Lubicie swoich szwagrów?

27.07.08, 00:24
Bo mojemu czasami mam ochotę zasadzić takiego kopa.... żeby poleciał i długo
nie wracał...
    • tygrysio_misio Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 00:27
      chcesz nam sie wyzalic...powiedziec co Ci nie gra?
      czy tylko ziac nienawiscia i przekonac sie,ze nie jestes jedyna ;]

      bo wiesz...dla Ciebie wszytsko;]
      • toska17 Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 00:31
        Chcialam sie wyzalic, ale stwierdzialam ze bedzie za dlugie...:/
        • tygrysio_misio Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 00:33
          mialam isc spac...

          ale dawaj...ostatnio lubie dlugie watki...najwyzej odpisze rano;]

          a mnie wqrwia moja babcia..ale naszczescie jest za granica...a mimo to ja
          lubie,bo mamy pewna czesc wspolna w sobie...nie wiem, bo jestesmy kompletnie rozne;]

          no to juz wiesz...dawaj..teraz Ty
    • lacido Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 00:30
      ja za moim przepadam może dlatego że mieszak daleko:DDD
      • toska17 Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 00:32
        Moj mieszka dom obok...
        • tygrysio_misio Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 00:34
          o i masz caly problem...rodzine powinno trymac sie daleko od siebie;]
        • lacido Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 00:36
          i zawadza Ci sama obecnosci czy czymś jeszcze?
          • toska17 Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 00:57
            Rozpisze sie.... Moja siostra lat 29 wyszła za maż w wieku 19 lat z powodu
            ciąży. Studiowała psychologie której nie skończyła na ostatnim roku. Teraz
            pracuje za jakieś marne 1200zl. No ale do szwagra... Jest to najgorszy prosiak
            świnia nierób len i gbur jakiego spotkałam na swoje życiowej drodze (niemówiąc o
            siostrze). Na potwierdzenie moich slow przytoczę kilka uroczych sytuacji. Maz
            wraca z pracy siostra zrobiła na obiad pizze (dla mnie pyszna) on jak ugryzł
            omalo nie zwymiotował i powiedział ze takie jedzenie może psu dawać. Siedząc w
            domu nie potrafi ugotować nawet dla własnej córki i czeka aż zona wróci z pracy
            ugotuje posprząta, ostatnio już na to nie mogłam patrząc, jak ona wracała
            zmęczona a on czekał na jedzenie wiec zaczęłam gotowca obiady tez dla nich żeby
            było jej lżej ale on mowie ze z drugiej reki jeść nie będzie. Rece mi opadły...
            Inna sytuacja jest zima maja kominek on nie napali czeka na nia oczywiscie zdazy
            mu sie tam parę razy ze przyniesie drzewo ale to bardzo sporadycznie. Ojciec go
            nie cierpi czasami sam chodzi jej palić bo tez juz nie moze patrzeć jak sie
            meczy. Nasz tata (54lata) robi praktycznie wszytsko wokoło ich i naszego domu
            kosi ich trawnik jeździ sam do lasu po 5 godzin dziennie po drzewo na zime kiedy
            je rombie wieczorem ten cham potrafi sobie isc z papieroskiem i piwem w
            reklamowce ze sklepu niemowie dziendobry. W wychowaniu córki nie bieżne zadego
            udziału no może jedynie uczy ja grac na pianinie tylko tym może sie poszczycić...
            • lacido Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 01:03
              Twoja siostra ma przechlapane
              chyba tylko radykalne kroki z jej strony mogłyby tę sytuację zmienić
            • toska17 Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 01:07
              Sorki za wczesnie mi sie kliknelo;) No wiec moja siostra wreszcie zmadzala i
              bedzie sprawa o separacje na co on sie wypiol, powiedzial ze na alimety nie
              dostanie wiecej niz 100 zl i pojechal do swojej rodzinki. Moja mama w tym czsie
              wzielas siostre na urlop zeby odpoczela od tego wszytskiego kiedy wrocila
              zastaala obiad wino kwiaty cukierki itp Widac ze sie stara sam sobie wyprasowal
              dzisaj koszule bo siostrzenica przlecila powiedziec ze tatus sobie sam prasuje.
              Nie wychodzi z domu bez buziaczka itp. Najgorsze jest to ze moja siostra zaczyna
              w to wiezyc w te zludne obietnice i zmiane na pare tygodni! Nie chce ingerowac w
              ich zwiazek ale ja na to nie moge patrze poprostu nie moge patrzc jak marnuje
              sobie z nim zycie... Ona jest krucha suptelna delikatna a on... chamski i
              grubianski. Wiem ze moja siostra sie tego boi bo bedzie jej ciezko finansowo
              chociaz dom jest na nia przepisany ale ze swoeje pesi bedzie jej trudno. Nie
              wiem jak mam jej pomoc...

              Sorki za te bledy i brak przecinkow ale juz mi sie nie chcialo poprawiac.
              • lacido Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 01:12
                ważne ze ma wsparcie rodziny, wtedy można sobie jakoś poradzić w życiu, ma gdzie
                mieszkać kasę maż będzie musiał płacić na dziecko. Szkoda tyko tych lat które
                spędziła jako wyrobnica, choć wydaje mi się, że pozwoliła sobie wleźć na głowę
                zamiast wymagać tez od niego.Pewnie nie bez znaczenia jest fakt, że to ciąża
                była przyczyną ślubu.
                • toska17 Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 01:21
                  Ma nasze wsparcie dobrze o tym wie. To prawda ze go sobie tak wychowała ,ale ona
                  nie potrafi kogoś prosić piec razy woli zrobicie to sama ona nawet nie umie
                  krzyczeć. Podziwiam ja za to ze nawet przez te wszystkie rzeczy jakie przeszła
                  przechodzi a wiele przed nią ciągle sie uśmiecha ciągle jest optymistyczna...
                  • lacido Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 01:30
                    może ona jest typem osoby, która uważa ze tak powinno być, że jej rola jako zony
                    jest harować a maż musi odpoczywać po pracy.
                    • tygrysio_misio Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 01:32
                      a moze poprostu jej to odpowiada...moze on daje jej cos czego potrzebuje i jest
                      sklonna do poswiecej dla tego czegos

                      a moze jest slaba i robi dobra minke,bo wstyd jej sie przyznac
                    • toska17 Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 01:44
                      Nie u nas w domu nigdy takie hierarchia nie panowała wiec to raczej nie to. Do
                      czasu sama stwierdziła ze to jak on ja traktuje jest jedym wielkim nie
                      porozumieniem, ale ciągle sie waha widzę to. Moja mama powiedziała jej ze opłaci
                      rok studiów żeby skończyła ona twierdzi ze nie da rady. Ehhh czasami mam ochotę
                      nią potrząsnąć ;/
              • tygrysio_misio Re: Lubicie swoich szwagrów? 27.07.08, 01:19
                o alimentach decyduje sad a nie on...moze co najwyzej sie wymigiwac
                ale tak na madra glowe....tyle ile Twoja siostra marnuje czasu na niego, moglaby
                przeznaczyc na dodatkowe po etatu i nawet lepiej na tym wyjsc

                z Twojego opisu widac,ze moze na was liczyc

                we wsparciem bedzie jej latwiej zrozumiec..moze tym razem sie podda i wroci do
                meza..moza nastepnym tez..ale wkoncu niewytrzyma

                dobrze,ze dajecie jej alternatywe i pomoc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja