aguhar
31.07.08, 09:38
Jestem mloda ale jestem juz po rozwodzie i mam piecioletnia coreczke. Jakis czas temu weszlam przez przypadek na forum macochy i przezylam szok. Kobiety bedace macochami maja bardzo zly stosunek do dziecieci swoich mezow/partnerow z poprzednich zwiazkow. Dzieci te sa okreslane np "bachory", "pasierbiaty", "odpad z poprzedniego zwiazku partnera", "chodzacy dowod kopulacji partnera z inna kobieta" itp. Jak mozna byc tak okrutnym? Czemu dzieci sa winne? Zazwyczaj takie zle podejscie maja kobiety. Rzadko spotyka sie ojczyma, ktory ma nie lubi dziecka partnerki z poprzedniego zwiazku. A moze sie po prostu o tym nie slyszy tyle, moze macochy sa bardziej wylewne??
Spotkalam sie na tym forum tez z opinia, ze lepiej gdy kobieta z dzieckiem poszuka sobie mezczyzny rowniez majacego dziecko, bo ci wolni faceci to nie chca sie za bardzo wiazac z dzieciatymi kobietami, bo jestesmy kims gorszym. A ja mowie, ze wcale tak nie jest. To, ze mamy dziecko, nie czyni mnie gorsza od kobiety bezdzietnej - wrecz przeciwnie, dziecko jest plusem, majac dodatkowe doswiadczenia zyciowe jestesmy kims lekszym i wartosciowszym od kobiet bezdzietnych, bo posiadamy cudowne istoty, jakimi sa dzieci. Te bezdzietne po prostu sa zazdrosne o to, ze one nie maja dzieci a my mamy. Posiadanie dziecka jest atutem a nie ujma. Chcialabym spotkac w swoim zyciu mezczyzne na tyle madrego, ze bedzie tego swiadomy.