czy wyjechałybyście...?

03.08.08, 23:32
Jak w temacie wątku czy wyjechałybyście zagranicę do faceta
poznanego przez internet? Czy może któraś z was wyjechała, albo
któraś z waszych koleżanek?
    • cala_w_kwiatkach Re: czy wyjechałybyście...? 03.08.08, 23:33
      wlasnie czekam az znajdzie sie w Hiszpanii:), wtedy bede go z checia
      odwiedzac:)

      zaznaczam, ze to kolega internetowy, nie zaden zwiazek
      • uneevidence Re: czy wyjechałybyście...? 03.08.08, 23:34
        A nie boisz się kwiatuszku?? znasz kolege na żywo czy tylko z rozmów
        netowych?
        • cala_w_kwiatkach Re: czy wyjechałybyście...? 03.08.08, 23:37
          znam go na zywo, na tyle, zeby stwierdzic ze dobrze sie czuje w jego
          towarzystwie:)
          nie chce jechac w ciemno, zalatwie sobie sama mieszkanie, nie chce
          tam jechac na dlugo, jedynie w celach urlopowych
          przyznam, sie ze w tym przypadku jest interesowna ;)
          dobrze miec znajomych na calym swiecie;)

          p.s. dodam, ze jak sie poznalismy, to nie wiedzielismy oboje o tym
          wyjezdzie
    • cala_w_kwiatkach Re: czy wyjechałybyście...? 03.08.08, 23:35
      a mam kolezanke, ktora poznala przez net faceta z Niemiec (Polak),
      ale nie mam zamiaru wyjezdzac, to on przyjezdza do niej i ponoc jest
      gotow wrocic do Polski dla niej:)

      love story
      • dziewice Re: czy wyjechałybyście...? 03.08.08, 23:38
        z jezyczkiem ;)
        • uneevidence Re: czy wyjechałybyście...? 03.08.08, 23:45
          :)
    • summerwine Re: czy wyjechałybyście...? 03.08.08, 23:50
      nie, dla mnie pierwszy krok robi mężczyzna, taką mam zasadę
      • uneevidence Re: czy wyjechałybyście...? 03.08.08, 23:54
        A co jeśli ten mężczyzna niema paszportu?
        • kochanica-francuza Re: czy wyjechałybyście...? 03.08.08, 23:59
          To niech sobie załatwi.

          Najpierw oglądam faceta na własnym terytorium.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja