Czy Wasi mężowie również ...

11.08.08, 13:51
... mają zmienność humorków? Mój ostatnio stał się nerwowy. A
zaczęło się to odkąd zaczęliśmy spotykać się z jego kolegami -
praktycznie codziennie. I zawsze po takim spotkaniu wracałam za
kółkiem bo mąż wypił z nimi parę piw ( w ilości różnej od 2 do 6). I
taki stan rzeczy trwa ok. 3 tygodni. Jesteśmy młodym małżeństwem
bezdzietnym (jeszcze). A parę dni temu mąż zaproponował abyśmy
zaczęli starania. Wytłumaczyłam mu, że do tego musimy oboje się
przygotować, że co najmniej 3 miesiące przed staraniami muszę zacząć
brać kwas foliowy a on musi ograniczyć spożywanie tych piw – bo
ostatnio przesadza. Mąż powiedział abym poszła do apteki po ten kwas
i zaczęła brać. Tak mówił w piątek. A wczoraj nagła zmiana decyzji.
Otóż byliśmy u jego znajomego – mąż kupił piwa. A ja mu
przypomniałam, że miał przestać bo sam mówił że chce przygotować się
do starań a po drugie sam stwierdził, że ostatnio za dużo ich pił. A
on mi odpowiedział, że starania to są moje plany. Ogromnie się
zdziwiłam, bo przecież dwa dni wcześniej (piątek) mówił zupełnie co
innego. I to nie były moje plany lecz jego, to on zaczął
temat „dziecko”. Wsiadł w samochód i pojechał po kolejne piwa.
Przywiózł 4 dla siebie i kumpla oraz lody. Wkurzyłam się i
powiedziałam mu co o tym myślę. Chciał dać mi loda, ale byłam tak
zła, że odpowiedziałam „nie chcę teraz”. A on go po prostu na oczach
kolegi wyrzucił za płot z tekstem „nie chcesz to nie”. Chyba nie
muszę opisywać jaka była moja reakcja ... bynajmniej strasznie się
zdziwiłam, że potrafił tak się zachować. A on jeszcze przy kumplu
powiedział, że na niego nie krzyczy się i że jak będę krzyczała na
niego to się doigram. Normalnie odebrałam to za groźbę z jego
strony. Spytałam go co ma na myśli a on na to, ze jak będę podnosić
głos na niego to spakuje mnie i odeśle z powrotem do taty. Mnie
zamurowało, strasznie zrobiło mi się przykro. A na dodatek te całe
zajście odegrało się na podwórku znajomego i na jego oczach. W
oczach stanęły mi łzy, odeszłam od nich aby usiąść sobie na
krzesełku. A mąż nawet nie podszedł – tylko wdał się w pogawędkę z
kolegą. Sprawdzał sobie jak mu SB chodzi w aucie. Włączył głośno
muzykę i śmiał się w najlepsze. Dopiero potem przeprosił. Wrócił mu
dobry humor a dziś znów rano jakaś nerwa go dopadła i wyładowywał ją
na mnie. Po chwili mu przeszło. Nie wiem co się z nim dzieje, ale
ostatnio stał się strasznie nerwowy. Codziennie po pracy chce abyśmy
nasz wspólny czas spędzali z jego kolegami. Teraz zbliża się długi
weekend, zaproponowałam mu wypad do Krynicy i na Słowację. Zgodził
się ale chce aby z nami jeszcze jego kolega z żoną jechał.
Powiedziałam mu, że chcę być z nim sam na sam, bo dawno nigdzie nie
byliśmy. Ostatnio w 2005 r. w Krynicy. To on na to, że sam już ze
mną był w Krynicy a teraz chce z kimś. Jak się okazało bez żadnych
ustaleń ze mną, zaczął namawiać kumpla na wyjazd. Kolega się
zgodził – tylko czeka jeszcze co powie na to jego żona.

Jeszcze takiego męża nerwusa jakim stał się ostatnio nie widziałam.
    • anula.em Re: Czy Wasi mężowie również ... 11.08.08, 13:56
      za duzo pije i stad te odmienne stany.
      • coyotegirl1 Re: Czy Wasi mężowie również ... 11.08.08, 13:59
        początki alkoholizmu :)
        Jak niepije to zaczyna sie wnerwiać, ale jak wypije to już mu humor powraca :)
        Błogi stan :))
        • nina.net Re: Czy Wasi mężowie również ... 11.08.08, 15:02
          coyotegirl1 napisała:

          > początki alkoholizmu :)
          > Jak niepije to zaczyna sie wnerwiać, ale jak wypije to już mu
          humor powraca :)
          > Błogi stan :))


          o jejku! nie straszcie mnie. Co prawda mój teść był alkoholikiem.
          Mąż go zawsze o to potępiał i ma do niego ogromny żal, że dla ojca
          był ważniejsze towrzystwo i alkohol aniżeli on i jego rodzeństwo.
          Także byłam pewna, że mój mąż nie pójdzie w ślady ojca ...
          bynajmniej nic tego nie zapowiadało
          • malutka_kropka82 Re: Czy Wasi mężowie również ... 12.08.08, 10:57
            Nie chodzi o to, żeby Cię straszyć, ale żeby Cię trochę uczulić na to. A
            alkoholizm w najbliższej rodzinie zwiększa ryzyko wystąpienia go u Twojego męża.
            Dam Ci jedną radę, która trochę powinna Ci ułatwić życie. Nie wdawaj się w
            pyskówki z mężem. Wszelkie dyskusje ucinaj na samym początku. "Nie będę teraz z
            Tobą o tym rozmawiać". On szuka zaczepki, poprawia sobie swoje samopoczucie
            kosztem Twojego. To jest taki emocjonalny wampiryzm. Jeśli nie dasz się wciągać
            w jego złe nastroje to po jakimś czasie przestanie to robić.
          • ada_k12 Re: Czy Wasi mężowie również ... 13.08.08, 12:06
            Ty przestalas sie szanowac i pozwalasz jemu na to zeby rowniez cie nie szanowal,
            a co mam na mysli. W sytuacji w ktorej on odezwal sie w taki ponizajacy sposob
            przy swoim koledze powiedzialabym, ze nie zycze sobie takiego zachowania i ze
            jak taka sytacja sie powtorzy to nie bedzie mial co odsylac do tatym bo sama
            odejde! Facet widzi ze mu zalezy i przesuwa granice.... a potem bedzie twoj
            placz i pytania dlaczego? przeciez jestem dla niego taka dobra.
            • ada_k12 Re: Czy Wasi mężowie również ... 13.08.08, 12:07
              Miało byc ze facet widzi, ze Ci zalezy i przesuwa granice... Sorki, zamyslona
              jestem dzisiaj troszke.
          • dzika_monika a Ty lalcia oczu nie masz? głupia jesteś? 13.08.08, 16:57
            a Ty lalcia oczu nie masz? głupia jesteś?
            Pytanie za 1000pkt po co kolega na wyjeździe?
            No smiało zgaduj....
          • panismok Zobacz, co piszesz! 14.08.08, 23:10
            O teściu:
            "dla ojca było ważniejsze towarzystwo i alkohol" ;
            teraz dla Twojego męża piwo ważniejsze jest od starań o dziecko, a koledzy zdecydowanie ważniejsi od Ciebie.
            Zgadzam się, że maż jest na drodze do alkoholizmu (świadczy o tym między innymi fakt, że zdenerwował się na Ciebie, gdy próbowałaś go powstrzymać. Nie potrafił sobie odmówić - zły znak.)

            Radzę Ci z całego serca -nie miej z nim teraz dziecka. Potem, jeśli się coś poprawi, możesz to rozważyć.
    • malutka_kropka82 Re: Czy Wasi mężowie również ... 11.08.08, 13:56
      A nie stał się czasem nerwowy od kiedy więcej pije? Bo dla mnie to jest już
      przedsionek alkoholizmu. Nie pije - jest zły, pije - przechodzi mu, ma dobry
      humor i przeprasza. Jak jest na głodzie to jest nerwowy.
      • nina.net Re: Czy Wasi mężowie również ... 11.08.08, 14:58
        malutka_kropka82 napisała:

        > A nie stał się czasem nerwowy od kiedy więcej pije? Bo dla mnie to
        jest już
        > przedsionek alkoholizmu. Nie pije - jest zły, pije - przechodzi
        mu, ma dobry
        > humor i przeprasza. Jak jest na głodzie to jest nerwowy.


        zauważyłam, że on takie naloty gniewu/złości ma nie zależnie od jego
        stanu trzeźwości. Po pijanemu też potrafi być zły
        • rarely idz do poradni 11.08.08, 16:32
          tam pokieruja Cie do psychologow ktorzy zajmuja sie problemem alkoholizmu i
          wspołuzaleznienia

          powiesz wiecej o sobie i mezu i wtedy oni beda mogli postawic jakas diagnoze i
          pomoc wam

          z postu wynika ze alkoholu maz pije duzo i czesto a jezeli jego ojciec jest
          alkoholikiem to jest w grupie o podwyzszonym ryzyku zachorowania na alkoholizm
          • wacikowa Re: idz do poradni 11.08.08, 16:44
            Gdzie jest napisane że alkoholizm się dziedziczy?
            • nina.net wacikowa 11.08.08, 16:54
              wacikowa napisała:

              > Gdzie jest napisane że alkoholizm się dziedziczy?

              tego nie wiem.
              Ostatnio jak zwróciłam mu uwagę, że za dużo pije piw - to
              odpowiedział mi tak: "mój tata był alkoholikiem i nie wiesz że to
              jest we krwi?". Hmmm ... Tylko, że przez te wszystkie lata jak jego
              ojciec pił to nim gardził, do dzisiejszego dnia ma do niego o to
              żal ... a teraz mówi że odziedziczył to po nim.
              • wacikowa Re: wacikowa 11.08.08, 16:58
                Jezu kobieto co Ty gadasz? Mam nadzieję ze w to nie wierzysz?
                Nie ma czegoś takiego jak dziedziczny alkoholizm!
                Twój chłop ma problem i niska samoocenę skoro szuka akceptacji.
                Daj mu ultimatum albo idzie się leczysz albo odchodzisz i jego problem co z tym
                zrobi.
                • nina.net Re: wacikowa 11.08.08, 17:04
                  wacikowa napisała:

                  > Jezu kobieto co Ty gadasz? Mam nadzieję ze w to nie wierzysz?
                  > Nie ma czegoś takiego jak dziedziczny alkoholizm!

                  no jasne, że nie wierzę. Jak mi to powiedział, że pociąg do alkoholu
                  odziedziczył po ojcu, bo to w genach jest to spytałam go, że skoro
                  tak uważa to dlaczego jego brat nie odziedziczył, ani żadna z
                  sióstr. Nic nie opowiedział. Uważam to za taką jego głupią wymówkę.

                  > Twój chłop ma problem i niska samoocenę skoro szuka akceptacji.

                  moim zdaniem nie ma powodów aby mieć niską samoocenę. W gruncie
                  rzeczy jest mądrym chłopakiem, zdolnym ale ostatnio pogubił się w
                  tym wszystkim. A ja nie wiem jak mam mu przetłumaczyć, że źle się
                  zachowuje. I że nie musi szukać akceptacji NA SIŁĘ wśród znajomych
                  bo najwazniejsze że go kocham.
                  • nina.net Re: 11.08.08, 17:11
                    to zaczyna być i dla mnie męczące bo nie wiadomo w jakim humorze
                    jest, czy będzie miły już przez resztę dnia a czy znów będzie miał
                    napady złości. Tak jak wczoraj. rano obudził sie w złym humorze, po
                    jakimś czasie mu przeszło, stał się miły i po paru godzinach znów
                    stał się drażliwy. A poszło o to, że kupił motor (za ramę dał 200 zł
                    a za silnik 500 = 700 zł). Sporo części wymienił na nowe. A teraz
                    chce go sprzedać za 500 zł. A ja powiedziałam, że przecież w sumie
                    dał za niego 800zł (w tym 100 zł wymiana części). Więc logiczne, że
                    jak sprzeda za 500 zł to będzie o 300 zł w plecy. A on na mnie z
                    nerwami wyskoczył. Zaczął wmawiać mi, że próbuję go wyprowadzić z
                    równowagi. Nie wytrzymałam i mu powiedziałam, że strasznie zrobił
                    się nerwowy i trzeba bardzo uważać co do niego się mówi, bo wiele
                    spraw bierze za bardzo do siebie. I byle co popędza go w gniew
                  • wacikowa Re: wacikowa 11.08.08, 17:13
                    Widocznie Twoja miłość to mało. :)
                    Już napisałam wyżej co bym zrobiła. Ultimatum i koniec.
                  • rarely Re: wacikowa 12.08.08, 14:57
                    nina.net napisała:

                    > wacikowa napisała:
                    >
                    > > Jezu kobieto co Ty gadasz? Mam nadzieję ze w to nie wierzysz?
                    > > Nie ma czegoś takiego jak dziedziczny alkoholizm!
                    >
                    > no jasne, że nie wierzę. Jak mi to powiedział, że pociąg do alkoholu
                    > odziedziczył po ojcu, bo to w genach jest to spytałam go, że skoro
                    > tak uważa to dlaczego jego brat nie odziedziczył, ani żadna z
                    > sióstr. Nic nie opowiedział. Uważam to za taką jego głupią wymówkę.

                    nie sluchaj glupot i nie uzywaj "chłospkiego rozumu" do wytłumaczenia
                    skomplikowanej sprawy


                    podatnosc genetyczna dziedziczenie niektorych chorob nie polega na tym ze chory
                    jest ojciec wszystkie dzieci ich dzieci itd.

                    kazdy kto na biologi uczyl sie o prawach mendla i geneach wie ze jest to loteria
                    dziecko alkoholika moze byc alkoholikiem lub nie tak samo jak córka kobiety
                    ktora ma raka piersi tez moze miec jedna a druga nie to zalezy od genow ojca
                    ktore sa recesywne itd

                    co nie zmienia faktu ze corka kobiety z rakiem piersi ma wieksze szanse na
                    zachorowanie niz dziewczyna w ktorej rodzinie takich przypadkow nie bylo


                    po za tym dziecko alkoholika jest z pewnoscia DDA a to juz wystarczy zeby bylo
                    trudno z nim zyc jezeli zwiazalas sie z DDA i alkoholikiem to istniej duze
                    prawdopodobienstwo ze i ty jestes zaburzona stad potrzeba wizyty w popradni
                    jedno co przebija z Twojch postow to duza niedojrzalosc a to jedna z cech osob
                    zaburzonych

                    powodzenia i bez odbioru
                  • dzika_monika kochane ja was uwielbiam!!! 13.08.08, 17:02
                    kochane ja was uwielbiam!!! za testy:

                    W gruncie
                    > rzeczy jest mądrym chłopakiem, zdolnym ... tylko pije, wyzywa itp

                    A ja nie wiem jak mam mu przetłumaczyć, że źle się
                    > zachowuje.

                    chwila jak mądry i zdolny to sam nie łapie czy nie taki mądry?


                    testy suuuuper

                • agaoki Re: wacikowa 11.08.08, 17:55
                  wacikowa napisała:

                  > Nie ma czegoś takiego jak dziedziczny alkoholizm!

                  a jednak jakieś skłonności się dziedziczy. nie wiem tak do końca, czy to geny,
                  czy coś innego. mama mojej koleżanki jest alkoholiczką i piją również jej (mamy)
                  brat i siostra.
                  to może być na tej samej zasadzie, co używanie przemocy - najczęściej syn
                  bijącego ojca sam potem bije.
                  • panismok Alkoholizm i przemoc 14.08.08, 23:14
                    to wzorzec, który taka osoba ma w rodzinie. Takiego się nauczyła, i jego
                    powtarzanie najłatwiej jej przychodzi.
                    Tu nie chodzi o geny, ale o to, że oglądane przez lata relacje w rodzinie
                    wchodzą ludziom "do głowy", czy raczej w podświadomość, jako prawidłowe. Dlatego
                    dzieciom alkoholików zaleca sie przejście terapii dla współuzależnionych.
                • rarely do niny net 12.08.08, 07:28
                  ezu kobieto co Ty gadasz? Mam nadzieję ze w to nie wierzysz?
                  > Nie ma czegoś takiego jak dziedziczny alkoholizm!
                  > Twój chłop ma problem i niska samoocenę skoro szuka akceptacji.
                  > Daj mu ultimatum albo idzie się leczysz albo odchodzisz i jego problem co z tym
                  > zrobi.

                  nie słuchaj prosze tych ciemnot

                  sprawa jest powazna a maz pije ryzykownie idz po pomoc do poradni bo tu
                  uslyszysz tylko takie glupoty

                  problem bedzie narastal a sama go nie rozwiazesz
                • malutka_kropka82 Re: wacikowa 12.08.08, 11:01
                  Alkoholizmu nie dziedziczy się genetycznie, dziedziczy się jedynie pewne
                  skłonności do nałogów. Nie zmienia to faktu, że jeśli ojciec męża był
                  alkoholikiem, to dziecko przez długi okres czasu uczyło się, że alkohol jest
                  dobry na zły nastrój, problemy itp. W podświadomości gdzieś mu to zostaje, nawet
                  jeśli tego ojca nienawidzi i gardzi alkoholikami.
            • rarely Re: idz do poradni 12.08.08, 07:25
              Gdzie jest napisane że alkoholizm się dziedziczy?

              napisalem ze jest w grupie o wiekszym ryzyku zachorowania poniewaz ojciec jest
              alkoholikiem

              wszystkie choroby o nie znanym pochodzeniu uwaza sie za genetyczne czyli
              dziedziczne robi sie specjalne genogram dla osob uzaleznionych w ktorym wpisuja
              oni do tylu pokolen wstecz ile pamietaja oraz tak duza osob w rodzinie ile
              pamietaja zaznaczajac przypadki alkoholizu i na podstawie tego podaje sie
              procentowo szanse zachorowania

              to samo jest z chorobami psycicznymi czy niektorym typem raka


            • dzika_monika Re: idz do poradni 13.08.08, 17:00
              > Gdzie jest napisane że alkoholizm się dziedziczy?

              statystyka tak mówi
              wzorce sie odtwarza
          • nina.net rarely 11.08.08, 16:46
            tak samo moja teściowa mówiła abym zasięgnęła fachowej pomocy.
            Mieszkamy z teściami pod jednym dachem także wcale nie muszę jej
            mówić jak sprawa wygląda bo sama sporo widzi. Nawet dziś powiedziała
            mi, że dziwi się iż jej syn potrafi się tak zachowywać. Niczego mu
            przecież nie brakuje. Prowadzi własną działalność, która przynosi
            niezły dochód. Ma żonę która jest mu oddana i wierna. Na której może
            polegać w każdej sytuacji. Teściowa stwierdziła, że widocznie za
            wszelką cenę chcę zwrócić na siebie uwagę i szuka akceptacji u
            innych. Próbuje innym zaimponować np. stawianie piwka kumplom ...
            tylko że on nie widzi w tym nic złego. Nie zdaje sobie sprawy z
            tego, że to odbija się na naszym małżeństwie
            • rakiyaa Re: rarely 12.08.08, 16:47
              aha no i moj ojciec wlasnie w ten sposob sie rozpil...chcial
              nadrobic niska samoocene...pochodzil z biednej rodziny a studiowal z
              dziecmi ministrow,czul sie gorszy ale jak wypil to juz sie czul
              kims...
      • dzika_monika Re: Czy Wasi mężowie również ... 13.08.08, 16:59
        a że po rodzinie alkocholizm się ciągnie to wiadomo tata pił to synek też będzie
        miał ciąg
    • figgin1 Re: Czy Wasi mężowie również ... 11.08.08, 14:19
      Jesteś szoferem czy jak?
      • nina.net Re: Czy Wasi mężowie również ... 11.08.08, 15:03
        figgin1 napisała:

        > Jesteś szoferem czy jak?


        dobrze to ująłeś - bo właśnie tak ostatnio się czuję.
    • conena Re: Czy Wasi mężowie również ... 11.08.08, 14:24
      ja tam się chłopakowi nie dziwię - ile można do Krynicy jeździć? w kółko Krynica
      i Krynica, to rano nerwa go dopadła i masz efekt.
    • dzikoozka Re: Czy Wasi mężowie również ... 11.08.08, 14:25
      Tylko teraz nie myśl, że dziecko go zmieni. Pewnie tak się "chciał
      starać o dziecko" bo mu sie d.py zachciało :DDDD sorry za
      brutalność, na razie nie robcie sobie dzieci, bo źle mi sie widzi
      ten cały układ. Musicie sie dotrzeć, dogadać, zrozumieć i naprawdę
      oboje chcieć, dziecko to nie zabawka. Potem będziesz siedziała z
      niemowlęciem w domu a mąż bedzie uciekał od pieluch na imprezy do
      kolegów.
    • stedo Re: Czy Wasi mężowie również ... 11.08.08, 14:29
      Również!Wiele razy....
    • wacikowa Re: Czy Wasi mężowie również ... 11.08.08, 14:32
      Szkoda że się nie spakowałaś i nie wróciłaś do Taty. Spokorniał by i z
      podkulonym ogonem leciał po Ciebie. A Ty jak dziecko,łzy w oczach i czekasz aż
      przyjdzie. Też bym miała to gdzieś jak on.
    • smith78 Re: Czy Wasi mężowie również ... 12.08.08, 08:44
      Niestety alkoholizm się niejako dziedziczy, wynika to stąd że DDA ogólnie mają skłonność do różnych uzależnień i ucieczki od rzeczywistości na różne sposoby.

      Na początek proponuję: www.dda.pl/
      i gazetowe forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25314

      Faceta i siebie do psychologa, o dziecku na razie zapomnij bo możesz się w niezłe bagno teraz wpakować.
      • 5er Re: Czy Wasi mężowie również ... 12.08.08, 08:48
        smith78 napisał:

        > Niestety alkoholizm się niejako dziedziczy, wynika to stąd że DDA
        ogólnie mają
        > skłonność do różnych uzależnień i ucieczki od rzeczywistości na
        różne sposoby.
        > Na początek proponuję: www.dda.pl/
        > i gazetowe forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25314
        > Faceta i siebie do psychologa, o dziecku na razie zapomnij bo
        możesz się w niezłe bagno teraz wpakować.

        tak, dziecko to "niezłe bagno", pamiętaj że kupę sadzi. :))
        • smith78 Re: Czy Wasi mężowie również ... 12.08.08, 08:58
          To może inaczej:
          Zajdzie, urodzi. Facet ma firmę więc ona przez ciążę będzie na utrzymaniu, potem
          też zostanie w domu coby wychowywać. On się rozkręci z piciem, ona się
          współuzależni. Jest dorosła i powinna wiedzieć co robi, mnie tylko dziecka
          szkoda. Ten smutny schemat jest powielany w milionach.
    • rakiyaa Re: Czy Wasi mężowie również ... 12.08.08, 16:44
      moj ojciec jest alkocholikiem i wiem jaki moja mama miala z nim
      koszmar...Z tego co mi opowiadala to on zawsze byl alkocholikiem
      tylko ze ona tego nie dostrzegala bo nie mial jej kto tego
      nauczyc...chodzi o to ze zawsze szukal sposobow zeby sie napic i
      kazda okazja temu sprzyjala...np moja mama zrobila salatke to ojciec
      szedl po wodke no bo przeciez do salatki to sie trzeba napic...Cale
      szczescie ze mama przy nim w alkocholizm nie wpadla:)
    • l.george.l Wyszłaś za chama i alkoholika 12.08.08, 16:50
      A to raczej jest nieuleczalne. Czym prędzej składaj wniosek o rozwód, póki nie
      jesteś w ciąży.
    • cala_w_kwiatkach Re: Czy Wasi mężowie również ... 12.08.08, 16:51
      widocznie teskni za kawalerskim zyciem, kiedy to z kumplami spotykal
      sie kiedy mial na to ochote, a ty mu zaczynasz troche juz
      przeszkadzac - takie moje wnioski
      zachowanie jego przypomina zachowanie gowniarza, ktory nie dorosl do
      zwiazku a poza tym sprawia mu frajde popisywanie sie przed kolega
      widac, ze ma probemy z szancunkiem do ciebie i ja bym mu nos
      utarla ;)
      • nina.net Re: Czy Wasi mężowie również ... 13.08.08, 10:36
        cala_w_kwiatkach napisała:

        > widocznie teskni za kawalerskim zyciem, kiedy to z kumplami
        spotykal
        > sie kiedy mial na to ochote, a ty mu zaczynasz troche juz
        > przeszkadzac - takie moje wnioski
        > zachowanie jego przypomina zachowanie gowniarza, ktory nie dorosl
        do
        > zwiazku a poza tym sprawia mu frajde popisywanie sie przed kolega


        trafny wniosek. Teraz tak patrząc z boku, na jego zachowanie też
        myślę że jeszcze nie dorósł do małżeństwa ... jeszcze się nie
        wyszalał. A pamiętam jak zaproponował zaręczyny to powiedział że
        chce już się ustatkować, że już się wystarczająco wyszalał i pora na
        poważne życie ... na małżeństwo i dzieci. Ja bynajmniej na
        małżeństwo nie nalegałam. Sam ustalił datę zaręczyn i od razu chciał
        ustalić datę ślubu, bo nie chciał z nim zwlekać. Widać było że mu
        zależało. Praktycznie sam wszystko do wesela załatwił ... kelnerów,
        zespół, kamerzystę, fotografa, własnoręcznie „stół wiejski”
        przygotował. Naprawdę bardzo się zaangażował w przygotowaniach
        weselnych. A kilka dni przed ślubem dostawałam eski typu „już nie
        mogę się doczekać aż zostaniesz moją żoną”, już przed ślubem nazywał
        mnie żoną. A w dniu ślubu jak przyjechał do mnie i było
        błogosławieństwo a ja się ze wzruszenia popłakałam i spytałam czy
        będziesz dobrym mężem. A on odpowiedział że nigdy nie pożałuję, że
        wyszłam za mąż za niego. No i czasem było tak że żałowałam.
        • ada_k12 Re: Czy Wasi mężowie również ... 13.08.08, 12:11
          a moge zapytac ile macie lat, ty i maz oraz jak dlugo jestescie juz razem?
          • ursyda Re: Czy Wasi mężowie również ... 13.08.08, 15:15
            i co to do cholery jest to SB???
            • smith78 Re: Czy Wasi mężowie również ... 14.08.08, 09:18
              Hmm, jak facet pisze SB to ma na myśli sound blastera.
              Jeśli kobieta pisze SB to pewnie usłyszała że ktoś mówi o cb radio.
    • very_berry Re: Czy Wasi mężowie również ... 13.08.08, 16:27
      No to ja pojade z grubej rury, czyli to co dokladnie o tym mysle.
      Po pierwsze, Twoj maz ma kompleksy i chce pokazac swym znajomym jaki z niego
      maczo, w domu pewnie by sie tak nie zachowal ale przy kumplach trzeba pokazac
      kto jest panem.
      po drugie, chyba lepiej czuje sie w wiekszym gronie (otoczeniu kumpli) niz tylko
      z Toba.
      po trzecie, puszczasz go sama na te piwa? Bo z tego co przeczytalam to raczej
      idziesz za nim jak "ogon" ;) (no chyba ze tamci koledzy tez przyprowadzaja
      zony). ale jesli nie, to Twoj facet odgrywa samca zeby "sobie zrekompensowac" to
      ze jako jedyny przyszedl z zona, by kumple nie pomysleli ze "sama bys go nie
      puscila"
      wiem ze to brzmi jak powody 16latka, ale coz... Ich sporo takich;)

      Na Twoim miejscu pogadalabym z nim w domu, zapytala Go czemu przy kolegach jest
      inny a przy Tobie inny...
      I nie starala sie o dziecko tak dlugo, jak sprawa/konflikt sie nie wyjasni.
      • pan_i_wladca_mx Re: Czy Wasi mężowie również ... 13.08.08, 17:02
        .. a lod sie zmarnowal, mam nadzieje ze nie byl toffi, nie przezylabym.
    • cloclo80 Re: Czy Wasi mężowie również ... 15.08.08, 00:06
      Znowu troll.
      Niech pije, niech bije byle by był.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja