemy, nawet nie będąc przy porodzie. Wystarczą wrażenia z ciąży.
        • genek_b Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:50
          > A czy zmienił się Twój stosunek do żony jako kobiety po tym jak
          widziałeś ją w
          > tak mało pociągającej sytuacji, obiektywnie rzecz biorąc, jak
          poród.Wielu ma z
          > tym problemy, nawet nie będąc przy porodzie. Wystarczą wrażenia z
          ciąży.

          Zobaczyłem, że rodzenie to ciężka robota.
          Obawa, że potem facet może być zniechęcony do kobiety to głupota.
          To moje prywatne zdanie.
    • bertrada Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:16
      To wszystko zależy jakie więzi wiążą partnerów. Jeżeli tylko seksualno-biznesowe
      to faktycznie facet może tylko przeszkadzać a potem w byle sprzeczce wykorzystać
      wspomnienia porodowe przeciwko partnerce.
      Ale jeżeli jest to zdrowy i szczery związek to czemu nie.

      W końcu jak facet wraca schlany o północy do domu i żona musi to oglądać i
      niekiedy nawet sprzątać to nikt nie zastanawia się, czy przypadkiem taki widok
      nie osłabi jej więzów z mężem i nie wpłynie potem na ich wspólne pożycie.
    • rozbojnik_0 Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:16
      dita.von.teese napisała:

      > mojego dziecka byl przy porodzie. Mimo wszystko, to jednak intymne przezycie
      > kobiety i dziecka.

      To jest intymne przezycie kobiety, dziecka i OJCA. chyba, ze uwazasz, ze decyzje o posiadaniu dziecka powinna podejmowac TYLKO matka a ojciec jest tylko narzedziem do celu. :[
      • dita.von.teese Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:28
        no nie, nie uwazam oczywiscie faceta jedynie za "narzedzie do celu", naprawde
        nie wiem dlaczego tak pomyslales.
        • rozbojnik_0 Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:37
          dita.von.teese napisała:

          > no nie, nie uwazam oczywiscie faceta jedynie za "narzedzie do celu", naprawde
          > nie wiem dlaczego tak pomyslales.


          bo twoj tok rozumowania szedl w kierunku "dziecko jest moje i ojcu nic do tego".
          czy jak bedziecie poczynali to dzieciatko to tez bedzie tak "intymnie", ze zgasisz swiatlo i zaslonisz sie przescieradlem??
          • dita.von.teese Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 18:30
            nie nooo;) chyba nie;DD
      • wyssana.z.palca Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 20:35
        fakt przyjscia na swiat dziecka jest przezyciem dla ojca. nie
        rozumiem dalczego sam porod jako taki mialby nim byc?
    • sundry Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:32
      Ja też nie,i sama też nie chcę przy tym być.wolę cesarkę.
    • demonii.larua Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:38
      Nie uważałam żeby Jego obecność była konieczna, zbędna wręcz była bo na bank by
      usłyszał wiązankę :D
    • asqe Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 16:48
      mnie tez sie wydaje, ze nie chcialabym, zeby ojciec dziecka byl przy
      porodzie, widzial mnie w takim stanie. kiedys rozmawialismy o tym z
      moim partnerem i on sie szczerze oburzyl slyszac to, bo on juz
      widzial w swojej glowie te scene i slyszal mnie rzucajaca bluzgi pod
      jego adresem:)
      ale tak sobie mysle, ze chcialabym, zeby moja mama wtedy przy mnie
      byla, w koncu sama ma to doswiadczenie za soba i wie jak to jest, a
      ja chyba lepiej bym sie czula majac jakies wsparcie.
    • funny_game Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 17:19
      Hm, mi się w ogóle moment porodu nie wydaje ani romantyczny ani magiczny, ale to
      odrębny temat.
      Facetowi przy mojej akcji porodowej mówię NIE.
      Ale chwilę po - KONIECZNIE :)
      • demonii.larua Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 17:22
        Otóż to :D
        • funny_game Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 17:26
          Przypomniała mi się historia z ostatnich ME w nodze...
          • angazetka Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 22:20
            Jaka??? Bo przypomniałam sobie dwie "noworodkowe" i żadna mi tutaj
            nie pasuje.
      • martitka.martitka Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 17:32
        funny_game napisała:

        > Hm, mi się w ogóle moment porodu nie wydaje ani romantyczny ani
        magiczny

        Bo poród nie jest ani romantyczny, ani magiczny, to po prostu bardzo
        ciężka praca. A facet przy porodzie jest po to, zeby pomagac, zeby
        podtrzymywac na duchu, trzymać za rękę, ewentualnie przypominać o
        odpowiednim oddychaniu, czy też żeby w odpowiednim momencie
        pomasować bolace plecy. Ja sobie nie wyobrażam porodu bez mojego
        męża, bez jego wsparcia. Bardzo się cieszę, że był wtedy ze mną ;) A
        w krocze mi ani razu nie zaglądał, od tego jest lekarz i położna ;)
        • funny_game Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 17:35
          No i super :)
          Ja jednak wolę, by się pocił za drzwiami w tym czasie, kiedy ja prę.
          Tak mam, no.
          • stedo Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 18:09
            Dokładnie.Tylko oni bardzo często w tym czasie nie są w stanie nawet na
            korytarzu wytrzymać i idą wspomóc się.
            • funny_game Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 18:14
              O nie nie nie :D
              Ma zaraz przy mnie być, jak się tylko ogarnę i przybiorę "pozę do zdjęcia numer
              5" ;)

              Później niech się i wspomoże, a tam!
          • martitka.martitka Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 18:18
            No i super :)
            > Ja jednak wolę, by się pocił za drzwiami w tym czasie, kiedy ja
            prę.
            > Tak mam, no.

            Tylko, ze poród trwa kilka albo kilkanaście godzin a samo parcie
            kilka minut. Mojego męża przy parciu też nie było, ale był przy
            porodzie, przy skurczach i pomagał mi;))

            Jestem przekonana, że jak będziesz kiedyś w ciąży to spojrzysz na to
            wszystko zupełnie inaczej (z Twoich wypowiedzi wywnioskowałam, że
            jeszcze nie rodziłas).
    • kruche_ciacho Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 17:27
      a byłaś w ciąży? rodziłaś?
      ja mówiłam tak samo póki nie zaszłam w ciążę

      i nie rozumiem co ma do tego moda????

      nawet nie wiesz jak szybko możesz zmienić zdanie

      • funny_game Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 17:34
        Każdy może, pewka.
        Ale chyba wolałabym obecność mojej Mamy przy porodzie ;)
      • iberia.pl Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 18:09
        kruche_ciacho napisała:

        > a byłaś w ciąży? rodziłaś?

        a to trzeba byc politykiem zeby moc sie o polityce wypowiadac?

        > ja mówiłam tak samo póki nie zaszłam w ciążę

        tez tak mowilam jak bylam mlodsza, a teraz to sama nie wiem.


        > nawet nie wiesz jak szybko możesz zmienić zdanie

        tylko krowa nie zmienia pogladow.
        • kruche_ciacho Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 23:02
          "a to trzeba byc politykiem zeby moc sie o polityce wypowiadac?"

          o polityce każdy może się wypowiadać bo to generalnie lanie wody i
          ile ludzi tyle opinii
          gdybanie o ciąży, porodzie a samo doświadczenie tego - trochę
          inna "para kaloszy", po prostu trzeba to przeżyć i zobaczyć jak Ci
          się zmienia i przewartościowuje świat

          "tylko krowa nie zmienia pogladow"

          w sumie skąd ta pewność, zbadał to ktoś?
          ;-)




          > ja mówiłam tak samo póki nie zaszłam w ciążę
          >
          > tez tak mowilam jak bylam mlodsza, a teraz to sama nie wiem.

          > > nawet nie wiesz jak szybko możesz zmienić zdanie
          >
          > tylko krowa nie zmienia pogladow.
          >
          >
    • karola.4 Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 18:39
      w pelni sie z toba zgadzam porodowka to nie miejsce dla faceta wierz
      mi facet nie wesprze cie duchowo, nawet pewnie nie bedziesz o tym
      myslala, sama wiem , skupilam sie tylko na tym, zeby jak najszybciej
      urodzic i miec to za soba, w dodatku to dosc krepujace gdy lezysz na
      samolocie a i zdarzyc sie moze ze nie tylko odejda ci wody, mozna
      zrobic najpierw "kupe" ja bym nie chciala zeby moj facet na to
      patrzyl a ponad 80% kobiet tak ma...wiec chyba nie do konca jest
      fajnie gdy facet wtedy trzyma cie za reke. uwierz mi dasz rade sama:)
      • agiee1988 Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 18:49
        ja swojemu facetowi opowiadalam co sie dzieje na porodowce(a
        dokladnie co wyplywa kobiecie bo widzialam w tv;P), "kazal" mi sie
        zamknac i o malo co nie zwymiotowal

        wiec nie wiem czy chcialby tam byc ;)
        a pozatym nie wiem czy bede chciala urodzic :)
      • kruche_ciacho Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 23:05
        jest baaaardzo fajnie jak facet trzyma Cię za rękę :-)
        a nawet jak zrobisz kupę to facet nie stoi Ci między nogami i nie
        zagląda w rozwarte krocze, poza tym w trakcie porodu nic nie jest
        krępujące
    • diabel-tasmasnki Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 20:53
      >nie
      > rozumiem ulegania modzie i ciagania mdlejacych samcow po porodowkach;D

      ci samcy mdleją albo z nudów, albo z żalu - żona zajęta porodem, chata wolna,
      można by puknąć jakiegoś ku..szona a tu facet musi na porodówce siedzieć. Co
      się dziwić że mu żal dupę ściska.
      • aleksandra.maria_1 Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 20:56
        mój mąż był i było wspaniale! ale nic na siłę, każdy ma przecież
        inne potrzeby. uleganie modzie jest faktycznie bez sensu, znam
        przypadki zmuszania faceta do bycia przy porodówce, koszmar.
        dziewczyny niektóe też tego faktycznie nie chcą, ale tak "wypada", a
        potem poród jest przeżyciem traumatycznym....nic na siłę:)

    • izabellaz1 Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 21:06
      dita.von.teese napisała:

      > nie
      > rozumiem ulegania modzie i ciagania mdlejacych samcow po porodowkach;D

      A jeśli idzie z własnej, nieprzymuszonej woli i w dodatku sam chce?:)
      • diabel-tasmasnki Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 21:38
        > A jeśli idzie z własnej, nieprzymuszonej woli i w dodatku sam chce?:)

        to znaczy ze kłamie
    • vandikia Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 22:21
      dita.von.teese napisała:

      > to jednak intymne przezycie kobiety i dziecka.

      ale jakby gdyby nie tauś, to by bejbika nie było
      ja bym chciała, żeby był i mi mówił kiedy oddychać i żebym wrazie czego jego
      mogła walnąć w paszczę, a nie położną :)
      • stedo Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 22:39
        A dlaczego masz walić położną.To ona Ci może przyłożyć jak nie będziesz grzeczna
        i nie będziesz chciała przeć.Autentyczna sytuacja jak ja rodziłam.Dziewczyna na
        sąsiednim samolocie nie chciała przeć bo:"niech się udusi, nie chcę dziecka, ja
        studiuję!", wrzeszczała.A położna ją prask, prask i mówi:"przyj, k..a, przyj,
        trzeba było myśleć jak się pieprzyłaś a nie teraz męczyć dziecko". Hardcorowo
        było, nie powiem;((
    • lacido Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 23:07
      moze przelknelabym jego asyste z tylu mojej glowy,


      a myślisz że pozwoliliby mu stać w innym miejscu?? :DDD

      śmieszne, że poród jest intymniejszym przeżyciem niż moment płodzenia potomka -
      bo w tym wydarzeniu to był niezbędny :D
      łatwiej powiedzieć facetowi żeby wyszedł z sali niż dzwonić za nim :)
      • agiee1988 Re: nie, nie chcialabym by ojciec 24.07.08, 23:46
        ja sobie pomyslalam, ze skoro czuje sie "odrzucona" przez partnera w
        czasie okresu to bede sie czuc "odrzucona" po porodzie, kiedy bedzie
        sie to wszystko goic we mnie, czyli zero seksu, przytycie, poczuje
        sie malo atrakcyjna. a to z pewnoscia dluzej potrwa zebym doszla do
        swojego rytmu i chyba popadne w jakas depresje
    • xtrin Re: nie, nie chcialabym by ojciec 25.07.08, 00:28
      Nie pojmuję podejścia "nie chcę, by mnie widział w takim stanie". Przecież w
      związku jesteśmy z sobą "na dobre i na złe", także na to estetycznie nieatrakcyjne.
      Przeszkadzałoby wam, gdyby w trakcie choroby facet podstawiał wam basen? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja