czy ktoś tu pali?

03.08.08, 13:42
nie wiem, jak zacząć. trochę się tego wstydzę, ale jestem strasznie uzalezniona od palenia papierosów. Czasem wypalam po trzy paczki dziennie. Już nie mogę!!! A jednak palę nadal.

Mam 40 lat, a pale papierosy już przeszło 20. Chciałabym rzucić, ale nie wiem jak. W takie bajki, że można odstawić po prostu papierosy od tak i przestać palić po prostu nie wierzę.

A jak z Wami bywało i czy się udało, co pomogło, a co nie? Jestem ciekawa też co robiłyście będąć w knajpce, czując obok dymek papierosa albo słysząc propozcję do zapalenia?
    • gruba_krycha Re: czy ktoś tu pali? 03.08.08, 13:52
      Odwracam się na pięcie, wychodzę i nie wracam.
      Bardzo dobra metoda, również na rzucenie palenia.

      Kiedyś palenie kojarzyło mi się z przyjemnością, obecnie tylko ze stresem.
      Dzięki temu rzucanie jest łatwiejsze.
    • kochanica-francuza Wiesz co magdalena, może spróbuj 03.08.08, 14:23
      ograniczyć, a nie rzucać?

      Potem się zobaczy, co dalej.

      Tylko nie do 5 dziennie ;-) powiedzmy, na razie o pół paczki mniej i zobacz, jak
      ci idzie
    • astarte-astarte Re: czy ktoś tu pali? 03.08.08, 14:26
      mój tata i mój dziadek rzucili palenie z dnia na dzień, choć palili
      całkiem sporo i zwłaszcza dziadek długo, więc się da, ale myślę, że
      tylko w rzadkich przypadkach

      mój ex calkiem skutecznie rzucił palenie dzieki plastrom i gumom
      nikotynowym
      znam też gościa, który w wieku 48 lat, rzucił palenie po 30 latach
      poprzez komputer- ale nie mam pojęcia jak to działa i na czym polega
      fakt jest faktem- nie pali już od 5 lat
    • dziewice Re: czy ktoś tu pali? 03.08.08, 14:26
      to moze z jakims specjalista od nalogow?

      ogolnie to juz raczej nikt nie pali :)

      powodzenia :)
      • kochanica-francuza Re: czy ktoś tu pali? 03.08.08, 14:29

        > ogolnie to juz raczej nikt nie pali :)

        Jakie ogólnie? Boże mój, to nasze biedne państwo nie ma wpływów z akcyzy i cła
        za papierosy? ;-))))))))))))))
        • jan-w Re: czy ktoś tu pali? 03.08.08, 16:09
          Z akcyzą, państwo da sobie radę. Wkrótce ma powstać w Polsce sieć sklepów z
          łagodniejszymi rodzajami narkotyków.
          • bura.kocica Re: czy ktoś tu pali? 04.08.08, 09:40
            jan-w napisał:

            Wkrótce ma powstać w Polsce sieć sklepów z
            > łagodniejszymi rodzajami narkotyków.


            Czas najwyższy; mam dosyć szlajania się po mętnych dzielnicach żeby
            kupic coś do palenia.
    • jan-w Re: czy ktoś tu pali? 03.08.08, 16:08
      Jedyna możliwa metoda rzucenia palenia, to właśnie z dnia na dzień.
      Inne to tylko oszukiwanie się i przedłużanie męczarni.
      Nie da się nie palić tylko trochę, podobnie jak być 50% dziewicą.
      A czy ktoś jeszcze pali? Chyba staruszkowie i niedowartościowani małolaci. Oraz
      ci którzy już wiedzą że nie powinni, ale brak im sił.
      Powodzenia! :-)
      • ciemna_czekoladka Re: czy ktoś tu pali? 03.08.08, 21:21
        jan-w napisał:

        > Jedyna możliwa metoda rzucenia palenia, to właśnie z dnia na
        dzień.
        > Inne to tylko oszukiwanie się i przedłużanie męczarni.
        > Nie da się nie palić tylko trochę, podobnie jak być 50% dziewicą.
        > A czy ktoś jeszcze pali? Chyba staruszkowie i niedowartościowani
        małolaci. Oraz
        > ci którzy już wiedzą że nie powinni, ale brak im sił.
        > Powodzenia! :-)

        Ja się z Tobą nie zgodzę janie-w. Własnie można palić tylko trochę.
        Ja dokładnie w taki sposób rzuciłam palenie. Paliłam od 8 lat,
        postanowiłam w końcu coś z tym zrobić. Wiedziałam, że nie mam na
        tyle silnej woli, żeby przestać palić z dnia na dzień. Zaczęłam więc
        ograniczać. Najpierw paliłam 10 papierosów dziennie, co dwa dni o
        jednego mniej. Później paliłam tylko 3 dziennie, rano, w południe i
        wieczorem. Po kilku kolejnych dniach już tylko dwa dziennie. A za
        kilka dni odstawiłam całkowicie. przyznam szczerze, że nie
        spodziewałam się, że pójdzie tak łatwo ;)) Nie palę juz 3 LATA ;)))
        • jan-w Re: czy ktoś tu pali? 03.08.08, 22:15
          Oczywiście że można i tak. Gratuluję! Jednak większość osób w trakcie palenia
          ograniczonego, pod jakimkolwiek pozorem (stres itp) wraca do większej ilości.
          Dlatego uważam że najlepiej uciąć zdecydowanie: Nie palę i koniec. Żaden
          pretekst nie jest podstawą do zapalenia. Ja przestałem z dnia na dzień paląc 40
          papierosów dziennie ;-) Można jak widać.
          • ciemna_czekoladka Re: czy ktoś tu pali? 04.08.08, 08:49
            jan-w napisał:
            Ja przestałem z dnia na dzień paląc 40
            > papierosów dziennie ;-) Można jak widać.

            No to ja tym bardziej gratuluję!!! ;)) Jak widać każdy ma na to inny
            sposób ;) Jedno jest pewne - można rzucić palenie ;))
      • aquira Re: czy ktoś tu pali? 04.08.08, 13:16
        > Nie da się nie palić tylko trochę, podobnie jak być 50% dziewicą.
        A pół-dziewica mahadeva? :P

        Mój facet rzucił palenie z dnia na dzień (w Nowy Rok) i jakoś daje sobie radę.
        Nie pali od 2,5 roku :)
    • nelly87 Re: czy ktoś tu pali? 03.08.08, 16:13
      Zapraszamy na forum Uzależnienia. Powodzenia :)
    • ansag Re: czy ktoś tu pali? 03.08.08, 22:16
      Można tak zrobić.
      Mój ojciec i dziadek rzucili z dnia na dzień :)
      Ojciec dlatego, że moja najmłodsza siostra się urodziła i rzucił w dniu jej
      urodzin i nigdy więcej nie zapalił, a dziadek dlatego, że miał operację i
      strasznie się przestraszył i też po operacji rzucił.
    • delayla nie wierzysz? 03.08.08, 22:52
      Znam 2 osoby, które rzuciły Z DNIA NA DZIEŃ. Z czego jedną jest mój dziadek,
      który przez 50 lat życia wypalał 2-3 paczki dziennie
    • coyotegirl1 TAK, JA! 03.08.08, 23:07
      i własnie ide to zrobić...
      • uyu Re: TAK, JA! 03.08.08, 23:27
        Zaczelam palic majac lat trzynascie (wiec nie wczoraj), palilam
        duzo i namietnie do 30 sztuk Gauloises dziennie.
        Pierwszy raz przestalismy palic za pomoca Zybanu. Po trzech
        miesiacach wrocilismy do palenia. Potem nie palilismy przez 8
        miesiecy. Wyszlam z zalozenia, ze jesli moge nie palic przez 30
        godzin podrozy samolotem, to znaczy, ze nie musze palic.
        W oczekiwaniu na samolot z nudow zaczelismy palic od nowa.
        Po powrocie do Europy palilismy jeszcze poltora roku, bo bylo gdzie.
        Po dwoch latach spedzonych w tropikach i zyciu na swiezym powietrzu
        24/24 nie wyobrazam sobie siedzenia w zimie w zadymionym mieszkaniu.
        Bo mozna okna otwierac, na balkon wychodzic ale smrod i tak bedzie
        wlazil i osiadal. A mieszkanie mamy nowe, sliczne i szkoda go nam.
        Flatego czailismy sie na rzucenie palenia. Jakos nam to nie
        wychodzilo, az w ktoras niedziele skonczyly sie papierosy i nikt nie
        chcial pojsc i kupic nowe.
        Nie palimy juz od 2 miesiecy z... lenistwa.
    • dziewice jeszcze za cieplo - dopiero w listopadzie :) 03.08.08, 23:25

    • srebrna_ta Re: czy ktoś tu pali? 03.08.08, 23:46
      Można odstawić papierosy z dnia na dzień od tak. Paliłam 12 lat i tak zrobiłam.
      Przyznam że mi ułatwiło sprawę to że byłam przeziębiona i czułam się fatalnie
      przez chorobę, więc objawy głodu nikotynowego zrzuciłam na to i przespałam
      pierwsze 3 dni ( a te objawy miałam fatalne naprawdę ).
      Jeżeli nie masz aż tak silnej woli, to polecam tabex, mój obecny mąż rzucił w
      ten sposób palenie po 16 czy tam 17 latach palenia (półtorej do dwóch paczek
      dziennie).. Niedrogi, niereklamowany ale na receptę, co ważne nie ma w składzie
      nikotyny tylko jakąś inną cholere. Pytaj w aptece. Nie polecam plastrów i tych
      innych badziewi, moim zdaniem to zwykłe naciąganie ludzi.
      Życzę Ci powodzenia, nawet nie wiesz jak to fajnie nie śmierdzieć fajkami :) i
      pamiętaj, grunt to motywacja !
    • srebrna_ta Re: czy ktoś tu pali? 03.08.08, 23:49
      magdalena_089 napisała:
      > A jak z Wami bywało i czy się udało, co pomogło, a co nie? Jestem ciekawa też c
      > o robiłyście będąć w knajpce, czując obok dymek papierosa albo słysząc
      propozcję do zapalenia?

      A w knajpie kupowałam orzeszki :) zajmują ręce na dłuższy czas i pasują do piwa,
      no i chwaliłam się komu mogłam że rzucam, co by mi było jeszcze bardziej głupio
      się złamać i zacząć znowu
    • drugie_wcielenie Re: czy ktoś tu pali? 04.08.08, 03:35
      podobno niektorym pomaga rzucic, a przynajmniej stanowczo ograniczyc nalog -> www.lalbavita.com.pl/strona.php?29811
    • 8n Re: czy ktoś tu pali? 04.08.08, 09:02
      jak ci się uda, daj znac jak to zrobilas!
      • marzeka1 Re: czy ktoś tu pali? 04.08.08, 09:51
        "W takie bajki, że można odstawić po prostu papierosy od tak i przestać palić po prostu nie wierzę."- to uwierz, tak rzucił palenie wiele lat temu mój mąż,to jedyny sensowny sposób.Trzeba po prostu chcieć rzucić, ale jeżeli:lubisz dym z papierosa,lubisz mieć go w ręku, nie wyobrażasz sobie towarzyskiego spotkania bez dymka, to nie rzcuisz, choćbyś zużyła dziesiątki plastrów,tabletek,odtruwań itp.
    • iberia.pl Re: czy ktoś tu pali? 04.08.08, 09:50
      magdalena_089 napisała:


      >
      > Mam 40 lat, a pale papierosy już przeszło 20. Chciałabym rzucić,
      ale nie wiem jak. W takie bajki, że można odstawić po prostu
      papierosy od tak i przestać palić po prostu nie wierzę.

      to uwierz, ze sie da:moi rodzice palili tak dlugo jak Ty, rzucili z
      dnia na dzien.Kwestia silnej woli i wtrzymalosci organizmu, jak nie
      potrafisz od razu to wybierz inna metode:nicorette itd.
      Inny kolega rzucil z dnia na dzien jak wyladowal w szpitalu i malo
      sie z zyciem nie pozegnal...nie pali do dzis.
    • fredoo Re: czy ktoś tu pali? 04.08.08, 09:51
      Rzucałem 2 razy. Po pierwszym w pół roku wciągnąłem się ponownie.
      Za drugim razem było tak. Kolega podjął głodówkę i nie jadł 16 dni
      pijąc tylko wodę przegotowaną.Jak się przekonałem, że on nie
      oszukuje tylko naprawdę głoduje to pomyślałem jaką drobnostką jest
      przestać palić i przestałem. Wmówiłem sobie, że nie ma papierosów na
      świecie 20 lat temu.
    • gupijasio Re: czy ktoś tu pali? 04.08.08, 09:54
      czy ja pale????
      pani kierowniczko, ja pale cały czas
    • eastindia Re: czy ktoś tu pali? 04.08.08, 10:41
      hej. moja odpowiedz: TABEX. nie pale od 3 tyg, po 8 latach i paczce dziennie.
      jestem z siebie masakrycznie dumna :)co prawda, bez silnej woli i TABEX nic Ci
      nie pomoze, ale ogolnie jest fantastyczny. bardzo bardzo polecam.
      • uyu ludzie! 04.08.08, 10:46
        przestancie sobie zawracac glowe pie..mi typu nicorette, plastry,
        Zybany czy inne gadzety, ktore sluza przede wszystkim napelnieniu
        kieszeni ich producenta.
        Organizm przestaje odczuwac laknienie nikotynowe po 3 dniach. To co
        uwazamy za laknienie to nawyk.
        Najwazniejsze jest to, zeby nie zaczac palic od nowa.
        • eastindia Re: ludzie! 04.08.08, 10:56
          Tabex dziala zupelnie inaczej niz plastry itd
          (www.niepal.pl/niepal/content/view/125/86/). i oczywiscie, potrzeba
          silnej woli, bo to zwalczenie nawyku jest najgorsze. Tabex, dziala tak, ze nie
          wychodze wkurzona, zla jak osa, nie kloce sie ze wszytskimi dookola, nie krzycze
          i nie mam atakow zlosci. Ci ktorzy pala, wiedza co to znaczy, gdy nie mozna
          zapalic, kiedy sie bardzo bardzo chce.
          • tora83 Re: ludzie! 04.08.08, 12:23
            Od poltora roku nie pale ...
            W sobote uleglam ... wscieklam sie koszmarnie - poszlo jakies 10
            sztuk :(
            Kosmos ...
            • agaoki Re: ludzie! 04.08.08, 18:51
              można, można. mój wujek zawsze twierdził, że nie może rzucić, nawet jak już
              wiedział, że ma raka. rzucił z dnia na dzień, kiedy było już naprawdę źle. ale
              było za późno. zmarł w wieku 40lat.
              a mój tata ma władzę nad papierosami, potrafi palić 2-3 m-ce jak smok, a potem
              odstawia na pół roku. i tak w kółko.
              ja nie palę, nie cierpię palaczy i nie wiem, jak można puszczać z dymem tyle kasy.
              powodzenia w rzucaniu!
    • bluecake Re: czy ktoś tu pali? 04.08.08, 19:06
      no ,ja tez pale...
      i chyba jestem "dobra w rzucaniu palenia",
      bo robilam to wieeele razy;)
      zawsze z dnia na dzien,bez wspomagaczy,
      pierwsza przerwa 2 lata,nastepna po roku palenia prawie trzy lata
      (moj rekord!),potem robilam sobie przerwy takie kilkumiesieczne,zeby
      "odpoczac",ostatnio po dwumies przerwie znowu pale...
      tak okolo 10szt dziennie...noooo i planuje,ze po wakacjach zrobie
      sobie przerwe,glupota,wiem...
    • magdalena_089 Re: czy ktoś tu pali? 05.08.08, 09:52
      uuua, ale postów się zebrało od ostatniej mojej bytności. Widzę, że co człowiek to inny sposób. Ja jednak nie odważe się rzucić tak po bohatersku, czyli odstawić i odwrócić sie na pięcie i koniec. wiele razy już tak próbowałam i niestety żadna ze mnie bohaterka. Mam pytanie do osób, które stosowały tabex, czy nie ma po nima jakiś efektów ubocznych?
    • fredoo Re: czy ktoś tu pali? 05.08.08, 10:06
      Kto pije i pali ten nie ma robali.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja