Dlaczego macochy sa z reguly zle?

31.07.08, 09:38
Jestem mloda ale jestem juz po rozwodzie i mam piecioletnia coreczke. Jakis czas temu weszlam przez przypadek na forum macochy i przezylam szok. Kobiety bedace macochami maja bardzo zly stosunek do dziecieci swoich mezow/partnerow z poprzednich zwiazkow. Dzieci te sa okreslane np "bachory", "pasierbiaty", "odpad z poprzedniego zwiazku partnera", "chodzacy dowod kopulacji partnera z inna kobieta" itp. Jak mozna byc tak okrutnym? Czemu dzieci sa winne? Zazwyczaj takie zle podejscie maja kobiety. Rzadko spotyka sie ojczyma, ktory ma nie lubi dziecka partnerki z poprzedniego zwiazku. A moze sie po prostu o tym nie slyszy tyle, moze macochy sa bardziej wylewne??
Spotkalam sie na tym forum tez z opinia, ze lepiej gdy kobieta z dzieckiem poszuka sobie mezczyzny rowniez majacego dziecko, bo ci wolni faceci to nie chca sie za bardzo wiazac z dzieciatymi kobietami, bo jestesmy kims gorszym. A ja mowie, ze wcale tak nie jest. To, ze mamy dziecko, nie czyni mnie gorsza od kobiety bezdzietnej - wrecz przeciwnie, dziecko jest plusem, majac dodatkowe doswiadczenia zyciowe jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od kobiet bezdzietnych, bo posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci. Te bezdzietne po prostu sa zazdrosne o to, ze one nie maja dzieci a my mamy. Posiadanie dziecka jest atutem a nie ujma. Chcialabym spotkac w swoim zyciu mezczyzne na tyle madrego, ze bedzie tego swiadomy.
    • kitek_maly Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 09:47

      Dzieci te sa okreslane np "bachory", "pasierbiaty", "odpad z
      > poprzedniego zwiazku partnera", "chodzacy dowod kopulacji partnera z inna kobie
      > ta" itp. Jak mozna byc tak okrutnym? Czemu dzieci sa winne? Zazwyczaj takie zle
      > podejscie maja kobiety. Rzadko spotyka sie ojczyma, ktory ma nie lubi dziecka
      > partnerki z poprzedniego zwiazku. A moze sie po prostu o tym nie slyszy tyle, m
      > oze macochy sa bardziej wylewne??

      Po prostu, rzadko ktoś przychodzi na forum, żeby pisać o swoim szczęściu.
      Forumowcy to bardzo niereprezentatywna grupa, nie warto na tej postawie wyrabiać
      sobie opinii.
    • gupijasio Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 09:52
      To wina braci Grimm - oni wylansowali taki obraz macochy w Królewnie
      Śnieżce i tak pokutuje teraz przez wieki,
      trzeba byc debilem, żeby o dzieciach wyarażać sie w taki sposób ale
      debili nie brakuje i swiata sie nie zmieni
    • ciaew Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:06
      dziecko jest plusem, majac dodatkowe doswiadcz
      > enia zyciowe jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od kobiet bezdzietnych, bo
      > posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci. Te bezdzietne po prostu sa zazdros
      > ne o to, ze one nie maja dzieci a my mamy.

      naprawdę uważasz, że ktoś kto nie ma dziecka jest mniej wartościowy niż ty?
      • kitek_maly Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:20

        > dziecko jest plusem, majac dodatkowe doswiadcz
        > > enia zyciowe jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od kobiet bezdzietnyc
        > h, bo
        > > posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci. Te bezdzietne po prostu sa za
        > zdros
        > > ne o to, ze one nie maja dzieci a my mamy.

        > naprawdę uważasz, że ktoś kto nie ma dziecka jest mniej wartościowy niż ty?

        O rany, nie doczytałam do końca a widzę, że znowu przyszła jakaś co rozróby
        szuka (czytaj: troll), bo jak inaczej nazwać kogoś, kto ma takie poglądy?
        • mell24 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:23
          kitek_maly napisała:

          >
          > > dziecko jest plusem, majac dodatkowe doswiadcz
          > > > enia zyciowe jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od kobiet
          bezdz
          > ietnyc
          > > h, bo
          > > > posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci. Te bezdzietne po
          prostu
          > sa za
          > > zdros
          > > > ne o to, ze one nie maja dzieci a my mamy.
          >
          > > naprawdę uważasz, że ktoś kto nie ma dziecka jest mniej
          wartościowy niż t
          > y?
          >
          > O rany, nie doczytałam do końca a widzę, że znowu przyszła jakaś
          co rozróby
          > szuka (czytaj: troll), bo jak inaczej nazwać kogoś, kto ma takie
          poglądy?


          No wiesz, jeśli odwrócić tę koncepcję można powiedzieć, że ta
          kobieta może jest zazdrosna o te kobiety, które dzieci nie mają (
          np. jeszcze nie mają) i łatwiej im znaleźć faceta;)Stad takie
          poczucie własnej większej wartości:P
          >
        • ciaew Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:26
          > O rany, nie doczytałam do końca a widzę, że znowu przyszła jakaś co rozróby
          > szuka (czytaj: troll), bo jak inaczej nazwać kogoś, kto ma takie poglądy?

          dlatego długo się zastanawiałam czy to napisać, bo bałam się że zaraz wojna
          między dzieciatymi a niedzieciatymi się rozpęta :)
          • aguhar Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:31
            A gdy te bezdzietne pisza, ze jestesmy gorsza partia od nich, to wtedy jest ok??
            • mell24 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:32
              aguhar napisała:

              > A gdy te bezdzietne pisza, ze jestesmy gorsza partia od nich, to
              wtedy jest ok?
              > ?

              Nie zauważyłam, żeby któraś tak pisała...ale może mało
              spostrzegawcza jestem.
            • ciaew Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:33
              > A gdy te bezdzietne pisza, ze jestesmy gorsza partia od nich, to wtedy jest ok?
              > ?

              brak tolerancji nigdy nie jest ok
            • kitek_maly Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:33

              > A gdy te bezdzietne pisza, ze jestesmy gorsza partia od nich, to wtedy jest ok?
              > ?

              To musisz się zniżać do ich poziomu?
              Opinie ludzi głupich i ograniczonych należy ignorować.
            • trzpjotka Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:37
              aguhar napisała:

              > A gdy te bezdzietne pisza, ze jestesmy gorsza partia od nich, to wtedy jest ok?
              > ?

              Bo to jest oczywiste. Tak samo jak biedny maz jest gorsza partia od bogatego.
              Brzydki partner jest gorsza pasrtia od przystojnego. Madry partner jest lepsza
              partia od glupiego. Tak tez bezdzietny partner jest lepszy od partnera majacego
              dzieci z inna osoba. Proste jak drut.
              • kitek_maly Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:40

                Super spłycone rozumowanie. :-)
                Dopiero jak będziesz w stanie uargumentować różnicę w 'jakości' w tym przypadku:

                Tak tez bezdzietny partner jest lepszy od partnera majacego
                > dzieci z inna osoba.

                uznam, że nie była to marna prowokacja. :-)
                • mell24 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:44
                  kitek_maly napisała:


                  >
                  > Tak tez bezdzietny partner jest lepszy od partnera majacego
                  > > dzieci z inna osoba.
                  >
                  > uznam, że nie była to marna prowokacja. :-)

                  No, wiesz, przynajmniej wiadomo czy może mieć dzieci, więc taki jest
                  nawet LEPSZY:p :]]]]
                  >
              • nangaparbat3 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 01.08.08, 00:07
                To nie jest proste jak drut.
                Ja bym wolala mezczyzne, który już ma dzieci. Ich to bardzo rozwija,
                powiedziałabym - uczłowiecza.
            • oxy_gen_86 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 03.08.08, 19:41
              aguhar napisała:

              > A gdy te bezdzietne pisza, ze jestesmy gorsza partia od nich, to wtedy jest ok?
              > ?

              Z moich obserwacji wynika, ze to te dzieciate zaczepiaja te bezdzietne (a nie
              odwrotnie). To tak samo jak z dziewczynami z nadwaga, ktore wyzywaja szczuple od
              zabiedzonych anorektyczek. Rzadko , naprawde rzadko sie zdarza zeby to "patyki"
              atakowaly pierwsze.

              A jesli uwazasz, ze bezdzietne sa niewartosciowe (ze sa niekobiece itp. to ja
              wspolczuje Twojemu dziecku. Puscisz je w swiat z ciekawymi pogladami i
              podejsciem do zycia...)
    • asala70 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:12
      Bywają normalne kobiety, choć takich jest niewiele.Generalnie chodzi
      o kase- biorą faceta, który ma dziecko i zobowiazania finansowe.
      wiec jest dla nich mniej kasy. A poza tym boja sie, ze przez dziecko
      facet bedzie miał kontakt z byłą żona partnerką czytaj matką
      dziecka.Strach i tyle. One mają cieżkie życie!!!I DOBRZE.
      • figgin1 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 01.08.08, 07:02
        Rany, naucz się dziewczyno myśleć zanim napiszesz. Piszesz takie bzdury, że zęby
        bolą.
    • lillyannn Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:17
      > To, ze mamy dziecko, nie czyni mnie gorsza od kobiety
      > bezdzietnej - wrecz przeciwnie, dziecko jest plusem, majac dodatkowe doswiadcz
      > enia zyciowe jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od kobiet bezdzietnych, bo
      > posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci. Te bezdzietne po prostu sa zazdros
      > ne o to, ze one nie maja dzieci a my mamy. Posiadanie dziecka jest atutem a nie
      > ujma.

      Buhahahahahaha.
      Ja nie jestem macocha, ale mam brata, ktory zwiazal sie z kobieta majaca dziecko
      z bylym mezem. Na poczatku byl zakochany, zaslepiony, wiec nie myslal o
      konsekwencjach takiego zwiazku. Z czasem przekonal sie czym jest zycie z kobieta
      dzieciata, jakie to moze byc trudne. Dzis mowi, ze zycie sobie zjeb...wchodzac w
      taki zwiazek i nigdy wiecej dzieciatych kobiet i cudzych dzieci na glowie.
    • mell24 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:18
      aguhar napisała:

      To, ze mamy dziecko, nie czyni mnie gorsza od kobiety
      > bezdzietnej - wrecz przeciwnie, dziecko jest plusem, majac
      dodatkowe doswiadcz
      > enia zyciowe jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od kobiet
      bezdzietnych, bo
      > posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci. Te bezdzietne po
      prostu sa zazdros
      > ne o to, ze one nie maja dzieci a my mamy. Posiadanie dziecka jest
      atutem a nie
      > ujma. Chcialabym spotkac w swoim zyciu mezczyzne na tyle madrego,
      ze bedzie te
      > go swiadomy.


      Proponuję żebyś coś takiego powiedziała kobietom, które dzieci mieć
      nie mogą, które poroniły... Myślę, że będą Ci bardzo wdzięczne za
      uświadomienie faktów.

      To, że kobieta ma dziecko nie czyni z niej lepszej - samo posiadanie
      dziecka nie czyni z kobiety matki (no, chyba,że mówimy o
      biologicznej matce).

      Życzę więcej dystansu do siebie.
    • kitek_maly Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:22

      Te bezdzietne po prostu sa zazdros
      > ne o to, ze one nie maja dzieci a my mamy.

      To skoro wiesz co jest podłożem ich uczuć, to po co pytasz?

      Te bezdzietne po prostu sa zazdros
      > ne o to, ze one nie maja dzieci a my mamy. Posiadanie dziecka jest atutem a nie
      > ujma. Chcialabym spotkac w swoim zyciu mezczyzne na tyle madrego, ze bedzie te
      > go swiadomy.

      Życzę Ci tego, naprawdę. Powinnaś układać sobie życie z kimś, kto jest równie
      nietolerancyjny jak Ty.
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:22
      "mając dzieci jesteśmy kimś lepszym od kobiet bezdzietnych" - mam nadzieję,
      "gwiazdo", że nikt cię nie zechce, gdyż masz zaburzone podej scie do siebie i innych
      • mell24 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:25
        ksieni_smutnego_pierdofonu napisała:

        - mam nadzieję,
        > "gwiazdo", że nikt cię nie zechce, gdyż masz zaburzone podej scie
        do siebie i i
        > nnych

        Ja mam nadzieję, że znajdzie faceta, który zmieni to podejście...
        przykre skądinąd
        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:28
          jedna z iluzji - "po ślubie się zmieni" - najlepsza droga do zmarnowania sobie
          zycia. takie idiotki s a niereformowalne
    • donna23 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:28
      aguhar napisała:

      > To, ze mamy dziecko, nie czyni mnie gorsza od kobiety
      > bezdzietnej - wrecz przeciwnie, dziecko jest plusem, majac dodatkowe doswiadcz
      > enia zyciowe jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od kobiet bezdzietnych, bo
      > posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci.

      Jasne, to to dlatego jest tak malo mezczyzn, ktorzy chca dzieciata kobiete...
      Macocha nie jestem i nie zwiazalabym sie z mezczyzna majacym dziecko a jezeli
      sie juz w takim zakocham i on zechce byc ze mna, to ok ale ja nie chce widziec
      na oczy jego dzieci.
      Dziwne, ze zazwyczaj najwiecej macochom do zarzucenia maja osoby, ktore nigdy
      macochami nie byly.
    • menk.a Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:39
      Żadna reguła nie każe być złą. Nawet macochą. A swoją drogą to
      okropne słowo, namaszczone jakimś pejoratywnym wydźwiękiem.
      Powszechnie uważa się, że tylko rodzona, biologiczna matka jest w
      stanie kochać dziecko. Nawet w bajkach macocha była przedstawiana
      jako ta zła, niedobra, podstępna i mściwa.
      A tak z biologicznego punktu widzenia może chodzi o to, że w tym
      małym człowieku nie widać siebie, swoich genów, stąd traktowanie
      jako nieswojej krwi.
      Zreszta nie wymagałabym od ludzi, by taki sam stosunek mieli do
      dzieci własnych jak o dzieci obcych.
      Natomiast nie miałabym nic przecwko temu, aby mój partner miał już
      dzieci. Byleby nie były starsze ode mnie.;)
      • nangaparbat3 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 01.08.08, 00:10
        menk.a napisała:

        >
        > A tak z biologicznego punktu widzenia może chodzi o to, że w tym
        > małym człowieku nie widać siebie, swoich genów, stąd traktowanie
        > jako nieswojej krwi.

        Ale moze widac faceta, ktorego się - podobno - kocha?
    • fiore9 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:44
      Gdybym moj maz mial dzieci z inna kobieta, to tez bym ich nie lubila. To takie
      naturalne, oczywiste nie lubic pasierbow. Szczegolnie gdy ma sie wlasne dzieci z
      owym partnerem. Bardzo niewiele jest osob, ktore akceptuja dzieci partnera z
      poprzedniego zwiazku. Najczesciej po prostu je toleruja, bo nie maja wyjscia -
      chyba ze wyjsciem jest rozstanie.
      Wiekszosc osob tkwiacych w takich zwiazkach na poczatku nie zdaje sobie sprawy w
      co sie pakuja.
      • ciaew Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 10:56
        To takie
        > naturalne, oczywiste nie lubic pasierbow. Szczegolnie gdy ma sie wlasne dzieci
        > z
        > owym partnerem.

        czytam i nie wierzę. na świecie jeszcze żyją ludzie z takim ciasnym umysłem?
        znam mnóstwo takich związków. sama żyję w takim. i co? facet mojej mamy to jakiś
        szczególny przypadek, że się nie bał ładować w związek, gdzie już dziecko było?
        czy ja mam jakieś zaćmienie umysłu i tylko wydaje mi się od paru lat, że mnie kocha?
    • zonka77 ZNOWU 31.07.08, 11:11
      weszłaś i przeczytałaś dwa wątki na krzyż? Wybrałaś kilka zgryźliwych kawałków i
      poleciałaś głosić opinię jakie to macochy są złe.
      A ja Ci napiszę że piszęna tym forum od bardzo dawna i więcej tam widzę fajnych
      babek które mają bardzo ok podejście do dzieci partnera/męża.

      Określenia typu bachory padają od dwóch czy trzech osób na krzyż i są to
      postacie bardzo przerysowane w swojej niechęci, czasem wątpię wręcz że prawdziwe
      a jeśli nawet prawdziwe to są w mniejszości.

      Często na tym forum piszę osoby młode i niedoświadczone które mają problemy
      typowe dla początku związku - większość z nich dojrzewa do sytuacji po jakimś
      czasie i układa sobie relacje rodzinne całkiem dobrze.

      To co ty robisz tym postem to tylko szerzysz negatywną opinię. To tak jakbym ja
      weszła na forum samodzielna mama, wyciągnęła parę wątków i kilka kąśliwych
      wypowiedzi i sypnęła tutaj postem jakie to byłe partnerki i byłe żony są "be"

      Osobiście uważam że:
      1. Człowiek jest jaki jest, jesli jest głupi i zły to czy będzie ex czy next -
      będzie głupi i zły.

      2. Sytuacja kiedy ktoś się wiąże z kimś kto ma dzieci JEST TRUDNA. Ale
      najczęściej problemem nie są dzieci a dorośli i ich zachowanie. Zwłaszcza
      rodziców którzy próbują wynagradzać dzieciom i stopniować uczucia.

      3. Jeśli naprawdę interesuje Cię temat to poczytaj więcej, przyjrzyj się
      dokładniej. Myślę jednak że to co Cię interesuje to żeby zjechać macochy

      3. Sporo macoch na tym forum ma wspólne dzieci ze swoimi mężami/partnerami więc
      nie wiem czego miałyby zazdrościć. Np ja mam jedne, drugie w drodze a moje
      relacje z córką męża są z mojej strony pozytywne od lat.
      • zonka77 Re: ZNOWU 31.07.08, 11:15
        Zresztą argument z posiadaniem dzieci czy nie jest dla mnie głupi. Nigdy w życiu
        nie oceniłam atrakcyjności żadnej kobiety na podstawie tego czy ma dziecko czy nie.
    • bertrada Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 11:16
      Najczęściej chodzi o pieniądze i czas spędzany z dziećmi z poprzedniego
      małżeństwa. Już ktoś to wcześniej zauważył. Dzieciaty rozwodnik nigdy nie
      odetnie się od przeszłości. Zawsze będzie miał jakieś zobowiązania. Będzie
      musiał część pieniędzy oddawać byłej żonie a weekendy spędzać z dziećmi. Nie
      każdej kobiecie jest to łatwo zaakceptować, zwłaszcza jak mąż zacznie dzieci
      przyprowadzać do ich wspólnego domu albo zabierać na wspólne wakacje. Może też
      być najzwyczajniej zazdrosna o byłą żonę i obawiać się, żeby mąż do niej nie
      wrócił.

      Co więcej dzieci z poprzedniego małżeństwa mogą być przez matkę negatywnie
      nastawiane do macochy. Poprzednia żona może mieć żal do tej kobiety, że np
      odbiła jej męża. I wtedy jak mamy konfrontacje dzieci, które mają wpojone, że
      macocha jest wstrętna i które są już na tyle duże, że mają swoje charaktery i
      przyzwyczajenia, z macochą, która jest do nich sceptycznie nastawiona, to
      konflikt gotowy. Zwłaszcza jak obie strony są porywcze i zadziorne.

      A to wszystko potęguje się w momencie pojawienia się wspólnych dzieci. Dochodzi
      zjawisko rywalizacji i potrzeby finansowe i czasowe jeszcze bardziej się
      zwiększają. Nie każdy ma na tyle klasy i dyplomacji w sobie, żeby to rozegrać
      bez szkody dla obu stron.
      • k0bietkaa Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 11:46
        bertrada napisała:

        > Najczęściej chodzi o pieniądze i czas spędzany z dziećmi z poprzedniego
        > małżeństwa.

        Dokladnie o to. Jestem macocha i to mnie najbardziej wkurza. Nie jestem
        zazdrosna o tamta kobiete, bo maz juz jej nie kocha, zostawil ja dla mnie,
        jestem mlodsza i ladniejsza. Wkurza mnie jednak to, ze pieniazki z domowego
        budzetu ida na tamte dzieciary. Moglabym kupic kolejkne ciuszki albo zabawki dla
        naszego bobasa za te pieniadze. Denerwuje mnie pobyt tych obcych dzieci w naszym
        domu, wolalabym, zeby maz spotykal sie z nimi poza naszym domem, no ale niestety
        musze je tolerowac u nas.
        • pan_i_wladca_mx Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 12:41
          k0bietkaa napisała:

          > bertrada napisała:
          >
          > > Najczęściej chodzi o pieniądze i czas spędzany z dziećmi z poprzedniego
          > > małżeństwa.
          >
          > Dokladnie o to. Jestem macocha i to mnie najbardziej wkurza. Nie jestem
          > zazdrosna o tamta kobiete, bo maz juz jej nie kocha, zostawil ja dla mnie,
          > jestem mlodsza i ladniejsza. Wkurza mnie jednak to, ze pieniazki z domowego
          > budzetu ida na tamte dzieciary. Moglabym kupic kolejkne ciuszki albo zabawki dl
          > a
          > naszego bobasa za te pieniadze. Denerwuje mnie pobyt tych obcych dzieci w naszy
          > m
          > domu, wolalabym, zeby maz spotykal sie z nimi poza naszym domem, no ale niestet
          > y
          > musze je tolerowac u nas.



          one na pewno tez cie lubia..
        • malutka_kropka82 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 01.10.08, 11:43
          To, że jesteś młodsza i ładniejsza od tamtej nie oznacza wcale, że jesteś też
          bardziej wartościowym człowiekiem od niej.
    • luxusgirl Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 16:45
      zonka77 napisała:

      > weszłaś i przeczytałaś dwa wątki na krzyż? Wybrałaś kilka zgryźliwych kawałków
      > i
      > poleciałaś głosić opinię jakie to macochy są złe.
      > A ja Ci napiszę że piszęna tym forum od bardzo dawna i więcej tam widzę fajnych
      > babek które mają bardzo ok podejście do dzieci partnera/męża.

      Te ktore maja bardzo ok podejscie do pasierbow, to sa byle zony rowniez majace
      dzieci z poprzedniego zwiazku i tez to sa 2, 3 osoby, ciagle te same. One musza
      "lubic" pasierby, bo ich partner/maz tez musi "lubic" ich dzieci.
      99% macoch nienawidzi pasierby.
    • portobello_belle Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 17:07
      "jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od kobiet bezdzietnych, bo
      posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci. Te bezdzietne po prostu
      sa zazdrosne o to, ze one nie maja dzieci a my mamy."

      Happy days! Masz farta, ze trafilas na to forum - mamy w swych
      szeregach idealna partie dla Ciebie! Toz to Jan_W we wlasnej osobie!
      Zbieznosc pogladów = 100% = ideal match :DD
    • sundry Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 17:12
      Stereotypy.Ja znam tylko jedną prawie macochę-wujek po śmierci cioci związał się
      z inną kobietą-kuzyn i kuzynka wyglądają na zaprzyjaźnionych z nią.
    • rose-ana Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 19:11
      > wrecz przeciwnie, dziecko jest plusem, majac dodatkowe doswiadcz
      > enia zyciowe jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od kobiet bezdzietnych, bo
      > posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci. Te bezdzietne po prostu sa zazdros
      > ne o to, ze one nie maja dzieci a my mamy.

      Rotfl.:)))))
      • justownway Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 19:16
        Wydaje mi się, że to są trudne relaje. Nawet z własnymi rodzicami jest mnóstwo
        konfliktów, a co dopiero układanie więzi z kimś zupełnie obcym.. Ale myślę, że
        jeśli się chce to jest to możliwe.
      • juliadruzylla Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 22:12
        rose-ana napisała:
        wrecz przeciwnie, dziecko jest plusem, majac dodatkowe doswiadczenia
        zyciowe jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od kobiet
        bezdzietnych, bo posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci. Te
        bezdzietne po prostu sa zazdrosne o to, ze one nie maja dzieci a my
        mamy.

        Czemu dzielisz kobiety na te które mają dzieci i wychowują je same
        szukając potencjalnego partnera i te które dzieci wcale nie mają? I
        jedne i drugie stanowią zdecydowaną mniejszość. Co z kobietami które
        mają dzieci z mężem/stałym partnerem? Albo tymi które nie mają
        dzieci na razie bo planują je po ślubie? Też mają zazdrościć
        dzieciatym pannom/rozwódkom? Urodzenie dziecka zdarza się prawie
        wszystki kobietom przeciętnie dwa razy w życiu, nie wiem czego tu
        zazdrościć.
        A co do tematu macoch/ojczymów. Mam taki przypadek w bliskiej
        rodzinie, kuzyn ożenił się z młodziutką wdową. Mają jej syna i
        wspólną córkę. On bardzo kocha chłopaka ale dla wszystkich (łącznie
        z małym) jest jasne że to za córką a nie za nim skoczy w ogień. Taka
        biologia.
        • anna_sui Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 31.07.08, 22:27
          > A co do tematu macoch/ojczymów. Mam taki przypadek w bliskiej
          > rodzinie, kuzyn ożenił się z młodziutką wdową. Mają jej syna i
          > wspólną córkę. On bardzo kocha chłopaka ale dla wszystkich (łącznie
          > z małym) jest jasne że to za córką a nie za nim skoczy w ogień. Taka
          > biologia.

          No i tak wlasnie powinno byc. Co to za rodzic, ktory zrownuje cudze dziecko z
          wlasnym.
    • marianczyk0 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 01.08.08, 00:00
      > To, ze mamy dziecko, nie czyni mnie gorsza od kobiety bezdzietnej

      czyni, kobietom z dziecmi mozg kurczy sie do wielkosci fistaszka i
      zmienia konsystencje

      > wrecz przeciwnie, dziecko jest plusem, majac dodatkowe
      doswiadczenia zyciowe jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od
      kobiet bezdzietnych, bo posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci.

      hhhehehehehhhehehehhhhehehehe no slowo daje dawno nie widzialem zeby
      ktos sie dowartosciowywal w tak zenujacy sposob

      > Te bezdzietne po prostu sa zazdrosne o to, ze one nie maja dzieci
      a my mamy.

      ehehehehhhehehhheheheheh jasne tak sobie tlumacz grubasie

      a teraz zmiataj mi stad pokim dobry bo kaze lwom pozrec twoje dziecko
    • parowkowa Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 01.08.08, 00:02
      Jeszcze z 30 razy sobie powtórz ze nie ma nic lepszego jak bycie samotna matka i każdy facet marzy o byciu z dzieciata kobieta, a może stanie sie to prawda. Dziecko jest równa zaleta jak posiadanie "garba". przy czym posiadanie garba może mniej przeszkadzać.
    • nangaparbat3 Macochy sa najrózniejsze 01.08.08, 00:24
      tak jak w ogóle ludzie - dobre, zle, i cała gama pośrodku.
      Bywam na forum ok ktorym piszesz często, bo macoche ma moja corka. "Nasza"
      macocha, wiążąc się z moim byłym meżem, nie miala wlasnych dzieci. Wiec teza o
      tym, ze tylko obarczone dziecmi z poprzedniego zwiazku macochy sa dobre dla
      pasierbow, pada. "Nasza" macocha zawsze była dla mojej corki dobra, kiedy
      urodziła wlasne dzieci, od pierwszej chwili nazywala swoja pasierbicę ich
      siostrą. Dbala i dba o to, by dzieci sie z sobą kontaktowaly, by powstały miedzy
      nimi wiezi.
      Mysle, ze jest sie taka macocha, jakim czlowiekiem.
      Na forum "macochy" są naprawde wspaniałe kobiety, ktore szczerze polubiłam, a
      niektóre podziwiam. I sa cudaki, o ktorych piszesz, ktore cytujesz - podobnie
      jak Zonce trudno mi czasem uwierzyc w ich rzeczywiste istnienie. Ale ponieważ
      spotykam sie dosc często w realu z postawą bezdusznego egocentryzmu obawiam się,
      ze te panie istnieją.
      • kraina_fantazji Re: Macochy sa najrózniejsze 01.08.08, 08:04
        To jakis wyjatek, wyjatkowa kobieta, matka teresa z macochy twojej corki
        nangaparbat3. A wiesz tak na 100% co ona sobie w srodku mysli? Moze udaje, jak
        to robi wiele macoch a mysli swoje? Nie mozna tego wykluczyc.
        Ja tez jestem macocha i sa chwile, ze nie mam nic przeciwko pasierbom a sa tez
        chwile, ze wydaje mi sie, ze ich nienawidze. Zwlaszcza gdy w wakacje siedza u
        nas zbyt dlugo.

        > Mysle, ze jest sie taka macocha, jakim czlowiekiem.

        Bzdura
        • nangaparbat3 Re: Macochy sa najrózniejsze 01.08.08, 08:49
          kraina_fantazji napisała:

          > To jakis wyjatek, wyjatkowa kobieta, matka teresa z macochy twojej corki
          > nangaparbat3.
          Nie wiem, czy wyjatkowa, dla mnie normalna.

          A wiesz tak na 100% co ona sobie w srodku mysli?

          Nie wiem. Ale skoro nigdy nie mialam nawet cienia watpliwosci co do jej dobrych
          intencji, nie widze powodu, by snuc fantazje na ten temat. Mam zaufanie przede
          wszystkim do wyczucia i wrażliwości mojej córki - nigdy nie miala cienia
          zastrzeżeń co do macochy, nigdy sie na nia nie skarzyła, lubi z nia przebywac i
          przywiazała sie do niej.

          Moze udaje, jak
          > to robi wiele macoch a mysli swoje? Nie mozna tego wykluczyc.



          Wlasnie mozna, choc niektorym w głowie sie to nie miesci.


          > Ja tez jestem macocha i sa chwile, ze nie mam nic przeciwko pasierbom a sa tez
          > chwile, ze wydaje mi sie, ze ich nienawidze. Zwlaszcza gdy w wakacje siedza u
          > nas zbyt dlugo.

          Moze nie one siedzą zbyt długo, tylko Ty sie nie wyrabiasz? To nic złego, mogę
          zrozumiec, ale nie przerzucaj na dzieci odpowiedzialnosci za wlasną słabosc.

          > > Mysle, ze jest sie taka macocha, jakim czlowiekiem.
          >
          > Bzdura

          Raczej tautologia.
      • beautiful_witch Re: Macochy sa najrózniejsze 01.08.08, 08:19
        nangaparbat3 napisała:

        > Mysle, ze jest sie taka macocha, jakim czlowiekiem.
        > Na forum "macochy" są naprawde wspaniałe kobiety, ktore szczerze polubiłam, a
        > niektóre podziwiam.

        I wlasnie ta dobroc macoch-bylych zon jako ludzi ujawnia sie w momentach, gdy
        ktoras macocha napisze cos negatywnego o pasierbach. Te najbardziej ludzkie na
        forum, najbardziej mieszaja z blotem te "zle" macochy. I dobrze, bo wtedy widac,
        kto jaki jest naprawde.
        • nangaparbat3 Re: Macochy sa najrózniejsze 01.08.08, 08:55
          "Mieszanie z błotem" to głównie dowodzenie, ze nie musi sie do pasierbów pałac
          nienawiscią, ze nie jest oczywistościa pragnienie wykreslenia ich z zycia meza,
          lub przynajmniej z zycia nowej rodziny. "Mieszanie z błotem" to zapewne
          stwierdzenia, ze dorosła kobieta, która przezywa katusze, kiedy mąz rozmawia
          przez telefon z jedenastoletnią córką, jest niedojrzała emocjonalnie i powinna -
          przede wszystkim dla własnego i wlasnych dzieci dobra - poszukac pomocy u
          psychologa.
          Ale chyba najgorsze mieszanie z błotem to wypowiedzi tych macoch, ktore piszą,
          ze z pasierbami maja dobre relacje, a nawet - o zgrozo! - ze ich plubiły. To po
          prostu policzek dla niektórych.
          • mamagapka Re: Macochy sa najrózniejsze 01.08.08, 09:35
            amen. dziecko to dziecko, nic niczemu nie jest winne. jeśli coś nie
            gra to przeważnie wina dorosłych
          • fionnula Re: Macochy sa najrózniejsze 03.08.08, 18:13
            Tradycyjnie na temat macoch i macochowania zawsze najwiecej do powiedzenia maja
            kobiety, ktore macochami nigdy nie byly.
            Moze macocha twojej corki jest taka jak ja, ze robi dobra mine a po cichu
            nienawidzi pasierbicy.
    • figgin1 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 01.08.08, 06:59
      aguhar napisała:
      Rzadko spotyka sie ojczyma, ktory ma nie lubi dziecka
      > partnerki z poprzedniego zwiazku. A moze sie po prostu o tym nie slyszy tyle, m
      > oze macochy sa bardziej wylewne??

      Rzadko się spotyka faceta, który by się związał z dzieciatą kobietą. To
      skuteczny odstraszacz.

      wrecz przeciwnie, dziecko jest plusem, majac dodatkowe doswiadcz
      > enia zyciowe jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od kobiet bezdzietnych, bo
      > posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci.

      Po pierwsze dziecka nie można posiadać. Posiadać można parę butów, nie
      człowieka. Tak w ogóle masz jakieś kompleksy, że na siłę się musisz
      dowartościowywać? Tak to zdanie brzmi...

      Te bezdzietne po prostu sa zazdros
      > ne o to, ze one nie maja dzieci a my mamy.

      Och... Jasne, umieramj z zazdrości. O boże, jaka jestem zazdrosna!
      • mell24 Re: Dlaczego teściowe sa z reguly zle? 01.08.08, 08:09
        równie dobrze tak można by postawić pytanie - synowa to też "nie-
        rodzina":] :D a cecha wspólna to STEREOTYPIZOWANIE.
        • beautiful_witch Re: Dlaczego teściowe sa z reguly zle? 01.08.08, 08:16
          rodzina sa ci, ktorych uwazamy rodzina. Nawet rodzony brat moze byc dla nas obcy
          a niespokrewniony z nami przyjaciel uznawany za czlonka rodziny.
          a wg mnie tesciowa nie jest rodzina. Wiec synowe pewnie tez nie sa :-)
    • iszula Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 01.08.08, 08:47
      "Rzadko spotyka sie ojczyma, ktory ma nie lubi dziecka
      > partnerki z poprzedniego zwiazku. "
      Oj uwierz mi że spotyka się takiego ojczyma. Ja jestem w takiej sytuacji i
      zastanawiam się co dalej z nami będzie.
      • iza38bp Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 01.10.08, 07:46
        Witam! jestem w podobnej sytuacji,napisz na prv. iza38bp@wp.pl
        chciałabym z kims pogadac,nie tylko z psychologami,któych zaliczyłam 100
    • mozambique Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 01.10.08, 10:01
      "doswiadczenia zyciowe jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od
      kobiet bezdzietnych, bo posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci"

      aguhar , i ty sie jeszce pytasz dlaczego was ludzie nie lubią????
      myslisz ze po takim tekscie ktokolwiek cie polubi, zaprzyjaźni sie z
      tobą, jakis facet zwróci na ciebei uwagę ???
      po takim tekscie nie zdziw sie jelsi jakis wolny facet zwieje na
      twój widok gdzie piepzr rosnie :))))))))

      Bozzzzze, co za megalomania
      • czerwonymuchomor Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 01.10.08, 11:03
        mój ojczym przed ślubem z moją matką traktował mnie dobrze,wszystko
        zmieniło się po ich ślubie:wyzywał mnie od szmat,k...,jak matki nie
        było w domu,bił mnie,wyśmiewał,
        jeszcze gorzej było,jak urodził się przyrodni brat...
        pewnie pożądni ojczymowie istnieją,ale na jakiego twoja córka będzie
        skazana??
    • chicarica Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 01.10.08, 10:56
      "To, ze mamy dziecko, nie czyni mnie gorsza od kobiety bezdzietnej - wrecz
      przeciwnie, dziecko jest plusem, majac dodatkowe doswiadczenia zyciowe jestesmy
      kims lekszym i wartosciowszym od kobiet bezdzietnych, bo posiadamy cudowne
      istoty, jakimi sa dzieci. Te bezdzietne po prostu sa zazdrosne o to, ze one nie
      maja dzieci a my mamy."

      Dawno nie słyszałam gorszej bzdury.
      • triss_merigold6 Tia 01.10.08, 12:48
        Zwłaszcza fraza odnosi się do małoletnich dresiar, które strzeliły
        sobie potomstwo w krzakach pod dyskoteką, żyją na kupie z rodzicami,
        babcią, bratem, kuzynką i amstaffem oraz dostają kasę z MOPS.
        Zwłaszcza również do tych pań, które mają mnóstwo dzieci z różnymi
        ojcami i też są karmione z moich podatków.
      • mini_mini26 Re: Dlaczego macochy sa z reguly zle? 01.10.08, 12:51
        Na moim przykładzie. Mam dziecko z poprzedniego związku oraz nowego
        partnera, który absolutnie je akceptuje. Twierdzi, że to proste:
        facet który kocha kobietę traktujke dziecko jako część jej samej.
        U kobiet jest chyba inaczej, często są bardziej zazdrosne i zaborcze.
        Partnerka mojego Ex męża (która obecnie sama ma małe dziecko) jak
        tylko go ostatecznie usidliła (zdobyła silniejszą pozycję gdy zaszła
        w ciążę) zaczęła naszego synka traktować o wiele gorzej. Choć na
        początku zgrywała super ciocię. Mały ją lubi, nigdy nie słyszał z
        mojej str. nic złego na jej temat, natomiast od niej często
        spotykają go przykrości.
        Ale ona to taki typ zazdrośnicy i bardzi zaborczej kobiety, cóż taki
        los kobiet, które "rozbiły" czyjąś rodzinę, chuba zawsze bedą się
        bały, że je spotka to samo. Poza tym jakie mają prawo krzywdzić
        dziecko z pierwszego związku? Przecież ono było pierwsze i nie
        pojawiło się nagle.
        • nangaparbat3 słabosc 01.10.08, 19:32
          Zazdrosc, zaborczosc, to wszystko pochodne slabości.
          Myślę, że po prostu tylko wewnetrznie silne kobiety (prosze nie mylic z
          zewnętrznymi pozorami) są w stanie zaakceptowac dziecko partnera z inną.
Pełna wersja