czego w sobie nie lubicie ?

02.08.08, 14:54
głównie interesuje mnie - jakie cechy charakteru wam przeszkadzają .
    • sundry Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 14:57
      Tego,że jestem nieśmiała i zamknięta na nowe znajomości.
      • mglawica1 Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 15:20
        sundry napisała:

        > Tego,że jestem nieśmiała.

        Nieśmiałość jest wadą ale tylko u mężczyzn.
        • sundry Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 15:21
          Niby dlaczego?
          • mglawica1 Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 16:12
            po prostu tak uważam, dla mnie mężczyzna musi być odważny, natomiast kobiecie
            przy męskim mężczyźnie jest dobrze obojętnie jakich braków by nie miała.
            • sundry Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 16:15
              Życie kobiety nie sprowadza się tylko do bycia przy mężczyźnie.
              • mglawica1 Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 16:51
                owszem, ale potrafisz dokładniej określić, czym jest nieśmiałość ?
                • sundry Re: czego w sobie nie lubicie ? 03.08.08, 11:55
                  U mnie polega np. na tym,że jak spotykam nowych ludzi,to nigdy się nie odzywam
                  pierwsza..
    • rose-ana Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 15:01
      Lenistwo, słomiany zapał, zmienność nastrojów, roztargnienie, nerwowość.
      • mglawica1 Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 15:16
        Mnie najbardziej przeszkadza nieumiejętność realnego planowania i dysponowania
        czasem, zawsze i wszędzie spóźniam się. Jestem niekonsekwentna,
        niezorganizowana, brakuje mi samodyscypliny. To wszystko, co uważam za swoje
        wady, czyli nie jest tego dużo, jednak bardzo utrudnia życie.
      • pijawka_lekarska Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 20:48
        rose-ana napisała:

        > Lenistwo, słomiany zapał, zmienność nastrojów, roztargnienie, nerwowość.

        Mogłabym to samo powiedzieć o sobie ;)
    • mglawica1 Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 15:21
      zapomniałam o naiwności
      • stokrotka_malenka Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 15:34
        zbyt pyskata, mówie to co mi ślna na język przyniesie i wiele razy z tego powodu
        cierpiałam:/ wolałabym byc troszke spokojniejsza z natury a jestem typowym
        cholerykiem ta pyskatość tez z tego wynika...jak coś jest nie tak od razu
        reaguje płaczem:/ tego tez nie lubię ale nie potrafie temu przeciwdziałać:/,
        bardzo nie lubie sprzatać nawet wrecz odwrotnie jak musze się uczyc to musze
        miec nieład tak jest mi łatwiej zapamietac albo mi sie tak wydaje i jak nagle
        znajomy przychodzi to wstyd musi czekac w salonie zanim ogarne wszystko i
        wspolokatorka z tego względu na mnie bardzo narzeka bo ona biedna zawsze sprzata
        za mnie i za to ja kocham:*:)ale za to ja chodze do sklepu i wynosze smieci zeby
        nie było niesprawiedliwie:) uparta jak osioł jak juz cos postanowie to ciezko
        cokolwiek negocjować ze mną..
        • mglawica1 Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 16:00
          a ja staram się mówić to, co myślę i co powinnam mówić - od niedawna- jednak
          widzę, że wciąż jestem za mało bezczelna. Dla niekulturalnych ludzi nie można
          być taktownym i wyważonym, bo to ich niczego nie uczy. Wiem to z doświadczenia.
          Zmieniam się na gorsze w mojej ocenie, po to, było mi łatwiej...
    • armos Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 15:50
      jestem nieśmiała i szybko się denerwuję.
    • i.see.you.baby Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 15:54
      1)braku odwagi, nie zrobilam przez to kilku zaje....ych rzeczy. sytuacje, ktore
      normalny czlowiek uwazalby za stresujace ale tez ekscytujace dla mnie byly
      zawsze smiertelnym zagrozeniem. jednak jak widze jak zycie ucieka, a inni z
      niego czerpia pelnymi garsciami, zaczynam rozumiec, ze nie moge sie juz dluzej
      chowac...
      2)braku samodyscypliny, lenistwa, braku systematycznosci i wytrwalosci w dazeniu
      do celu. na szczescie to sie zmienia:)
      3)totalnej nieumiejetnosci bycia asertywnym, braku pewnosci siebie. dopiero
      niedawno zdalam sobie sprawe, ze to bylo wymogiem w mojej rodzinie, szczegolnie
      w stosunku do mnie jako dziewczynki/kobiety i dopiero teraz wiem jak z tym
      walczyc. mysle, ze mi sie uda:)
      4)nadmiernej wrazliwosci, na punkcie swoim i swiata. to tez juz zaczyna sie
      zmieniac:)
      • mglawica1 Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 16:15
        moim zdaniem nieumiejętność bycia asertywnym wcale tak naprawdę nie jest wadą
        • i.see.you.baby Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 16:57
          dla otoczenia nieasertywnej osoby to na pewno nie jest wada. taka osoba jest
          milsza itp. natomiast dla mnie jest to bardzo denerwujace, kiedy zdaje sobie
          sprawe ze powinnam byla powiedziec cos komus do sluchu, a tego nie zrobilam.
          • mglawica1 Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 17:57
            miałam tylko jeden taki przypadek, iż żałowałam, że nie powiedziałam tego, co
            powinnam. Osoba okazała się niedomyślną i niczego się nie nauczyła. Denerwowało
            mnie to strasznie - przez długi czas.
    • 8n Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 15:58
      rządzą mna emocje, a nie ja nimi. za łatwo płacze, za łatwo denerwuję się i krzyczę. i za bardzo przejmuję się swoim ciałem.
      poza tym chyba jestem za łatwa, nie przeszkadza mi to, ale mojemu chłopakowi tak, a ja bym chciała być mu idealną.
      • mglawica1 Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 16:05
        co to znaczy: "za łatwa" w twoim przypadku ?
    • sanknada Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 16:23
      Nie lubie w sobie pracowitośći i obowiażkowości. Kiedys dużo
      pracowałam, sprzątałam u wielu państwa i zamist oszukiwać i udawać
      jak inne polski na emigracji ja chciałam zawsze żeby było dobrze.
      Cięzko pracowałam nawet jak byłam w ciąży z moiją córką. Teraz po
      wielu latach nam chore nogi i brzydkie ręce.
    • panismok Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 16:25
      To pytanie jest z lekka naciągane. Po pierwsze, nie możemy ocenić natężenia swoich "nielubianych" cech. Jestem np. bardziej pyskata od większości znajomych, ale nie przebiję mojej ciotki.
      Po drugie, często nasze "wady" stają się w różnych sytuacjach zaletami - nieśmiałość i ostrożność czasem się opłacają, a niewyparzona gęba przyda się do walki o swoje.
      Po trzecie, chyba lepiej zapytać, dlaczego np. uważam się za niezorganizowaną? Czy dotyczy to pracy, domu, znajomych? Może lubię zabijać czas, a może spóźniam się tylko czasem, do niektórych ludzi?

      Zauważanie tzw. wady to raczej świetna okazja do rozwoju i pracy nad sobą, a nie jakaś tragedia.
      Czasem trzeba bardzo wiele zmienić, bo np. asertywności nie da się wyćwiczyć na kursie, ona pochodzi ze stabilnego poczucia wartości.

      Panismok - bałaganiara, pyskata, złośliwa zosiasamosia - narośl na zdrowej Tkance Społeczeństwa;-)))
      • mglawica1 Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 16:48
        "Czasem trzeba bardzo wiele zmienić, bo np. asertywności nie da się wyćwiczyć na
        kursie, ona pochodzi ze stabilnego poczucia wartości."

        chyba bardzo upraszczasz - asertywność to nie tylko umiejętność odmawiania,
        upominania się o swoje itd. Mój brak asertywności, to niechęć mówienia innym o
        ich wadach i o moich oczekiwaniach czy rozczarowaniu, gdyż np nie chcę ich
        urazić, bądź wiem, że nie miałabym ochoty usłyszeć czegoś podobnego pod swoim
        adresem, czyli zwykła empatia... To nie świadczy o niestabilnym poczuciu
        wartości, wręcz przeciwnie - o szacunku do siebie i drugiego człowieka i o daniu
        mu kolejnej szansy, by przeanalizował swoje postępowanie i sam mógł to naprawić.
        Konfrontacja i wyłożenie kawy na ławę wszystko psuje. z człowiekiem, przed
        którym wylałabym swoje żale, już nie miałabym dłużej ochoty kontaktować się.
        Szanująca się osoba nie potrzebuje walczyć o respekt, tylko wie, że nie musi nic
        robić a po prostu zasługuje na dobre traktowanie. Asertywność to często
        upodabnianie się do otoczenia...
        Już nie pierwszy raz przedstawiasz mi swoje wspaniałe refleksje i w mojej ocenie
        są raczej płytkie.
        • panismok Re: czego w sobie nie lubicie ? 03.08.08, 14:59
          Nie wiem, gdzie wyczytałaś, że osoba asertywna dąży do urażenia kogokolwiek. To robią raczej ludzie agresywni (asertywność jest pośrodku, między uległością a agresją).
          Można informować innych o swoich oczekiwaniach, uczuciach itp. bez wywoływania u nich reakcji obronnych, i na tym właśnie asertywność polega. Może znowu wg Ciebie "upraszczam", ale można powiedzieć na 5 różnych sposobów, że np "boli mnie głowa i potrzebuję ciszy". Można powiedzieć agresywnie, można ponarzekać lub kogoś obwinić, ale można to zrobić bez złości, spokojnie.
          Konfrontacja i wyłożenie kawy na ławę Twoim zdaniem wszystko psuje - moim zdaniem, jeśli się to zrobi umiejętnie, można wiele wyjaśnić i dojść do porozumienia. Zwykle lepiej wychodziliśmy - ja i mój rozmówca - na grze w otwarte karty, bez traktowania siebie nawzajem jak przeciwników - a raczej pracując wspólnie nad rozwiązaniem.
          Wilk był syty a owca cała, i nikt nie chodził z niewypowiedzianymi pretensjami.

          I proszę Cie nie pisz własnej definicji asertywności - definicja już istnieje, zajrzyj do wikipedii. I nie ma tam nic o "upodabnianiu się do otoczenia".
    • dr.verte Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 16:37

      hmmm....bo ja wiem
    • eastindia Re: czego w sobie nie lubicie ? 02.08.08, 20:06
      tego ze udaje ze problemy jakie mam nie istnieja. i np siedze caly dzien na
      necie zanim zrobic cos co de facto powinnam zrobic 2 lata temu.

      a najpowazniejszy moj problem : poczucie wlasnej wartosci ponizej podlogi co
      przejawia sie tym ze prawie codziennie porownuje sie do bylej mojego faceta
      ktorej nawet nie znam, ale wiem o niej duzo. i wydaje mi sie ze jest super fajna
      i co on robi ze mna. ale upraszczam troche caly mechanizm bo nie chce mi sie tu
      opisywac calej smutno zenujacej historii mojego zycia sercowego :)

      a oprocz tego naiwnosci i tego ze nijak nie jestem umyslem scislym i nie umiem
      porzadnie policzyc procentow.
    • figgin1 Re: czego w sobie nie lubicie ? 03.08.08, 09:53
      Brak samodyscypliny. Często zdarza mi się olać ważne sprawy "bo mi się nie chce"
      Poza tym bardzo lubię siebie.
    • ania19610 Re: czego w sobie nie lubicie ? 03.08.08, 15:05
      jestem zbyt zamknięta w sobie, co mnie naprawdę zaczyna męczyć.
    • paulinaa Re: czego w sobie nie lubicie ? 05.08.08, 19:32
      niesmiałość i czasem wkurza mnie to, ze jest taka uparta :) ale
      jednak ten upor częściej jest zaletą :)
      • komodo.kr Re: czego w sobie nie lubicie ? 07.08.08, 11:59
        Jestem nieśmiały, chyba jest to nieuleczalne.
        Poznałem dużo ludzi, kobiet ale nigdy nie podszedłem np. na ulicy do
        kobiety żeby do niej zagadać.
    • trocineczka ... 05.08.08, 21:14
      Perfekcjonizmu nie znosze! Niech to cos trafi, naprawde. Chcialabym czasem
      zrobic cos "na odwal sie". O ile to wygodniej i mniej czasu zabiera...
      • agaoki Re: ... 07.08.08, 20:11
        ja tego co rose-ana

        ale pracuję nad sobą. nieustannie ;)
    • venita Re: czego w sobie nie lubicie ? 08.08.08, 09:38
      nie lubie w sobie tego,że strasznie szybko można mnie wyprowadzić z
      równowagi,denerwuje sie z byle powodu ,niszczy mi to troche życie,a
      najjbardziej życie moich bliskich...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja