Rada dla panień, w tym Mahadevy:]

06.08.08, 00:30
Jestem genialna!:]
Przyszła mi do głowy świetna myśl, która może stać się hitem!
Po pierwsze-skąd się wzięła.
Bywam na tym forum już od kilku dobrych lat(!)przy czym najczęsciej się przyglądałam, a od niedawna właściwie aktywnie włączyłam...Pamiętam dylematy, problemy i żarty Mahy-słowem-dość wyraźnie nakreśił mi się w głowie jej obraz...I właściwie nie wiem na ile poważnie traktować co niektóre jej wątki,wypowiedzi świadczące o dość specyficznym podejściu do życia. Dużo by tłumaczyć, ale nie zrobię tego, bo znowu ktoś "konkretny i zwięzły", co czytać nie lubi albo nie ma na tyle polotu by wycisnąc z mych słów meritum,powie, że zamęczam...więc nie chcąc nikogo obrażać, bo pewnie i tak miłe się to nie wyda, ale po przeczytaniu jej nowego wątku, gdzie tematyka o szukaniu męża stale się powtarza, przyszła mi do głowy jedna konkretna myśl:

bo męża nie szuka się "od dupy strony"

Fajne?
Wieeeeeeem, mega prostackie....takie spontaniczne!Ołjeah
    • jan-w Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:35
      Subtelnie napewno to nie jest napisane. Ale słusznie.
      • kredka_kredka_kredka Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:39
        Bo moim zdaniem to co ona wyprawia albo opisuje co wyprawia takie właśnie jest. Nie, nie niesubtelne. To jest wulgarne, wstrętne i ordynarne.
        I na takie też chyba zasługuje mocne słowa.
        Niemniej nadal chcąc być asekurantką, nie wdającą się w żadne kłotnie powiem tylko-nie mnie oceniać:-P

        Poza tym, zauważ-to ma dwojakie znaczenie. W życiu codziennym, potocznie także używa się tego zwrotu i brzmi on całkiem sympatycznie...Że się ktoś za coś zabiera od tejże strony:-D
        A w tym kontekście sens tych słow nabiera nowego, rewolucyjnego znaczenia!:]
        • lacido Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:43
          kredka_kredka_kredka napisała:

          To jest wulgarne, wstrętne i ordynarne.
          (...)
          nie mnie oceniać:-P

          :)))))))))))))))))))
          • kredka_kredka_kredka Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:45
            To tak miało zabrzmieć.....Nie chciałam tego potępiać dosłownie sprowadzając do pojęć uniwersalnych, tj.dobra i zła. Nie chciałam być aż tak uniwersalna, wartościując to zachowanie; stąd moje eufemistyczne nawiązania, bo może znajdzie się Ktoś co akurat lubi wulgarne, wstrętne i ordynarne;)
            Hihihi.
    • avital84 Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:35
      To nie jest uniwersalna rada.
      Wszystko zależy od tego męża.
      • kredka_kredka_kredka Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:41
        Myślę, że taki o którym myślisz w ogóle nigdy nikogo męzem nie chciałby być....
    • tygrysio_misio Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:36
      a od ktorej..toc to jasne,ze faceta trzeba przed slubem sprawdzic od dupy
      strony...jak sie nie sprawdzi to kartow wibratorow nie zalatwi problemu;]
      • kredka_kredka_kredka Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:41
        Rany julcio:]
        Nie piszę o nie sprawdzaniu, tylko o tym, że nie powinno się od tego zaczynać, a tym bardziej szukając potencjalnego kandydata na męża skupiać się na tej dziedzinie jakby była najważniejszą i jedyną łączącą ludzi...
        • tygrysio_misio Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 01:02
          a ja tam uwazam,ze zaczynac mozna jak najbardziej

          ale o ile za tym sprawdniem ida tez inne przymioty;]
          • kredka_kredka_kredka Jest takie mądre powiedzenie 06.08.08, 01:04
            "że wszystko można, ale nie wszystko na dobre wychodzi"
    • lacido Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:41
      Ty Mądralo lepiej powiedz od której skoro nie od "dupy strony" :DDD
      • avital84 Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:43
        To jest po prostu sugestia dla Mahy żeby zrezygnowała z tego anala. ;D
        • lacido Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:44
          ja myślę że to sugestia zęby nie zaczynać od jakiegokolwiek seksu,
          ale rada byłaby bardziej konstruktywna gdyby Kredka poradziła jak zacząć skoro
          nie w ten sposób :)))
          • avital84 Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:46
            Z mojego doświadczenia czasem rozpoczęcie od seksu nie jest najgorszym sposobem. ;D
            • 2szarozielone Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:49
              Z mojego też...
            • lacido Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:49
              rozpoczęcie może niezłe, ale czy będzie kontynuacja??

              U Mahy chyba ta metoda się nie sprawdza jak widać
              • avital84 Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:52
                No u mnie jest i będzie. ;D

                A u Mahy to nie jest problem seksu, ewentualnie podejścia do seksu i jego
                połączeni z całą resztą.
                • kredka_kredka_kredka Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:56
                  Jejciu, też jestem świrek i np.ostatnio mam chyba jakieś megaśne zawirowania hormonalne bo chodzę niczym piesek z wywieszoną nóżką i czekam,czekam,machając ogonkiem, albo jak kto woli-jak kotka się łaszę i uwijam!Ale na Boga...moje życie nie wygląda tak

                  Seks+wszystko inne

                  A u Mahy zdaje mi się tak to właśnie się kształtuje....buuu
                  • avital84 Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 01:00
                    Mi się wydaje, że to brak prawdziwych uczuć, miłości, bliskości drugiego
                    człowieka powoduje to, że do seksu podchodzi się nieco mechanicznie. I to raczej
                    nie jest obłęd na punkcie seksu, a brak czułości, ciepła i tej miłości właśnie.
                    Jak bardzo długo bajki okazują się nie mieć potwierdzenia w rzeczywistości to
                    zaczyna się patrzeć na życie, świat, miłość i seks w nieco dziwny sposób po
                    prostu. Ale zawsze jest na to lekarstwo moim zdaniem.
                    • kredka_kredka_kredka Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 01:05
                      Ślicznie i zgrabniutko i prościutko to wszytko ujęłaś:]
                      Generalnie bardzo mi się podoba,hihi!
                • lacido Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:57
                  czyli wracamy do punktu wyjścia czyli pierwszego postu Kredki :)
                  kontynuacja póki jest jest oki choć rożnie to bywa z resztą tak jak i przy
                  zaczynaniu nie od "dupy strony" :)))
                • staryigruby Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 08:42
                  Avi :)
                  i jak tam....przyjaciel, kochanek, wojownik....:D
                  I co mieszasz na wolnym ogniu ? Umiesz dobrze kucharzyć,
                  przyprawiac...? Raz dajesz dużo ognia, raz mniej, żeby się
                  wyspokoiło. Jak zajrzysz do gara, to kręci w nosie coś na
                  podobieństwo zapachu mężczyzny....??? :) Hmm? :D
            • kredka_kredka_kredka Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:51
              Rozwiń, rozwiń....<lata_z_wywieszonym_jęzorkiem>

              Ja nie mówię, że seks nie może być początkiem udanego związku. Owszem, w bardzo nielicznych przypadkach,[ale zdarza się], gdy ludzie spotykając się, właściwie się nie znają, a idą do łózka-stanowią udaną parę-bo!O masz Ci losie słodki!RWraz z kolejnymi orgazmami zakochują się w sobie i odkrywają, że ten lub ta prócz w/w"dupy strony"ma może jeszcze co do powiedzenia czy też całkiem mądre spostrzeżenia względem życia;)
              Nietsety najczęsciej na szybko wygasającym pożądaniu się kończy i niestety tak to wygląda...tuturututut
              • 2szarozielone Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 00:55
                to nie są wcale tak rzadkie przypadki. To raczej zależy od osobowości danej
                osoby, a nie od tego na której randce pójdzie do łóżka.
                • kredka_kredka_kredka Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 01:03
                  Nie podaję konkretnej liczby, bo pewnie nawet takich badań nie przeprowadzono;)
                  Ale,że związki międzyludzkie wyjątkowo mnie fascynują orientuję się,że gdyby podzielić takie związki powiedzmy na 2 grupy-te, które rozpadły się po fazie najintensywniejszego pożądnia oraz te, które przetrwały dalej, to tych drugich będzie zdecydowanie mniej.

                  A, że to zalezy od osobowości-no owszem, ale nie upraszczałabym tego aż tak bardzo...Bo po jakimś czasie w związku( o ile nie mówimy o związku dla seksu,ale takim typowym)liczą się także inne aspekty.

                  I jeśli nie mieliśmy okazji poznać tego drugiego osobnika wcześniej, istnieje większe ryzyko, że to się rozpadnie podczas gdybyśmy poznali go wcześniej...Wówczas mielibyśmy jeszcze możliwość ucieczki i nie wchodzenia w ten związek...To chyba logiczne, nie?;)

                  To jest zamknięte koło, ale w sumie chyba prosto to wytłumaczyłam, nie?Ludzie w końcu opamiętują się i dochodzą po 3,góra 4latach, że "to nie to". A powod własnie jest taki, że przed pojsciem do łozka nie poznali się wystarczająco...
                  mam nadzieję, że nic nie pokręciłam;-)
                  • 2szarozielone Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 09:11
                    Po 3-4 latach to rozpada sie masa związków, niezależnie od tego, jak dobrze się
                    para znała przed pójściem do łózka. Tak jesteśmy biologicznie skonstruowani, że
                    po tym czasie zaczynamy rozglądać się za kims innym.

                    A "pójscie do łózka" nie blokuje możliwości poznawania drugiej osoby - w dalszym
                    ciagu mozna ja poznawac i decydować o stopniu zaangażowania.
                    • jan-w Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 09:22
                      2szarozielone napisała:

                      > Po 3-4 latach to rozpada sie masa związków (...).
                      > Tak jesteśmy biologicznie skonstruowani, że
                      > po tym czasie zaczynamy rozglądać się za kims innym.
                      Kto "my"? Ludzie jako ogół są biologicznie ukierunkowani na rozmnażanie, a to
                      wiąże się z zakładaniem rodziny, której nie da sie zmieniać co 3-4 lata.
                      • 2szarozielone Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 09:36
                        Ludzie są biologicznie ukierunkowani na rozmnażanie. Jak każdy gatunek. Kiedy po
                        tak długim czasie w związku nie pojawia się dziecko, to natura wzywa nas, bysmy
                        ulokowali uczucia w kimś innym, z większym pożytkiem ;)

                        A nawet kiedy dziecko jest - to i tak po 3-4 latach przychodzi kolejny kryzys.
                        Bo dziecko w tym wieku juz (oczywiscie w warunkach, w jakich żyli nasi
                        przodkowie na afrykańskiej sawannie) jest bardziej samodzielne, moze się
                        wychowywać głównie w grupie rówieśniczej i nie ma juz potrzeby, by utrzymywac
                        stare stadło - można poszukać nowego łosia ;)

                        Ludzie nie sa z natury gatunkiem stricte monogamicznym, to monogamiści seryjni.
                        Widać to chyba w wątkach na FK o motylach w brzuchu i pozamałżeńskich
                        zauroczeniach. Jasne, ze kultura ma na nas ogromny wpływ, ale jednak natury nie
                        oszukasz. Zbyt głęboko pewne mechanizmy sa w nas zapisane.
    • iberia.pl ciężko by facet tj.Mahadev wychodzil za mąż... 06.08.08, 08:25
      a tak wlasciwie to o jakie odkrycie ameryki ci chodzi??
    • sundry Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 09:17
      Ale większość ludzi twierdzi inaczej.Ja się z Tobą zgadzam.
    • dzika_monika [...] 06.08.08, 09:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • max.kolankoo Wyjdziesz za mnie? 06.08.08, 13:25
        O dzika!!!
    • kochanica-francuza powiedziałabym, nie tyle spontaniczne 06.08.08, 16:10
      co dość oczywiste - tak jakby założyć wątek typu "Drogie zadłużające sie, dwa
      plus dwa jest cztery!"

      O formie się nie wypowiem.
    • winomusujace Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 20:48
      Nie przepadam za postami mahadevy
      ale zastanawia mnie z jakiej pozycji wychodzisz kredka żeby z
      pozycji autorytetu tak ją krytykować, w dość nie fajny sposób.

      I to że wszyscy w zasadzie temu przyklasneli.


      właśnie obchodziłaś z mężem 40 lecie związku? czy 25 lecie ? że
      wiesz od czego się zaczyna związek i co komu jest potrzebne?
    • mahadeva ktos tu ma obsesje na punkcie wsi 06.08.08, 20:58
    • mahadeva a do tematu: nie umiem szukac meza :) 06.08.08, 20:59
      jestem za bardzo naturalna :/
      • stokrotka_malenka Re: a do tematu: nie umiem szukac meza :) 06.08.08, 21:23
        :) ja tez własnie zaczełam zwiazek "od strony dupy" nie sadze ze jest coś w tym
        złego, oboje mielismy ochote było fajnie :D a jutro na noc do Niego idę;D i co i
        NIC:) moze bedzie kiedys ,moim mezem bo niby co w tym złego zaczynac w ten
        sposob?? rozni ludzie rozne podejscie:)
    • i.nes Re: Rada dla panień, w tym Mahadevy:] 06.08.08, 23:09
      kredka_kredka_kredka napisała:

      > powie, że zamęczam...

      Raaany, dobrnąć do tego miejsca, to niezły test na wytrzymałość ;P
      Nie mogłaś się ograniczyć do 4 ostatnich linijek?
    • shics tragedia 07.08.08, 00:05
      jestem genialny, przyszla mi do glowy swietna mysl, ktora moze stac sie hitem:

      Uwaga!

      wykasujcie ten watek, zanim ucieknie wam reszta inteligentnych czytelnikow


Inne wątki na temat:
Pełna wersja